Gość: hmm
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.08.03, 15:45
moze to niektorych tu przebywajacych w ogole nie zainteresuje bo nie bede
pisac o smaku spermy, seksie oralnym, o tym czy gruby czy lysy...
Chce napisac cos o mnie i o tym co robie, jestem mloda kobieta, ktora jest na
poczatku swojej kariery zawodowej, mianowicie pracuje jako windykator -
telefoniczny... Zarabiam dobrze i gdybym miala sie kierowac tylko ta wytyczna
to mogalbym powiedziec ze swietnie trafilam .... ale....
no wlasnie jest ale, conajmniej 20 razy dziennie slysze o ubustwie,
bezrobociu, niedozywieniu, zalamaniu nerwowym... i jeszcze te prosby
biednych, zrozpaczonych ludzi - kontra moja surowa i nieprzychylna postawa
windykatora bez serca....
Z jednej strony cieszy mnie ze to ja mam prace a z drugiej jestem przerazona
tym co robie - bezdusznie odmawiam pomocy, strasze komornikiem, sądem...
ja nie chce sie znieczulac, chce pomagac, chce cos dla innych robic...
ale sama zyc musze i pracowac musze, wiec zmieniam sie w malego potworka bez
serca i wspolczucia....