25.11.07, 02:11
Jakiś czas temu poruszyłem temat śmierci i nie chce mi się
wierzyć,że jest ona definitywnym końcem naszego
wewnętrznego "ja"(mozna to nazwać duszą).
Często mówi się o "dobrych duchach" zamieszkujących dom,o starych
domach mówi się,że mają "dusze".Może faktycznie nie mieszkamy u
siebie sami?;)
Może nasze domy są pełne dusz zmarłych?Może nawet patrzą wam teraz
prosto w oczy,lub siedzą w fotelu za waszymi/naszymi plecami?:)
Ale dlaczego w takim razie jedni widzą duchy,a inni nie?Może z
widzialnymi duchami jest jak z mordercami w społeczeństwie-czyli nie
ma ich dużo?;)
Jako że za godzinę będzie godzina duchów,czyli 3 w nocy(gdzieś
słyszałem,że o godz. 3 zmarł Chrystus,oczywiście po południu),to
prezentuję filmik o naszych współlokatorach,chociaż nie jestem
przekonany o jego autentyczności,że to nie fotomontaż;)
www.smog.pl/wideo/14387/wierzysz_w_duchy/
Obserwuj wątek
    • i.nes Re: Duchy. 25.11.07, 09:56
      Chrystus zmarł o 3 po południu, dlatego 3 nad ranem jest uznawana za godzinę
      demonów. Dokładnie to wyjaśniają w filmie "Egzorcyzmy Emily Rose" ;)
      • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 18:39
        Mam nadzieję,ze w waszych domach nie zalęgły się demony,bo wtedy
        pupa zbita;)
        • i.nes Re: Duchy. 25.11.07, 18:41
          ja mam ducha w szafie - lubi sobie czasem stuknąć znienacka
          najczęściej wtedy, gry w domu zapada cisza i spokój :)
          • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 18:43
            Mnie tez czasami meble skwierczą,a mam porządny regał w pokoju,który
            śmiało może pomieścić paru lokatorów;)
            • pustynna_roza Re: Duchy. 25.11.07, 20:15
              E....myslalam ze to bedzie straszniejsze...a tu jakies filmiki z
              cieniami na parkingu i otwieraniem dzwi....poprosze cos bardziej
              ambitnego;-)))
              • lina37 Re: Duchy. 25.11.07, 20:38
                www.egzorcysta.pl/ a moze tu poszukacie pomocy?
                • i.nes Re: Duchy. 25.11.07, 20:39
                  "Duchy często namawiają opętanych do samobójstwa lub zabójstwa"

                  czyżbym znalazła doskonałą wymówkę do popełnienia czynu uznawanego za społecznie
                  naganny...? ;p
                  • i.nes Re: Duchy. 25.11.07, 20:40
                    "Duchy mogą wpływać na zachowanie i namawiać ludzi do uzależnień od alkoholu,
                    narkotyków oraz wielu innych niepożądanych czynów"

                    wiedziałam, że martini z wódką to ICH wymysł! :D
              • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:32
                4 lata temu nocowałem na zamku w Tucznie i to w skrzydle w którym
                ponoć straszy.Niestety nie wiedziałem wtedy o tym i spałem
                jak "zabity" >;)
                Szkoda.Ponoć przy bodaj wieży słychać kołowrotek i może szloch.
                Żona ówczesnego właściciela zamku niechcący postrzeliła swojego
                kochanka z kuszy,ten zmarł,i ona ze zgryzoty zamknąła się w wieży;)
                • ziabola Re: Duchy. 25.11.07, 21:36
                  :) widzę, że irytujący ten temat śmierci :) ja przedstawiłam to tak po krótce z
                  naukowego pkt. widzenia. A co dzieje sie dalej? czy jest dusza? tego sama nie
                  wiem. Jakoś nigdy o tym nie myślałam, ale pamiętam, ze będąc w szkolnym wieku
                  zawsze słuchało się z zainteresowaniem różnych opowieści o duchach itp.
                  Ale chyba teraz z dystansem zaczełam podchodzić do nadprzyrodzonych zjawisk.
                  Zaczeło się liczyć to co w danej chwili się dzieje...
                  • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:45
                    A ja właśnie nie z dystansem:)
                    Kiedyś z kuzynką spacerowałem w bliskich okolicach wsi babki
                    (wcześniej mieszkali tam Ukraińcy lub Łemkowie wysiedleni w
                    akcji "Wisła",ich wioska zrównana z ziemią,ponoć jeszcze wcześniej
                    toczyły się tam walki w 1939,później z UPA)i
                    zobaczyliśmy "coś".Dosyć blisko nas,wysokie,ciemne,chyba
                    charczało.Przez ułamek sekundy...Może mi się skojarzyło z wysokim
                    wilkiem sojącym na dwóch nogach,nie wiem...Tylko popatrzyłem na
                    kuzynkę i ona na mnie wymownie i bez słowa przyspieszyliśmy kroku.
                • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:38
                  "Ówczesny",czyli w średniowieczu lub renesansie;)
                  • ziabola Re: Duchy. 25.11.07, 21:43
                    hej a może jakiś seansik spirytystyczny dla przekonania się?
                    • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:46
                      Wywoływanie duchów?;)
                      Lepiej nie,później mogą być problemy z tymi duchami;)
    • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 21:42
      a ja się boję to nawet obejrzeć ;)
      mój kolega kiedyś widział ducha, wierzę, że istnieją :)
      albo może raczej, że to jakieś zakłócenia z równoległego świata
      • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:47
        Gdzie widział tego ducha,w jakich okolicznościach i jak wyglądał?
        • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 21:57
          wiarusik napisała:

          > Gdzie widział tego ducha,w jakich okolicznościach i jak wyglądał?

          Na Mazurach, wieczorem, nieopodal lasu, gdzie byli ponoć pochowani jeńcy wojenni
          lub żołnierze, którzy zginęli, nie wiem dokładnie.
          Biała mglista postać, zarys człowieka :)
          • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:59
            W miejscowości Kal,albo przy wieży Bismarcka może?;)
            Kawałek od wsi mojej babki jest opuszczony,stary,zarośnięty
            cmentarz,więc jakby co to zapraszam na eksplorację duchów
            wieczorkiem:)
            • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 22:05
              nieco na południe , w okolicach Orzysza
              tylko, że tam nie było cmentarza, tylko "ludzie gadają" , że tam jacyś zmarli
              leżą ;)
              kolega ponoć przebiegł przez tego ducha, tak spanikował, że nawet go nie
              okrążył, tylko zaczął biec...
              • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:07
                Bał się i przebiegł przez niego?;)
                To może duch jest już w nim?:)
                A jak się czuł po tym?
                • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 22:13
                  przebiegł przez niego bo akurat taka była najkrótsza droga aby dotrzeć do innych
                  ludzi ;)
                  no nie wiem jak czuł się w danym momencie, mówił, że tak jakby przebiegł przez
                  mgłę (może to była mgła ;P) to już było 10 lat temu, był kilkunastoletnim
                  chłopcem... hmmm to by było straszne gdyby taki duch mógł wejść w człowieka...
                  no ale się przecież mówi, że w kimś diabeł siedzi ... I wcale nie trzeba przez
                  tego diabła przebiec, aby takowy siedział w tobie i coś podszeptywał :DDD
      • ziabola Re: Duchy. 25.11.07, 21:48
        ale powiem Ci czego się ostatnio na zajęciach z biochemii dowiedziałam. Otóz
        jeśli chodzi o uwidocznione np. na fotografiach dziwne poświaty nad nagrobkami
        są one wynikiem uwalniania się fosforu podczas procesu rozkładu zwłok
        • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 21:50
          Tak,oglądałem kiedyś program o tym;)
          Ale to nie wyjaśnia wszystkiego.Duchy widziano nie tylko na
          cmentarzach.
        • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 22:20
          a co z widzianymi duchami w innych miejscach? moim zdaniem następuje jakieś
          zaburzenie w wymiarach, tak jakby nie cała postać mogła przedostać się do innego
          wymiaru, albo my nie jesteśmy zdolni do widzenia całej postaci, bo ma tyle
          wymiarów, że nasz mózg nie może odczytać więcej wymiarów niż 3, a te istoty moga
          ich mieć np 9 :)
    • avital84 Re: Duchy. 25.11.07, 21:48
      Każdy ma ducha w sobie, więc ta energia musi gdzieś być po tym jak zniknie
      ciało. Dla mnie to naturalne. ;)
      • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 22:00
        ale raczej nie chciałabym aby czyjaś energia siedziała teraz na oparciu mojego
        fotela ;P
      • ziabola Re: Duchy. 25.11.07, 22:00
        no jakaś tam energia jest u nas mówią, ze prowadzi ona tylko do wzrostu stopnia
        bałaganu :)
      • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:59
        Ostatni raz pytam-to koniec definitywny,czy niekoniecznie?
    • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:06
      Co do ostatniej sekwencji filmiku-słyszałyście kiedyś od swoich
      matek: "nie stercz tak przed lusterkiem,bo diabła zobaczysz"?;)
      • eleni80 Re: Duchy. 25.11.07, 22:08
        od matki to nie, ale brat mi po jakimś horrorze powiedział: "no idź do lustra,
        wtedy się przekonasz, że jesteś wampirem" nie poszłam ze strachu ;P
      • ziabola Re: Duchy. 25.11.07, 22:09
        hehehe nie słyszałam. chyba musze przestać sie tyle pindrzyć :p
        • lina37 Re: Duchy. 25.11.07, 22:35
          www.egzorcysta.pl/nawiedzenie.html
      • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:13
        Ale to ostatnie to chyba ściema.Japończycy mają fioła na punkcie
        horroru "Ring";)
        • lina37 Re: Duchy. 25.11.07, 22:37
          www.egzorcysta.pl/dusza.html
          • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:51
            Nie wierzę w egzorcystów:)
            Jak dla mnie to cwaniaki wyłudzający kasę;)
            • lina37 Re: Duchy. 25.11.07, 22:55
              a w koscielnych duchowych egzocystow -wierzysz?
              www.katolik.pl/index1.php?st=szukaj&szukaj=egzorcysta&szukaj_w=czytelnia
              • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:56
                Też nie,bo KK opiera się na kasie:)
                • lina37 Re: Duchy. 25.11.07, 22:59
                  no to tez zawod....
                  • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 23:01
                    Cwaniactwo;)
                    Równie dobrze można powiedzieć,że złodziej to też zawód;)
    • wiarusik C.D 25.11.07, 22:21
      www.youtube.com/watch?v=u6trH81xpko&feature=related
    • minasz Re: Duchy. 25.11.07, 22:55
      jedyny duch jakiego znam to wylatuje z mojej du-py jak pierdze
      • wiarusik Re: Duchy. 25.11.07, 22:58
        Musisz koniecznie iść do egzorcysty;)
    • modliszka24 Re: Duchy. 26.11.07, 09:50
      a ja wierzę w duchy i wiem że odradzamy się ponownie i zawsze o stopień lepsi
      chce w to wierzyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka