flemingi
18.03.08, 18:01
Mam faceta. Kocham go, ale on bywa arogancki, pozwala sobie na krzyk, konczy
sam rozmowe, traktuje mnie z gory itp. Potem jakos wyjasnimy nieporozumienia i
jest ok, choc forma pozostawia wg mnie nieco do zyczenia. Klocimy sie ok raz
na tydzien. A Wy jak czesto? Obawiam sie jak to bedzie po slubie, czy mozna mu
zaufac, raz mysle ze tak bo to i to, innym razem, ze nie, ze po slubie kiedy
nie bedzie mu zalezalo juz bedzie mu latwiej pozwalac sobie na takie zachowania.
Ale nie to jest klu .. kalkuluje czy zerwac.. Kalkuluje, rozumiecie??!! Bo
mysle sobie czy w tym wieku nie jestem juz out. Matka mowi mi za sa mlodsze i
ze powinnam sie cieszyc ze mam kogos takiego jak on. Wiem, ze to jej zadanie
itp, ale gdzies zostaje lek "ty nikogo sobie nie znajdziesz" I czy bedac w tym
wieku mozna poznac jeszcze kogos normalnego? Wiem, jestem zalosna, tez tak
uwazam :(