Dodaj do ulubionych

Ugryzl mnie moj pies-beagle:(

09.05.08, 11:04
Kopiuje swoja wypowiedz z forum "Zwierzaki" Slodki, lagodny,
przyjazny, wesoly, zaczepny, kochany, lubiacy
zabawe, bliskosc, przytulanie- np. jak zasypia, to czesto jest
przytulony do nogi, kolana itp. Czesto tez przemyka sie do lozka i
jak mu sie uda, to spi z nami. Czyli, rozpuszczony?
Znalazl jakas latke z futerka (jakas szmatke futrzana do
czyszczenia) i wygryzal to futerko. Chcialam mu to zabrac, zeby sie
tych kudlow nie najadl, piesek zaczal warczec ostrzegawczo, ale nic
sobie z tego nie robilam, zlapalam za ta latke i moj kochany piesek
zamienil sie w bestie. Zlapal palec i kilka razy w jakims szale
zaciskal kly. Bylo mi az slabo, nie moglam zlapac oddechu. Mam 5 ran
na lewym kciuku i jedna na prawym. Palec opuchniety i sinawy bez
czucia przez pierwsze 10-15 minut, teraz zasinienie i opuchlizna
zniknely i przyszedl bol. Jestem w szoku. Co mam teraz zrobic z tym
psem? Pies ma 2 lata. Z mezem mielismy od zawsze spory co do sposobu
jego wychowania. Ja jestem lagodna i chwale za to, co dobrze robi,
jak zle robi, to uzywam magicznego slowa FUJ odpowiednim tonem. Maz
natomiast "marchewka i kij" czyli chwali, albo klapsa, albo za ucho
go targa- o co wiecznie sie klocimy, bo ja nie pozwalam. Meza nigdy
nie ugryzl. Mnie juz drugi raz, dzis mocno :(


Obserwuj wątek
    • 3.14-czy-klak Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:11
      teraz za późno,
      pierwsza reakcja do ziemi zeby poczuł sie zdominowany
      beagle sa wredne
    • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:13
      Nie dręczcie psa! Nie wolno go ciągnąć za uszy ani bić ani
      wrzeszczeć ani gadać "odpowiednim" tonem. Tylko się biedak
      znerwicuje i faktycznie zacznie was wszystkich gryźć. I nie tylko
      was. Jedyną skuteczną metodą jest przekupstwo, odwracanie uwagi i
      przyjacielska atmosfera. Jeszcze nie słyszałam, żeby rozpieszczony
      kanapowiec kogoś ugryzł.
      A beagle to jedna z najłagodniejszych ras na świecie i naprawdę
      trzeba się mocno starać, żeby go wyprowadzić z równowagi.
      • 3.14-czy-klak Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:15
        beagle sa uparte i lubia dominowac
        łagodne sa labradory
        • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:21
          A niech se dominuje. Poza tym nie są uparte tylko niezależne.
          Zostały stworzone do samodzielnego działania, więc nie można
          oczekiwać, że będzie to pies typu siad łapa leżeć. Trzeba się z tym
          pogodzić, tak jak pogodzili się opiekunowie jamników. To nie jest
          pies dla osoby z kompleksem feudała ani dla furiata. Czasem lepiej
          jest oddać go komuś lepszemu niż się szarpać całe życie.
          • 3.14-czy-klak Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:28
            no ale on juz jest w tym domu i to pies powinien sie dostosować do
            warunków a nie rodzina do psa,
            moze być niezależny tylko niech zna miejsce w szergu
            • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:38
              Niestety to człowiek jest mądrzejszy i musi dostosować się do
              potrzeb psa. Jak się bierze jakiekolwiek zwierzę to trzeba się
              pogodzić z tym, że życie wywróci się do góry nogami.
              A pies to nie jest bezwolna marionetka, żeby ustawiać go w szeregu.
              Jak będą go traktować po ludzku to nie będzie ich gryzł. Jak ja bym
              swojemu coś chciała wyrwać na siłę z pyska to też by pogryzł. W
              końcu to jego zdobycz i on ją pierwszy znalazł. Od tego ma zęby,
              żeby się bronić.
              W końcu cała zabawa z mieszkaniem pod jednym dachem z jakąkolwiek
              żywą istotą polega na czerpaniu radości z tego, że jest ona
              upierdliwa i ma swój charakter. Inaczej, to wszystko nie ma sensu i
              jest zamienianiem sobie i temu komuś życia w piekło. A jak ktoś nie
              umie sobie z tym poradzić to naprawdę lepiej się rozstać.
              • 3.14-czy-klak Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:55
                nie nie odbiegamy od meritum:)
                pies ugryzł i to jest problem - nia analiza realcji
                jasne ze trzeba stworzyć warunki ale nie takie kiedy pies dominuje
                kropka:)
                ma zęby i powinien wiedziec kiedy ich uzyc
                a o rozstaniu chyba nie ma mowy
              • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:30
                Berta ..wybacz ale wypisujesz takie głupoty, że aż strach czytać!!

                Pies to zwierze stadne, które w naturalny sposób WALCZY o przywództwo w
                stadzie... a przywódcą ma być człowiek nie pies!!.
                Z psem się nie negocjuje... jeśli jest taka kjonieczność to psa należy walnąć
                przez łeb i pokazać mu jego miejsce. Oczywistym jest, że nie chodzi o znęcanie
                się i walenie kijem bejsbolowym.. ale szmatą lub gazetą jak najbardziej.. i
                należy robić to zdecydowanie nie okazując strachu ani pokory... inaczej pies
                poczuje się przywódcą i będzie chciał rządzić człowiekiem.

                Dlatego też nie można wchodząc do domu najpierw witać sie ze zwierzakiem a potem
                z resztą rodziny... zawsze najpierw IGNORUJEMY psa choćby nie wiadomo jak się
                cieszył.. najpierw witamy domowników a psa na samiutkim końcu. Pies musi być w
                hierarchi najniżej w domu!!.. inaczej staje się niebezpieczny np. dla dzieci.
                -------------------
                Krzyżówki rulez..
                • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:40
                  Bezmyślnie powtarzasz te pie..ny jakie wypisywane są w
                  poradnikach zwierzęcych. Pisze się takie bzdury tylko dlatego, że
                  się świetnie sprzedają. Ludzie lubią walczyć o dominację w stadzie i
                  kupią wszystko co im pomoże zaspokoić ich pierwotne instynkty.
                  • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:48
                    Wiesz... masz dużo szczęścia, że Twoje psy jeszcze nikogo nie pogryzły. Miałem
                    dwa psy i siedem kotów.. i żaden zwierzak nie śmiał na mnie warczeć... a jak mu
                    się to zdarzyło w stosunku do dziecka był łapany za futro na grzbiecie i
                    przygniatany do ziemi. Potem nie śmiał już warknąć na dziecko cokolwiek ono by
                    mu nie robiło... kładł uszy po sobie i szedł na swoje miejsce gdzie czuł się
                    bezpiecznie.

                    Z kotami podobnie... nigdy żaden nie nasrał na łóżko ani nie śmiał rzucać się na
                    domowników z pazurami. Natomiast u rodziny gdzie kiciuś jest najukochańszym
                    kiciusiem, któremu wszystko było wolno wydarzyła sie tragedia. Jak kuzynka
                    urodziła dziecko i przywieźli je do domu to ukochany kiciuś pierwsze co zrobił
                    to rzucił się na malutkie dziecko z pazurami a potem podrapał tych co go
                    odciągali. Rezultat był taki, że trzeba go było uśpić.
                    -------------------
                    Krzyżówki rulez..
                    • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:04
                      To o czym piszesz zakrawa na patologię. To ty masz szczęście, że
                      żadne z twoich zwierząt nie wyszło z siebie i nie stanęło obok ani,
                      że żadna prozwierzęca organizacja się tym nie zajęła. Poza tym
                      cudowny przykład dla dziecka. Niech się uczy pięścią wymuszać na
                      innych zaspokajanie swoich kaprysów zamiast szacunku dla cudzych
                      zachowań i potrzeb.
                      • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:10
                        Jaką pięścią???... kolejny raz mylisz kompletnie pojęcia.

                        Nie żadną pięścią tylko zdecydowanymi reakcjami w konkretnych momentach... jak
                        mi kot siedzi na fotelu a ja go zgonię to nie ma prawa skoczyć na mnie i mnie
                        podrapać ani na mnie prychać.. jeśli to zrobi to idzie w ruch gazeta i też nie
                        kot obrywa gazetą tylko gazetą wali się w podłogę obok kota... to wystarcza.

                        Jak się wchodzi do domu to się najpierw wita z ludźmi, rozbiera, zanosi i
                        wypakowuje zakupy i nie głaszcze kota choćby ze skóry wyłaził... kot jest
                        ostatni w kolejce!!... i wcale się mniej z tego powodu nie cieszy jak już
                        wreszcie zostanie pogłaskany.. natomiast wie dokładnie, że inni są od niego
                        ważniejsi.

                        -------------------
                        Krzyżówki rulez..
                        • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:15
                          Żałosne. Jak się ma taką mentalność to w ogóle nie powinno sie
                          posiadać zwierząt w domu. Dla nich to nie życie. Jak kot był
                          pierwszy na kanapie to jest to jego kanapa. Innych domowników też
                          tak traktujesz? Wracasz do domu i wszyscy muszą stawać na baczność,
                          żebyś mógł sobie wybrać fotel do siedzenia albo miejsce przy stole?
                          • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:20
                            Co Ty powiesz.. nie życie??..
                            Jakoś mój kot mnie lubi i sam do mnie przyłazi i mruczy jak go głaszczę.. a to
                            że zna swoje miejsce nie wydaje mi się być niczym złym... kot ma wiedzieć co mu
                            wolno a czego nie wolno i tyle... nie będe siedział na podłodze tylko dlatego,
                            że kotu zachciało się leżeć w fotelu. Tak samo jak nie pozwolę mu zeżreć mięsa
                            leżącego na stole celem przygotowania na obiad... jak bardzo chce to dostaje na
                            swoją miskę i jest to wyłączne miejsce, z którego wolno mu brać żarcie.

                            -------------------
                            Krzyżówki rulez..
                            • palya bo ten pies uważa ze jest twoim panem..gratuluje 14.05.08, 10:02
                              nóż mi sie w kieszeni otwiera jak czytam betarde....
                              skarcenie psa jest jak najbardziej naturalną rzeczą, stosowaną przez
                              osobniki dominujące w stadzie..tam zresztą odbywa sie nie
                              przyciskanie do ziemi ale gryzienie i jakoś żaden zdominowany pies
                              od tego nie "wyszedł z siebie i nie stanął obok", jak piszesz..

                              w domu, gdzie jest pies równiez obowiązuje hierarchia.. i pies
                              powinien być na samym jej dole, nie moze byc tak, ze pies rządzi
                              członkami rodziy
                              np. trafia mnie coś, jak widze blond pańcie ciągnięte przez wielkie,
                              groźne psy na smyczy (gdy pies idzie przed tobą zaznacza swoją
                              wyższość, to on jest przewodnikiem stada).. to jest po prostu
                              niebezpieczne...
                              prawidlową i jedyną reakcją na agresje psa skierowaną na
                              członków "stada" powinno i musi być zdecydowane skarcenie..i nikt tu
                              nei mówi o znecaniu sie nad psem, bo jaka fizyczna krzywda mu sie
                              stanie jak go przycisne za grzbiet do ziemi, zaznaczając moją, a nie
                              jesgo dominację?

                              a do autorki wątku: ugryzł raz, ugryzie kolejny.. fakt, ze sama
                              jestes sobie winna, bo po co pchasz łapy do czegoś, czego pies
                              chce..no i oczywiście widać tu,ze on uwaza, ze jesteś niżej w
                              hierarchi niż on.. fakt, jak nie było reakcji od razu, to teraz juz
                              wiele nie zrobisz..ale sama chyba widzisz, ze trzeba zminenic sposób
                              traktowania psa...bardziej stanowczo, mniej rozpieszczania, żadnego
                              łóżka..niech zna swoje miejsce w szeregu...

                              a macie dzieci? bo jesli tak, to ja bym sie pieska natychmiast
                              pozbyła..
              • justysialek Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 14:40
                Nie masz racji Bertrada!

                bertrada napisała:
                Jak ja bym
                > swojemu coś chciała wyrwać na siłę z pyska to też by pogryzł. W
                > końcu to jego zdobycz i on ją pierwszy znalazł. Od tego ma zęby,
                > żeby się bronić.

                I bardzo, bardzo źle!!! Aco by było, gdyby tą "zdobyczą" była rączka
                dziecka sąsiadki?! Kto by ją psu z pyska wyjął? bo rozumiem, że ty
                też byś została pogryziona przy próbie ratowania dziecka.
                Pies, który warczy na właściciela, to pies zły albo źle wychowany -
                pogryzienie właściciela to już najgorsze, co pies może zrobić.
                Poza tym pies musi być karny - tak, żeby natychmiast się zatrzymał
                lub zaniechał czegoś, kiedy krzyknę - mój tak robi i dzięki temu nie
                wpada pod samochody i nie gania rowerzystów. Dostaje klapsy i
                ścierką po plecach a jakoś agresji u niej nie widać! Nigdy nikogo
                nie ugryzła. A jedzenie to nawet w trakcie z pyska jej mogę wyjąc i
                nie będzie protestów - zdarzył się że np w kurczaku zauważyłam
                kostkę i w pośpiechu wyciągałam ją jej z pyska - co ty byś zrobiła w
                takiej chwili ze swoim psem?!
                A podawanie lekarstw - kiedy to psu trzeba rękę wpakować nie tylko
                do pyska ale i do gardła niemalże?! I ciekawa jestem jak wyglądają
                wasze wizyty u weterynarza lub psiego fryzjera - bo moja suczka
                nawet nie musi mieć kagańca na pyszczku.
                • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 14:54
                  Twoja suczka to zaszczuta kaleka psychiczna. Moja też nikogo nie
                  gryzła i nie goniła bo nie miała ku temu powodu. Ale jak ty sie
                  lubujesz w przemocy i podnieca cię to, ze ktoś kladzie uszy po sobie
                  i pozwala się okładac ścierą po grzbiecie, to tylko pozostaje mi
                  tobie i twojemu psu współczuć. Na drugi raz kup sobie zdalnie
                  sterowaną kukłę. Będzie ci wygodniej.
                  • justysialek Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 15:39
                    bertrada napisała:

                    > Twoja suczka to zaszczuta kaleka psychiczna.

                    Sama jesteś zaszczuta kaleka psychiczna ;-P

                    Ale jak ty sie
                    > lubujesz w przemocy i podnieca cię to, ze ktoś kladzie uszy po
                    sobie
                    > i pozwala się okładac ścierą po grzbiecie, to tylko pozostaje mi
                    > tobie i twojemu psu współczuć.

                    Tak, bardzo mnie to podnieca! W ogóle lubię ze sowim psem seks
                    uprawiać, ale najpierw okładam ją ścierką do nieprzytomności...
                    • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 14.05.08, 08:45
                      hehe...
                      Z Bertą na temat zwierząt raczej nie da się dyskutować.. według niej wilki w
                      stadzie wybierają samca alfa w tajnych i demokratycznych wyborach na dwuletnią
                      kadencję :)

                      -------------------
                      Krzyżówki rulez..
                      • palya Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 14.05.08, 10:04
                        heheh dobre...to ja teraz rozuumiem :))))
                      • mari-is Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 14.05.08, 14:11
                        Zapomniałeś dodać, że tylko te wilki mogą głosować, które spełniają
                        cenzus zadbanego futra. Brudne osobniki tracą czynne prawo wyborcze.
          • fanaberia84 Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:30
            bertrada napisała:

            > A niech se dominuje.

            Pies nie może dominowac nad człowiekiem, dla jego samego dobra...
            • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:38
              goowno prawda ;P
      • quina22 Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:27
        mój szorstki jamnik skończył 10 lat, jak brałam szczeniaka to
        dowiedziałam się, że jest po "tatusiu polującym" - niewiele mi to
        mówiło - jak skończył 2 lata zaczęły się ataki furii - bez żadnego
        powodu dostawał "białego oka" i naprawdę trzeba było spieprzać.
        A później znowu prztulasy. Ponieważ to mój kolejny zwierz a wyznaję
        zasadę PEACE&LOVE mieliśmy sporo trudnych momentów. 3x byłam
        pogryziona. Jedyne co skutkowało - to BARDZO kategoryczne odesłanie
        na miejsce albo wyrzucenie za drzwi i kompletna ignorancja
        prób "zatuszowania sprawy"
    • kontik_71 Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzaka 09.05.08, 11:15
      Zmusilas psa do takiej reakcji.. trzeba bylo dac mu spokoj gd
      yzaczal warczec, skoro zignorowalas to to sie nie dziw, ze uzarl.
      • 3.14-czy-klak Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:20
        sygnał sygnałem ale menda ma oddać futrko kiedy pan/pani tego chce
        • kontik_71 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:25
          No i tak to jest z pasami.. czlowiekowi wydaje sie, ze pies musi byc
          zawsze posluszny i nie wolno mu okazac swojego zdania w jakims
          temacie.. Posiadacze kotow maja do tego calkiem inny stosunek :)
          • 3.14-czy-klak Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:30
            no bo tak powinno byc, powiem więcej pies jest bardziej szczęśliwy
            kiedy wie co mu wolno:)
            a tak jest cholernie zdziwiony ze ktos mu chce futrko zabrać:)
            po cholere mu to futrko w sumie? nie mozna dać kości?
            • kontik_71 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:33
              Czym innych jest chec pokazania psu gdziej est jego miejsce w
              stadzie a czym innym jest ignorowanie jego sygnalow...
              W zyciu nie zignoruje sygnalow moich kotow...
              • 3.14-czy-klak Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:35
                ale w tym przypadku to sie wiąże jedno z drugim, moze kiedy warknął
                nie trzeba było pchać reki tylko od razu zareagować siłowo?
                • kontik_71 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:39
                  A po co silowo? Bicie lub podobne karanie nie ma wiekszego sensu..
                  zwierzak nia ma sie nas bac..
                  • 3.14-czy-klak Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:57
                    bo to w tej sytaucji jedyna droga wsólnego z psem języka, nie mówie
                    o biciu tylko zdominowaniu, mozna to zrobić przez przytrzymanie psa
                    przy ziemi
            • moreno68 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:59
              Niejeden facet powinien byc szczęśliwy kiedy wie co mu wolno;) a
              robi rzeczy o których wie że nie powinien..Czym myśli?Stereotypy w
              Twoich wypowiedziach są porażające stado tez posługuje się
              sygnałami w dogadywaniu się osobników i warto o tym poczytac.
          • lupus76 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:43
            kontik_71 napisał:

            > No i tak to jest z pasami.. czlowiekowi wydaje sie, ze pies musi byc
            > zawsze posluszny i nie wolno mu okazac swojego zdania w jakims
            > temacie.. Posiadacze kotow maja do tego calkiem inny stosunek :)

            Znajomy ma amstafa. Jak pies na niego warknął - znajomy spuścił mu
            piętnastominutowy w.pierdo.l - aż pies zaczął skamleć. Od tej pory już nie
            warczy. Pies jest niestety zwierzakiem "hierarchicznym" i musi wiedzieć, ile mu
            wolno. Magiczne FUJ nie wystarczy. Jak widać mąż o tym wiedział, a autorka wątku
            - nie.
            • kontik_71 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:45
              To ja jednak wole koty..ich nie trzeba bic aby wiedzialy kto jest
              szefem.. wystarczy dlugo patrzec im w oczy bez mrugania.. :)
              • 2szarozielone Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:52
                Spróbuj tak z jakims psem ;] masakra.
              • lupus76 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:55
                kontik_71 napisał:

                > To ja jednak wole koty..ich nie trzeba bic aby wiedzialy kto jest
                > szefem.. wystarczy dlugo patrzec im w oczy bez mrugania.. :)

                Bo koty, to indywidualisty. Od innych kociarzy słyszałem, że kota najlepiej
                wychowywać przez żarcie. No i nie można być nachalnym.
                A niektóre rasy psów trzeba niestety baaaaardzo krótko trzymać. Z tym, że beagle
                raczej do nich nie należą. Ale ten pies akurat najwyraźniej uznał, że jest szefem.
            • bertrada Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 11:59
              Twój znajomy to poprostu zwyrodniały socjopata, któremu powinno się
              odebrać psa. Taki pies to dopiero jest niebezpieczny. Tylko patrzeć
              aż skumulowana agresja się w nim odezwie i wpadnie w szał i kogoś
              zagryzie. Nie wierzę, żeby te psy, które poważnie kogoś pogryzły
              miały lekki żywot. Ludzie są powaleni z tymi swoimi skłonnościami do
              władzy absolutnej nad wszystkim co się rusza.
              • lupus76 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:20
                bertrada napisała:

                > Twój znajomy to poprostu zwyrodniały socjopata, któremu powinno się
                > odebrać psa. Taki pies to dopiero jest niebezpieczny. Tylko patrzeć
                > aż skumulowana agresja się w nim odezwie i wpadnie w szał i kogoś
                > zagryzie. Nie wierzę, żeby te psy, które poważnie kogoś pogryzły
                > miały lekki żywot. Ludzie są powaleni z tymi swoimi skłonnościami do
                > władzy absolutnej nad wszystkim co się rusza.

                Pies jest łagodny, jak baranek. Chodzi przy nodze i nawet nie wyrywa się, żeby
                atakować inne psy - choć jest to rasa bardzo agresywna właśnie wobec innych psów.
                A znajomy nie katuje tego psa dzień w dzień, tylko spuścił mu raz porządne
                manto, jak pies próbował go zaatakować. Od tego czasu pies ma ustaloną
                hierarchię i jasno określone zasady.
                • bertrada Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:25
                  Jest poprostu zaszczuty i ogłupiały. Albo popadł w syndrom wyuczonej
                  bezradności i jest mu już wszystko jedno albo kumuluje w sobie
                  agresję która kiedyś wybuchnie w najmniej spodziewanym momencie ze
                  zdwojoną siłą. Z tą hierarchią to totalna bzdura. To ludzki a nie
                  zwierzęcy wynalazek. Wbrew pozorom.
                  • simon_r Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:36
                    Berta... BREDZISZ!!
                    Poczytaj trochę o psach... pooglądaj filmy przyrodnicze o wilkach albo likaonach
                    lub innych zwierzętach stadnych. W każdym stadzie rządzi najsilniejszy i on
                    określa kto jest w herarchi niżej i co komu wolno.

                    -------------------
                    Krzyżówki rulez..
                    • bertrada Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:48
                      Co do oglądania filmów przyrodniczych, jestem jak najbardziej za.
                      Ale trzeba też umieć interpretować to, co się tam widzi. Nie przez
                      pryzmat ludzkich instynktów i popędów ani nie przez pryzmat ludzkiej
                      kultury.
                      Wbrew pozorom władza absolutna nie występuje w świecie zwierząt. Te
                      spółki mają bardzo ograniczona odpowiedzialność. Każde zwierze musi
                      samo wiedzieć co ma robić bo szef stada ma inne rzeczy do roboty niz
                      rozstawianie innych po kątach. Poza tym stado to nie więzienie i jak
                      jakieś zwierze jest bardzo niezależne to z niego odchodzi i albo
                      ginie albo zakłada konkurencyjne stado. Nigdy też nie ma tak żeby
                      dorosłe zwierze miał najniższą pozycję. Zawsze są jakieś młodociane
                      osobniki niżej od niego postawione i zawze są jakieś osobniki
                      równorzędne. Poza tym bardzo często występują zmiany na stanowisku
                      alfa. Żadna pozycja nie jest dożywotnia. ;P
                      • simon_r Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:50
                        No to sama sobie pięknie odpowiedz na pytanie... w jaki sposób następuje zmiana
                        na stanowisku Alfa???. to pierwsze.

                        A drugie - Kto według Ciebie powinien być w hierarchi domowej wyżej??.. Pies czy
                        Twoje dziecko o Tobie nie wspominając??

                        -------------------
                        Krzyżówki rulez..
                        • bertrada Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:00
                          Juz w innym miejscu napisałam, że u psów ta hierarchia nie jest tak
                          totalitarna jak można by przypuszczać. Poza tym nie wiadomo czy w
                          ogóle istnieje. Psy poprostu muszą jakoś się ze soba dogadać, żeby
                          współpracować. Rzadko kiedy dochodzi do jakiś poważnych scysji.
                          Każdy raczej wchodzi w rolę zgodna ze swoją osobowością.
                          A pies kanapowiec to wchodzi w rolę wiecznego szczeniaka, którego
                          reszta stada obsługuje i zaspokaja jego potrzeby. Chodzi o to, żeby
                          nie wzbudzać w nim w ogóle instynktu walki o dominację, jakby takowy
                          posiadał. Najlepiej nie podejmować wyzwania i ignorować to. Jak nie
                          ma o co walczyć to się nie walczy. Psem łatwo jest manipulować. ;P
                          • simon_r Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:03
                            tak tak... do momentu gdy nie nadchodzi sytuacja jednoznaczna, w której któraś
                            strona MUSI być górą.. wtedy nagle okazuje się, że kochany pieseczek, który
                            nigdy nikomu krzywdy nie zrobił nagle znienacka zagryza dziecko.

                            -------------------
                            Krzyżówki rulez..
                            • bertrada Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:05
                              Te co zagryzają to nie są te same które wylegują sie na kanapach
                              tylko te, których właściciele całe życie próbuja im pokazać gdzie
                              ich miejsce.
                              • simon_r Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:12
                                Poproszę o źródła materiałów, z których to tak dokładnie wiesz...

                                -------------------
                                Krzyżówki rulez..
                          • dzikoozka Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:10
                            Juz w innym miejscu napisałam, że u psów ta hierarchia nie jest tak
                            totalitarna jak można by przypuszczać. "
                            Ciekawa jestem, skad masz takie wiadomości.
                • dzikoozka Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 12:25
                  Moj znajomy dostał kiedys rottweilera, od wyjeżdzajacego kolegi.
                  Pies miał już 2 lata. Jako odpowiedzialny cżłowiek, wiedząc że sam
                  byc moze nie poradzi sobie, poszedł na szkolenie z psem.
                  Pies go na początku olewał (w sumie - dlaczego miałby słuchać
                  jakiegos obcego gościa?). Dopiero gd musiał coś zrobić i nie chciał,
                  znajomy dostał polecenie podniesienia psa i rzucenia go (z
                  niewielkiej oczywiście wysokości), psu nic się nie stało, ale od teg
                  momentu zaczął się go słuchać. Bicie psa nie jest moim zdaniem
                  dobrym rozwiązaniem, agresja budzi agresję i deprawuje psa,. wważne
                  jest okazanie dominacji, a nie musi to nastąpić poprzez bicie.
                  • lupus76 Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:03
                    dzikoozka napisała:

                    > Moj znajomy dostał kiedys rottweilera, od wyjeżdzajacego kolegi.
                    > Pies miał już 2 lata. Jako odpowiedzialny cżłowiek, wiedząc że sam
                    > byc moze nie poradzi sobie, poszedł na szkolenie z psem.
                    > Pies go na początku olewał (w sumie - dlaczego miałby słuchać
                    > jakiegos obcego gościa?). Dopiero gd musiał coś zrobić i nie chciał,
                    > znajomy dostał polecenie podniesienia psa i rzucenia go (z
                    > niewielkiej oczywiście wysokości), psu nic się nie stało, ale od teg
                    > momentu zaczął się go słuchać. Bicie psa nie jest moim zdaniem
                    > dobrym rozwiązaniem, agresja budzi agresję i deprawuje psa,. wważne
                    > jest okazanie dominacji, a nie musi to nastąpić poprzez bicie.

                    W tym konkretnym przypadku dało rezultat. Choć oczywiście mogły być inne
                    sposoby. Znajomy, o którym mowa poczytał trochę literatury i wie sporo o tej
                    rasie. No i wiedził, kiedy przestać - w momencie, kiedy pies położył się,
                    skamlał i czołgał się w jego kierunku.
            • iberia.pl Re: Tak sie konczy ingnorowanie sygnalow zwierzak 09.05.08, 13:02
              lupus76 napisał:
              > Znajomy ma amstafa. Jak pies na niego warknął - znajomy spuścił mu
              > piętnastominutowy w.pierdo.l - aż pies zaczął skamleć. Od tej pory
              już nie warczy.


              ten znajomy to idiota....skoro nie potrafi sobie z psem poradzic w
              inny sposob niz taki to lepiej zeby nie mial psa....jak dziecko mu
              odpysknie to co? Tez je pobije????
              Amstafy czy inne podobne psy nalezy szkolic a nie wychowywac po
              swojemu po glupiemu.
              Znajomy sie powinien cieszyc, ze go ten pies nie pogryzl....
    • mnop2 Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:18
      pies uznał, że jesteś niżej w hierarchii stada od niego. Polecam Ci
      książkę 'okiem psa' tam dowiesz się co zrobić.
    • taki_s_obie Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:19
      odpowiedzi udzielilas sobie juz sama.
      1) nie jestem zwolennikiem tego, wrecz przeciwnikiem ale tym razem pies musi
      dostac baty za ugryzienie ciebie i musi wiedziec za co.!!
      2) naucz sie tej zasady, ze dla psa jestes tylko czlonkiem jego stada tzn., ze
      on bedzie zawsze probowal zmienic swoja pozycje w tym stadzie usilujac przesunac
      sie jak najbardziej w kierunku przodownika-alfa.
      3) tylko poprzez metody (prosze nie drastyczne) marchwka-kij jestes w stanie
      kierowac zapedami psa.
      4) jak pies warczy to znaczy, ze ostrzega. on ciebie nie ugryzl znienacka. ON
      WCZESNIEJ OSTRZEGAL - TO MOJE NIE RUSZAJ. w takiej sytuacji TYLKO metoda
      perswazji, jezeli zwierze ma zaufanie do ciebie, jestes w stanie zmienic jego
      decyzje. NAUCZ SIE PSIEJ MOWY inaczej bedziesz miala problemy.
      5) kochac zwierzaka to nie znaczy tylko go glaskac i pozwalac na wszystko. juz
      widzialem milego jamniczka, ktory gryzl swoja pania emerytke, ktora siadala na
      JEGO fotelu.
      • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:25
        Te kretyńskie teorie już dawno zostały obalone. Psie stado to nie
        japońska korporacja. Tam zwierzaki współpracują ze sobą a nie
        rywalizują. Takie metody tresowania zwierząt zostały wymyślone na
        potrzeby socjopatów, którzy lubią mieć poczucie władzy absolutnej
        nad kimś a między ludźmi ciężko im się wybić.
        • taki_s_obie Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:43
          bertrada napisała:

          > Te kretyńskie teorie już dawno zostały obalone. Psie stado to nie
          > japońska korporacja. Tam zwierzaki współpracują ze sobą a nie
          > rywalizują. Takie metody tresowania zwierząt zostały wymyślone na
          > potrzeby socjopatów, którzy lubią mieć poczucie władzy absolutnej
          > nad kimś a między ludźmi ciężko im się wybić.


          cos chyba jednak nie doczytalas tam gdzie trzeba.
          jestem wychowany od dziecinstwa z psami, mam teraz psa i jakos NIGDY nie mialem
          potrzeby uzywania przemocy. pies jest moim przyjacielem i czlonkiem rodziny. ale
          w rodzince tez nie zawsze sie wszyscy usmiechamy. zapeniam cie rowniez, ze nie
          zawsze robi on to co by mnie sie podobalo.
          • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:48
            Ja też miałam od urodzenia psy i też wiem jak się one zachowują. I
            żaden nie był tresowany i żaden nie znał zwojego miejsca w szeregu.
            I każdy robił co chciał i nie było z nimi zadnego problemu. Dlatego
            te kretyńskie teorie to se można wsadzić. Zostały tylko po to
            stworzone, żeby banda socjopatów miała usprawiedliwienie dla
            torturowania zwierząt.
            • taki_s_obie Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:55
              bertrada napisała:

              > Ja też miałam od urodzenia psy i też wiem jak się one zachowują. I
              > żaden nie był tresowany i żaden nie znał zwojego miejsca w szeregu.

              doskonale znaly tylko ty tego nie widzialas!!


              > I każdy robił co chciał i nie było z nimi zadnego problemu.

              znaczy tez gryzly sasiadow, domownikow, szczekaly cala noc, wybieraly ci smieci
              z kubla, pily wode z toalety itd.. no gratuluje.


              Dlatego
              > te kretyńskie teorie to se można wsadzić. Zostały tylko po to
              > stworzone, żeby banda socjopatów miała usprawiedliwienie dla
              > torturowania zwierząt.

              czy doczytalas do miejsca, w ktorym pisalem, ze nigdy nie uzywalem przemocy nie
              mowiac juz o torturach? chyba nie.

    • bucky.katt Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:31
      Na przyszłośc jak chcesz co zabrac, to najpierw zaoferuj cos w
      zamian, najlepiej smakowitego lub interesującego.

      Czy twoj mąż zbił psa za to, ze cie pogryzł?
      • slonkodniem Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:53
        Maz odsypial nocke i nie byl swiadkiem. Pies dostal jedynie
        reprymende ustna- i niestety jakies 3 minuty po fakcie, jak odszedl
        szok. Dalam mu powachac swoja krew, zeby wiedzial za co. Pies
        wydawal sie byc tym ugryzieniem wystraszony bardziej niz ja.
        Wiem, ze nalezy dac cos w zamian, jak cos zabieram. Nie wiem,
        dlaczego o tym nie pomyslalam tym razem. Co do warczenia, to znam
        oczywiscie to ostrzezenie, ale pomyslalam sobie, ze na co on sobie
        pozwala, zeby na swoja karmicielke warczec, i chyba chcialam mu
        pokazac, ze sie jego warczenia nie zamierzam "sluchac", no ale
        widac, uzylam zlej metody, zeby psu pokazac, ze to nie on jest Alfa.
        Poza tym, nikt tu nie maltretuje psa, jak mi ktos zarzucil. A to, ze
        on ma swoj charakterek, najbardziej mi sie w nim podoba. Nie
        chcialabym, zeby zachowywal sie jak zolnierz, kiedy ma musztre. Choc
        nauczyl sie pewne rzeczy na komende robic, ale musi wiedziec, ze mu
        sie oplaca- cwany jest. Siada, daje lapke, kladzie sie, czolga sie i
        daje buzi w zamian za przysmak. I tylko jak ma ochote.
        • bucky.katt Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:05
          > daje buzi w zamian za przysmak. I tylko jak ma ochote.

          Widac już go te buziaki wk.wiły :)))
        • justysialek Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 15:02
          Od gryzienia człowieka do chodzenia jak żołnierz na musztrze jest
          naprawdę daleka droga.
          Wiesz, moja sunia jest psotna, "żywa", ruchliwa, uwielbia zabawę i
          zawsze cos kombinuje. W sumie to często np szczeka jak głupia na psy
          za oknem albo ciągle przy stole prosi. I nie jest specjalnie
          musztrowana. Na jej niegrzeczne zachowanie nie reagujemy zbyt ostro
          (jest pocieszna), więc jest trochę rozpuszczona. Jednak, jak robiła
          coś niebezpiecznego dla niej lub innych to dostawała klapsa lub
          ścierką i dzięki temu łatwo teraz ją okiełznać, kiedy jest potrzeba,
          nawet już bez uzycia klapsów. Jak wrzasnę to się natychmiast, w
          połowie ruchu, zatrzymuje! A za chwilę już radośnie macha ogonkiem.
          U nas w domu hierarchię wyznaczyliśmy nie poprzez przemoc, a
          kolejność - np pies dostaje jeść na końcu, nie ustępuje się jej
          miejsca np na sofie - to ona ma sie przesunąc, nie ja! Czasami się
          jej odmawia - ostro i konsekwentnie. Po prostu nie nalezy psu
          ulegać za bardzo.
          Ona ma taki charakter, ogólnie jest łagodnym psem. Bywa niegrzeczna
          ale raczej w drobnych sprawach (pewnie dlatego, że tu ulegamy ;-)
          natomiast w tych ważnych jest super posłuszna.
      • camel_3d Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:35

        > Czy twoj mąż zbił psa za to, ze cie pogryzł?

        a. psa sie nie bije po czasie... albo powinien od razu dostac od autorki
        klapa...albo koniec. pies nie zapoamieta ze zrobil cos zel..po 10 minutach.
    • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:34
      Twoj pie rządzi Tobą, a pies to nie dziecko zeby mówic fuj. Musisz
      nauczyć się jak i na co reaguja psy, co dla niego oznaczaja pewne
      zachowania. Psa trzeba kochać, ale nie dawać włazić sobie na głowe
      bo uzna sie za pana domu!
      Jak wychodzisz na spacer kto pierwszy wchodzi i wychodzi z
      mieszkania? On? Pewnie ma sie za przewodnika tego stada.
      Włazi na WASZE legowisko!! pozwalacie mu?
      Jak pies ma coś w pysku, to nie wolno mu wyrywać, automatycznie
      będzie zaciskał zeby i wyzwoli to w nim agresję. Puszczasz i każesz
      mu położyć.Jak się nie słucha wcale, to znaczy ze musisz iść na
      szkolenie z psem i chociaz podstaw go (i siebie) nauczyć...
      Nie pozwalaj mu kłaść sobie łba na kolanach, lizac po twarzy, skakać
      na siebie, wchodzic przed siebie. Jak zaczyna słuchać, za każde
      wykonane posłusznie polecenie drobna nagroda.
      • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:54
        Totalna bzdura. Wszystkie moje psy i psy mich znajomych wylegiwały
        się w łóżkach, nigdy nikomu nie ustąpiły miejsca, nie pozwalały
        sobie niczego wyciągać z pyska, kładły łeb na kolanach, wychodziły
        pierwsze z domu, jadły pierwsze, żebrały, miały w dupie co się do
        nich mówi i pokazywały szerokie uśmiechy jak się im coś nie
        podobało. I żaden nigdy nikogo nie pogryzł ani żadnych szkód nie
        porobił. A należały do przeróżnych ras i mieszanek ras. I co
        najważniejsze były i są nadal najsympatyczniejszymi psiakami na
        świecie. Właśnie dlatego, że są takie spontaniczne, niezestresowane
        i niezależne.
        • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:58

          skoro Tobie i Twoim znajomym to odpowiada - to nie ma problemu.
        • taki_s_obie Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:58
          bertrada napisała:

          > Totalna bzdura. Wszystkie moje psy i psy mich znajomych wylegiwały
          > się w łóżkach, nigdy nikomu nie ustąpiły miejsca, nie pozwalały
          > sobie niczego wyciągać z pyska, kładły łeb na kolanach, wychodziły
          > pierwsze z domu, jadły pierwsze, żebrały, miały w dupie co się do
          > nich mówi i pokazywały szerokie uśmiechy jak się im coś nie
          > podobało. I żaden nigdy nikogo nie pogryzł ani żadnych szkód nie
          > porobił. A należały do przeróżnych ras i mieszanek ras. I co
          > najważniejsze były i są nadal najsympatyczniejszymi psiakami na
          > świecie. Właśnie dlatego, że są takie spontaniczne, niezestresowane
          > i niezależne.


          a ty jestes nieodpowiedzialna wlascicieka zwierzecia, ktore (nie zycze ci tego)
          moze zostac uspione na sile za cos co w jego przekonaniu bylo dobre i wlasciwe
          np. rzucenie sie na male dziecko, ktore wsadzilo mu palec do oka.
          • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:02
            Dziecko trzeba pilnować, żeby nie wsadzało psu niczego do oka. Pies
            ma prawo się bronić. A poza tym, pies, który nigdy nie zaznał
            przemocy nie zareaguje agresywnie na jednorazowy incydent. Poprostu
            zgłupieje i nie będzie wiedział co ma robić. Prędzej ucieknie niż
            się rzuci.
            • taki_s_obie Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:10
              bertrada napisała:

              > Dziecko trzeba pilnować, żeby nie wsadzało psu niczego do oka. Pies
              > ma prawo się bronić. A poza tym, pies, który nigdy nie zaznał
              > przemocy nie zareaguje agresywnie na jednorazowy incydent. Poprostu
              > zgłupieje i nie będzie wiedział co ma robić. Prędzej ucieknie niż
              > się rzuci.

              jasne dziecko trzeba pilnowac, psa tez. pies ma prawo sie bronic. wszystko ok.
              niestety jest jednak tak, ze zyjemy w otoczeniu, w ktorym niesmiadomi
              zwierzecych zachowan ludzie uzurpuja sobie prawo do pierwszenstwa w podziale
              praw i dobr natury. ustanawiaja sluszne czy niesluszne prawa, ktore bronia ich
              interesow a nie twojego psa.
              twoim zadaniem jako odpowiedzialnego wlasciciela jest ochrona twojego zwierzaka
              przed otoczeniem, ktorego praw on jest nieswiadomy.
              • milleniusz Światem zwierząt rządzi agresja 09.05.08, 12:14

                > twoim zadaniem jako odpowiedzialnego wlasciciela jest ochrona
                > twojego zwierzaka przed otoczeniem, ktorego praw on jest nieswiadomy.

                I będzie tak dopóki zwierzęta (tj. te inne niż homo sapiens), nie wymyślą
                moralności i praw. A sądzę, że do tej chwili jeszcze trochę czasu minie.

                Próby wychowywania zwierząt "po człowieczemu" są z góry skazane na porażkę.
                • dzikoozka Re: Światem zwierząt rządzi agresja 09.05.08, 12:17
                  Zgadzam się. Zwierzęta są w slabszej pozycji od człowieka i to
                  ludzie są za nie odpowiedzialni, tak jak za swoje dzieci. Muszą (i
                  dzieci i zwierzęta) wychowywać i ochraniać. Zarówno dziecko jak i
                  pirs czuje sie lepiej w świecie ograniczonym pewnymi stałymi
                  normami, i nie mówię tu o wojskowym drylu czy siłowej tresurze, ale
                  rozsądnym stawianiu granic.
                  • milleniusz Re: Światem zwierząt rządzi agresja 09.05.08, 12:22
                    dzikoozka napisała:

                    > nie mówię tu o wojskowym drylu czy siłowej tresurze, ale
                    > rozsądnym stawianiu granic.

                    Prawda. Ale za prawie odgryzienie palca, to chyba bym futrzaka udusił. ;) A już
                    napewno pokazywanie mu zakrwawionej ręki jest jakąś aberracją. Jeszcze wyzwoli
                    to w zwierzęciu chore instynkty.

                    Fakt, że pies został sprowokowany (w jego mniemaniu), ale powinien znać granice.
                    Nawet za cenę wyznaczenia tych granic przez ból (nie opiekuna).
                • taki_s_obie Re: Światem zwierząt rządzi agresja 09.05.08, 12:24
                  milleniusz napisał:

                  > Próby wychowywania zwierząt "po człowieczemu" są z góry skazane na porażkę.

                  zgadza sie i dlatego go nie masz wychowywac czy tresowac "po czlowieczemu" tylko masz mu pokazywac reguly zachowan, ktore sa akceptowanie lub nie. czy ty chodzisz nago po ulicy, kradniesz w sklepie, gwalcisz nieletnie, bijesz swoja kobiete itd.?
              • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:22
                Na to się chodzi z psem na smyczy, żeby nie dopuszczać do
                niebezpiecznych sytuacji. Wypuścić go można dopiero na jakimś
                wybiegu, gdzie nie zrobi nikomu krzywdy ani nikt jemu nic nie zrobi.
                To jest dzikie zwierzę i nie wolno go prowokować.
            • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:15
              Uważam, ze jesteś naiwna sądząc, ze pogryzieniom ludzi przez psy są
              winni wyłącznie ludzie. A wszystkie psy to takie "z natury" dobre
              stworzenia. Pies - tak jak cżłowiek - też ma prawo mieć pokręconą
              psychikę i też moze byc źle wychowany.
              i uważam też, że masz sie za specjalistkę w dziedzinie "psiej
              psychologii" Masz na to jakieś papiery? Czy serce Ci podpowiada te
              prawdy?
              • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:30
                Ta psia psychologia to totalna ściema i bzdury. Jak pies ma
                pokręconą psychikę to najczęściej w wyniku złego traktowania. A jak
                jest chory, to trzeba go leczyć farmakologicznie a nie torturować.
                A co do wychowywania to nawet w przypadku ludzi się nie sprawdza.
                Trzeba być poprostu sprytniejszym od psa i nie prowokować go do
                niepożądanych zachowań a nie siłą zmuszać do czegoś, do czego go
                natura nie stworzyła. A jak sie nie jest na tyle bystrym to nie
                należy mieć psa. To nie zabawka, żeby każdemu sie należał ani nie
                obowiązek, żeby każdy musiał go mieć.
                • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:18
                  OK, załóżmy ze mam kanapę, na której nie chce, aby moj pies siadał.
                  A pies siada i zostawia tony włosia, wskakuje brudnymi łapami ze
                  spaceru. Mam grzecznie mu pozwolić, żeby go "nie prowokować"?
                  Załóżmy że wyciaga wpycha mi łeb do siatki z zakupami. mam muy
                  pozwalać? Ze wskakuje na stół z jedzeniem. To też ok, bo to jego
                  wolnosć? Nie życze sobie zpać w jednym łóżku z psem, a on mi
                  wskakuje do łóżka, to mam sie podporządkować?
                  Jak sobie radzisz w takich sytuacjach?
                  • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:32
                    Radze ci znormalnieć. Jak się ma psa to trzeba się pogodzić z tym że
                    się będzie do końca życia jadło i spało z włosami i miało poplute
                    meble i zakupy. Jak ktoś się brzydzi to niestety nie powinien mieć
                    psa. Tak samo jak z wyprowadzaniem na spacer. Jak się ma psa to tez
                    nie można powiedzieć, że nie chce mi się wychodzić o świcie, w
                    deszczu po zmroku, po ciężkiej pracy i dlatego pies ma załatwiać się
                    na gazetę a wychodzić będzie raz na pół roku nak mi się zachce. Coś
                    za coś.
                    Nawet rośliny potrafią był kłopotliwe i uciążliwe. Albo mają
                    intensywny zapach, albo kolce albo cokolwiek innego. I jak to komus
                    przeszkadza to ich po prostu nie ma. Albo kupuje sobie taki gatunek,
                    który ma genetycznie uwarunkowane pewne odpowiadające przyszłemu
                    właścicielowi cechy.
                    • milleniusz Bertrada - czy zbierasz kupki? :) 09.05.08, 13:57
                      bertrada napisała:

                      > Jak ktoś się brzydzi to niestety nie powinien mieć psa.

                      Pytanie jak w temacie. I akurat konweniuje z cytatem powyżej. No więc jak -
                      zbierasz? :)
                      • bertrada tak n/t 09.05.08, 14:10
                        • milleniusz To szacuneczek. Jesteś chlubnym wyjątkiem. :) nt 09.05.08, 14:13
                    • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 14:46
                      Bertrada, jak się ma Twoje poczucie wolności i poszanowania innych
                      do tego, ze mojE PRZEKONANIE traktujesz jako nienormalne, a tylko
                      Twoje racje są NORMALNE?
                      MOze poszanowanie nie należy sie tylko psom, ale i też ludziom? Nie
                      nazyuwaj mnie nienormalą, z łaski swojej.
                      JA NIE MUSZĘ tolerowac psa w swoim łóżku, tak jak nie wpycham sie na
                      legowisko psa. Każde z nas ma swoje miejsce, ja szanuję prawo psa do
                      jego miejsca, i on szanuje moje miejsce. I to jest dla mnie OK. Nie
                      muszę ograniczać mojego poczucia estetyki czy czystosci, może Tobie
                      się nie udało, ale zapewniam cie, nie trzeba życ w chlewie i dać się
                      lizac po mordzie, zeby pies czuł sie sczęśliwy.
        • palya Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 14.05.08, 10:18
          miały w dupie co się do
          > nich mówi i pokazywały szerokie uśmiechy jak się im coś nie
          > podobało.

          czyli zęby pokazywały, co jawną oznaką wyższości jest...
          no to brawo dla znajomych, widocznie mieli wielkie szczeście ze pies
          nie pogryzl zadnego dziecka..

          a ty bertrado powinnaś przyjąć, ze poza tobą i twoimi znajomymi oraz
          waszymi psami jest jeszcze cała masa innych, gdzie zycie nie wyglada
          tak sielankowo..
          jezeli twoja metoda wychowawcza uznawana jest ogólnie za najlepszą
          to podaj źródła, opracowania, wyniki badań, statystyki...

          no i zakładam, ze nie masz ras, zaliczanych do niebezpiecznych i
          trudnych..
          hmmm jak to czytam to radze, kup sobie kota..on nikogo nie
          zagryzie...
          • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 14.05.08, 13:03
            > hmmm jak to czytam to radze, kup sobie kota..on nikogo nie
            > zagryzie...

            I tu się z Toba nie zgodzę!!... rozpuszczony kot, który czuje się panem domu
            moze byc dla małych dzieci równie niebezpieczny jak pies. Miałem w rodzinie
            przypadek gdy kot po przyniesieniu niemowlaka do domu zwyczajnie się na
            dzieciaka rzucił i zaczął gryźć i drapać... a stało się to dlatego, że zawsze
            hołubiony koteczek właśnie wtedy poczuł się zagrożony w sojej pozycji.
      • slonkodniem Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:03
        Pies pierwszy... Robie wiele bledow...
        Ale dlaczego nie pozwalac klasc lba na kolanach?
        ja tak lubie, jak on sie przytula i jak mnie lize...
        • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:18
          Masz prawo i przyjemność głaskać psa :))
          ale nie powinien on mieć poczucia dominacji nad Tobą.
      • slonkodniem Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:06
        Pies pierwszy... Robie wiele bledow...
        Ale dlaczego nie pozwalac klasc lba na kolanach?
        Ja tak lubie, jak on sie przytula i jak mnie lize...
        • milleniusz Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:09
          slonkodniem napisała:

          > Pies pierwszy... Robie wiele bledow...
          > Ale dlaczego nie pozwalac klasc lba na kolanach?
          > Ja tak lubie, jak on sie przytula i jak mnie lize...

          Moim zdaniem nie to jest problemem. Problemem jest to, że próbujesz go
          wychowywać jak dziecko. Pies musi wiedzieć kto jest ważniejszy. I musi wiedzieć,
          że za złe zachowanie spotka go kara (i nie postawienie w kącie, czy zakaz
          oglądania telewizji). I kara powinna być natychmiastowa oraz adekwatna do
          przewinienia. Było nie było, uszkodził Ci ciało.
        • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:18
          I bardzo dobrze, że tak lubisz. Znaczy, że jeszcze będą z ciebie
          ludzie. Naucz tylko swojego partnera też tego lubić. Jak pies będzie
          szczęśliwy i zadowolony to nikogo nie pogryzie. Jak was będzie lubił
          to nawet na spacerze będzie wracał na zawołanie, bo będzie to sobie
          dobrze kojarzył.
          A jak warczy to zostawia sie go w spokoju. Jak chcesz mu coś zabrać
          z pyska to ładnie go poproś.
          Jak ja chciałam, żeby mój cos wypluł to mówiłam prosząco żebrzącym
          tonem pluj norka, pluj i wyciągałam rękę. I pluła. Potem dawałam jej
          jakąś obrywkę. Nauczyłam sie tego w akcie rozpaczy jak jakieś
          paskudstwo wzięła do pyska na spacerze i bałam się żaby tego nie
          połknęła.
          To jest ważne, żeby odbierać psu cos z pyska w bardzo spokojnej i
          przyjacielskiej atmosferze. Bo inaczej wzbudzisz w nim instynkt
          pilnowania zdobyczy i nawet jak cię nie pogryzie to może to połknąć.
          Bo najbezpieczniejsze jest w żołądku a wtedy może się to źle
          skończyć.
          • slonkodniem Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:26
            Ja to robilam lagodnie wlasnie... Myslalam, ze w tym tkwi blad. Nie
            ryknelm na niego, tylko prosilam, a on mnie ugryzl...
            • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:36
              Trochę cierpliwości trzeba wykazać. Nie wyrywać mu niczego ale
              poczekać aż sam wypluje. Potem go wylewnie pochwalić i dać jakąś
              obrywkę. Tak żeby zaczął sobie to wypluwanie kojarzyć z czymś
              fajnym. Możecie poćwiczyć na jakiś psich zabawkach. Ale też nie
              ciągle i permanentnie tylko okazjonalnie, przy okazji innych zajęć.
              Żeby nie myślał, że to jest jakas wielka sprawa. Jak nie da to
              trudno, jak da to fajnie.
              Poza tym psy lubią się bawić w pilnowanie czegoś albo wyrywanie
              jakiś przedmiotów. Jak to będzie zabawa to ty będziesz zrelaksowana,
              nie wpadniesz w panikę nie poczujesz się upokorzona i zdominowana i
              wtedy łatwiej wam pójdzie. ;P
              • camel_3d Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:39
                jezu..zalamka jak si eto czyta.


                > Trochę cierpliwości trzeba wykazać. Nie wyrywać mu niczego ale
                > poczekać aż sam wypluje. Potem go wylewnie pochwalić i dać jakąś
                > obrywkę. Tak żeby zaczął sobie to wypluwanie kojarzyć z czymś
                > fajnym. Możecie poćwiczyć na jakiś psich zabawkach. Ale też nie
                > ciągle i permanentnie tylko okazjonalnie, przy okazji innych zajęć.
                > Żeby nie myślał, że to jest jakas wielka sprawa. Jak nie da to
                > trudno, jak da to fajnie.
                > Poza tym psy lubią się bawić w pilnowanie czegoś albo wyrywanie
                > jakiś przedmiotów. Jak to będzie zabawa to ty będziesz zrelaksowana,
                > nie wpadniesz w panikę nie poczujesz się upokorzona i zdominowana i
                > wtedy łatwiej wam pójdzie. ;P
          • camel_3d Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:38
            bertrada

            oj malo wiesz o psach.. pies nie ma za zadanie cie lubic.. pies ma ci
            erespektowas.. to nie jest dziecko. to zwierze i jak oleje respekt to cie
            ugryzie.. i koniec.
            pies musi znac swoje miejsce wsrod domownikow..ma wiedziec, ze ci duzi to
            ci,ktorzy sa jego panami stada.. a on jest psem. Inaczej on zdomunje domownikow
            i koniec.
            • bertrada Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:53
              Bzdura. Jak można mieć taki kompleks feudała. Nawet psy żyjące w
              stadzie lubią się nawzajem. One trzymają się w kupie nie po to żeby
              się respektować nawzajem ale po to żeby ze soba współpracować.
              Inaczej nie byłyby w stanie niczego upolować, nie byłyby w stanie
              rozszarpać wielkich kawałków mięcha itd. One na swój psi sposób
              lubią sie nawzajem i są ze soba emocjonalnie związane. Ciesza sie na
              swój widok a warczą i stroszą na widok obcych zwierząt. Totalitaryzm
              to ludzki wynalazek.
              • simon_r Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:58
                Kobieto!!... brak logiki w Twojej wypowiedzi jest niebywały!!

                Czy okazywanie respektu i przestrzeganie pewnej hierarchi jest przeciwne
                lubieniu???.... o współpracy nie wspominając??... kompleks feudała???.. zlituj
                się!!.

                Nawet szefa można lubić i z nim współpracować... rzecz w tym, że trzeba wiedzieć
                KTO JEST SZEFEM!.

                -------------------
                Krzyżówki rulez..
              • milleniusz Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:58
                bertrada napisała:

                > Totalitaryzm to ludzki wynalazek.

                A kto tu mówi o totalitaryzmie? Ja rozumiem, że chodzi o to, aby pokazać,
                zwierzakowi kto jest ważniejszy. Niekoniecznie za pomocą przemocy, ale jeśli
                sprawy zaszły już tak daleko, że zwierze uznaje za akceptowalne odgryzienie
                opiekunce palca, to przemoc jest nienikniona.

                A sprawy zaszły tak daleko, bo zwierze jest wychowywane jak człowiek. Z powodu
                różnych naszych deficytów, kupujemy sobie te zwierzaki i traktujemy jak równych
                sobie.

                To błąd.
              • dzikoozka Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 13:23
                "Jak można mieć taki kompleks feudała. Nawet psy żyjące w
                stadzie lubią się nawzajem"

                To jest włąśnie bzdura. Niektóre sie lubią, niektóre nie cierpią i
                to z najróżniejszych powodów. Zupełnie jak ludzie.
    • lupus76 Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 11:38
      Ale piesek się nie zatruł?
    • milleniusz Ze zwierzętami się nie negocjuje 09.05.08, 12:00
      Co tu pisać. Zwierzęta to nie ludzie, aby z nimi próbować negocjować. Jeśli
      trzeba użyć siły, to trzeba użyć siły, a nie mówić, "zły piesek, zły".

      To nie jest dziecko.

      No chyba, że jest...
    • fanaberia84 Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:26
      Najprawdopodobnie byłaś niekonsekwentna w jego wychowywaniu.

      Naprawdę, nie trzeba bić psa by go dobrze ułożyć, "fuj" (itp.)
      używane KONSEKWENTNIE zazwyczaj wystarcza, by pies wiedział, że w
      domu rządzi człowiek. Teraz może być już trudno, o ile nie za późno
      wyrobić sobie autorytet u zwiarzaka. Trzeba było takie "akcje
      pokazowe" z zabieraniem z pyska różnych przedmiotów ćwiczyć od
      szczeniaka, to by się przyzwyczaił, że jego pani wolno z nim robić
      wszystko. Niestety, pies musi być bezwzględnie posłuszny
      właścicielowi, również dla jego dobra. To jedyny sposób zapenienia
      harmonii w układzie pies-człowiek. Człowiek zawsze musi być górą i
      należy to od samego poczatku na każdym kroku pokazywać. I nie mówie
      tu o biciu, po prostu konsekwentne karcenie, nawet samym głosem i
      nagrody.
    • magnusg Nie respektuje cie 09.05.08, 12:29
      Pies traktuje ludzi z ktorymi mieszka jako stado.Mocniejszym od
      siebie sie podporzadkowuje, a slabszych nie respektuje.Przed toba
      nie ma zadnego respektu, bo nigdy go niespotkala zadna kara za zle
      zachowanie.Trzymaj sie metod meza,on dobrze robi.Psa bron boze nie
      nalezy bic,ale nalezy mu stanowczo wskazac miejsce w szeregu.Co ty
      zrobilas jak cie ugryzl??Tez powiedzialas-fuj, fuj?:)
      Powinnas przynajmniej zlapac za kark i podniesc do gory,to by
      zapamietal bardzo dlugo, ze tak sie nie robi.
    • camel_3d czyli maz ma racje... 09.05.08, 12:34
      pies automatycznie wyczuwa kto jest jego panem i na co moze sobie pozwolic...
      Ty jestes jego "kolezanka"...a twoj maz panem...

    • moreno68 Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:54
      Warto przeczytac książkę,,Sygnały uspokajające,, o psach ,Twój pies
      je wysyłał a ty je zignorowałaś.Przykra prawda..Twoja wina.Psy ,żeby
      coś zabrac warto cos dacnp.ciasteczko dla pas za skarpetke;) albo
      zamiast ciastak zabawa z piłką.Barter jest najlepszy..to działa jak
      w życiu.
    • iberia.pl Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 12:58
      trzeba bylo odwrocic jego uwage i zajac go czyms innym i wtedy tamta
      szmatke zabrac.
      Pogryzl Cie na wlasne zyczenie...
    • milleniusz Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula... 09.05.08, 13:05
      Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula... Bezstresowe wychowywanie
      zwierzaczka nie dało efektów? No cóż. Winny jest opiekun. Zwierzaczek nie chciał
      oddać zabawki. No cóż, to wina opiekuna, bo nie dał w zamian cukierka. Piesek
      miał życzenie odgryźć pani palec - widoczenie taki ma instynkt. A pani nie
      powinna jęczęć, tylko współpracować.

      A najlepiej, żeby ten palec sama sobie odgryzła. Zwierze byłoby niewinne, palec
      odgryziony - jak instynkt każe, a psinka niewinna.

      Postanowiłem zostać totalitarnym feudałem. A co!
      • bura.kocica Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 13:31
        Czytam i czytam.. sami znawcy psów:)
        jak kiedys przestane tu pisać to znaczy, ze zagryzł mnie mój
        przyjaciel rottweiler; może nawet będzie o nas w FAKCIE:)
        u mnie pies to członek rodziny; tak jest traktowany i jestem pewna,
        ze nikomu z tej rodziny nie zrobi krzywdy. Bo niby czemu miałby
        zrobić, przecież tylko człowiek jest nieprzewidywalny:)
        • milleniusz Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 13:55
          bura.kocica napisała:

          > Przecież tylko człowiek jest nieprzewidywalny:)

          Ooo, to pewna nadintepretacja. :P Ja nie jestem znawcą psów i właściwie to się
          nie powinienem wypowiadać, ale trochę mnie irytuje postawa "psu wolno wszystko,
          bo taki ma instynkt", a już szczególnie w połączeniu z bezstresowym
          wychowywaniem pupila.

          Odnośnie rotweillerów (tak się to pisze?), to przemilczę, bo nie mam siły na
          kolejną dyskusję.

          I jeszcze wniosek natury ogólnej (do wszystkich): mam nadzieję, że zbieracie
          kupki po swoich pupilach. To część odpowiedzialności za zwierzę i jeden z
          kosztów jego posiadania.
          • bura.kocica Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 14:00
            i chwała Ci za to, że nie bedziesz dyskutował o czymś, na czym sie
            nie znasz; tak wnioskuję skoro nie jestes pewien jak TO się pisze.
            a ja lubie poczytac w brukowcach jak to rottweilery mordują ludzi!!!
            • milleniusz Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 14:12
              bura.kocica napisała:

              > tak wnioskuję skoro nie jestes pewien jak TO się pisze.

              To jest akurat całkowicie błędny wniosek.

              A nie będę dyskutował, bo mi się nie chce. I sądząc po stylu Twojej wypowiedzi w
              tej kwestii, dyskusja byłaby mało celowa. Moje zdanie w kwestii trzymania psów
              tzw. ras niebezbiecznych i mieszańców do nich zbliżonych jest jednoznaczne i
              dość druzgocącę.
              • taki_s_obie Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 14:36
                milleniusz napisał:

                > bura.kocica napisała:
                >
                >Moje zdanie w kwestii trzymania psów
                > tzw. ras niebezbiecznych i mieszańców do nich zbliżonych jest jednoznaczne i
                > dość druzgocącę.

                czy masz takie samo zdanie w kwestii prewencyjnego zamykania dzieci i osob
                pochodzacych ze srodowisk patologicznych i kryminalnych? to przeciez przyszli
                zlodzieje, gwalciciele, chuligani.
                • milleniusz Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:10

                  > czy masz takie samo zdanie w kwestii prewencyjnego zamykania dzieci
                  > i osob pochodzacych ze srodowisk patologicznych i kryminalnych?

                  Nie mam. I w ogóle porównywanie psów do ludzi - co czynisz powyżej, ale też inni
                  miłośnicy czworonogów tu robią - uważam za kompletną aberrację.

                  A rasy niebezpieczne powinno się wyeliminować z populacji. Choćby przez to, że
                  ludzie którzy je trzymają zwykle są nieodpowiedzialni.

                  Człowiek wyeliminował już tysiące pożytecznych gatunków zwierząt. Parę kolejnych
                  - całkowicie zbędnych, nie sprawi przyrodzie różnicy, a wszystkim będzie się
                  żyło bezpieczniej.
                  • bura.kocica Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:14
                    tchorzostwo; eleiminować wszystko co byc moze nam zagraza
                    to jest dopiero nieodpowiedzialność
                    są nieodpowiedzialmi hodowcy kóz i są odpowiedzialni właściciele
                    pitbulli
                    • milleniusz Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:31
                      bura.kocica napisała:

                      > tchorzostwo;

                      Pragmatyzm. Te rasy są nam (ludziom) zupełnie niepotrzebne. Poza tym, nawet nie
                      wiem, czy są naturalne.

                      > eleiminować wszystko co byc moze nam zagraza
                      > to jest dopiero nieodpowiedzialność

                      Nie. To jest dewiza, którą kieruje się cywilizacja stworzona przez homo sapiens
                      od tysięcy lat. Bez tego, przypuszczalnie, by nas nie było. Ani Ciebie, ani
                      mnie, ani Twoich potworków.

                      > są nieodpowiedzialmi hodowcy kóz i są odpowiedzialni właściciele
                      > pitbulli

                      Owszem. Tylko kozy nie zagryzają ludzi. Nie zamierzam dyskutować z
                      zaślepieńcami. Nie czytam też brukowców. Rasy niebezpieczne powinny zostać
                      wyeliminowane. Podobną opinię mam na temat ras kanapowych i wszelkich zwierząt
                      hodowanych, czasem wynaturzanych, wyłącznie po to, aby cieszyć oko człowieka. To
                      jest co najmniej nieetyczne. Tyle, że nie słyszałem aby te stworzenia, którym
                      włosy uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, albo budowa miednicy naturalny
                      rozród, a więc nie słyszałem, aby taki 15 centymetrowy dupelek kogoś zagryzł. A
                      "pitki" i "rottki" i owszem. Gryzą.

                      Tym razem naprawdę koniec.
                  • taki_s_obie Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:19
                    milleniusz napisał:

                    >
                    > A rasy niebezpieczne powinno się wyeliminować z populacji. Choćby przez to, że
                    > ludzie którzy je trzymają zwykle są nieodpowiedzialni.
                    >
                    > Człowiek wyeliminował już tysiące pożytecznych gatunków zwierząt. Parę kolejnyc
                    > h
                    > - całkowicie zbędnych, nie sprawi przyrodzie różnicy, a wszystkim będzie się
                    > żyło bezpieczniej.


                    i tym sposobem proponuje wyeliminowac najwieksze zwierze w historii ewolucji jakim jest homo sapiens. tak jak niebezpieczny jest on dla otoczenia i dla innych przedstawicieli wlasnego gatunku nie ma porownania wsrod innych przedstawicieli naszej fauny.
                    • milleniusz Płetwal błekitny 09.05.08, 15:25

                      > i tym sposobem proponuje wyeliminowac najwieksze zwierze
                      > w historii ewolucji jakim jest homo sapiens.

                      Największym żyjącym dziś zwierzęciem jest płetwal błekitny. Całkowicie dla
                      człowieka niegroźny. Ale na skraju wyginięcia, za sprawą człowieka właśnie.

                      Tyle w kwestii racjonalności Twoich argumentów.
              • bura.kocica Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 14:39
                Rasa niebezpieczna... no i po co ja się tak denerwuję, przeciez mam
                rottki od prawie 15-tu lat, to pies jak kazdy inny, tylko mądrzejszy
                i silniejszy a historie o psach mordercach lub kotach duszących
                niemowlęta- zawsze będą chetni do ich słuchania:)
                na zdrowie
                • taki_s_obie Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 14:43
                  stara obserwacja mowi: pies jest dokladnie tak samo glupi/madry/wychowany/nie
                  wychowany jak jego wlasciciel. :))
                • milleniusz Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:12
                  bura.kocica napisała:

                  > a historie o psach mordercach lub kotach duszących
                  > niemowlęta- zawsze będą chetni do ich słuchania:)

                  Doprawdy? Próbujesz zaklinać rzeczywistość? Słyszałaś, żeby bigiel, czy pudel,
                  czy choćby owczarek niemiecki zagryzł dziecko? A ile było historii z "rottkami"?

                  Ręce opadają.

                  I EOT.
                  • bura.kocica Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:22
                    tak, słyszałam wiele historri kiedy mieszaniec np owczarka
                    niemieckiego zagryzl kogoś
                    naprawdę znam rottki wiele, wiele lat, znam hodowców,policyjnych
                    treserów, psich psychologów i właścicieli tej rasy; poprostu
                    sugerujesz sie artykułami z brukowców, gdzie np jakis mix kogos
                    pogryzie a na okładce dają zdjęcie rottweilera
                    ulegleś nagonce
                  • bertrada Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:28
                    A ile było historii o tym, że ktoś sie potknął na kocie i zabił. To
                    są dopiero niebezpieczne zwierzęta. Chodzą bezszelestnie i zawsze
                    własnymi drogami i nikt nigdy nie spodziewa się kota, tak jak i
                    hiszpańskiej inkwizycji. Wyeliminować koty ze społeczeństwa! ;P

                    Tak właściwie to nawet masz rację. Zwierzęciu życie do niczego nie
                    jest potrzebne a mieszkanie w czterech ścianach i chodzenie na
                    smyczy dwa czy trzy razy dziennie to średnia przyjemność. Zwłaszcza
                    jak jest sie stworzonym do ruchu i przestrzeni. Nawet jak jakis ma
                    to szczęście i jest te dwie godziny dziennie na wybiegu to i tak
                    jest to mało. Ale jak już sie urodziło to trudno go utrupić czy
                    tyranizować. Trzeba mu stworzyć jak najbardziej komfortowe warunki
                    do życia. Jak nie ma wolnej przestrzeni to niech ma chociaż wygodną
                    kanapę i święty spokój.
                    Ale można se tak gadać i gadać. Tłumaczenie niektórym ludziom, że
                    zwierzę nie jest rzeczą i należy mu się szacunek i humanitarne
                    traktowanie jest tak samo skuteczne jak tłumaczenie psom, że
                    uganianie się za kotami jest niehumanitarne i nieetyczne. Jedni i
                    drudzy mają zbyt duże deficyty neuronów w korze przedczołowej żeby
                    to pojąć.
                    • bura.kocica Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 15:36
                      tak bertrado, ale prędzej nauczysz psa, że nie wolno robić krzywdy
                      kotkowi niż człowieka szacunku do zwierząt

                      milleniuszu wysłałam Ci bestię w prezencie, może kiedys zmienisz
                      zdanie
                    • milleniusz Deficyty 09.05.08, 15:37
                      bertrada napisała:

                      > A ile było historii o tym, że ktoś sie potknął na kocie i zabił. To
                      > są dopiero niebezpieczne zwierzęta.

                      Szkoda energii na dyskusję na takim poziomie. Idę uzupełniać deficyty.

                      I nie, nie chcę tych zwierząt zabijać. Wystarczy zakazać chowu i rozrodu. Są
                      tysiące innych ras. Nie trzeba mieć psa, który uściskiem szczęk łamie kości. No
                      chyba, że ktoś ma fundamentalne deficyty emocjonalne (nie wiem, w którym płacie
                      się te deficyty mieszczą, wybacz), i musi sobie coś kompensować za pomocą swego
                      pupilka. No to wtedy tak. Ale tymbardziej uprawomacnia to tezę o wątłej
                      konstrukcji psychicznej większości właścicieli tych potworków. I tym bardziej
                      ich trzymanie powinno być zakazane.

                      Koniec.

                      I kropka.
          • kozica111 Re: Humanizm niektórych dyskutantów mnie rozczula 09.05.08, 16:04
            Nie wyobrazam sobie zeby moj zwierzak mnie ugryzł, ani kot, ani
            pies.Mialam , mam i bede miec czworonogi, nie wyobrazam sobie
            fajnego domu bez zwierzaków.

            Miałam duze psy i małe psy, kazdy z nich od poczatku ustalal
            hierarchie tzn probował, i choc serca miały wielkie to nie
            pozwoliłam im myslec ze sa najwazniejsze, bo tak myslec oczywiscie
            chciały.
            Nie uderzyłam nigdy swojego zwierzaka, mialam metody bardziej
            cywilizowane, ale skopałam kiedys rottka /jak mowicie/ bo
            bezskutecznych próbach oderwania go od mojkej kolezanki.
            Czy kolezanka zrobiła coś złego...tak, zrobiła bała sie go i szłą
            niepewnie...jemu to wystarczyło...Wiem nie wszystkie psy tak by
            zrobiły, nawet nie wszystkie rottki, ba nawet wiekszosc z nich by
            tego nie zrobiła tylko co z tego.W chwili obecnej dziewczyna nie
            dosc ze ma sznyty na nodze to jeszce bardzo głęboką fobie.

            Pies to tylko pies, maly moze poszarpac palec duzy moze zabic i
            trzeba o tym pamietac.
            Nalezy tez pamietac ze sa psy niezrownowazone z natury- rzadko bo
            rzadko ale bywaja mimo dobrego wychowania.Choroby psychiczne zdazaja
            sie u zwierzat.

            Co do kwestii spania psa w lozku, co kto lubi, ja nie lubie bo po 1
            wlosy, kontakt poscieli z lapkami ktore biegaly po gowienkach na
            podworku, no ale ....
    • polla.k Re: ugryź go też ;) 09.05.08, 13:58

    • wiarusik Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 15:40
      zayeb sqrvysyna
      • mikolaus Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 16:25
        Alez belkot tych obroncow praw zwierzat.Ty im tluczesz do glowy ze
        zwierzeta w tym przypadku psy maja swoja hierarchie wartosci i
        trzeba na nich wymoc nawet sila odpowiednie zachowanie a oni swoje.
        Najbardziej mnie wkurzaja wlasnie takie nawiedzone laski ze swoimi
        psinkami do ktorych czule mowia jak zrobia cos zlego.
        Prawda jest taka ze zwierze ma wiedziec kto jest dominujacy w
        stadzie i tak jak ktos tutaj napisal zwierze mam byc ostatnie w
        hierarchii, zas zycie i zdrowie ludzkie jest wazniejsze od zycia psa.
        Tyle w temacie.
        A teraz jeszcze jedno, nauczcie sie sprzatac psie g...a z chodnikow
        tak jak to sie robi w krajach cywilizowanych i zakladajecie na ryje
        swoich poczwar kagance.
        • wiarusik Re: Ugryzl mnie moj pies-beagle:( 09.05.08, 16:31
          bo wiesz,one chca pieskom wpajac zasady demokratyczne i
          europejskie,he he
          a w tak naprawde,gdy pies zrani czlowieka,powinien byc potraktowany
          katynskim strzalem w glowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka