Dodaj do ulubionych

Kolory dla cery naczynkowej

15.01.08, 15:18

Proszę o poradę jakie kolory powinny dominować w makijażu przy cerze naczynkowej, mocno zaczerwienionej z trądzikiem. Podkład wyrównuje koloryt mojej skóry na kilka godzin, później znowu mam czerwoną twarz. Jaki makijaż oczu i ust ochłodzi trochę moją karnację? Jaki klor włosów i ubrań powinnam wybierac. Pozdrawiam ciepło!
Obserwuj wątek
    • magdalenabojan unikać: 16.01.08, 15:09
      wszelkich zieleni i seledynów tak w ubiorze przy buzi jak i w
      cieniach na oczy.
      Oczywiście nie dotyczy to zielonkawego korektora nakładanego na
      zaczerwienione miejce.Natomiast wszelki zielony "obok"
      zaczerwienienia wydobedzie je - nawet jezeli bedzie zamaskowane
      korektorem .
      • gilori Re: unikać: 17.01.08, 11:27
        Dziękuję za odpowiedź! Trochę szkoda, że zielony uwydatnia...tak go lubię:( ale trudno. a może ktoś doradzi jaki kolor włosów byłby najlepszy? :)
        • magdalenabojan kolor włosów 17.01.08, 12:14
          Najlepszy będzie zgodny z Twoja naturalna tonacją tzn.jezeli jestes
          chłodnym typem kolorystycznym to żadne pomarańczowe rudosci,rudawe
          brązy (futerko kuny) czy złote blondy.
          I na odwrót jezeli jestes ciepłym typem - zadne
          czernie,granaty,bakłażany,fioletowawe brązy,popielate
          brazy ,popielate blondy.
          Powinnaś isc na analizę kolorystyczna wykonywaną za pomocą chust.
          ewentualnie z koleżanka sprawdz czy lepiej Ci:
          bordo czy ceglasty
          czerń czy brąz palonej kawy
          czerwień malinowa czy marchewkowy
          fuksja czy marchewka lub pomarańcz
          srebrny czy złoty

          Pierwsza grupa wskazuje na chłodny typ.Ale Twoją intensywnośc i czy
          tak rzeczywiście jest naprawde dobrze oceni wykwalifikowana
          kolorystka.
        • magdalenabojan PS 17.01.08, 12:22
          Najpierw ustal właściwe odcienie do swojego typu kolorystycznego.
          Podkreślą Twoją urodę i będą zawsze pasowały.

          A dopiero w drugiej kolejnosci zajmij się wykluczeniem niektórych
          kolorów.

          Rada z zielonym jest aktualna :)
          Perłowe cienie tez nie będą korzystne.














          • gilori Re: PS 23.01.08, 12:27

            Muszę poczekać aż przyjedzie moja przyjaciółka, ona zna się na kolorach i powie mi jakim jestem typem:) Póki co mój mąż twierdzi, że w ciepłych odcieniach mi lepiej...
            --
            Kosmetyki naturalne
            Moja Weronka
            • gilori już wiem;) 08.02.08, 14:56

              Dowiedziałam się, że jestem ciepłym typem kolorystycznym:) Potwierdzone opiniami wszystkich znajomych;)

              czyli powinnam nosić ciepłe kolory...ale jak to się ma do rudawych włosów, kasztanowych, z odcieniami czerwonego? czy nie uwydatnią niedoskonałości?

              Czy sa jakieś kolory wśród tych ciepłych, których powinnam unikać, np. czerwony?

              Pozdrawiam!
              --
              Kosmetyki naturalne
              Szukamy naszego miejsca na ziemi...
              • magdalenabojan Re: już wiem;) 08.02.08, 21:29
                Niezależnie od typu kolorystycznego możesz nosić każdy (nooo prawie)
                kolor pod warunkiem że będzie to własciwy odcień.
                Dlatego proponowałam wizażystkę która oprócz ustalenia typu dałaby
                Ci na własność próbnik z Twoimi kolorami i nauczyła rozrózniać
                właściwe odcienie.A takze dowiedziałbyś się czy powinnaś nosić
                ciepłe czyste czy ciepłe złamane.

                Czy osoby które Cię oceniały powiedziały Ci że kolory ciepłe to
                czerwony,pomarańczowy,żołty a zimne to niebieski,fioletowy i zielony.
                Jeżeli tak to mieli rację jako teoretycy sztuki ale do poprawy
                wizerunku to się nie przyda :(
                Jeżeli masz farbowane włosy a znajomi oceniali Cię bez zakrytych
                włosów istnieje prawdopodobieństwo ze dobierali te kolory które
                pasują do zmienionych włosów .

                W analizie kolorystycznej odcienie ciepłe to te które mają domieszkę
                zółtego lub pomarańczowego a zimne to te z domieszką
                niebieskiego,czasem rozbielone bielą.

                Uczciwie pisząc nie jestem Ci w stanie rzetelnie pomóc bez
                zobaczenia Cię w otoczeniu róznych kolorów.
                Ale moze sama sobie pomożesz szukajac w necie informacji o typach
                kolorystycznych , analizie kolorystycznej ,paletach barw.

                Ciepła złamana - to jesień ,ciepła czysta - to wiosna

                np.czerwień:
                wiosna - makowa , jesień - ceglana ,zima - jak kubek nescafe ,lato -
                jak owoc maliny

                róże (no umownie)
                wiosna - delikatny łosoś (jak ugotowany filet),jesień - intensywny
                łosoś (jak wędzony w folii) ,zima - fuksja,różowy cyklamen ,czyste
                bordo, lato - pudrowy róż,róz wsypów na poduszki,rózowy cyklamen

                żółty:
                wiosna - świeży słonecznik,frezja ,jesień - dojrzała gruszka,stare
                złoto,musztarda,zółta nasturcja ,zima -czysta cytryna, lato cytryna
                z bielą,niedojrzały banan

                jesień nie nosi na pewno : szarości
                zadnej ,czerni ,fioletów,rózów,pasteli

                wiosna nie nosi na pewno: czerni,cyklamenowych różów

                zima nie nosi na pewno oranżu i złota

                lato nie nosi na pewno czerni,oranżu,złota

                Wracając do Twojego pytania - odpowiednie odcienie podkreślą twoje
                piękno,niewłaściwe zgaszą Cię i nadadzą zmęczony wygląd.

                Jeżeli masz naczynka unikaj zieleni przy twarzy i w makijażu ale
                uzywaj zielonego korektora lub kamuflażu.

                Jeżeli masz sińce pod oczami lub widoczne żyły unikaj żółtych w
                ubraniu i makijażu ale kamufluj żółtym korektorem lub kamuflażem.

                Naprawdę warto zainwestować w profesjonalna analizę kolorystyczną.To
                troche kosztuje ale starcza raz na całe życie - polecam Beauty Art
                (osobiste doswiadczenie)
                Pozdrawiam Magda

                FORUM: MODA DLA PROFESJONALISTÓW
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23054
                • gilori Dziękuję! 28.02.08, 13:24

                  Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Póki co Twój post jest dla mnie wyrocznią w dobieraniu odpowiednich kolorów:) Analizę muszę zostawić na lepsze czasy...

                  Myślę, ze jestem jesienią, nawet lepiej się czuję w otoczeniu takich barw, więć to na pewno moje kolory:)
                  --
                  Kosmetyki naturalne
                  Sklepik Gilori:)
    • j.jazgarska gilori 02.03.08, 11:04
      Lubisz kolory jesieni - OK:-). Ale nie zawsze kolory które lubimy
      są "naszymi" kolorami.

      Jeśli masz ochotę, to opisz swoją urodę:
      1. naturalny kolor włosów (czy miał kiedykolwiek złociste refleksy
      czy raczej zawsze był w odcieniu chłodnym, szarawym),
      2. cera (czy jest raczej zaróżowiona czy oliwkowa, brzoskwiniowa),
      3. rumieńce (czerwone?),
      4. piegi (są? czerwono-złote czy szaro-brązowe?),
      5. kolor oczu,
      6. oprawa oczu (mocna, jasna, jaki kolor),
      7. opalanie (łatwo, trudno? na jaki kolor? jak długo utrzymuje się
      opalenizna?)

      Postaram się troszkę pomóc. Problematyczna cera to jedno a typ urody
      to drugie. Faktem jest, że jeśli występują zaczerwienienia to należy
      unikać "obok" zaczerwienień kolkoru zielonego i ostrożnie też z
      niebieskim (np. naczynka na policzkach, czerwone naczynka białek
      oczu - uważać z cieniami), jednak żeby zakamuflować zaczerwienienie
      należy korektor w kolorze zielonym (lub niebieskim) nałożyć na
      zaczerwienienie. Czyli: kolor zielony (niebieski) obok
      zaczerwienienia wzmacnia je, nałożony na zaczerwienienie - kamufluje
      je. Tak samo działą np. fioletowy i żółty (fioletowe cienie pod
      oczami, żyłki itp. dobrze jest kamuflować żółtym korektorem,
      kamuflażem, bazą).

      Pozdrawiam.
      • gilori Re: gilori 02.03.08, 14:53

        Chętnie skorzystam z pomocy! bardzo dziękuję!

        > 1. naturalny kolor włosów
        - jasny brąz, taki mysi szarawy zimny, ale w lecie zdarzały się złote refleksy (obecnie po farbowaniu jestem kasztanowa)

        > 2. cera (czy jest raczej zaróżowiona czy oliwkowa, brzoskwiniowa),
        - cera biała bardzo blada, ale bardzo dużo popękanych naczynek, więć zaróżowiona przy każdej najmniejszej emocji;), blizny po trądziku czerwone:(

        > 3. rumieńce (czerwone?),
        - czerwone:(

        > 4. piegi (są? czerwono-złote czy szaro-brązowe?)
        - bardzo duzo piegów, pieg na piegu, cała twarz, dekolt, ramiona, itd...brązowo-złote przez okrągły rok, mimo iż się nie opalam;)

        > 5. kolor oczu,
        - zielono-brązowe

        > 6. oprawa oczu (mocna, jasna, jaki kolor),
        - bardzo mocna, kruczo czarna

        > 7. opalanie (łatwo, trudno? na jaki kolor? jak długo utrzymuje się
        > opalenizna?)
        - bardzo trudno się opalam, zwykle wyskakiwało mi czerwone swędzące uczulenie, więc unikam słońca bez filtrów, a jak mi się jakoś niechcący zdarzy to jestem cała różowa i ta "opalenizna" zwykle znika po dwóch dniach pozostawiając po sobie ciepły beż

        Trochę czytałam o typach urody, ale już całkiem się pogubiłam i nic mi nie pasuje do mnie...

        Będę wdzięczna za pomoc. Temat mnie bardzo ciekawi. Pozdrawiam ciepło!

        --
        Kosmetyki naturalne
        Sklepik Gilori
        • j.jazgarska Re: gilori 02.03.08, 17:15
          Hmmm, dobrze by było, gdyby maglalenabojan wtrąciła w tym miejscu 3
          grosze albo więcej.

          Biorąc pod uwagę naturalny kolor włosów (typowy dla lata), cerę
          skłonną do czerwonych rumieńców (nietypową dla ciepłego typu urody),
          oprawę oczu (jesienie nie mają intensywnej oprawy oczu, lata
          miewają, czego sama jestem przykładem) myślę, że możesz być latem.
          Lata teoretycznie nie mają wielu piegów, mają za to jesienie. Ja mam
          piegi, a jestem lato. Kwestia opalenizny - lato zazwyczaj dobrze się
          opala, jednak są lata, które niespecjalnie lgną do słońca. Jesienie
          raczej kiepsko się opalają.

          Obstawiałabym lato, ale nie twierdzę, że tak jest na 100%, bo
          pierwsze nie widzę Ciebie, po drugie (najważniejsze) nie stawiam
          diagnozy na podstawie pracy z chustami. Może za bardzo sugeruję się
          tymi zaczerwienieniami na twarzy, które niekoniecznie są taką urodą,
          a są np. sprawą dla dermatologa.

          Kolory dla lata - chłodne odcienie, ale lekko przymglone,
          przypudrowane, na pewno nie czarny ani nie biały. Różowy, błękitny,
          fioletowy, lawendowy, waniliowy, chłodne zielone.
          • gilori Re: gilori 02.03.08, 17:34

            "Może za bardzo sugeruję się
            > tymi zaczerwienieniami na twarzy, które niekoniecznie są taką urodą,
            > a są np. sprawą dla dermatologa."

            Ja też mam wrażenie, że to tylko kwestia wyleczenia skóry (w toku...), kiedyś byłam po prostu bardzo blada, ale zawsze piegowata:) Zaczerwienienia pojawiły się potem, jak zaczęły się problemy z cerą, trądzik, niewłaściwie dobrane kosmetyki.


            --
            Kosmetyki naturalne
            • j.jazgarska Re: gilori 02.03.08, 18:16
              To ja odwołuję "LATO". Nie mam pewności :-). Pozdrawiam!
          • magdalenabojan 3 grosze od magdalenybojan :) 02.03.08, 18:22
            1.Trądzik - koniecznie iść do dermatologa oraz (to nie zart!)
            równolegle do lekarza Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.Mój maz ma
            tradzik rózowaty - bardzo dba o skórę i powstrzymał jego niszczące
            dzialanie:myje twarz w przegotowanej wodzie kostką SebaMed (do
            nabycia w aptece),zakwasza potem twarz wodą borową (tez w
            aptece ,nie pamietam czy 1% czy 10% ale będą wiedzieli,bo to robia
            na miejscu),zero opalania,kremy z filtrem a w razie wykwitów
            miejscowa maść lub doustnie antybiotyki (rzadko!w ekstremalnych
            sytuacjach)-to pomoc od dermatologa.

            natomiast od lekarza TMC - najwzniejsze zalecenie :zero bialego
            cukru,kremów,rodzynek,słodkich winogron,nawet bardzo ograniczyc miód.
            Testowalismy kilka razy - po imieninach u tesciowej i ciastach - na
            drugi dzień pojaiwły się ropne wykwity na nosie.Odstawienie cukru -
            cera sie uspokajała.Wg TMC tradzik jest zwiazany z zapaleniem zatok -
            i złym stanem płuc. Najgorzsze połaczenie to produkty mleczne z
            cukrem : jogurty,kawa z mlekiem i cukrem,mleko skondensoane,po
            prostu mleko,słodkie serki.Natomiast masło mozna.
            Proszę wypróbuj przez ok.3 tygodnie.

            2.Typ kolorystyczny - no jakze to ocenic nie widząc czlowieka na
            oczy ?!
            Opis sugeruje Lato. Co do piegów widzialam Lata z wieloma piegami na
            ciele ,nawet nakładajacymi się ale nie mialy koloru miodowego czy
            żóltawego - najblizszy kolor do jakiego mogłabym porównać to plamy
            watrobowe wystepujace u osob starszych na dłoniach (sorry za
            drastyczność),czasem mniej intensywne.

            3.Aby otrzymac trafna diagnozę trzeba isc do kolorystki.Po to mamy
            po 200 starannie dobranych chust,karnety dla klientek,pudry,cienie i
            podkłady aby rzeztelnie zdiagnowować i nauczyć rozpoznawać kolory.
            Niektóre kolorystki proponują też analizę sylwetki - dobieranie
            najlepszych fasonów do figury,zawodu i typu kolorystycznego.Czasem
            mozna zamówic usługę wspólnego przegladania szafy lub konsultacje na
            zakupach.
            Jeżlei jest to za drogie zawsze mozna zapytac kolorystke czy mozna
            na sesje prznieśc ubrania - niech rzuci okiem.Albo zapytać czy nie
            byłoby taniej gdyby taka panią zaprosic do domu na babska sobotę :)
            i niech zrobi analizę zaproszonym kolezankom + wspólne przegladanie
            ciuchów.zaleta takich spotkań jest to ze mozna sie ciuchami
            wymienić:)
            Ja wiem ze punkt trzeci moze brzmiec jak sugestia "zadzwoń do
            nas,zadzwoń do nas" ale to jak u lekarza - mozna postwic przyblizona
            diagnoze ale z całą pewnoscią i odpowiedzialnością mozna zalecac
            odpowiednie postępowanie po zbadaniu przypadku :)
            Na szczęście analizę robi sie raz w zyciu i wystarcza:)
            Pozdrawiam.Magda Bojan.


            FORUM: MODA DLA PROFESJONALISTÓW
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23054
            • gilori Re: 3 grosze od magdalenybojan :) 02.03.08, 19:37
              Leczę się u dermatologa i na szczęscie jego kuracja pomaga (antybiotyk, hormony, leczenie miejscowe, niedługo kwasy). Jeśli chodzi o cerę to sytuacja jest opanowana na szczęscie, teraz tylko likwiduję skutki moich pociążowych rewolucji w organiźmie...

              Natomiast o leczeniu u lekarza TMC nie pomyślałam... ale równocześnie z leczeniem dermatologicznym zaczęłam stosować dietę, właśnie taką o której piszesz. Nie jemy w domu białej mąki, cukru, produktów mlecznych, za owocami nie przepadam, generalnie jest zdrowo pod względem żywienia (kasze, ryże, makarony z pełnego przemiału, żadnych przesłonych kiełbas, itd:)) To rzeczywiście pomaga, ale zanim doszłam do tego jak zdrowo jeść i co jest dla nas dobre to nieźle się naszukałam i dużo naczytałam (ale to tylko na zdrowie mi wyjdzie :)) Szkoda, że wczesniej nie wiedziała do kogo się zwrócić:) Byłoby szybciej...trochę się namęczyłam z tym moim trądzikiem...

              Jeśli chodzi o analizę kolorystyczną to wiem niestety, że nie jest to takie proste...i trudno ją przeprowadzić na podstawie tego co wyczytam w necie...ale niestety póki co nie mogę sobie na nią pozwolić, ale jak tylko stanę się słynną projektantką torebek i biżuterii ;) to na pewno się skuszę, bo jestem bardzo ciekawa co podkresli moja urodę:) No chyba, że zanim będę na tyle bogata nauczę się sama przeprowadzać taką analizę...:) choć pewnie potrzebne są lata doświadczeń aby widzieć pewne rzeczy.

              A tak na marginesie to ciekawe czy mozna być typem mieszanym lata i jesieni? :)

              Dziekuję Wam dziewczyny za wszystkie rady, dzięki wam wiem czego szukać:)

              Pozdrawiam serdecznie!
              --
              Kosmetyki naturalne
              • j.jazgarska Re: 3 grosze od magdalenybojan :) 02.03.08, 21:26
                Nie można być typem mieszanym ciepło-zimnym, więc nie można być
                typem "lato-jesień". Niektórzy twierdzą, ze nie ma w ogóle typów
                mieszanych, niektórzy twierdzą, że są : lato-zima", "wiosna-jesień".
                Ja wychodzę z założenia, że najważniejszą kwestią jest
                ustalenie "temperatury" typu urody. Bo lato może czasem pożyczyć od
                zimy kolorek i odwrotnie, jesień od wiosny. I nie dzieje się
                tragedia. Gorzej jeśli chłodny typ lubuje się w ciepłych kolorach
                lub na odwrót.

                PS. Znam chusty, znam karnety kolorów - zajmuję się tym :-).
                Próbowałam koleżance pomóc, przeprowadzając małą ankietę, jednak
                wycofałam się :-). To wramach odpowiedzi do magdalenybojan :-).

                Pozdrawiam Was Dziewczyny!
                • magdalenabojan Re: 3 grosze od magdalenybojan :) 02.03.08, 23:12
                  Te nazwy Lato ,Zima sa dosc szufladkujące - takie mam wrażenie.
                  Ostatnio uzywam np.typ czysty chłodny,złamany ciepły - bo klientki
                  sie zbyt sugerują.Niektóre panie uważają ze tp jest związany z
                  urodzeniem się w jakiejś porze roku !

                  I faktycznie istnieją intensywne Lata na tyle ze lepiej wygladają w
                  naiintensywniejszych kolorach swojej palety ,lub Jesienie najlepiej
                  wygladajace w najjasniejszych kolorach swojej palety.Itp.I na tyle
                  zbliżają się do sąsiedniego typu ze mozna by jakis odcień pozyczyć.
                  Choc jestem tu bardzo ostrozna.Pewnosci nabrałam jedynie co do
                  odcieni szarości dla Lata i Zimy i niektórych bordowych czerwieni.

                  Tez moim zdaniem najwazniejsze jest ustalenie "temperatury" urody.

                  >PS. Znam chusty, znam karnety kolorów - zajmuję się tym :-).
                  > Próbowałam koleżance pomóc, przeprowadzając małą ankietę, jednak
                  > wycofałam się :-). To wramach odpowiedzi do magdalenybojan :-).

                  :) a akapit mojego posta na który wyzej zacytowanym fragmentem
                  odpowiedziałaś to absolutnie nie pouczanie Ciebie Justyno :)) tylko
                  w ramach info dla osób zainteresowanych analizą jak +- wygląda cos
                  takiego i ze po to odbywamy kosztowne szkolenia,gromadzimy wzory
                  kolorów i tworzymy coraz to bogatsze karnety barw aby usługa była
                  rzetelna . I że nie jest to taka oczywista sprawa ze to kazdy
                  przecietny człowiek dobrze to zrobi.Choc na pewno są osoby które są
                  samorodkami i rozumieją niuanse barwne bez przeszkolenia :)

                  No cóz w związku z tym ze jest to usługa jednorazowa ,unikalna i
                  wymaga duzych nakładów od kolorystki nie jest usługą tanią.
                  Dla wielu osób byłoby to wyrwanie odczuwalnej częsci budżetu.No cóż
                  to wynika z zamozności społeczeństwa :)
                  Niemniej osoby które skorzystały przyznaja ze zaoszczędziły wiele na
                  nietrafionych ciuchach ,fryzurach i kosmetykach :).

                  Gdy wkroczyłam w swiat analizy kolorystycznej (zmuszona przez
                  potrzeby klientek którym projektowałam i wykonywałam ubrania)
                  okazało sie jak szeroki jest to temat i jak wiele koncepcji trzeba
                  sie pozbyć aby byc dobra kolorystką :) . Chyba najtrudniej jest nie
                  ubierać calego swiata w kolory pasujące do typu urody kolorystki :)
                  Na początku we wszystkich paniach widziałam Jesienie:) Zresztą do
                  dzisiaj najlepsze ubrania projektuję dla Jesieni :)

                  Rozmawiając z ludźmi o kolorach widzę ze co prawda potrafią
                  rozróznić wiele odcieni ale nie potrafią ocenic ich temperatury
                  definiowanej przez system analizy kolorystycznej.
                  Lub osoby o wykształceniu plastycznym definiuja temperaturę kolorów
                  inaczej (niebieski,zielony i fiolet jako zimne a
                  żółty,czerwony,pomarańczowy jako ciepłe) i na pewno w systemie
                  akademickim mają rację ale taka definicja jest nieprzydatna w
                  analizie urody.

                  PS.A swoją drogą ciekawe czy Gilori to rzeczywiscie chłodny typ :)


                  FORUM: MODA DLA PROFESJONALISTÓW
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23054
    • Gość: marrika Re: Kolory dla cery naczynkowej IP: *.piekary.net 06.02.09, 22:08
    • wizazystka.forum Re: Kolory dla cery naczynkowej 19.02.09, 12:43
      Priorytetem jest tutaj oczywiście korekta skóry.Podkład do cery
      naczynkowej i bez tłuszczu ,matowy.Następnie kamuflaż w odcieniu
      bananowym i puder mineralny najlepiej firmy Isadora(kosmetyki dla
      alergików).W przypadku cer problemowych zawsze wyklucza się kolory
      wzmagające zaczerwienienia,czyli wszystkie odcienie
      ceglaste,bordowe,czerwienie,wiśnie...itp,barwy zawierające pigment
      czerwony.Pisząc o czerwieniach mam na myśli nie tyllko makijaż ,ale
      również ubranie i włosy.Jeśli ma Pani możliwość przesłać mi swoje
      zdjęcie to mogłabym przygotować dla Pani dokładny dobór kolorystyczny
      • pawin_2 Re: Kolory dla cery naczynkowej 24.02.09, 10:36
        witam

        ten sam mam problem, mam cerę naczynkową , do tego mieszaną , chyba, bo każda z
        Pań kosmetyczek podawała inna wersje . Więc do końca nie wiem. Ktos mi może
        doradzić ? Czy mam typ chłodny czy ciepły tez nie wiem, Pani kolorystka tez
        miała z tym problem.... wydaje mi sie , że bardziej mi pasuja chłodne. Chociaż
        np mój prawdziwy kolor włosów to szatynka z odcieniami ryżymi, (tak jak pamiętam
        ze szkoły podstawowej) teraz już po wielu farbowaniach mam zupełnie inny kolor
        ...Teraz aktualnie staram się aby włosy miały chłodniejszy odcień.
        Prosze pomóżcie ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka