fabrizio_meoni
06.05.08, 01:21
Tak przyznaję nie znajduję sobie miejsca po rozstaniu. Jak to bywa - nic nie
bawi, nie ma się co robić. Nie mam do kogo się odezwać. Różni ludzie bywają...
wiem teraz sporo dzięki jednej koleżance, odsiewam zbędne wiadomości, sensowne
odkładam. Jedną z nich jest to, ze kiedy byliśmy razem Ona z nim coś
kombinowała. I podobno min. on nakręcił moją była do zerwania.
Czy jak załatwię go z półobrotu to będzie w afekcie? ;)
Nie chcę nikogo bić itp, chcę prawdy. Szkoda, ze Kobiety, którym ufałem zawsze
potrafią wykręcić taki numer.
NOBODY expects the Spanish Inquisition!