Dodaj do ulubionych

A ja chce ustawioną kobietę

20.11.07, 13:36
Jestem doć bogatym młodym facetem, prowadzę rodzinną firmę, i moze
to jest przykre dla wielu kobiet co napiszę, ale chcę założyć
szcześliwą rodzinę, mieć dzieci, i szukam kobiety ale takiej która
moze mi zapewnić poczucie bezpieczeństwa, czyli zamożnej. Zbyt wiele
widziałem zwiazków bogaty facet - dziewczyna biedna, by w to wejść,
nawet jeśli była między nimi miłość to później upadała przez
pieniadze. Nie wiem jak to pogodzić wszystko. A tak jest prosta
sprawa, oboje jesteśmy bogaci nikt nie liczy na niczyje pieniądze,
mozemy razem się rozwijać, wspierać. Wiec niestety dziewczynom
niezaradnym życiowo, zawsze odmawiałem. Nie oczkeuję milionów, po
prostu żeby dziewczyna miała dobre auto markowe, duze mieszkanie
własne w dobrej dzielnicy, jakąś działkę, to mi wystarczy.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:39
      mieszkanie w nie najgorszej dzielnicy jest.
      nie mam auta markowego, ale zamierzam mieć i systematycznie ciułam
      na nie. czy to się liczy? :)

      masz jakieś wymagania odnośnie miesiącznego poziomu wpływów na
      konto? :>
      • kr_ka_11 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:42
        kitek, maluch to też marka ;) do jutra coś się znajdzie.. może laskawca poczeka :D
      • evula Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:46
        Kitku, ale nie napisalas jakiej wielkosci to mieszkanie. Jak małe to
        jesteś bez szans:-))
      • xtrin Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 18:24
        Nie masz działki, więc chyba odpadasz. ;)
        • kitek_maly Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 23:21
          ehh rzeczywiście. źle zrozumiałam. myślałam, że witek pisał o tym,
          że mieszkanie lub działka - wymiennie. ;(

          na samochód dopiero ciułam, działki brak - odpadam w przedbiegach.
    • evula Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:45
      Uuuu szczery facet do granic, ale aż zabolała ta szczerość. No cóż,
      życie nie jest usłane różami przynajmniej nie dla wszystkich:-)
      Ja też chcę faceta zaradnego życiowo - nie z milionami, ale, żeby
      mógł zapewnić mi to i owo. Nie wiem co rozumiesz poprzez markowe
      auto? Mam corse (chyba markowa, bo opel to marka:-))) i mieszkanie,
      niestety małe i nie w dobrej BOGATEJ dzielnicy, za to nowe i własne.
      Działki nie mam, ale ból!!:-))) Acha, zarabiam sama na siebie i jest
      mi dobrze. Zatem życzę udanych łowów, poszukiwań, jakkolwiek by to
      nazwać:-)

    • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:45
      ok szanujemy twoje podejście
      ale jak dla mnie to jestes troche zdziewiczały...:)
      zawsze faceci dla samych siebie chcą sobie jak i swojej kobiecie
      stworzyc najlepsze warunki, zeby to on był tego sprawcą...
      Weź poduwage tez to że różne sa możliwości życiowe niektórych osób,
      nie wszyscy dostają działki i samochody na urodziny od rodziców...
      Ciekawe kogo byś wybrał czy ustawioną wiedźmę czy normalnego
      rozwijającego się anioła który potrzebuje czasu żeby do czegos sama
      dojśc a nie za pomoca rodziców....

    • prom_do_szwecji Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:48
      mam własne mieszkanie w dobrej dzielnicy, dom pod Warszawą, niezłą
      prace, wysoką pensję, mam też samochód i wiesz co, za cholere bym
      nie chciała takiego buca jak ty. jak sie jest ustawioną dziewczyną
      to od faceta wymaga sie czegoś w głowie ;)
      • cloclo80 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 19:37
        prom_do_szwecji napisała:

        > mam własne mieszkanie w dobrej dzielnicy, dom pod Warszawą, niezłą
        > prace, wysoką pensję, mam też samochód i wiesz co, za cholere bym
        > nie chciała takiego buca jak ty. jak sie jest ustawioną dziewczyną
        > to od faceta wymaga sie czegoś w głowie ;)

        ???
        Przeważnie masz wymagania co do zawartości spodni. Skąd nagle głowa?
      • wielorak Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 15:34
        piękna prowokacja a jeżeli są tacy mężczyźni jak autor to doskonale rozumie a
        kobiety, które krytykują tutaj owe pomysły uważam za egoistki i matrony, które
        patrzą tylko na siebie. tak jak się utarło- kobiety to materialistki
    • funny_game Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:50
      Twój wybór i nic mi do niego.
      Tylko przemyśl sprawę dzieci: same sie wychowają, jak oboje będziecie tylko kasę
      trzaskać w trakcie ich (dzieci) dorastania?
    • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:57
      > Jestem doć bogatym młodym facetem, prowadzę rodzinną firmę, i moze
      > to jest przykre

      To nie jest przykre, to jest c.i.u.l.o.w.e. Nie odróżniasz
      prawdziwego życia od pieniędzy koleś. Ja robie interesy z takimi jak
      ty i jest mi wstyd, że takie badziewie jak ty chodzi po naszej
      pięknej ziemi.
      • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 13:59
        no własnie zaden to sukces prowadzić rodzinny biznes
        a nawet uczy złych nawyków.....
        i jescze takie wymagania....
        • prom_do_szwecji Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:02
          bo jak sie coś dostało za darmo a nie zapracowało, to się od
          dobrobytu w d.... przewraca ;)
          • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:07
            Z czego wnosisz że sie "dostało"? Rodzina firma nie oznacza że
            ojciec ją założył, nie sądzisz?
        • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:07
          butterflymk napisała:

          > no własnie zaden to sukces prowadzić rodzinny biznes
          > a nawet uczy złych nawyków.....
          > i jescze takie wymagania....

          Wiesz, żeby osiągnąć sukces, trzeba być twardym, ale to nie znaczy
          że trzeba być płaskim jak talerz do drugiego dania.
    • kadfael Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:09
      Ja nie rozumiem, co się czepiacie chłopaka. Jak pojawił sie post, że
      dziewczyna szuka zamoznego faceta, to wiekszość ją poparła.
      W końcu mamy to równouprawnienie, czy nie? :D
      • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:12
        Mam konkretne wymagania to źle? Nie interesuje mnie kobieta z
        jakiegoś zaścianka Polski, która chce sobie w stolicy mete znaleźć.
        • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:16
          No dobra i co dalej? Tzn. po co nam to opowiadasz? Szukasz tutaj tej
          dziewczyny czy o co chodzi?
        • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:17
          ponosi Cię kolego...
          dlaczego kobieta która nie ma audi A6 od razu jest w/g Ciebie
          wrzucana do worka szukających mety w stolicy?
          Chłopaku... jestes zagubiony...
          co ty gadasz w ogóle?
          która wartościowa kobieta by chciała miec takiego typa?

          • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:22
            butterflymk napisała:

            > ponosi Cię kolego...
            > dlaczego kobieta która nie ma audi A6 od razu jest w/g Ciebie
            > wrzucana do worka szukających mety w stolicy?
            > Chłopaku... jestes zagubiony...
            > co ty gadasz w ogóle?
            > która wartościowa kobieta by chciała miec takiego typa?
            >

            przeciez on nie szuka wartosciowej tylko ustawionej:P
            • lupus76 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:23
              chinaska napisała:

              >
              > przeciez on nie szuka wartosciowej tylko ustawionej:P

              Potraktuj wartościową literalnie, a nie metaforycznie :>
            • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:30
              a krzyz mu na droge tylko niech mi w moją nie wchodzi
              bo ja jestem i ustawiona i wartościowa .... :p
              • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:49
                butterflymk napisała:

                > a krzyz mu na droge tylko niech mi w moją nie wchodzi
                > bo ja jestem i ustawiona i wartościowa .... :p


                On nie szuka wartościowej, tylko kasiastej:) Nie miałabyś szans:)
        • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:18
          witek115 napisał:

          > Mam konkretne wymagania to źle? Nie interesuje mnie kobieta z
          > jakiegoś zaścianka Polski, która chce sobie w stolicy mete znaleźć.

          Dlaczego do stolicy przyjeżdżają ze wsi takie buraki taki jak ty?
          • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:26
            I tu sie mylisz.Moja rodzina mieszka tu w zasadzie od
            zawsze.Poczuleś sie urażony?
            Problemem jest mentalność kobiet z malych wiosek.Nie ma co ukrywać
            że wyrwanie sie z takiego miejsca jest celem samym w sobie.Nie
            dziwie sie i nie potępiam.Nie chce poprostu by jakiś bluszcz z
            Pcimia /sorry Pcim/ owinąl sie wokol mnie tylko dlatego że da mu to
            szanse na rzucenie kotwicy.Gdy dziewczyna ma swoje srodki i
            mieszkanie jest poprostu bardziej wiarygodna, a przynajmniej sila
            jej uczucia.
            • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:31
              A czy Ty nie znasz odpowiednich kobiet w bliższym lub dalszym
              środowisku?? Nie wiem, ze szkoły, jednej czy drugiej???
            • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:37
              witek115 napisał:

              > I tu sie mylisz.Moja rodzina mieszka tu w zasadzie od
              > zawsze.Poczuleś sie urażony?


              Ja urażony? haha. Ja po prostu mam dobre zadnie o rodowitych
              mieszkańcach Waraszawy. Ale i tu są wyjątki:)


              > Problemem jest mentalność kobiet z malych wiosek.Nie ma co ukrywać
              > że wyrwanie sie z takiego miejsca jest celem samym w sobie.Nie
              > dziwie sie i nie potępiam.Nie chce poprostu by jakiś bluszcz z
              > Pcimia /sorry Pcim/ owinąl sie wokol mnie tylko dlatego że da mu
              to
              > szanse na rzucenie kotwicy.Gdy dziewczyna ma swoje srodki i
              > mieszkanie jest poprostu bardziej wiarygodna, a przynajmniej sila
              > jej uczucia.



              Jak ty rekrutujesz pracowników, jeśli ty nawet lasek nie rozróżniasz
              między sobą.
              Dla niektórych ludzi wszyscy murzyni mają takie same twarze. Dla
              ciebie też?
      • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:14
        kadfael napisała:

        > Ja nie rozumiem, co się czepiacie chłopaka. Jak pojawił sie post,
        że
        > dziewczyna szuka zamoznego faceta, to wiekszość ją poparła.
        > W końcu mamy to równouprawnienie, czy nie? :D


        Może trzeba ich skontaktować ze sobą i zrobić ślub na forum:)
        Ale obawiam się, że ona miała za mało kasy dla tego gościa tutaj.
      • kr_ka_11 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:15
        no bo zal patrzec ze tak sobie target ogranicza.. jak juz ktos dzialki nie ma to
        odpada w przedbiegach? :> ehhh jakie to zycie niesprawiedliwe ;P
        • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:17
          kr_ka_11 napisała:

          > no bo zal patrzec ze tak sobie target ogranicza.. jak juz ktos
          dzialki nie ma t
          > o
          > odpada w przedbiegach? :> ehhh jakie to zycie niesprawiedliwe ;P

          aaaaaby. okazyjnie pilnie dzialkę kupię?;)
        • nuova Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:24
          kr_ka_11 napisała:

          > no bo zal patrzec ze tak sobie target ogranicza.. jak juz ktos dzialki nie ma t
          > o
          > odpada w przedbiegach? :> ehhh jakie to zycie niesprawiedliwe ;P

          a może chodziło mu o inną działkę ;DD (?!)
      • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:20
        Chciałam napisać dokładnie to samo.
        Oczekiwania jak oczekiwania. Albo się je spełnia albo nie.
        I z obserwacji powiem, ze nie jest to odosobnione. Często ludzie się
        parują właśnie według takiego klucza.
        Ich prawo.
    • nuova Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:18
      a jak długo mógłbyś poczekać: 20 lat czy wiecej? ;)
      • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:30
        Widze ze Panie temat boli.
        Dlaczego? Większość z was jest dorosła a nadal siedzicie z rodzicami
        w domku i tylko szukacie naiwnego ktory wezmie was pod swoje
        skrzydła?To wasze podejscie jest nieuczciwe.
        • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:33
          o tak strasznie mnie zabolało owszem ale twoje podejście do zycia.
          wole siedziec w domu z rodzicami niz z Tobą i mieć na czole wypisany
          inwentaż i życ w strachu że pojawi sie bogatsza ...:p
          • lupus76 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:35
            butterflymk napisała:

            > o tak strasznie mnie zabolało owszem ale twoje podejście do zycia.
            > wole siedziec w domu z rodzicami niz z Tobą i mieć na czole
            wypisany
            > inwentaż i życ w strachu że pojawi sie bogatsza ...:p

            A teraz Motylku - jak ja uwielbiam być cynikiem - popatrz co pisałas
            w watku o tym, ze babka chce ustawionego faceta. Skoreluj ze sobą
            wypowiedzi i wyciągnij wnioski ;)
            • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:42
              no jasne że wiem, przeciez to zupełnie inna sytuacja...
              facet chce babke a kobieta chce faceta ustawionego
              facetowi sie nic nie stanie jak popracuje na kobietę
              kobieta i tak to bardziej doceni i tak się poswięci facetowi...
              a poza tym autor mnie denerwuje i moze jestem troche złośliwa
              bo jak mi pisze że kobieta która nie ma samochodu i działki to chce
              w warszawie mete znaleźć to trochę mnie to razi...
              a babki moze i szukają facetów z kasą ale az takie bezczelne nie sa//
          • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:38
            Wystarczy tylko w stół uderzyć....Smutne.Jasne siedź zamiast zająć
            sie swoim rozwojem i samodzielnością.Mama i tata jesc dadza a potem
            moze jakis frajer z mieszkankiem sie trafi.
            • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:44
              słoma Ci z butów wystaje kolego
              i nie życze sobie takich textów do mojej osoby bo nic
              o mnie nie wiesz..
        • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:37
          witek115 napisał:

          > Widze ze Panie temat boli.
          > Dlaczego? Większość z was jest dorosła a nadal siedzicie z
          rodzicami
          > w domku i tylko szukacie naiwnego ktory wezmie was pod swoje
          > skrzydła?To wasze podejscie jest nieuczciwe.

          Witek nie dosyc ze sam jest ustawiony i szuka ustawionej to jeszcze
          wie z kim mieszkamy i ile mamy na koncie...No i do czego
          potrzebujemy mezczyzny. Drogi Witku, ja bym Cie z bledu wyprowadzila
          ale obawiam sie ze Ty mozesz nie zrozumiec.
          • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:40
            To nie wiesz do czego potrzebny jest mężczyzna? Cnotka ...;) No coż,
            nie bede cie uswiadamial.Ale skoro myslalas że do zapewnienia Ci
            kąta i kasy to sie obudź.
            • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:41
              witek115 napisał:

              > To nie wiesz do czego potrzebny jest mężczyzna? Cnotka ...;) No
              coż,
              > nie bede cie uswiadamial.Ale skoro myslalas że do zapewnienia Ci
              > kąta i kasy to sie obudź.

              hehehe
              Jak ladnie sie pograzyles. Ustawiony ale nawet czytac ze
              zrozumieniem nie potrafi...Witku, przeznacz tę kasę na jakies
              ksiazki moze? Mądre?;)
              • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:58
                Zamiast sie frustrować poprostu przyznaj z potrzebujesz wsparcia
                finansowego od faceta.To nic zlego , mozna miec i takie
                podejscie.Wielu facetow czuje sie pewniej w sytaucji gdy wie ze ich
                kobieta mieszka w ICH mieszkaniu, czerpie z ICH konta.Kwestia
                dopasowania potrzeb i oczekiwań.
                Ja akurat takiej nie chce, mam do tego prawo.
                • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:05
                  witek115 napisał:

                  > Zamiast sie frustrować poprostu przyznaj z potrzebujesz wsparcia
                  > finansowego od faceta.To nic zlego , mozna miec i takie
                  > podejscie.Wielu facetow czuje sie pewniej w sytaucji gdy wie ze
                  ich
                  > kobieta mieszka w ICH mieszkaniu, czerpie z ICH konta.Kwestia
                  > dopasowania potrzeb i oczekiwań.
                  > Ja akurat takiej nie chce, mam do tego prawo.

                  Ja nie jestem sfrutrowana. Nie wiem skad ten wniosek. A Ty musisz
                  zrozumiec ze nie wszystkie kobiety sa takie jak te z ktorymi miales
                  okazje sie spotykac. Ja nie wiem, moze to wina malej inteligencji i
                  stąd taki a nie inny target do ciebie lgnal? Bo trzeba byc naprawde
                  ograniczonym zeby sądzic ze kazda kobieta ma ochote uwiesic sie na
                  ramieniu mezczyzny i tylko czerpac z jego dóbr. Zadna mądra kobieta
                  sie tak nie zachowuje. Bo niezaleznosc to jedna z cenniejszych rzecz
                  jakie czlowiek posiada.
                  I nie wmawiaj mi ze chce zeby facet mnie utrzymywal bo nic o mnie
                  nie wiesz. I tak sie sklada ze facet nie musi mnie utrzymywac.
        • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:43
          witek115 napisał:

          > Widze ze Panie temat boli.
          > Dlaczego? Większość z was jest dorosła a nadal siedzicie z
          rodzicami
          > w domku i tylko szukacie naiwnego ktory wezmie was


          Naiwna, to Ciebie weźmie:) Albo taka kuta na 4 łapy i ani piśniesz
          złotko:)
        • nuova Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:36
          witek115 napisał:

          > Widze ze Panie temat boli.
          > Dlaczego? Większość z was jest dorosła a nadal siedzicie z rodzicami
          > w domku i tylko szukacie naiwnego ktory wezmie was pod swoje
          > skrzydła?To wasze podejscie jest nieuczciwe.

          b ręka od klikania na Twoje posty.
          Koniec.
          n/t
    • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:42
      A tak w ogóle to o co w tym momencie chodzi? Że nie możesz takiej
      znaleźć, że rzucają się na Ciebie takie bez kasy, czy też może jest
      to swego rodzaju oferta. Sprecyzuj.
      • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:52
        Wbrew wyciąganym tu wnioskom mam podejście dość
        idealistyczne.Interesuje mnie związek dobry i oparty na partnerstwie.
        Dlatego chce kobiete niezależna w każdej sferze, także finansowo i
        lokalowo.

        Spotkałem takie... ale nie zrodziło sie uczucie, spotkalem też wiele
        takich, ktore nic nie miały i zanim chciały sie zaangażować były
        bardzo zainteresowane czy; mieszkanie jest moje, czy mam inne
        nieruchomości i jak szybko moga sie wyprowadzić z akademika lub
        rodzicow do mnie.

        Kobieta niesamodzielna ma to do siebie ze na zwiazek patrzy mimo
        woli przez pryzmat "ustawienia sie" i "usamodzielnienia" poprzez
        mężczyzne ktory juz jest niezależny i to własnie chce wyeliminować.
        • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:00
          Nie wiem ile masz lat. Ale jakieś dziwne te dziewczyny poznajesz.
          A gdzie poznajesz???
        • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:02
          witek115 napisał:

          > Wbrew wyciąganym tu wnioskom mam podejście dość
          > idealistyczne.Interesuje mnie związek dobry i oparty na
          partnerstwie.
          > Dlatego chce kobiete niezależna w każdej sferze, także finansowo i
          > lokalowo.
          >
          > Spotkałem takie... ale nie zrodziło sie uczucie


          ...Bo były od Ciebie mądrzejsze. Zdarza się. (Ja takie lubię, ale to
          rzecz gustu:)


          > Kobieta niesamodzielna ma to do siebie ze na zwiazek patrzy mimo
          > woli przez pryzmat "ustawienia sie" i "usamodzielnienia" poprzez
          > mężczyzne ktory juz jest niezależny i to własnie chce wyeliminować



          A powiedz mi tak jak facet facetowi przy piwie: Do czego my qrwa
          jesteśmy na tym świecie? :)

          A może Ty głosujesz na PIS i masz paranoję na punkcie kobiet?
        • messina Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 23:16
          Co za, doprawdy, prostota umysłowa. Wydaje ci się, że jak spotkasz taką z kasą,
          mieszkaniem, furką i czym tam jeszcze, to daje ci to gwarancję czegokolwiek? A
          jak dostałam wszystko od tatusia? Spod Pcimia, bo i tam sa bogaci tatusiowie?
          Nie lepiej użyć mózgu i POZNAĆ kobietę, czy jest typem bluszcza, czego od życia
          chce, jakie ma zasady itp.co zresztą wydaje mi się standardem inteligentnego
          człowieka przed ślubem. Znam osobiście laskę, (bardzo młodą) która na rozwodzie
          wywalczyła sobie sporą kasę i nieruchomości także, i szybko złowiła następnego
          karasia, swoje dobra ulokowała korzystnie i ciągnie teraz z niego, aż świszczy.
    • evula Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 14:58
      Ej kobietki, wyluzujmy! Nie atakujmy tak Witka. Każdy ma prawo
      wyboru. Lepiej jak jest szczery i wie czego chce, niż ma udawać
      kogoś kim nie jest, wybrać kobietę nie na takim poziomie jakby sobie
      życzył, a potem chodzić nabuzowanym i sfrustrowanym. To jest jego
      prawo wyboru! I z jednej strony mu się nie dziwię. Ja też bym nie
      chciała faceta, który np. w wieku 30 lat mieszka z rodzicami i liczy
      na to, że jakaś panna go stamtąd wyciągnie, zapewni wikt, kasę i
      dobrobyt.
      Z drugiej strony, Witku, Ty też za bardzo atakujesz, z Twojego postu
      przebija desperacja. Mam wrażenie, że jesteś juz po kilku takich
      nieudanych związkach i postanowiłeś wreszcie wyłożyć kawę na ławę.
      Trzeba troszkę łagodniej podchodzić do tego typu spraw, zachowywać
      się jak dżentelmen, a nie jak roszczeniowiec. I przede wszystkim być
      cierpliwym, czego z pewnością bardzo Ci brakuje. Zyczę powodzenia.
    • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:12
      Powiedzmy sobie od początku - firma rodzinna. Założyłem 5 lat temu
      firmę, i zatrudniłem w niej między innymi swoją rodzinę, mi się
      udało więc pomagam jak mogę tym, których kocham. Warszawiakiem
      jestem z dziada pradziada. Markowy samochód dla mnie, to minimum
      audi a3, mercedes A, BMW 3-a, dobra dzielnica to mokotów, albo
      luksusowe rejony żoliborza, a zresztą w każdej dzielnicy są enklawy
      luksusu. Sam byłem w związkach z dziewczynami których jedyną ambicją
      w życiu była pójść na imprezę, i to mnie nie interesuje. Lubie
      zaradne dziewczyny, które potrafia zająć się swoim życiem i tego
      wyrazem jest sukces materialny. A nie kobiety które mieszkają z
      rodzicami i są nieudacznikami zyciowymi, i marzą tylk oo pieniądzach
      faceta.

      Czemu ja mam pracowac na kobietę? mi chodzi o miłość, nie o
      prostytutkę. Gdyby mnie to interesowało poszedłbym do agencji, a ja
      chcę miłości, rodziny i dzieci. Chce po prostu dojrzałą
      emocjonalnie, kochającą zamożną kobietę, a nie kogoś dla kogo
      jedynym celem w życiu jest ubrać się ładnie, takie osoby moim
      zdaniem sa puste wewnętrznie.
      • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:15
        Po pierwsze, nie powiedziałeś dalej ile masz lat. Po drugie chyba
        zbyt pochopnie szufladkujesz kobiety. To, że nie ma ptrzez Ciebie
        wymienionego samochodu, jeszcze nie znaczy, ze chce się uwiesić na
        Twoim portfelu.
        • agaoki Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:22
          drogi witku, widzę, że znasz siebie na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że żadna
          kobieta nie mogłaby cię pokochać, a jedynie polecieć na twoją kasę i owinąć cię
          jak bluszcz. to bardzo dobrze, że jesteś tego świadomy.
        • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:28
          Napsiałem w głównym poście, mam 28 lat.
      • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:28
        I jeszcze jedno - mówicie ze jestem pusty. Czemu mnie tak oceniacie?
        bo nie chcę płacić za kobietę? jak się szanuje kobiete to się za nią
        nie płaci, płąci się tylko prostytutce. Pragne czystej miłości, a
        taka jest możliwa tylko wtedy, gdy nie ma międyz nami problemu
        pieniędzy, nie lubie też zakompleksionych facetów którzy kupują
        sobie przychylność kobiety prezentami, chce być kochany za swoja
        osobowość, duszę, a nie za to że mam niezły majątek. Chce kochać i
        byc kochanym. Powiem wam przykład. Byłem z dziewczyną, biedną, 2
        lata. Jej mama, miala miec bardzo drogą operację w USA. Za 80
        tysięcy USD. kochałem moją kobietę więc zastawiłem firmę, samochody,
        i zdobyłem te pieniądze. Mama się wyleczyła, a ja zbankrutowałem.
        Dziewczyna momentalnie mnie opuściła, jakimś cudem wyzebrałem wręcz
        na kolanach w banku kredyt, i stanąłem na nogi. Błagałem mame
        dziewczyny i jej rodzinę żeby wzięli kredyt, i mi nawet w ratach
        spłacali, byłem na dnie, tata dziewczyny zrzucił mnie ze schodów,
        kwitów na danie tych pieniędzy nie miałem. Gdy moja kobieta miała
        problem, zaryzykowałem wszystko dla niej, gdy ja byłem na dnie, nie
        chcieli mnie znać. 3 miesiące temu zgłosiła się do mnie
        dziewczyna,ze kocha i chce wrócić.
        • agaoki Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:39
          po prostu masz złe doświadczenia i uraz.
          nie wszystkie biedne kobiety są takie. powiem inaczej - większość nie jest taka.
          a to, że kobieta jest bogata, nie oznacza, że nie jest pazerna i że nie zrobi ci
          tego samego, co tamta. wycycka cię i rzuci.
      • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:35

        >...Chce po prostu dojrzałą
        > emocjonalnie, kochającą zamożną kobietę



        Wiesz ja też takie lubię. Ale obaj mamy problem, który nazywa się
        statystyka. Takich lasek prawie nie ma:)
    • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:52
      Żeby było jasne - to że mi się powiodło to łut szcześcia, i moja
      praca oczywiscie, ale głównie szczeście. Te 80 tys USD to pikuś z
      tym co zarobiłem później , w sumie dzięki temu się wybiłem gdyż
      będąc w desperacji, zainwetsowałem wszystkie kredyty w jeden punkt,
      trafił się boom na materiały które ja oferowałem a główny dostawca
      na Polskę to mój przyjaciel więc wstrzeliłem się idealnie. To za co
      siebie jednak podziwiam to to, że na poczatku nie dojadałem, tylko
      pracowałem żeby się wybić, i udało się. Więc jak mam szanowac
      kobietę która siedzi u rodziców i czeka na księcia z bajki? mam jej
      dawać pieniądze? ona u rodziców w ciepełku, ja o 4 nad ranem na
      bazarze w mrozie sprzedawałem. I teraz znak równości, co moje to i
      jej? a z jakiej racji?
      • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:56
        Może kup sobie na razie psa. Bo jeżeli tak to chcesz traktować to
        będzie problem. Albo intercyza i sublokatorka.
      • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 15:58
        > praca oczywiscie, ale głównie szczeście. Te 80 tys USD to pikuś z
        > tym co zarobiłem później


        Zrobisz intercyzę i po sprawie. Ale najpierw Cię obrabują przyjezdni
        z Pruszkowa i Wołomina:) Już wiedzą ile masz.
      • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:03
        Ja po prostu chcę poczucia bezpieczeństwa, równości, i chodzi mi
        tylko o miłość do końca życia. I tego nie da mi biedna dziewczyna,
        bo wcześniej czy później zaczną się schody z pieniędzmi, to
        nieuniknione. Każda dziewczyna mówi że nie chodzi o pieniądze, a co
        później, jaks ię zakochamy? będziemy szli w sklepie jakimś, ja mamw
        portfelu zawsze ze sobą po kilka tysięcy gotówką a ona zacznie
        narzekac że nie ma sukienki, i co, mam jej odmówić? a jak odmówie,
        depresja i brak przytulania i sexu, gdy kupie sukienkę radość i
        szczęście - tego własnie nie chcę.
        • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:07
          Intercyza i sublokatorka :) wariactwo - nie - po prostu zaradna
          życiowo kobieta, i nie trzeba sępić, robić intercyz itd. tylko
          normalnie żyć i sie kochać. Co do Pruszkowa, to już próbowano, nie
          dałem się zastraszyć i siedzą byczki w więzieniu, a ja mam święty
          spokój.
        • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:08
          o boszzz to niech chodzi na golasa ;p
          nie sprawia ci przyjemności uszczęsliwiania innej osoby? twojej
          kobiety?
          nawet jakby ona miała plik banknotów to nie chciałbys ty jej kupic
          tej szmaty jako zwyczajny gest od faceta któremu zalezy na uśmiechu
          swojej kobiety?
          dziwny jesteś... współczuję bo twój związek będzie kanciasty, i
          oschły i każdy będzie każdemu zaglądał do kieszeni, zwiarujesz bo
          zacznie ci się wydawac że twoja kobieta cie okrada jeszce..
          brrrrr...
          • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:12
            A to ukochana kobieta nie uśmiecha się przy kwiatach, albo odręcznie
            napsianym wierszu, czy przy wyrażeniu swojej miłości? czy musze
            koniecznie coś kupować by moja kobieta sie uśmiechnęła? czy dla
            Ciebie miłośc to tylko kupowanie za pieniądze prezentów? żal mi
            Ciebie i Twojej ",miłości"
            • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:13
              Tak, wierszyk jest najlepszy!!!

              A co jak nie lubi poezji??? Pomyslałeś o tym???
            • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:23
              alez masz rację jesli chodzi o kwiaty czy wiersze
              ale czy to nie jest tak że kobieta nie powinna dostawac od faceta
              na odwrót tez oczywiście, czegos co jej sie podoba...
              nie byłoby ci miło jakbys któregos dnia pokazał swojej kaobiecie na
              wystawie cos co ci się podoba a ona na nastepny dzień czy przy
              okazji by co to sprezentowała?
            • jolka.mariolka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 11:07
              to mnie ubawiles, po cholere Ci ta kasa? skoro szczescie daje ci
              odrecznie napisany wierszyk? po co pytam? bo nie rozumie. w zyciu
              nie liczy sie kasa, wiec o co chodzi z tym mieszkaniem i samochodem?
        • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:08
          > Ja po prostu chcę poczucia bezpieczeństwa, równości, i chodzi mi
          > tylko o miłość do końca życia. I tego nie da mi biedna dziewczyna,


          Znajmy daje swojej 50 kawałków. Starcza jej to na tydzień. Bardzo
          się kochają już 25 lat.
        • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:09
          Dobra, uż daj se na wstrzymanie bo się pogrążasz.
          Do pewnego momentu to było wiarygodne, ale przeginasz już.

          A te problemy z kasą to głównie Ty masz.
    • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:11
      jakbys powiedział że cenisz w kobiecie jej rozwój, chęc kariery,
      kształcenia, samodzielne dochodzenie do czegos w życiu itp
      to ok
      ale Ty wprost mówisz że ma miec hajs, bo inaczej to wieśniara
      szukająca mety u Ciebie i nie kupisz jej sukienki bo masz plik
      banknotów w kieszeni a ona śpi i je i rodziców i h..u..j... :D
      niesamowite
      • mala_mee Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:12
        ch.u.j
      • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:16
        Własnie to dokładnie cenię w kobiecie, ale musi też coś mieć już
        osiągniete, znam wiele osób które mówią co one to nie robią i czego
        to nie chcą, jednakze nic z tego nie wynika. Nigdy nie nazwałem
        kobiety per wiesniara, i nie chcę jej kasy. Chcę by miała pieniadze
        po to, bym wiedział że nie zalezy jej na moich. Prosze, czytaj ze
        zrozumieniem i nie wpychaj mi w usta wulgarnych określeń, by samą
        siebie zdopingować do jakiejś złości na mnie. Domyślam się ze
        mieszkasz z rodzicami?
        • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:21
          życzę powodzenia i duży kominek sobie spraw żeby sie grzac w te
          zimne noce, bo nawet jak znajdziesz kobietę twojego pokroju oboje
          zamarzniecie :p
          i nie martw sie gdzie ja mieszkam bo naprawdę nie dogadamy sie
          raczej w tych kwestiach. Ja mam inne problemy niz wymagania bogatego
          partnera.
          • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:26
            Kominek mam, gazowy niestety a nie na drewno :)
            • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:30
              witek115 napisał:

              > Kominek mam, gazowy niestety a nie na drewno :)


              Nawet kominek masz nieprawdziwy:)
            • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:33
              dlamnie jesteś rozpuszczonym dzieciakiem z sąsiedztwa ;)
              bym Cie sprała i tyle.... :p
              • prom_do_szwecji Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:37
                pieszczoty????
                • butterflymk Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:39
                  no wiesz ... bo szukam nadzianego faceta :D
                  • prom_do_szwecji Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:40
                    nadzianego trzeba z buta...tak dla niepoznaki. Inaczej pomyśli, ze
                    lecisz na kase ;)
          • chinaska Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:26
            brawo butter!
            nic dodac nic ujać
          • kochamkobiety Re: A ja chce ustawioną kobietę 20.11.07, 16:28
            butterflymk napisała:

            > Ja mam inne problemy niz wymagania bogatego
            > partnera


            Nie ograniczaj się tak jak on:)
    • prom_do_szwecji tak mi przyszło do głowy 20.11.07, 16:33
      ...ze to, czy laska poleci na kasę czy nie nie zalezy od jej statusu
      materialnego. jak jest suka to chociaż spi na pieniądzach, to jak
      sie dasz - oskubie cie do zera. Nigdy nie ma sie tyle kasy, żeby nie
      chciec wiecej
      • jolanta.zielinska prom 20.11.07, 16:36
        A mnie się wydaję, że Ty się w ogóle nie znasz. No bo skąd niby
        miałabys się znać? Masz Ty chociaż działkę? Jakąś gdzieś?
        :P
        • prom_do_szwecji Re: prom 20.11.07, 16:37
          cholera, mam działke ;)))))
          ale ja zajęta :)))
          • jolanta.zielinska Re: prom 20.11.07, 16:44
            prom_do_szwecji napisała:

            > cholera, mam działke ;)))))
            > ale ja zajęta :)))

            Zwracam honor. Masz działkę więc fajna babka jesteś i wiesz co
            mówisz w takim razie;)
            btw. jak duża ta działka?:P
            • prom_do_szwecji Re: prom 20.11.07, 16:46
              równy hektar. Pod Warszawą
              zajebista jestem co????????
              • jolanta.zielinska Re: prom 20.11.07, 16:52
                prom_do_szwecji napisała:

                > równy hektar. Pod Warszawą
                > zajebista jestem co????????

                Gdybym tylko była dość bogatym facetem z rodzinną firmą odbiłabym
                Cię temu Twojemu;)
                A tak w ogóle Ty sie pilnuj. Mnie sie wydaje, że takich bogatych,
                którzy polują na laski z działkami jest więcej...Ty nie chodź sama
                wieczorami:P
                • prom_do_szwecji Re: prom 20.11.07, 16:57
                  jeżdże tylko z szoferem ;)))
      • witek115 Re: tak mi przyszło do głowy 20.11.07, 16:43
        Ok, ale jak mi wezmie tą kasę? jak uzasadni prośbe o pieniądze? poza
        tym mając bogatą kobietę mam 50% że leci na kasę, a z biedną jak
        zakosztuje dobrego życia, to wsiaknie choćby miała mocne zasady.
        Wiecie jak to jest żyć luksusowo? ja wiem, mam porównanie, byłem
        dziadem od młodości, teraz jak ide na zakupy to biorę co mi się
        podoba, nie interesuje mnie cena ani oszczędzanie, mam ładny dom,
        auta, mogę zwiedzać świat, żyję wygodnie, kabarety, teatry, piekne
        zycie, a nie walka o byt za 1500 pensji na miesiąc.
        • prom_do_szwecji Re: tak mi przyszło do głowy 20.11.07, 16:45
          wiesz, moja pensja to wielokrotność 1500 zł ;)))
        • butterflymk Re: tak mi przyszło do głowy 20.11.07, 16:46
          wiesz co, ale jestes próżny i pusty fuj.
          • witek115 Re: tak mi przyszło do głowy 20.11.07, 17:28
            Czy każdy kto ma cele w życiu i je osiaga cieżką pracą jest dla
            Ciebie próżny i pusty?
            • butterflymk Re: tak mi przyszło do głowy 21.11.07, 10:36
              nie, to szanuje w Tobie jesli rzeczywiście ciężką pracą
              doszedłeś do czegoś...
              ale akurat chodzi mi o twoje wypowiedzi odniośnie oceniania,
              wywższania się, zadartego nosa, przemądrzałości i przykrego
              wypowiadania się na temat innych.
              Wydaje ci się że ci wszytsko wolno .. bo co? bo ciężko pracujesz?
              o nie, pokora i dobre serce- tego ci brakuje.
        • jolanta.zielinska Panie Witku.... 20.11.07, 16:50
          witek115 napisał:

          > Ok, ale jak mi wezmie tą kasę?

          TĘ kasę. Tę.


          > Wiecie jak to jest żyć luksusowo?

          Co Ty. My nie wiemy. My tu wszyscy biedacy. Dlatego zupełnie bez
          sensu marnujesz tu czas. Tu ustawionej nie znajdziesz. My nie wiemy
          jak to jest żyć w luksusie.

          >ja wiem, mam porównanie, byłem
          > dziadem od młodości,

          Otóż to. To charakterystyczne dla ludzi którzy kiedyś byli biedakami
          i wychowywali się w kamienicy z jedna toaleta na piętrze. Jak potem
          im się trafi troche grosza to odstawiają takie szopki jak Ty i na
          wszystko patrzą przez pryzmat kasy.
          Ty jesteś biedniejszy niż myslisz. Całe szczęscie że stać Cię na
          psychoterapeute. Niedługo zrozumiesz, że jest Ci potrzebny...

          > teraz jak ide na zakupy to biorę co mi się
          > podoba, nie interesuje mnie cena ani oszczędzanie, mam ładny dom,
          > auta, mogę zwiedzać świat, żyję wygodnie, kabarety, teatry, piekne
          > zycie, a nie walka o byt za 1500 pensji na miesiąc.

          I co Ci po tym wszystkim? Jak mentalność żałosna?
          • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 17:25
            Mylisz się,a Twoja nienawić do ludzi bogatszych przesłania Ci
            myślenie - Moi dziadkowie walczyli w powstaniu, moi rodzice są
            starsi, niszczeni i żyjący w biedzie przez komunę, ojciec jest
            inżynierem a matka zajmuje sie ekonomia, nie chcieli nigdy być w
            partii i dlatgeo klepaliśmy biedę. Bieda, ale godna bieda. Teraz ja
            mam pieniądze, i zadbałem o rodziców bo ich szanuję za godne życie z
            zasadami ważniejszymi nawet od pieniędzy. I chcę takiej kobiety jak
            matka, honorowej, a nie lecącej na czyjś dorobek. Zastanów się zanim
            kogoś oskarżysz - stale co miesiąc wspieram kilka schronisk dla
            bezdomnych psów, wpłacam pieniądze dla chorych dzieci, np,
            współfinansowałem operację dla 4 letniej Kasi chorej na nerki, a co
            Ty robisz dla innych? dzielisz się tym co masz?
            • dzika.orchidea Re: Panie Witku.... 20.11.07, 17:53
              Tez mam duzo pieniedzy i zyje w luksusie.Przynajmniej inni tak
              uwazaja.I co?W zyciu bym nie chciala takiego faceta jak ty.
              Niech to da ci troszke do myslenia.
              A w twoje bogactwo jakos nie chce mi sie wierzyc,wybacz.I juz sie
              tak nie produkuj.
              • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 18:07
                Jasne :) nie mogę tu pisać, bo Ty tak chcesz? :)
              • agaoki Re: Panie Witku.... 22.11.07, 10:58
                naprawdę bardzo trudno cię zrozumieć.
                po pierwsze nie mogę pojąć, dlaczego zakładasz od razu, że biedna dziewczyna
                poleci tylko na twoje pieniądze? to fakt - masz fatalną osobowość, ale każda
                potwora... itd.
                po drugie mylisz pojęcia - nie każda dziewczyna, która ma mało pieniędzy jest na
                garnuszku rodziców. w naszym kraju bycie zaradnym i obrotnym nie idzie w parze z
                zarabianiem dużych pieniędzy, niestety. ty na przykład miałeś po prostu
                szczęście, jak sam napisałeś.
                po trzecie - żyjesz w luksusie, stać na drogie auta, rozrywki itp., a żałowałbyś
                kochanej kobiecie na sukienkę???
                po czwarte dziewczyna, która zarabiałaby 5tys. miesięcznie spokojnie mogłaby
                sama ze swoich pieniędzy zaspokajać swoje potrzeby typu sukienki, torebki, buty,
                kosmetyki itd. ale jak rozumiem to dla ciebie dziewczyna biedna i na żonę dla
                ciebie się nie nadaje, czy tak?
                i nie chwal się tak, że pomagasz innym, bo kiedy jest się tak bogatym, to żadna
                wielka zasługa. ja mam duuuużo mniej niż ty i muszę oszczędzać, a zawsze jak
                jest zbiórka żywności, to kupuję dużo jedzenia dla biednych. rzadko odmawiam,
                kiedy ktoś prosi mnie o pieniądze na ulicy. pomagam też mojej rodzinie jak tylko
                mogę.

                oj, zakochasz ty się kiedyś witku drogi w biednej dziewczynie, stracisz dla niej
                głowę i nawet nie będziesz się zastanawiał, tylko będziesz ją obsypywał
                prezentami i rozpieszczał. życie jest przewrotne.
                czego oczywiście nie życzę żadnej dziewczynie:))
            • serafinka1 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 18:25
              Pozbądz się tych pieniędzy a przekonasz się,że życie przy boku
              kochającej żony i dzieci jest więcej warte niż twój obecny majątek.
              • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 18:31
                To żart?:) a wykształcić dzieci, wychnać je w życie by dobrze im się
                wiodło? czemu mam z tego zrezygnować, czyżby nie można miec
                kochającej rodziny i być bogatym?
                • anette444 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 18:36
                  Nie chce mi sie czytać wszystkich postów, ale...
                  Nie grzech, panie Witku. Mogła estra23 to może i pan.
                  Pozdr.
                  • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 18:56
                    Dziękuję za zrozumienie, i pozdrawiam :)
                • serafinka1 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 18:59
                  Można,ale nie z Twoim podejściem do kobiet.Nawet jak znajdziesz
                  bogatą kobietę która Cię pokocha,to Ty i tak będziesz się
                  zastanawiał czy ona kocha Ciebie czy pieniądze (swoje i te Twoje).
                  • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:05
                    Powtórzę - po to szukam bogatej kobiety, by sie nie zastanawiać na
                    ten temat. Jak sie boisz wybuchu gazu w piecyku starym, to bierzesz
                    nowy by się nie bać, i się nie boisz, proste.
                    • blue_nights Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:11
                      Oj to chyba nad wielomam rzeczami bedziesz musial sie zastanowic.
                      Bogatej kobiety nie tak latwo poszukac.Bogatego faceta latwiej
                      znalezc niz bogata kobiete.
                      • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:43
                        Tak mi własnie mówiono gdy mówiłem ze chce być bogaty, ze nie dam
                        rady uczciwie, ale jednak jakoś dałem :) i tu też dam radę :)
                    • prom_do_szwecji Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:12
                      miłosć to nie piecyk gazowy. Mnie mój poprzedni chłopak bardzo
                      nieładnie potraktował. Obecny jak dotad jest w porządku, male mnie
                      sie cały czas kołacze po głowie mysl, ze tez mi wywinie jakiś numer.
                      To mój problem. Myśle, ze Ty masz złe doswiadczenia własnie na tle
                      finansowym i stad te wątpliwości. Ja zmieniłam faceta, ale to nie
                      jest takie proste. Uczucia i emocje nie kierują sie niestety
                      zasadami logiki
                      • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:47
                        nie znasz faceta, więc się boisz, ja w danej sprawie wiem ze ma
                        pieniądze własne więc po co jej moje? a nawet jak zechce, to ja sie
                        mogę spytac po co, skoro ma swoje.
                        • prom_do_szwecji Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:51
                          jak cę machnie nozem za Twoja kase z ubezpieczenia to sie nawet nie
                          zdazysz zapytac po co jej twoja kasa ;)))))
                          a po co? Żeby miec. Żeby poderwac sobie młode ciacho i go utrzymywac
                          na przykład???
                    • serafinka1 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:16
                      Mam nadzieję,że żony nie będziesz wymieniał na bogatszą,żeby się nie
                      bać wybuchu.
                      • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:48
                        Hhahahaha :))
                        • kochamkobiety Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:52
                          witek115 napisał:

                          > Hhahahaha

                          A z czego ten śmiech? Starą "beemkę" się wymienia na nową. Tak całkiem naturalnie:)
                    • ruda-spinka Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:37
                      Obawiam sie ze taka kobieta tak naprawde niczego Ci nie gwarantuje.
                      Przyjajmniej jezeli chodzi o zwiazek, relacje miedzyludzkie, uczucie
                      itp. Moze masz i racje ze nie bedzie chciala Twojej kasy, ale... to
                      tez nie na pewno,bo moze miec swoja a Twoja i tak chcieć ;)
                      Poza tym nie rozumie dlacego dzielisz ludzi na bogate miastowe i
                      biedne wiesniaczki.

                      • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:49
                        Dzielę, ale nie tak pogardliwie jak to opisujesz. Po prosty osoba ze
                        wsi szaleje jak widzi wielkie miasto, a do dobrego zycia tzreba
                        pieniedzy. kobieta z miasta nie glupieje widząc miasto.
                        • kochamkobiety Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:56
                          witek115 napisał:


                          > kobieta z miasta nie glupieje widząc miasto.


                          Dawno nie chodziłeś w gumiakach, bo z mózgu robi Ci się kaszanka:)
                        • prom_do_szwecji Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:56
                          ja jestem ze wsi. I jakoś nie szaleje ;)))
                • ruda-spinka Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:39
                  Można,ale bogactwo nie jest żadną gwarancja kochającej rodziny.
                  • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:49
                    Bieda takze.
                    • ruda-spinka Re: Panie Witku.... 21.11.07, 20:15
                      Zdecydowanie, ż tym, że Ty argumentujesz jakby bogactwo było tą
                      gwarancją.
                      Powinieneś się skupic na znaleziniu dobrej, kochającej i uczciwej
                      kobiety, a nie bogatej przede wszystkim.
                      Z drugiej strony pomyśl (choć to co teraz napisze jest również
                      przesadą, ale napisaną aby pokazać Ci drugą skrajność), że jeśli Ty
                      będziesz dla kobiety źródłem pieniędzy to ją do siebie przywiążesz.
                      Po za tym, bogaci z myśleniem materialnym jak Ty (bez obrazy) często
                      mają własnie materialne podejście do życia, dużo łatwiej żyją w
                      sposób konsumpcyjny,gdzie zepsuta rzecz łątwo wymienic kupując nową,
                      a więc mąż/żona dla nich to kolejna rzecz którą można wymienic jeśli
                      pojawi sie problemy, a w każdej miłości one są.
                      Jeśli więc nie będzie między wami prawdziwej miłości, to czy ona ma
                      pieniądze czy nie nic nie zmieni. Wiem co powiesz..., że przy
                      bogatej przynajmniej kasy nie straisz, ale kurde ty na małżeństwie
                      chcesz nei stracić, czy coś zyskać. Czasem trzeba zaryzykowac.
                      JEżeli zawężysz krąg potencjalnych kandydatek to możesz przegapić
                      swoją okazję.
                      Znam ludzi którzy dopiero np w okolicach 40-kilku lat poznali co to
                      znaczy prawdziwe uczucie, prawdziwa miłość i nawet jeśli nie raz
                      wiązało się to z wyrzeczeniami, czasem nawet krzywdą innych, to
                      decywoali sie na tę miłośći twierdzą, że to najlesze co ich w życiu
                      spotkało i nie żałują niczego w tym tych "kosztów
                      " które musieli ponieść. Niejednokrotnie musieli podjąc trudne
                      decyzje, skrzywdzić innych i daj spokój, ale pieniądze przy tym nic
                      nie znaczą.
                      Kto nie ryzykuje ten nie zyskuje.
                      Może miłość ma coś w spólnego z akcjami, albo kasynem - możesz wiele
                      wygrać możesz stracić. Ty nie chcesz dużo postawić widać nei chcesz
                      dużo wygrać. Wybierasz bezpieczna lokate zamiast ryzykownej
                      inwestycji licząc na duży zysk ;)




            • kochamkobiety Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:17
              witek115 napisał:

              > Mylisz się,a Twoja nienawić do ludzi bogatszych przesłania Ci
              > myślenie


              Robisz czarmy PR ludziom przy sianie. Zmień to gadanie.


              > Moi dziadkowie walczyli w powstaniu, moi rodzice są
              > starsi, niszczeni i żyjący w biedzie przez komunę, ojciec jest
              > inżynierem a matka zajmuje sie ekonomia, nie chcieli nigdy być w
              > partii i dlatgeo klepaliśmy biedę. Bieda, ale godna bieda. Teraz ja
              > mam pieniądze, i zadbałem o rodziców bo ich szanuję za godne życie z
              > zasadami ważniejszymi nawet od pieniędzy.


              Jeżeli jesteś z porządnej rodziny, to im wstydu nie rób.


              >I chcę takiej kobiety jak
              > matka, honorowej, a nie lecącej na czyjś dorobek. Zastanów się zanim
              > kogoś oskarżysz - stale co miesiąc wspieram kilka schronisk dla
              > bezdomnych psów, wpłacam pieniądze dla chorych dzieci, np,
              > współfinansowałem operację dla 4 letniej Kasi chorej na nerki, a co
              > Ty robisz dla innych? dzielisz się tym co masz?


              A ja jestem cham, nie daje na schronika. Znam kogoś podobnego do Ciebie. Lepiej
              ugryść się w rękę niż wziąść od niego cokolwiek.
              • elegia_o Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:28
                Witku,
                Oczywiście każdy może mieć swoje preferencje co do partnera ...
                mnie zastanawia jedna rzecz...
                w którymś z postów napisałeś, że zatrudniłeś w swojej firmie osoby z rodziny bo
                chcesz pomagać TYM,KTÓRYCH KOCHASZ!
                Czy nie dopuszczalna jest dla Ciebie myśl, że pomożesz kobiecie, którą KOCHASZ?
                I nie mówię bynajmniej o utrzymywaniu jej całe życie, ale np. wsparciu w
                zakładaniu własnej firmy itd. Co w tym złego, że ludzie sobie pomagają? Jest
                wiele kobiet, które są samodzielne, chcą się rozwijać, a nie mają Audi a3 czy
                jakiejś innej fury ... ale kto powiedział, że nigdy na taki samochód nie
                zarobią? Czy będzie to złe jeśli sukces osiągną przy wsparciu ukochanego mężczyzny?

                Poza tym fortuna na pstrym koniu jeździ ... role się mogą odwrócić ... może Ty
                kiedyś będziesz potrzebował czyjeś pomocy.
                Nie można ludzi z góry spisywać na straty ...
                chyba bardziej liczy się osobowość i chęć rozwoju ...
                Pozdrawiam
                • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:52
                  Masz rację, już pomogłem w tragedii, i dostałem kopa (dosłownie) i
                  spadłem ze schodów mając na głowie komornika. Chetnie pomogę radą,
                  mogę wspierać duchowo, i to jest wiecej warte niż pieniądze.
                  Pozdrawiam :)
              • witek115 Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:51
                Czy możesz napisać coś z sensem, a nie obelżywe insynuacje?
                potrafisz? :)
                • elegia_o Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:54
                  :)
                  jakie obelżywe insynuacje?? :D
                  Ojjjj Witek!!
                  Nie wiem czym Cię tak uraziłam ... to tylko głos w dyskusji ... chyba też mogę w
                  niej uczestniczyć co?
                  • elegia_o Re: Panie Witku.... 20.11.07, 19:56
                    ok, juz widzę, ze to nie do mnie ...
                    Witku,
                    nie o takiej pomocy pisałam ...
                    Ty komuś dałeś kasę ... a pomagać można poprzez np podpowiedź w co inwestować
                    ...czyli kobieta może mieć mało, ale dzięki Twoim podpowiedziom się dorobi ...
                    przecież mogłoby tak być :)
                    Pozdrawiam
                    • mamab26 hmmmm...ciężki przypadek z Witka 21.11.07, 10:14
                      Nie czytam całego wątku ,więc odniosę się tylko do wypowiedzi autora

                      Wyobraźmy sobie taką oto sytuację

                      Pan już znajduje swoją wymarzoną ,odpowiednio ustawioną księżniczkę
                      Księżniczka spełnia wszystkie kryteria ,czyli jest bogata
                      Biorą ślub
                      Panu nagle (życie potrafi byc baaardzo przewrotne) podwija się
                      noga ,traci fyrmę :P i zostaje bez kasy
                      Księżniczka dochodzi do wniosku ,że Pan nie spełnia już jej
                      oczekiwań i kopie go w doopę ...

                      Pan wcześniej pisał ,że szuka kobiety ,która zapewni mu poczucie
                      bezpieczeństwa .Ale w sytuacji ,gdy zostaje bez kasy ,nie jest
                      już "partnerem" dla swojej Pani .Więc pragnienie bycia bezpiecznym
                      może sobie wsadzic głęboko w tyłek ...

                      Tam ,gdzie liczą się tylko pieniądze ,nie ma szans na udany związek
                      A skoro Panu zależy głównie na majętnej Pani ,nie rokuje to
                      dobrze .Bo całkiem prawdopodobne ,że traktując pieniądze ,jako
                      główne kryterium szukania kobiety,trafi na egzemplarz podobny do
                      siebie
                      • kr_ka_11 Re: hmmmm...ciężki przypadek z Witka 21.11.07, 10:27
                        życzę Ci abyś był w tym swoim powiedzmy sobie szczerze wyrachowaniu szczęśliwy..
                        bo może okazać się, że i taki układ Cie zawiedzie. wykorzystany możesz zostać
                        przez każdego, zarówno przez księżniczkę z audi i działką jak i przez kobietę
                        rozwijającą skrzydła w życiu zawodowym z perspektywami.. nie ma reguły.

                        a swoją drogą, jak dla Ciebie wygląd i intelekt jest ważny - w odniesieniu do
                        majątku pretendentki na zaszczytne miano Twojej damy? Co gdy powali Cie na
                        kolana kobieta z inteligencją, szykiem, klasą, wykształceniem, ambicją? Co wtedy
                        zrobisz, wywiad środowiskowy? z kamienną twarzą będziesz obserwował obiekt
                        swoich westchnień dopóki nie pokaże Ci rozliczenia podatkowego z ubiegłego roku?

                        a jak taka co lexusem rx niech będzie 300 jeździ i „ranczo” (dla Ciebie z
                        Warszawy pewnie najlepiej na Mazurach) posiada ale za to inteligencją większą
                        od numeru własnego buta nie grzeszy albo gardzi innymi, to już będzie w
                        porządku? czy liczysz na taki ideał, że po prostu nie będzie do czego się
                        przyczepić? jak wartościujesz? na co bardziej przymkniesz oko? sam dorabiałeś
                        się "fortuny" za dorosłego ale teraz wydajesz się szukać dziewuszki z bardzo
                        bogatego domu. dla takiej Ty możesz nie być odpowiednią partią, bo może patrzeć
                        na całą rodzinę a nie tylko na jednego łaskawce który zatrudnił wszystkich z
                        „rodu”.

                        życzę Ci szczęścia. Pomimo wszystko  jesteś bardzo pewny siebie i ogromnie wg
                        mnie skrzywdzony przez życie, więc tym bardziej. taka jest prawda, ze nigdy nie
                        zaufasz, choćbyś związał się z panią Swarovski. Mniej kalkulacji więcej
                        spontaniczności i wiary w ludzi. Trafiłeś na jedna France ale nie możesz
                        szufladkowac kobiet. Tyle ode mnie.
                        • niknaraz ja spełniam wymagania :) 21.11.07, 10:40
                          Jestem obrzydliwie bogata ,ale głupia jak but .Nadam się na żonę?

                          A tak poważnie to niestety ,ale choc odpowiadam twoim wymaganiom
                          (nieskromnie napiszę ,że wszystkim ,o których pisałeś) ,ty nie
                          odpowiadasz moim .Bo ja szukam mężczyzny kulturalnego ,z
                          klasą ,zaradnego (nie mylic z bogatym) ,a nie nowobogadzkiego
                          dorobkiewicza z przerośniętym własnym ego

                          Jesteś niestety czystym przykładem ,że kasa potrafi uderzyc do
                          główki .Szczególnie tym ,którzy nie zawsze ją mieli .Bo tacy jak
                          ja ,pochodzący z rodzin zamożnych od pokoleń ,wiedzą doskonalne ,że
                          pieniądze nie są w życiu wartością nadrzędną
    • zwroclawianka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 10:37
      witek115 napisał:

      > Jestem doć bogatym młodym facetem, prowadzę rodzinną firmę, i moze
      > to jest przykre dla wielu kobiet co napiszę, ale chcę założyć
      > szcześliwą rodzinę, mieć dzieci, i szukam kobiety ale takiej która
      > moze mi zapewnić poczucie bezpieczeństwa, czyli zamożnej.

      Witek115- rozumiem, masz rację, normalne, że szuka się ludzi
      podobnych do siebie, jeszcze widziałam kilka takich układów, kiedy
      biedna myszka wieszała się na bogatszym. Jest jeden podstawowy
      problem- DZIECI. Bo póki oboje nie macie zobowiązań, wyjeżdżacie
      razem, pracujecie- to podobny status materialny jest idealnym
      rozwiązaniem. W momencie, jak pojawiają się dzieci, wszystko idzie
      się j..ć. Zawsze dzieci będą większym obciążeniem- fizycznym,
      psychicznymi i materialnym dla kobiety, a nie dla mężczyzny. I przy
      dzieciach status kobiety jako pracownika się drastycznie obniża
      (przynajmniej na razie). Z tego powodu kobiety szukają i większą
      wagę przykładają do zabezpieczenia materialnego, a faceci do fajnej
      laski do seksu :)
    • ewik_75 Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 10:37
      A ja chciałabym poruszyć inny aspekt…

      Witek - wnioskując z całego wątku to jeśli w wieku 20 kilku lat
      sprzedawałeś na bazarze - materiały budowlane, zdaje się - to raczej
      nie studiowałeś, jak mniemam?
      Ewentualnie zaocznie tylko...
      Co Ty za "biznes rodzinny" masz?
      Skład materiałów budowlanych?
      No, owszem, dochodowe to jest, ale imponujące nie bardzo….

      Dziewczynie, jaką opisujesz taki biznes raczej nie zaimponuje…
      Ona będzie szukać członka zarządu duzej spółki, szefa spółki
      giełdowej, co najmiej dyrektora w znanej firmie…
      A Ty tylko cegiełki sprzedajesz..
      W dodatku najwyraźniej nawet studiów nie masz, a nad swoją kasą się
      trzęsiesz…
      80 tys USD straciłeś - czyli jakieś 250 tys zł - do 320 - i wielka
      tragedia się stała…
      No, owszem, dla normalnie pracujących ludzi, średnio zarabiającyh to
      byłaby tragedia…

      Ale dla "wielkiego biznesmena" ???? Jaka to tragedia? Żadna!

      Sorry, Witek, dla takiej dziewczyny nie spełniasz kryteriów.
      W dodatku Twój sposób pisania jest mało elegancki, raczej prosty, z
      czego też można wyciągnać wniosek, że jesteś taki na co dzień.
      Walisz cepem po oczach i nie patrzysz.
      Mało jesteś elegancki i wyrafinowany, specjalnie uczuciowy też
      pewnie nie….

      Kiepskie rokowania…..

      Miłego, samotnego życia ;)

      Mimo wszystko trzymam kicuki.
      • jolka.mariolka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 11:21
        podpiszę sie pod tym, gdyż trafnie podsumowano Cie Witku
      • koncowka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 11:21
        PEWNA
        • koncowka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 11:23
          PEWNA jestem ze to prowokacja napisana przez kobiete.
          Prawdziwy mezczyzna nie szuka tego u kobiety czego ten prostak szuka.
          ot taki nowobogaccki. Fuuuuuu Ja uwielbiam mezczyzne z klasa
          a nie takiego malostkowego czoptysia (babe) i pewnie do tego jest
          skapy. bleeeeeee
      • niknaraz moja babcia ... 21.11.07, 11:39
        ... zawsze mi powtarzała "trzymaj się dziecko z dala nie od
        wariatów ,bo oni nie są groźni ,ale od chamów i prostaków ,bo
        dopiero tacy mają siłę rażenia" ...i im jestem starsza ,tym wiecej
        widzę przykładów ,potwierdzających babciną teorię
        • kr_ka_11 Re: moja babcia ... 21.11.07, 11:50
          Twoja babcia to zdecydowanie bardzo mądra kobieta.
          • niknaraz Re: moja babcia ... 21.11.07, 12:02
            No nie żebym się chwaliła ,ale równa kobitka z niej była ...

            Zawsze miała dla ludzi dobre słowo i nieważne było czy rozmawia z
            prezesem banku ,czy z dozorcą ,zamiatającym liście przed kamienicą

            Nigdy się nie wywyższała i zawsze traktowała ludzi z
            szacunkiem .Takim samym ,niezależnie od stanu posiadania i tytułów

            Ale kiedy trzeba było ,potrafiła jasno określic swoje
            stanowisko .Szczególnie drazniła ją głupota i pyszałkowatośc

            Witkowi powiedziała by pewnie "wyżej Pan srasz ,niż d..ę masz" :)
            • kr_ka_11 Re: moja babcia ... 21.11.07, 12:16
              > Witkowi powiedziała by pewnie "wyżej Pan srasz ,niż d..ę masz" :)
              hehehe :)

              a to o czym piszesz to to co najbardziej w ludziach cenie. szacunek do innych.
              ja skonczylam uczelnie gdzie mnostwo bylo zamoznych ludzi, i najsmieszniejsze
              bylo to, ze im ktos byl bogatszy tym w zachowaniu skromniejszy i starał nie
              wyrozniać sie zupelnie. nowobogacze zachowywali sie zalosnie, wg mnie to sa
              czesto osoby z jakimis zakorzenionymi kompleksami odczuwający konieczność
              udawodnienia sobie za sprawa udowadniania innym kim sa i co znacza. niestety ale
              jest w tym jakas reguła.
              • niknaraz Re: moja babcia ... 21.11.07, 12:21
                kr_ka_11 napisała:

                >i najsmieszniejsze
                > bylo to, ze im ktos byl bogatszy tym w zachowaniu skromniejszy i
                starał nie
                > wyrozniać sie zupelnie. nowobogacze zachowywali sie zalosnie, wg
                mnie to sa
                > czesto osoby z jakimis zakorzenionymi kompleksami odczuwający
                konieczność
                > udawodnienia sobie za sprawa udowadniania innym kim sa i co
                znacza. niestety al
                > e
                > jest w tym jakas reguła.

                Skąd to znam :)

    • morena_curiosa Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 15:43
      Heh...mam duże mieszkanie w dobrej dzielnicy, działke na wsi, wykształcenie
      (choć jestem dopiero w polowie drogi) tez dobre, jestem ladna, intelignetna,
      oczytana, potrafie się zachować, dobre autko swoje własne tez posiadam.
      perspektywy na przyszłość też niczego sobie. Przykro mi to powiedzieć, ale
      niestety nigdy w życiu nie chcialabym byc z mężczyzną ktory ma takie podjecie do
      drugiego człowieka. Nie było mi łatwo napisać, że jestem ładna, inteligentna etc
      (bo niby po co?). ale może po przeczytaniu tego posta coś do ciebie dotrze. Nie
      ważne ile mamy w portfelu, i gdzie mieszkamy...Ważne żeby w tym miejscu można
      było stworzyć własny, ciepły kącik...pełen zrozumienia i miłości....Mam
      nadzieje, że szukając swojej partnerki na życie...nie ominiesz szansy zbudowania
      właśnie czegoś takiego....
    • witek115 Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 15:44
      Postanowiłem ze nie będę już więcej tu pisał. Grono Pań, piszących jaki to
      jestem wieśniak, prostak nowobogacki, i co tam jeszcze wymyślą (pusty, egoista
      itd itp) kompletnie nie potrafi na spokojnie rpzeczytać tego co piszę, tylko
      emocje im zasłaniają tzreźwy osąd. Emocje nienawisci, ponieważ same nic nie
      osiągnęły, i u mnie tez nic nie osiągną, gdyz nie lubię zwyczajnych pasożytów,
      bo jak inaczej nazwać kobietę która chce bogatego faceta a sama nic nie ma? a
      więc jeszcze raz - interesuje mnie kobieta bogata, bo wtedy wiem ze nie chodzi o
      moje pieniadze. Czy to rozumiecie? super :) powodzenia w życiu za czyjeś
      pieniądze :)
      • jolka.mariolka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 16:06
        po rostu mi Ciebie żal, bo czegoś nie jesteś w stanie zrozumieć. w
        d...pe można sobie wsadfzic kase, jesli nie ma nic poza tym. a jak
        chcesz zaoferować cokolwiek poza tym, skoro kasa Ci przesłoniła
        wszystko? tak bardzo się z tym obnosisz, że aż razi. kobiety
        postrzegasz jako pasozyty - frustrujące. zycie mnie nauczyło, ze
        większosc ludzi z kasą nie ma klasy niestety, jest to po prostu
        smutne
        • kasia_werr Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 16:40
          ale ty jesteś głupi i żalosny...dopiero jak juz bedziesz starszy i zadnej
          "biednej" nie zechcesz to ci sie oczy otworzą.i ciekawe czy nadal bedziesz
          szukał dobrze ustawionej.za głupie gadanie zyczę ci zeby tak było.
      • ewik_75 do witka - mała korekta.. 21.11.07, 16:39
        To, że ma własne pieniądze nie znaczy, że nie będzie chciała Twoich.
        Apetyt rośnie w miarę jedzenia....

        I jeszcze jedno - od jutra Doda będzie wolna !!!!
      • kr_ka_11 Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 17:41
        co Ty czlowieku w ogole o nas wiesz, kto kim jest, co osiagnal, co ma czego
        nie.. hmm?

        wez lepiej ten swoj wypchany portfel, i te swoje w trudach zarobione pieniazki
        przeznacz na jakas terapie, bo jest Ci potrzebna. nie bede sie z Toba licytowac
        co osiagnelam w zyciu, jaki samochod prowadze i w jakiej dzielnicy miasta
        mieszkam, bo nie zniże się tego poziomu. co Ty sobie myslisz g.. mnie interesuje.

        powiedzialam Ci

        que tenga suerte :)

        tyle w temacie.
      • ruda-spinka Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 20:28
        Krytyka bywa różna nawet taka która boli. Twoje słowa różniez moga
        obrażać wsyztskie kobiety które nie spełniaja twoich wymagań.

        To co napisałeś "ponieważ same nic nie osiągnęły, i u mnie tez nic
        nie osiągną, gdyz nie lubię zwyczajnych pasożytów, bo jak inaczej
        nazwać kobietę która chce bogatego faceta a sama nic nie ma"
        świadczy, że dla Cienie kasa to wszytsko, a brak kasy to nic.
        Po pierwsze nie każdy ma szczęście miec warunki aby się szybko
        wzbogacić, ale to nie oznacza że cię okradnie czy wykorzysta.
        Po drugie, nie każdemu zależy aby sie dorobić dużego miseszkania,
        super samochodu itp its. Może wystarczy nekórym średnie mieszkanie i
        średni samochód?? Może dla innych liczy się cos więcej niż kasa,
        kasa, kasa.

        Po trzecie jeśli możesz to napisz proszę czy kiedykolwiek łączyło
        Cie cokolwiek z jakąś kobietą? Jeśli tak to napisz dlacego z nią
        byłeś? Co lubniłeś w niej najbardziej? Dlaczego nie jesteście już
        razem?
        Bo ja rozumie, że tak boisz się spotkać cwaniaczki, która cię
        wycycka,ale.. jestes w tych obawach i opiniach o kobietach zbyt
        surowy.
      • slodko_gorzka2 Re: A ja chce ustawioną kobietę 22.11.07, 12:23
        Człowieku to na pierwszym spotkaniu nie wyciągaj wypchanego
        portfela, żyjemy w epoce płatności bezgotówkowych, a ty chodzisz z
        gotówką przy sobie...widać ty z góry zakładasz że ktos na ten twój
        wypchany portfel poleci... nie chwal się na prawo i lewo ile to ty
        masz kasy i jaki stan konta....Ale nie oceniaj kogoś z góry czy ma
        mieszkanie? a jeśli tak to w jakiej dzielnicy, czy ma dom? a jesli
        tak to ile metrów...człowieku opamiętaj się...i uwazaj bo jak tak
        szukasz to możesz kiedyś znaleźć taką co będzie miała większy dom
        niż ty...lepszy samochód....większy stan konta...i wtedy szybko
        podkulisz ogon i stonujesz....wiesz los sie lubi odwrócic...i jak
        jej nie dorównasz...ona może ci kopnąć w du...bo stwierdzi, że
        lecisz na jej kase....
    • xtrin Re: A ja chce ustawioną kobietę 21.11.07, 19:08
      witek115 napisał:
      > Wiec niestety dziewczynom niezaradnym życiowo, zawsze odmawiałem.
      > Nie oczkeuję milionów, po prostu żeby dziewczyna miała dobre auto
      > markowe, duze mieszkanie własne w dobrej dzielnicy, jakąś działkę

      Szukasz ustawionej czy zaradnej? Bo to wcale nie to samo.
      Panna może mieć wielkie mieszkanie w najlepszej dzielnicy, trzy super markowe
      auta i działkę z willą i basenem - wszystko od rodziców, a sama umie tylko
      "leżeć i pachnieć". A inna może nie mieć nic, harować od rana do wieczora,
      dokształcać się i pomagać finansowo starym rodzicom i chorej siostrze. I prędzej
      ta pierwsza poleci na kasę niż ta druga.

      Troszkę współczuje Ci tej paranoi, że jak laska na Ciebie leci to masz wrażenie,
      że tylko na kasę. Może to oczywiście wynikać z Twoich kompleksów, ale widzę tu i
      inny problem. Ludzie zwykle dobierają się w pary wedle pewnego poziomu kultury i
      - z braku lepszego słowa - klasy. W miarę podobne środowisko, poziom
      inteligencji, wykształcenie, obycie, hierarchia wartości, zainteresowania
      podobnej próby, etc. I wówczas zwykle naturalnie wypada tak, że i zamożność mają
      podobną. A u Ciebie najwyraźniej klasa lokuje się gdzieś w okolicach
      prowincjonalnych tipsiar po zawodówce, a że finansowo stoisz nieco wyżej no to i
      problem godzien buraka ze słomą w butach.
    • tapoczta1 Re: A ja chce ustawioną kobietę 22.11.07, 10:23
      Szczerze mówiąc, wcale się nie dziwię. Podobnie jak Witek,
      przejechałam się na związku z facetem, dla którego liczyła się
      głównie kasa. I to ja byłam stroną lepiej zarabiającą.... nie ma nic
      gorszego niż duża różnica w poziomie zarobków, jeśli na to nakłada
      się różnica w wykształceniu to już tragedia. Szukam teraz kogoś,
      może nawet nie tyle z super kasą, ale takiego co potrafi sam się
      utrzymać, to chyba nie jest zbyt wiele?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka