Dodaj do ulubionych

nienawidze jej...

01.09.03, 21:31
to mnie zżera odkad...
dawno dawno dawno temu pokłóciłam się z moim facetem i usłyszałam "dlaczego
ty nie jesteś taka jak Asia" bleee
nie pamietam dokładnie, ale chyba wtedy go uderzyłam, a później się
rozbeczałam i chyba ryczałam ze dwa dni
niestety oni sa przyjaciółmi jak ma jakiś problem albo się jej nudzi dzwoni
do niego a mnie cholera bierze...
powiedzialam mu o tym że mam alergie na tą kobietę chociaż jej nie znam,
kiedyś zanim to powiedział jeszcze nie miałam nic przeciwko poznaniu jej,
może nawet byśmy się polubiły...
ale teraz grrrr myślałam że mi przejdzie ale... mijają lata miesiące i nic
się nie zmienia, nadal nienawidzę dziwczyny za niewyparzoną gębę mojego faceta
nic tego nie zmieniło nawet to że po jakimś czasie zaczął mi mówić że
"przeprasza dopiero teraz zdał sobie że właśnie jest ze mną dlatego że jestem
jaka jestem, inna niż tamta"

chyba przerzuciłam całą złość na nią bo jej nie znam i tak jest łatwiej,
jeśli dalej chcę z nim być,
całe szczęście że mieszka w wawie, ale jak jeździ(praca, trochę rodziny,
groby) tam sam zawsze krążą mi po głowie myśli czy się z nią nie spotyka,
nawet z powodu głupiej kawy byłabym wściekła

nienawidzę tego uczucia
Obserwuj wątek
    • zanka Nie przejmuj sie 01.09.03, 21:35
      Jemu wlansie o to chodzi, zebys sie powkurzala. Jest jego karta w grze z Toba.
      Jesli chodzi o uczucia to generalnie wiekszosc facetow gra w szachy, tak zeby
      miec kobiety w szachu. Olej ja i olej jego. Powiedz mu, ze wszytsko ci jedno,
      czy sie z nia spotyka, czy nie.
      • pure_sweetness Re: Nie przejmuj sie 01.09.03, 22:23
        on mówi, że się z nią nie widuje ona czasem do niego dzwoni, on nie, ale widze
        czasem jego skrzynke i pełno tam Joasi chociaż głównie to internetowe żarty i
        jest jednym z wielu adresatów to... nie mogę (nie czytam jego poczty czasem
        widze nasze kompy stoją obok siebie)
        ja wiem że ona ma faceta, wiem że to nie racjonalne i że rozsądna kobieta by to
        olała i próbowałam, ale ciągle łapie się na tym że myśle by do niej zadzwonić
        czy napisać ZOSTAW go w spokoju, a przecież to "jego" wina, jego niewyparzonej
        gęby!!
        nawet nie mówi mi że ona dzwoniła bo wie że później jestem nie do życia, wie
        dobrze dlaczego tak jest, a nie chce z niej zrezygnować jako przyjaciółki, a ja
        boje się tego demona we mnie
    • zanka Re: nienawidze jej... 01.09.03, 21:36
      jesli Ciebie porownuje do innej kobiety to jest glupim idiota. moze ma jakiegos
      fajniejszego kolege??
    • pure_sweetness Re: nienawidze jej... 02.09.03, 00:21
      najgorsze jest to że z tego co wiem to równa dziewczyna, naprawde fajna i nie
      ma powodu bym jej nienawidziła, ja... tak nigdy nie mialam i bije sie sama z
      soba... przeciez to nie jej wina że kiedyś z nim chodziła i że po wszystkim
      zostali przyjaciółmi :( i że on uważa że z niej dobry przykład...

      dyplom MBA, dobra praca jesli chodzi o kasę bardzo dobra...
      wiele zainteresowań, niezależna i wogóle, chyba tylko biust mam większy od niej
      :(
      • pom Re: nienawidze jej... 02.09.03, 00:26
        Prawdę mówiąc to serdecznie Ci współczuję tego odczucia.:((
        Nie porównuj się z nią tak dramatycznie. To nic Ci nie da, dopóki On na ciebie
        będzie patrzył jak na kobietę swego życia.
        Twoja uczucia sa jak najbardziej naturalne: oto Twój facet przyjażni się z byłą
        dziewczyną i jeszcze podziwiając ją porównuje Was obie, komentujac to w taki
        sposób... kamień by nie wytrzymał.:(
        Olej sprawę, nie ciskaj się tak. To jedyne rozsądne wyjście.
        A dlaczego nie sa razem?
        • pure_sweetness Re: nienawidze jej... 02.09.03, 00:48
          najgorsze jest to że próbowałam, ale to cholerstwo wraca do mnie jak bumerang...
          najgorsze jest to że od tych pamiętnych słów upłyneło 5 lat... rozumiesz??
          5 lat a ja dalej sie tak czuję
          wiem że nigdy nie będę taka jak ona bo i nie umiem i nie chcę!!
          ja sie z nia jako ja nigdy nie porownywałam, czasem tylko patrze na nas jego
          oczyma... kolejny błąd
          i wiem że ona nie chce go odzyskać, a i tak jej nienawidzę bo nie wiem czy
          gdyby zechciała to jak duży miała by z tym problem...
          czasem o tym zapominam, staram sie nie patrzeć w jego strone kiedy sprawdza
          pocztę, ale kiedy słyszę jak do niego dzwoni.... grrrr albo że coś dla niego
          sprawdziła jezu nawet kawały jak wiem że są od niej to mnie nie śmieszą

          odbija mi!! podejrzewam że juz zzieleniałam z zazdrości, poczerwieniałam ze
          złości i...

          staram sie stłumić te uczucia bo są bezsensu ładu i składu i...

          wkurza mnie też to że staram się być taka racjonalna normalna i nie powiem mu
          któregoś dnia
          "albo ona albo ja!"

          jezu przez pierwszy rok nawet ją lubiłam(z opowieści), jak miała wypadek nawet
          szczerze współczułam, nie miałam nic przeciwko żeby ją odwiedził i pomógł, a
          teraz mam ochotę zabić(przesadzam poprostu odseparować od niego, niech wyjedzie
          do Australii i przestanie dzwonić i pisać. W zasadzie wystarczy jak się nie
          będzie odzywać...)
      • Gość: DJ Moon Re: nienawidze jej... IP: 195.136.72.* 02.09.03, 01:46
        pure_sweetness napisała:

        > chyba tylko biust mam większy od niej
        > :(
        ---------------------------------------

        No to w porządku, spoko, już jakiś punkt zaczepienia jest i to nawet moim
        zdaniem całkiem mocny. Z twojego subiektywnego opisu, w którym raczej
        wymieniasz jej tak denerwujące cię zalety to mając do wyboru, nieskromnie
        powiem, że wolałbym ciebie od 100 Asi i jej dyplomów BMW. Z ciebie widać
        szczera dziewczyna. Sam ten tekst Asia to Asia tamto. Bleeee. Ale co do faceta
        to sorry ale masz pecha, żałosny dupek i na dodatek robi cię na boki. Tylko nie
        przejmuj się jak prędzej czy później ewakuuje się do szalupy Asi. A niech spada
        spada, żałosny frajer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka