Dodaj do ulubionych

coś o mnie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 15:45
moze to niektorych tu przebywajacych w ogole nie zainteresuje bo nie bede
pisac o smaku spermy, seksie oralnym, o tym czy gruby czy lysy...
Chce napisac cos o mnie i o tym co robie, jestem mloda kobieta, ktora jest na
poczatku swojej kariery zawodowej, mianowicie pracuje jako windykator -
telefoniczny... Zarabiam dobrze i gdybym miala sie kierowac tylko ta wytyczna
to mogalbym powiedziec ze swietnie trafilam .... ale....
no wlasnie jest ale, conajmniej 20 razy dziennie slysze o ubustwie,
bezrobociu, niedozywieniu, zalamaniu nerwowym... i jeszcze te prosby
biednych, zrozpaczonych ludzi - kontra moja surowa i nieprzychylna postawa
windykatora bez serca....
Z jednej strony cieszy mnie ze to ja mam prace a z drugiej jestem przerazona
tym co robie - bezdusznie odmawiam pomocy, strasze komornikiem, sądem...
ja nie chce sie znieczulac, chce pomagac, chce cos dla innych robic...
ale sama zyc musze i pracowac musze, wiec zmieniam sie w malego potworka bez
serca i wspolczucia....
Obserwuj wątek
    • pieskuba Re: coś o mnie 22.08.03, 15:55
      Gość portalu: hmm napisał(a):

      > moze to niektorych tu przebywajacych w ogole nie zainteresuje bo nie bede
      > pisac o smaku spermy, seksie oralnym, o tym czy gruby czy lysy...
      > Chce napisac cos o mnie i o tym co robie, jestem mloda kobieta, ktora jest na
      > poczatku swojej kariery zawodowej, mianowicie pracuje jako windykator -
      > telefoniczny... Zarabiam dobrze i gdybym miala sie kierowac tylko ta wytyczna
      > to mogalbym powiedziec ze swietnie trafilam .... ale....
      > no wlasnie jest ale, conajmniej 20 razy dziennie slysze o ubustwie,
      > bezrobociu, niedozywieniu, zalamaniu nerwowym... i jeszcze te prosby
      > biednych, zrozpaczonych ludzi - kontra moja surowa i nieprzychylna postawa
      > windykatora bez serca....
      > Z jednej strony cieszy mnie ze to ja mam prace a z drugiej jestem przerazona
      > tym co robie - bezdusznie odmawiam pomocy, strasze komornikiem, sądem...
      > ja nie chce sie znieczulac, chce pomagac, chce cos dla innych robic...
      > ale sama zyc musze i pracowac musze, wiec zmieniam sie w malego potworka bez
      > serca i wspolczucia....
    • pieskuba Re: coś o mnie 22.08.03, 15:56
      Ups, poszło ciut za wcześnie.

      Nie masz przypadkiem na imię Monika?

      pies
    • Gość: hmm Re: coś o mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 16:03
      nieee, widze ze nie jestem jedyna...
    • lyche1 Re: Moja droga :))) 22.08.03, 16:04
      Nie chcę wyjść na bezdusznego człowieka ( sam mam zbyt mocno uruchomione
      odruchy altruistyczne) ale....
      Znam takie rodziny, do których dwonisz. Nie liczą się przeważnie z niczym -
      zaciągają kredyty po to by kupić sobie np. pralkę automatyczną ( bo sąsiadka
      właśnie sobie kupiła) a pieniądze przeznaczone na spłatę kredytu przeważnie
      przepijają lub konsumują w inny sposób. Żyją zgodnie z zasadą - łatwo przyszło
      łatwo poszło.
      Właśnie eksmitowano z mieszkania teściową mojej koleżanki. Mieli wraz z mężem
      ok 1200zł dochodu miesięcznie i tylko ok 200-300zł czynszu do zapłacenia. Mimo
      to woleli przeznaczyć te pieniądze na wódkę. Może eksmisja da im cokolwiek do
      myślenia :(((
      Oczywiście nie należy uogólniać ale większość twoich przypadków jest bardzo
      podobna do opisanego przeze mnie
      • diab.lica Re: Moja droga :))) 22.08.03, 16:13
        w moim poprzednim miejscu zamieszkania (za czasow gdy mieszkalm u moich
        rodzicow) kiedys spoldzielnia wywiesila na korytarzu listy osob ktore nie
        placa czynszu. nie wiem na ile miala prawo tak postapic, ale w tym momencie
        nie o to chodzi. no i okazalo sie ze np. czynszu nie placa ludzie, ktorzy np.
        maja zachodni samochod. nie rozumiem takiej mentalnosci za cholere, ja na ich
        miejscu bym go sprzedala zeby nie byc w dlugach.
      • Gość: hmm Re: mój drogi :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 16:15
        pracuje w tym fachu dwa lata juz, średnio 100 telefonów dziennie tym samym 100
        różnych przypadków dziennie...
        Nie myśl sobie że jestem naiwna, nic bardziej mylnego, od razu wyczuje
        ściemnieczy, olewaczy i innych nierobów, ale nie o nich tu chcialam pisac, jest
        spory odsetek tych faktycznie biednych, porzuconych, chcących ale niemogących,
        a jeśli nawet komuś udało się mnie oszukać na jakąś marną opowiastkę o
        bezwzględnym kapitaliźmie i chorej babci to nie zmienia faktu że to ja się źle
        czuje z tym co robie ...
        • diab.lica Re: mój drogi :))) 22.08.03, 16:17
          wspolczuje pracy :(
        • lyche1 Re: Rozumiem 22.08.03, 16:19
          Tak nawiasem mówiąc jestem kobietą - zjadłam literkę a w wyrazie "sama" :))

          Nic nie poradzę w takim układzie na Twoje wyrzuty sumienia.
          • Gość: hmm Re: Rozumiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 16:27
            wiem że nikt nie poradzi, jedni mówią kwestia przyzwyczajenia - trochę w tym
            prawdy - już tak naiwnie i beztrosko nie podchodze do życia, stałam się trochę
            bardziej zamknięta w sobie, bardziej realnie patrząca na świat, tak tylko
            ogólnie mnie to wk..., że nie jest tak jak miało być, miałam mieć pracę którą
            miałam kochać, która miała coś znaczyć i z której miałam być dumna...eeehhh
    • gal_ja Re: coś o mnie 22.08.03, 16:56
      Jak mawia moja koleżanka "Każdy ma swój poziom gówna w którym może wytrzymać".
      Jeżeli to co robisz przekracza Twój poziom odporności na "gówno" - trzeba
      szukać innej pracy.

      Pzdr.
      Gal

      PS. Ciesz się, że Cię to boli - czasy takie, że ludziom wystarczy, że im usta
      wystają ponad poziom g.
      Powodzenia:)
      Gal
      • Gość: cecotto bez przysadki mózgowej IP: 212.76.37.* 22.08.03, 23:59
        Eeeeeee, bardzo dziwne masz dylematy, bardzo dziwna logika.... Przecież za
        każdym nie spłaconym kredytem/zobowiązaniem etc. stoją pieniądze kogoś innego,
        i to o nich w pierwszej kolejności powinien myśleć windykator/komornik etc.
        Jeśli wierzyciel nie odzyska swoich pieniędzy to będzie tak samo pokrzywdzony i
        tak samo jemu może grozić plajta. Komornicy pełnią funkcję swoistych
        czyścicieli i zapobiegają efektowi domina - ja nie zapłacę tobie, ty nie
        zapłacisz swojemu wierzycielowi itd. - wszyscy są do tyłu :( Zawód windykatora
        jest tak samo moralny jak np fach pielęgniarski czy cokolwiek :)

        pzd. c.
        • Gość: toni Re: bez przysadki mózgowej IP: *.tvgawex.pl 23.08.03, 01:36
          Gość portalu: cecotto napisał(a):

          > Eeeeeee, bardzo dziwne masz dylematy, bardzo dziwna logika.... Przecież za
          > każdym nie spłaconym kredytem/zobowiązaniem etc. stoją pieniądze kogoś
          innego,
          > i to o nich w pierwszej kolejności powinien myśleć windykator/komornik etc.
          > Jeśli wierzyciel nie odzyska swoich pieniędzy to będzie tak samo pokrzywdzony
          i
          >
          > tak samo jemu może grozić plajta. Komornicy pełnią funkcję swoistych
          > czyścicieli i zapobiegają efektowi domina - ja nie zapłacę tobie, ty nie
          > zapłacisz swojemu wierzycielowi itd. - wszyscy są do tyłu :( Zawód
          windykatora
          >
          > jest tak samo moralny jak np fach pielęgniarski czy cokolwiek :)
          >
          > pzd. c.
          ....tak,zawod jest ok.Tylko dziewczyna jest z innej bajki.Badz taka zawsze ,
          goraco pozdrawiam! 8)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka