Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z facetami?

11.06.08, 14:00
Takiej porady udzielił 30 letni facet jakiemuś 20 latkowi który rozpacza nad
tym, że jest prawiczkiem. Czy tylko mnie się wydaje, ze to jest jakieś chore?
Co o tym myślicie panowie?


>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Rzeczywiście trochę to żałosne, ale ci pomogę:) Jest kilka sposobów na
poderwanie lachona:

Pierwsza metoda to rozkochać w sobie laskę. Proste i chyba nie wymaga
szczególnego opisu, jednak nie polecam z dwóch powodów. Po pierwsze jest to
metoda bardzo czasochłonna, a po drugie jakby nie patrzeć, można skrzywdzić
jakąś porządną i wartościową kobietę, osobiście nie praktykuje i odradzam innym.

Druga metoda to iść na dyskotekę lub do jakiejś knajpy. To takie półdarmowe
burdele, wokoło pełno chętnych dajek, nic tylko brać. Jeżeli nie masz
doświadczenia, to na początek wyszukaj w tłumie jakąś rozbawioną (podpitą)
panienkę, dobrze, jeśli będzie miała tatuaż, 20 kolczyków w jednym uchu, jest
pół naga itp, z moich doświadczeń wynika, że takie są bardziej skłonne na małe
co nieco. Podejdź i zacznij tańczyć, kiedy laska się zmacha, zaproponuj
drinka, wróćcie potańczyć, tym razem możesz spróbować ją delikatnie przytulać,
dotykać, niby przypadkiem, następnie znów zaproponuj drinka, dalej delikatny
pocałunek a później laska sama zaproponuje bara bara. Tylko, nie możesz być
zbyt natarczywy, działaj spokojnie i delikatnie, masz całą noc. Jeżeli ja
spłoszysz, to możesz sobie odpuścić bo już tej nocy raczej nie pociupciasz tej
laseczki. Oczywiście nie można laski spić za bardzo bo wtedy będzie kompletnie
bezużyteczna.

Kolejna, trzecia metoda jest najbardziej skuteczna. Daje około 80-90%
skuteczności na zaliczenie laski, sam ją stosuję z powodzeniem. Warunek,
musisz znać dobrze język obcy, najlepiej angielski. Wiadomo o co chodzi,
udajesz angola zachwyconego urodą młodej poleczki. Wielkim atutem tej metody
jest to, ze możesz chrzanić głupoty, bo laska i tak rozumie co drugie słowo,
jeśli do tego rzucisz np; kelnerowi kilka funciaków napiwku (czyt. laska
zobaczy jaki z ciebie bogacz) to masz bzykanko jak w banku. Od razu
przestroga. ZAWSZE IDŹ W MIEJSCE GDZIE MASZ PEWNOŚĆ, ŻE NIE SPOTKASZ ZNAJOMYCH
Ja raz trafiłem na kumpli, siedzę bajerują laskę, już jest prawie moja i nagle
oni wpadają, od razu gadka szmatka, a jak się laska zorientowała że ją wkręcam
to dostałem w pysk i tyle było z bzykanka, (tutaj pozdrowienia dla Ani, jeśli
to czyta ;p) także uważaj :)) Atutem tej metody jest to, ze możesz puścić
wodze fantazji. Ja najczęściej ściemniam, że jestem brytyjskim pilotem linii
British Airways, latam Boeingiem, zwiedziłem pół świata itp..., laski lubią
takie bajeczki. Pamiętaj, Ty też możesz być kim chcesz :)))

Czwarta metoda jest najprostsza, po prostu można iść do burdelu. Szybko, bez
stresu i przyjemnie. Plus tego rozwiązania jest taki, ze dostaniesz seks taki
na jaki masz ochotę. Oralny, analny, w każdej pozycji i co tylko sobie
wymyślisz. Przodownica pracy nie zgrywa cnotki tylko wie po co się
spotkaliście i robi tak abyś był zadowolony i w przyszłości wrócił. Odradzam
tirówki, bo to brud, smród i ubóstwo. Najlepiej udać się na prywatne kwatery,
tam przyjmują różne dajki, najczęściej studentki, ładne i bardzo ładne
(pasztety niestety też się trafiają, ale przecież nie musisz z takiej
korzystać :)) Tym bardziej, że zbliżają się wakacje i będzie nowy narybek, bo
wiele licealistek i studentek zechce sobie dorobić. Wbrew pozorom wcale nie
wychodzi dużo drożej niż normalne poderwanie laski.

Kilka uwag ogólnych:
- nigdy, przenigdy nie bierz panienki do siebie na chatę. Z mojego
doświadczenia wynika, ze co trzeciej coś odwala i myśli, że jak dała cztery
litery to jesteście para i będzie cię nękała przez długi czas. Bierz laskę do
samochodu, pobzykajcie się na łonie natury, dla bardziej wymagających są
hotele na godzinki, ale w żadnych wypadku nie brać takiej dajki do siebie do
mieszkania.
- nigdy nie spij się bardziej niż dziewczyna, dalej chyba wyjaśniać nie muszę :))
- przypadkiem się w takiej cichodajce nie zakochaj, zasada jest prosta, dała
cztery litery na pierwszej randce, to już następnej randki być nie powinno,
tutaj uwierz na słowo, oszczędzisz sobie wielu problemów
- zawsze używaj gumki. Jeżeli lasce jest wszystko jedno czy z gumką czy bez to
sobie ODPUŚĆ, bo skoro z innymi też robi to bez gumeczki to masz spore szanse
złapać jakiegoś syfa.
- traktuj dziewczynę z lekkim dystansem, jak będziesz zbyt miłym i opiekuńczym
misiem to będziesz się nadawał co najwyżej na wychowywanie dzieci laski i
jakiegoś robotnika budowlanego a nie na ojca tych dzieci, a więc z seksu nici.
To oczywiście z przymrużeniem oka, ale zgodnie z zasadą, że ludźmi kieruje
biologia, to kobiety chętnie wybierają na biologicznych ojców swoich dzieci
jakichś karków a do wychowywania biorą spokojnych i statecznych urzędników, po
prostu nie bądź takim urzędnikiem, nawet jeśli robią to nieświadomie, dobre
geny, dalej chyba tłumaczyć nie trzeba :))

Dziękować nie musisz, nudziłem się w pracy więc postanowiłem pomóc wszystkim
niedorajdom, może komuś sie przydadzą rady starszego doświadczonego kolegi.
Obserwuj wątek
    • anna_heche Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:03
      A ja to bym zapytała co się dzieje z kobietami, że są takie, które
      rozsuwają uda przed takimi idiotami.
    • 3.14-czy-klak Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:03
      a to cham
      • cytrynka_ltd Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:14
        właściwa odpowiedź.
        ale, jeśli on jest kark, to nic dziwnego.
    • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:05
      po prostu żal...
    • mordeczka88 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:06
      to jest jakaś paranoja...albo żart...
      • simon_r Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:09
        eee tam żart.. Mahadevy są wśród nas i jest ich nawet całkiem sporo :P

        -------------------
        Sudoku wciąga..
    • bertrada Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:07
      Naczytał się gościu brukowców i teraz rżnie doświadczonego. A pewnie sam jest
      jeszcze prawiczkiem. He he he.
      • operatorkoparki Co się dzieje zkobietami? 12.06.08, 15:12
        tak jest - i to niezależnie od wielkości miasta ale czy to faceci się zmieniają
        czy kobiety?
    • simon_r Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:07
      Ale co tu jest chore????
      Wszystko się zgadza... tu jest podana recepta na ciupcianie a nie na to jak
      zbudować związek z kobietą.... a recepta jest taka bo takie jest życie. Same
      sobie na taką receptę zasłużyłyście.

      -------------------
      Sudoku wciąga..
      • soulshunter Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:10
        > Same sobie na taką receptę zasłużyłyście.

        wlasnie to samo sobie pomyslalem.
    • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:07
      jak najbardziej sluszne rady
      na dodatek widac, ze autor jest rozsadny i zna ortografie, to dobra
      rzecz :)
    • nekomimimode Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:08
      mi się wydaje ,że to nie jest rzadkość. wielu facetów tak między
      sobą żałośnie papla.nakręcają siebie nawzajem do takiego traktowania
      kobiet żeby się poczuć "panami" żeby się dowartościować. gdzie to
      wyczytałaś? zgłoś do usunięcia jak się da
      • 2szarozielone Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:11
        ale dlaczego? facet jest kulturalny i pisze prawdę. nie pisze przecież, ze
        wszystkie kobiety takie są. tylko że takich jest wiele. i ma 100% racji.
        • nekomimimode Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:12
          no bo pisze o kobietach jak o dziurach do wyru..ia i wszystkie
          swoje działania koncentruje na tym żeby poru..
          • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:14
            ale gosc chce tylko stracic cnote
            w takich okolicznosciach ja tez tak traktowalam facetow, to uklad
          • 2szarozielone Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:17
            daje radę, jak się poseksic bez zobowiązań, wiec opisuje działania do tego
            prowadzące. może 90% swojego czasu poświęca na szukanie lekarstwa na raka, nie
            osądzaj, na czym koncentruje wszystkie swoje działania.

            jest wiele kobiet, które na imprezy ida z takim zalozeniem, żeby sie seksić - i
            dostają, czego chcą. i on o takich pisze. nie daje złudzeń, nie udaje uczucia,
            nie zwodzi - wręcz pisze, żeby kobiet w sobie nie rozkochiwać, bo można
            skrzywdzić. i czego tu się czepiać.
            • kochanica-francuza Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 19:06
              2szarozielone napisała:

              > daje radę, jak się poseksic bez zobowiązań, wiec opisuje działania do tego
              > prowadzące.

              Tak, i czyni to w sposób chamski i buracki. Można inaczej.
        • kochanica-francuza Do 2szarozielone 11.06.08, 19:04
          Z czego ci wynika, że ten facet jest kulturalny??? To esencja buractwa i chamstwa.
          • hsirk Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 21:45
            ja te jestem chamem w postaci krystalicznej i musze sie zgodzic z
            szara, ze to pure truth jest. a jak masz inne mniemanie o sobie i
            twojej plci... coz. twoja sprawa.
            • kochanica-francuza Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 23:13
              hsirk napisał:

              > ja te jestem chamem w postaci krystalicznej i musze sie zgodzic z
              > szara, ze to pure truth jest. a jak masz inne mniemanie o sobie i
              > twojej plci... coz. twoja sprawa.

              a słyszałeś o takich pojęciach jak TREść i FORMA?

              czy może są dla ciebie za trudne?

              Otóż:

              To samo (treść) możemy wyrazić na kilka sposobów.
              Sposoby te to właśnie FORMA.

              Omawiany osobnik jest chamem i burakiem nie ze względu na to CO mówi, ale JAK mówi.

              No jak, mózg ci się zagotował z przepracowania?
            • kochanica-francuza Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 23:14

              > szara, ze to pure truth jest. a jak masz inne mniemanie o sobie i
              > twojej plci...

              O mnie czy o mojej płci, bo nie czuję się typową jej przedstawicielką?
              • hsirk Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 23:28
                nie wiem, to twoj problem. a mi mozg sie przegrzewa jak rozmawiak z
                tak inteligentna osoba ja ty. nie wyrabiam. cholera jasna, musze sie
                schlodzic.
                • kochanica-francuza Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 23:51
                  hsirk napisał:

                  > nie wiem, to twoj problem.

                  ale twój post
                  • hsirk Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 23:55
                    fakt. ale ty nazywasz prawde chamstwem. a prawda jest prawda
                    niezaleznie od slow. i tylko nie mow ze zniesmaczyl cie rodzaj
                    przekazu.
                    • kochanica-francuza Re: Do 2szarozielone 11.06.08, 23:57
                      hsirk napisał:

                      > fakt. ale ty nazywasz prawde chamstwem. a prawda jest prawda
                      > niezaleznie od slow.

                      nie, ja nazywam chamstwem SPOSóB przekazania tej prawdy


                      i tylko nie mow ze zniesmaczyl cie rodzaj
                      > przekazu.

                      co masz na myśli przez "rodzaj przekazu"?
                      • hsirk Re: Do 2szarozielone 12.06.08, 00:03
                        sposob przekazania prawdy.
                      • laki98555 Re: Do 2szarozielone 12.06.08, 00:21
                        Autor tej treści mógł wyrazić ją w formie "bardziej poprawnie politycznie" ,ale
                        zauważ że te "złote rady" mają charakter przyjacielski a w śród znajomych bardzo
                        rzadko rozmawia się w formie oficjalnej i dlatego mnie nie dziwi taki charakter
                        przekazu treści.
                        Niemożna na tej podstawie oceniać człowieka że jest chamem nie znasz go
                        osobiście i nie wiesz kim jest więc powstrzymałbym się z osądami.
                        • kochanica-francuza Re: Do 2szarozielone 12.06.08, 00:24
                          laki98555 napisał:

                          > rzadko rozmawia się w formie oficjalnej i dlatego mnie nie dziwi taki charakter
                          > przekazu treści.

                          Aha, "lachon" to normalne słowo określające kobietę?

                          On może mówić "lachon", to ja mogę o nim mówić "cham". Sam zaczął. ;-)
                          • laki98555 Re: Do 2szarozielone 12.06.08, 01:01
                            "lachon" jest to określenie do specyficznej grupy odniesienia.
                            Autor treści nie miał pewnie namyśli wszystkich kobiet.

                            Dobranoc:) Milutkich Snów
                      • laki98555 Re: Do 2szarozielone 12.06.08, 00:23
                        Autor tej treści mógł wyrazić ją w formie "bardziej poprawnie politycznie"
                        ,ale zauważ że te "złote rady" mają charakter przyjacielski a w śród znajomych
                        bardzo rzadko rozmawia się w formie oficjalnej i dlatego mnie nie dziwi taki
                        charakter przekazu treści.
                        Niemożna na tej podstawie oceniać człowieka że jest chamem nie znasz go
                        osobiście i nie wiesz kim jest więc powstrzymałbym się z osądami.
      • operatorkoparki Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 15:15
        jak nie wierzysz to otwórz oczy jak jesteś w disco/klubie/knajpie, przetestowane
        w gronie kumpli przez lata...
        dodałbym tylko rodzaje :
        np było modne wśród lacholów zbieranie rachunków (ile gośc wydał)
    • 2szarozielone Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:09
      no to prawda przeciez jest.
    • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:10
      Co się dzieje z facetami, że takie długie teksty piszą?
      Może to ma związek z długością...
      Może ktoś streścić?
      W nagrodę wyślę swoje zdjęcie na koniu :D
      • soulshunter Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:12
        > Może ktoś streścić?
        jak miec zrobionego loda w 5 mni na 1-szej randce
        • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:15
          Domyślam się, że o to pytał "bidulek". Ale streść odpowiedź "wyjadacza" (nazwy
          robocze), por favor :)
          • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:18
            Kilka metod:

            -rozkochanie, ale nie polecane, by nie skrzywdzić niewinnej
            porzadnej istoty
            -dyskoteka i upicie, ale nie za bardzo
            -udawanie Anglika (czemu nie Greka?)
            -burdel
            • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:21
              Poeciu, jak tylko będę w domu przy kompie, prześlę Ci moje konne foto :)
              Będę pewnie jutro albo pojutrze.
              • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:23
                dobzie, ale wiedz, że ja to z dobrego serca zrobiłam, a nie dla
                nagrody;)
                • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:27
                  Tym bardziej Ci się należy ;)
                  Aha, a o co taki w wątku dym? :D
                  • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:30
                    Hmm, jedni, że ta wypowiedź uwłacza kobietom, a drudzy, że niektóre
                    same sobie winne:)
                    • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:32
                      Komu kibicujesz? :D
                      • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:35
                        Raczej wypowiedź jest raczej mało kulturalna i wyważona, ale chyba
                        ciężko się zpierać z realiami:D A tak w ogóle niech sobie robią co
                        chcą, byle ode mnie z daleka;)

                        Najgorsze chyba, że starszy kolega, próbuję wtłoczyć młodemu, że
                        kobiety można traktować przedmiotowo i to go może spaczyć:/

                        • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:37
                          Myślisz, że jest to wypowiedź NA SERIO, czy sobie wyga z młodzieniaszka jajcungi
                          robi?
                          • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:44
                            Średnio na serio raczej:D Ale facio zgrywa typowego wujka dobra
                            rada:D
                            • funny_game Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:50
                              No cóż, wypada otworzyć buzię, zrobić oczy jak spodki i powiedzieć: "o
                              jaaaaaa...." z zachwytem żółtodzioba ;)
                              • lolyta Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 19:15
                                Jestescie lepsze niz Woland rozmawiajacy ze swoja trupa o mieszkancach Moskwy na
                                scenie teatru :)
    • widokzmarsa cała prawda cały dzień 11.06.08, 14:12
      Danymi czasy było o tyle łatwiej, bo wystarczyło powiedzieć że się mieszka za
      granica. Teraz jednak doszło wiele lasek co dają bo lubią i się nie krępują tak
      jak kiedyś.
      • nekomimimode Re: cała prawda cały dzień 11.06.08, 14:15
        tak a potem jak się zdarzy wpadka to uciekasz a na aborcję nie dasz ?
        • widokzmarsa Re: cała prawda cały dzień 11.06.08, 14:22
          też cię kocham:)
          • nekomimimode Re: cała prawda cały dzień 11.06.08, 14:24
            a kto mnie jeszcze kocha?
            • widokzmarsa Re: cała prawda cały dzień 11.06.08, 14:29
              wszyscy. Tylko to zdjęcie nowe to straszne. Boję się teraz....
              • nekomimimode Re: cała prawda cały dzień 11.06.08, 14:32
                widokzmarsa napisał:

                > Tylko to zdjęcie nowe to straszne. Boję się teraz....


                to dobrze
    • kitek_maly Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:13

      W pewnym sensie facet ma rację.
      • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:15
        > W pewnym sensie facet ma rację.

        I to chyba najbardziej przykre
        • kitek_maly Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:23

          > I to chyba najbardziej przykre

          No niestety. Ale też nie możemy cierpieć za miliony. :-)
    • sundry Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:17
      Już widzę prawiczka,który odgrywa taką scenkę:D
      Chyba że są faceci,którzy umieją uprawiać seks od porodówki:)
      • kitek_maly Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:22

        A najlepsza była porada, żeby używał gumki, jeśli jest jej
        obojętnie. :-) Prawiczek bez gumki to chyba zbyt długiej
        przyjemności kobiecie nie da. ;-)
        • sundry Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:26
          Idąc tym tropem,skąd prawiczek będzie wiedział,jak się gumkę nakłada?W szkole
          tego chyba nie uczą?
          • poecia1 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:32
            Mnie w szkole uczyli, że gumka to diabelski wynalezek:D I jak się
            jej używa, to coś tam się potem niedobrego może stać:D

            Serio XXI wiek liceum w mieście wojewódzkim.
        • wesoly.profanator Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 00:41
          kitek_maly napisała:

          > Prawiczek bez gumki to chyba zbyt długiej
          > przyjemności kobiecie nie da. ;-)

          Nie ma reguły.
    • zyziaczkowo Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:22
      hehe a mnie smieszy jedno, ze niektorzy faceci wciaz postrzegaja
      kobiety jako ofiary swoich łowów ,niczego nieswiadomych i ogolnie
      niezainteresowanych sexem, przeciez wiadomo ze jezeli to robia tzn
      ze to lubia to chyba logiczne, i namawianie ich do tego wcale nie
      jest rzecza ktora trzeba sie chwalic, chca wiec to robia i zaden tu
      udzial faceta w tym, laski chodza na impry i wyrywaja gosci czy tez
      robia tak ze oni mysla ze je wyrwali, zeby sie z nimi pociupciac i
      tyle a do tego jeszcze ktos im zafunduje chlanie i git, uwierzcie ze
      jak kobieta nie chce sexu to zadnymi podrywami, drinkami itd nie
      zmusi sie jej do tego a jezeli idzie z kims do lozka tzn ze miala to
      w planach a wy łosie jeszcze na nia kase wydaliscie :]
      • rose-ana Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 19:51
        Bo niby ogólny pogląd jest taki, że faceci są naładowani potrzebą seksu, a
        kobiety ani trochę i z poświęceniem te męskie potrzeby spełniają - bo przecież
        kobieta nie powinna być zbyt wyuzdana, za to niewinna jak biała lilia i
        najlepiej dziewica wstydliwa.:)
    • trypel Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:32
      ale co jest chore? są tacy faceci i są takie babki. I skoro tak lubią to sie tak
      bawią. I niech im na zdrowie idzie :)
    • i.see.you.baby Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 14:34
      ogolnie porady pewnie sie sprawdzaja, ale jesli chlopaczyna co tego sluchal
      rozpacza zamiast wziac sie do roboty, to marne ma szanse nawet z takimi radami.

      ogolnie rady podszyte sa nienawiscia do kobiet, typowy przypadek syndromu
      madonny-ladacznicy. tak jakby kobiety byly, jak to ktos malowniczo okreslil,
      dziu/rami do wyru..ia, seks traktowaly jako sposob na zdobycie bogatego meza a
      same z niego zadnej przyjemnosci nie mialy albo i nawet nie powinny miec bo sa
      dajkami. a wtedy sa jak 'ugryzione jablko' jak to moja pani katechetka wykladala.

      co do kolesia ktory pisal zlote rady - pewnie sie naciupcial w swoim zyciu.
      tylko ze ja z obserwacji wiem ze sa tez faceci, ktorzy sa wrecz nagabywani przez
      kobiety a wcale nie sa cudzoziemcami, nie sa bogaci i nigdy dziewczynom drinkow
      nie stawiaja. sa natomiast w miare przystojni, mili, sympatyczni, latwo i fajnie
      sie z nimi rozmawia, dobrze traktuja kobiety itp.

      • stedo Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 15:16
        I przyjmijcie do wiadomości "doświadczeni" że to kobiety wybierają i decydują. A
        wy swoje gierki to musicie stosować.Wam się wydaje że w ten sposób oszukujecie,
        bajerujecie, wkręcacie i takie tam. A wy tylko usiłujecie podnieść swoje miejsce
        w rankingu.I często taka laska skręca się wewnątrz ze śmiechu na te wasze
        wysiłki "intelektualne" by ją zbajerować. A ona po prostu ma ochotę, humor, aby
        was zarwać bo coś ją do was ciągnie o czym wy nie macie pojęcia.A słuchając tych
        gadek ocenia czy facio jest dość zdeterminowany i na ile może u niego liczyć. A
        wy w swym zadufaniu myślicie że jesteście panami sytuacji.Śmieszne i żałosne.
        • jace_k00 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 15:28
          tylko co z tego? jak facet idzie podupczyć to nie ma dla niego większego
          znaczenia czym kieruje się chętna panienka, wazne aby była, a to czy ona
          przyszła na ta impreze z takim czy innym zamiarem i tak nikogo specjalnie nie
          interesuje, widza się pare godzin i więc sie nie spotkają, chodzi więc tylko to
          aby było fajnie
    • figgin1 Ale o co chodzi? 11.06.08, 16:57
      Daje jeden facet rady drugiemu. Co wy myślicie, ze te panny za karę
      bzykają sie na dyskotekach? Jeśli migdalą się z obcym facetem to
      chyba nie po to, by pana Tadeusza razem czytać. I wielki szacun dla
      autora wypowiedzi ze akapit pierwszy.
      • kleofas26 Re: Ale o co chodzi? 11.06.08, 17:45
        Witam,

        Dobrze opisane - samo życie, wystarczy wybrać się do dyskoteki i
        reszta kręci się sama , jest tyle napalonych panienek że nie trzeba
        szukać, dobrze koleś opisał całą sytuacje, kiedyś tak nie było, od
        kilku lat się to nasila - facet szuka seksu wybiera się do dyskoteki
        wyrwać małolatę, dlatego nie rozumiem zdziwienia co niektórych osób.
        • figgin1 Re: Ale o co chodzi? 12.06.08, 11:05
          A małolata jak chce seksu wybiera się na dyskotekę i wyrywa faceta.
          Nie tylko małolat to dotyczy z reszta.
    • kredka_kredka_kredka Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 18:59
      Większość z odpowiadających kobiet doznała szoku spowodowanego brutalną szczerością i otwartością autora. Jest to zrozumiałe, zwłaszcza, że pisano o przedtsawicielkach ich płci, z którą się utożsamiają, stąd też mogły zostać urażone. Jednak tu należało by wpleść małą dygresją- mówiąc najkrócej-mądra kobieta takim opisem wcale a wcale się nie przejmie, gdyż nie odniesie go bezpośrednio do siebie. Co najzwyżej, może być z lekko zniesmaczona zwyczajami społecznymi, czy też normami moralnymi w ówczesnym świecie.
      Sama jestem kobietą i muszę przyznać, że z przytoczoną wypowiedzią się zgadzam. Niestety moi drodzy, świat schodzi na psy. Sądzę, że autor posłużył się znakomitą ironią, przez co pokazał bezsens powszechnej rozewiązłości. Jednak należało by tu podkreślić, że każdy facet, który jego wypowiedź weźmie na serio i będzie chciał zarwać "lachona" na któryś z w/w sposobów sam także równał będzie do poziomu owej złowionej łani. To prawda, że wiele kobiet się nie szanuje. ALe w momencie kiedy kobietę nad wyraz lubiącą przygodny seks z przypadkowymi mężczyznami, nazywa się różnymi epitetami (weźmy pospolitą k**), to tak samo należałoby nazwać mężczyznę, który z takową chce się zadawać/mieć bliższy kontakt itp. Kobieta, która ma 20 partnerów nazywana przez co niektórych dupodajką/latawicą jest takim samym ku**iszczonem co facet posiadający tyle samo partnerek seksualnych. Nie bądźmy hipokrytami! To taki proces samonakrecającego się koła-maszyna, którą ciężka zatrzymać, bo ciężko znaleźć początek. Nie wiaodmo tak naprawdę czy modę na bycie takimi wyzwolonymi sukami nakręcają media, Zachód czy oczekiwania małorezlutnych i wymagających samców, czy też kobiety nieświadomie, samodzielnie kreują się na takie latawice..
      Nie wiadomo po prostu kto jest winny.
      Dopóki tyle prymitywnych frajerów będzie ze śliną na ustach oglądać się na ulicach za panienkami rodem z taniego pornola, dopóki PODAŻ, że się tak wyrażę, na takie COŚ będzie istnieć (dla podkreślenia uprzedmiotowienia kobiet, które i owszem, co niektóre w dużym sttopniu same są sobie winne)dopóty będziemy mieć do czynienia z takim łatwym seksem, zarówno od strony męczyzn, tak jak i ze strony kobiet.Nikt nie jest gorszy.
      Swój na swego zawsze trafi-warto o tym pamiętać, jeśli z nienawiścią jedna ze stron tak jednoznacznie nakreśla wizerunek przeciwnej płci (jak autor). Otóż moi drodzy-są wyjątki!

      P.S. A jeśli autor w sposób z lekka cyniczny , z lekkim jadem obrysował kontur kobietom, stwierdzam również prześmiewczo, że miał ogromnego pecha spotykając takowe na swojej drodze. I tutaj się powtórzę-swój na swego zawsze trafi;)
      Dziękuję.
      • basia880 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 21:35
        przykre jest to że facet żeby przespać sie z laską musi ją upic lub udawać kogoś
        innego kim nie jest... przykre jest też to że kobiety są traktowane jak jakieś
        niewyżyte samice, zboczenice niemal że tylko dlatego że facet ma dla nich kase,
        a najbardziej wku**ia mnie fakt że facet zalicza a kobieta jak ma wielu facetów
        to zwykła ku*wa...
        ja rozumiem że koleś chciałby w końcu sobie w wieku 20lat pobzykać ale może nie
        warto od początku współżycia traktować kobiet jak szmat bo to mu w nawyk w końcu
        wpadnie...
        • jace_k00 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 21:41
          a ja głupi ja myslałem, ze te kobiety na dyskotekach same się upijają :/ Nie
          wiedziałem, że siłą w nie wlewają alkohol.
          co do zaliczania to nikt ci nie broni, a to co o tobie ktoś pomysli nie
          specjalnie powinno cię interesowac, więc idz i korzystaj z życia skoro masz
          taką potrzebę

          > ja rozumiem że koleś chciałby w końcu sobie w wieku 20lat pobzykać ale może nie
          > warto od początku współżycia traktować kobiet jak szmat bo to mu w nawyk w końc
          > u wpadnie...

          no to co? lepiej zeby mu to wpadło w nawyk jak będzie miał lat 40, rozwód za
          soba i 3 dzieci na utrzymaniu? co ma być to bedzie, jak zechce traktowac kobiety
          jak szmaty to bedzie to robił teraz a jak nie to nie zrobi tego nigdy
      • jace_k00 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 21:37
        gdzie ty nienawiść widzisz w tej "instrukcji"? Może mało kulturalnie napisane,
        ale z faktami nie ma co dyskutowac, bo czy nam sie to podoba czy nie, to w
        jednym autorowi rację przyznać trzeba, "wyrwanie lachona" to dzisiaj nie
        problem. A jeśli już o hipokryzji mówimy i nazywani kogoś kur** to wyjasnie Ci
        dlaczego tak jest. Po pierwsze dlatego, ze facet specjalnie się nie kryje z tym,
        jesli ma takie a nie inne hobby a okreslenie dziwkarz niespecjalnie go rusza, a
        po drugie kobiety jak to okresliłas latawcie mają w wiekszości taką przypadłość,
        ze wpewnym momencie swojego zycia zaczynają udawać niezwykle cnotliwe,, wręcz
        dziewice :))) i wlasnie to tak wielu irytuje. Facet jak jest dziwkarzem to jest,
        był i nim bedzie, nie ukrywa tego, kobieta nagle staje sie porządna jakby
        przeszłość nie istniała. Dlatego przypina się takiej łatkę, raz dlatego, że ją
        to boli a ludzie mają taką nature że lubią gnebić innych, dwa, aby niejako
        "ostrzec" innych co to za tym kobiety. W przypadku mężczyzn nie ma to większego
        sensu, bo na okreslenie dziwkarz mało kto się obrazi, a udawanie cnotki raczej
        nie leży w męskiej naturze, wręcz przeciwnie.
        • i.see.you.baby Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 22:34
          po drugie kobiety jak to okresliłas latawcie mają w wiekszości taką przypadłość,
          ze wpewnym momencie swojego zycia zaczynają udawać niezwykle cnotliwe,, wręcz
          dziewice :))) i wlasnie to tak wielu irytuje. Facet jak jest dziwkarzem to jest,
          był i nim bedzie, nie ukrywa tego, kobieta nagle staje sie porządna jakby
          przeszłość nie istniała.

          jeszcze nie poznalam takiej dziewczyny ani o takiej nie slyszalam. nie chodzi Ci
          czasem o dziewczyny ktore WYGLADAJA na latawice a pozniej sie okazuje ze mialy
          malo partnerow, lub w ogole jeszcze z nikim tego nie robily, w zwiazku z czym
          jest je jednak trudniej przeleciec nizby sie wydawalo i to rodzi frystracje?

          'a udawanie cnotki raczej
          > nie leży w męskiej naturze'

          srata tata. facet cnotka jest po prostu uwazany za cos w rodzaju nieudacznika
          nawet w naszym katolickim spoleczenstwie. z meska natura nie ma to zbyt wiele
          wspolnego.
          • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 23:53
            hahahah a ja poznałem i to niejedną, bylem z kobieta tylko dla sexu przyznała
            się ze miała 30 facetów czasami rozmawialiśmy na rożne tematy i zeszliśmy na
            temat rodziny to przyznała się ze chce założyć rodzinę i jakiegoś "frajera"
            złapać za kilka lat, wiedziała ze u mnie niema szans na poważny związek.

            ps: lubię takie diabełki:) pod warunkiem ze niema pieprzenia o poważnym związku:)
            • i.see.you.baby Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 00:10
              nie miala u Ciebie szans bo:
              - miala 30 partnerow
              - Ty nie miales wtedy ochoty na zwiazek?

              jeszcze jedno pytanie:
              'frajer' to bylo jej okreslenie czy Twoje?

              poza tym cos mi sie wydaje ze Ty miales duzo wiecej niz 30 i jakos swojej
              partnerki nie uwazasz lub nie bedziesz uwazal za frajerke z tego powodu.
              • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 00:51
                nie miala u Ciebie szans bo:
                - miala 30 partnerow
                - Ty nie miales wtedy ochoty na zwiazek?

                Nie miałem ochoty na dłuższy związek

                jeszcze jedno pytanie:
                'frajer' to bylo jej okreslenie czy Twoje?

                Frajer jest to określenie chłopaka który jest w stałym związku z dziewczyną a
                ona mu doprawia rogi i miesza z błotem na każdym kroku a on jest zaślepiony i
                zakochany.
                • i.see.you.baby Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 01:17
                  czy ona wtedy kogos miala? czy moze od razu kobieta, ktora miala 30 bedzie juz
                  na zawsze doprawiajaca rogi i mieszajaca z blotem wlasnego faceta?
                  • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 11:15
                    Dla mnie ile kobieta miała facetów jest dla mnie nieistotne ponieważ jeśli
                    będzie się kreował na po rządną to i tak prawdy mi nie powie, a jeśli chodzi czy
                    zawsze kobieta która miała 30 facetów będzie doprawiać rogi mężowi czy stałemu
                    partnerowi to nie wiem ale z tego co wynikało z rozmowy z nią to doprawiała rogi
                    wcześniej swojemu chłopakowi.
                    Jak się widywaliśmy to pewnie też nie byłem jej jedynym partnerem choć mi na tym
                    nie zależało bo nie traktowałem jej jak swoją dziewczynę tylko od czasu do czasu
                    miałem taką odskocznie i w bliższych kontaktach nie ograniczałem się tylko do niej.
                    Fajny był z nią sex choć trochę była zboczona.
            • cartahena Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 00:15
              skoro byles juz z wieloma kobietami, to sa duze szanse, ze jak
              wreszcie bedziesz chcial sie ustatkowac, to twoja wybranka nie
              bedzie chciala takiego "przechodzonego". sorry za dosadnosc, ale sam
              byles dosc malo delikatny w swojej wypowiedzi. wcale nie jest
              prawda, ze kobiety wola takich bardzo doswiadczonych, ktorzy to ho
              ho ile kobiet przelecieli przed nimi...
              • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 00:54
                Nie musi moja "wybranka" o wszystkim wiedzieć:)
                • i.see.you.baby Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 01:33
                  no jasne. ale jak Ty nie bedziesz wiedzial, to juz zupelnie inna historia co?
                  • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 11:18
                    Czy będę dociekał ile moja przyszła żona miał wcześniej facetów jest dla mnie
                    nieistotne bo i tak prawdy mi nie powie jeśli ich było dużo.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 22:06
      Ech.... Recepta doświadczonej kobiety na wybzykanie faceta byłaby zdecydowanie
      prostsza.

      1. Znajdź faceta
      2. Rozbierz się. :)
      • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 22:29
        Samo życie:) lepiej niech wejdzie chłopakowi to w nawyk niż się obudzi w ręką w
        nocniku po kilku latach nieudanego związku i zmarnowanego życia znam z autopsji.

        www.youtube.com/watch?v=wZ9UPMtpZLg
    • cartahena Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 23:43
      Niestety, z pozoru tylko te rady wydaja sie atrakcyjne dla mlodego
      chlopaka. Niestety, jak taki bezmyslnie sie nimi zasugeruje, nie
      bedzie spelniony w pozniejszym zyciu. Prawdopodobnie bedzie mu sie
      trudno zakochac w jakiejs kobiecie, bo bedzie uwazal, ze i tak na
      niego zawsze czekaja tabuny innych dziewczyn, w ktorych moze
      przebierac. A czesto wcale to nie jest prawda. Takie zachowanie,
      czyli polowanie na latwy lup w celu utraty dziewidztwa nie pozostaje
      czesto obojetne dla psychiki, zwlaszcza, jesli chlopak jest
      wrazliwy. No bo jak jest lysym karkiem, to tego typu rady nie sa mu
      potrzebne....
      Mialam kiedys znajomego, ktory majac dwadziescia kilka lat pod
      wplywem starszego od siebie mezczyzny zerwal swoj zwiazek, bo "musi
      sie przeciez jeszcze wyszalec i nie moze sie wiazac z pierwsza
      sympatia". No i dlugo nie szalal, bo kolejna dziewczyna zaszla z nim
      w ciaze i musial sie w przyspieszonym tempie zenic. Jego malzenstwo
      nie jest zbyt szczesliwe.
      Tak wiec, bedac na miejscu starszego wiekiem "wujka dobra rada"
      uwazalabym, co i komu "doradzam".
      • laki98555 Re: Co się dzieje z facetami? 11.06.08, 23:59
        Czasem ta pierwsza sympatia okazuje się po kilku latach totalną klapą.
        Facet po prostu miał pecha. Ja też jestem zdania że trzeba się za młodu wyszaleć
        żeby na starość mieć co wspominać:)))

        www.youtube.com/watch?v=sKXqMGjQ7Mc
    • bartnik2 [...] 12.06.08, 00:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kochanica-francuza Re: ja ciekaw jeste tylko, czy to rzeczywiscieLAS 12.06.08, 00:19

        >
        > nie chce mi sie w to wierzyc. i mam inne zdanie co do tego chodzac do wielu klu
        > bow i obserwujac. tak naprawde dla mojego GUSTU te panny sa PRZECIETNE lub BRZY
        > DKIE z urody i moze dlatego taki chetne ?

        jest wiele panien przeciętnych i nie tak chętnych

        • bartnik2 Re: ja ciekaw jeste tylko, czy to rzeczywiscieLAS 12.06.08, 00:23
          no tak. zapomnialem, ze tu rozmowa na temat SEKSU z kimkolwiek :) a nie z piekna i kobieca dziewczyna.
          • kochanica-francuza Re: ja ciekaw jeste tylko, czy to rzeczywiscieLAS 12.06.08, 00:26
            bartnik2 napisał:

            > no tak. zapomnialem, ze tu rozmowa na temat SEKSU z kimkolwiek :) a nie z piekn
            > a i kobieca dziewczyna.

            spójrzcie drodzy rodacy na siebie jacy jesteście piękni, męscy i uwodzicielscy
            :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          • kochanica-francuza Re: ja ciekaw jeste tylko, czy to rzeczywiscieLAS 12.06.08, 00:26
            a nie z piekn
            > a i kobieca dziewczyna.

            no cóż żeby poderwać piękność, trzeba też sobą coś reprezentować
            • bartnik2 Re: ja ciekaw jeste tylko, czy to rzeczywiscieLAS 12.06.08, 00:32
              dzis byl fajny cytat na ONECIE ale niestety go nie pamietam w calosci. brzmial on w stylu nastepujacym:


              "piekne kobiety nie podrywaja, tylko czekaja, az ktos je poderwie. a ze robia to sami kurduple to mamy - jak mamy. to samo jest w przypadku atrakcyjnych facetow: pewni swojej atrakcyjnosci nie robia kroku tylko tez czekaja... a ze jak muchy do gowna leca na nich przecietne i brzydkie dziewczyny, bo musza w koncu jakas uwage przyciagnac na siebie - to juz poboczny watek"

              noi co ?

              wiec nie sadze, ze do atrakcyjnej panny startuje bohater autorki watku :)
              • laki98555 Re: ja ciekaw jeste tylko, czy to rzeczywiscieLAS 12.06.08, 00:43
                Skąd wiesz:) dla kobiety wyjątkowej trzeba się trochę postarać i wysilić,
                ponieść pewne większe koszty, ale nie znaczy to że niema chętnych bardzo ładnych
                dziewczyn na niewinny wakacyjny króciutki bez zobowiązań romans.
                PS: dla chcącego nic trudnego:) po za tym trzeba mieć ku temu predyspozycje
    • albicelestes ale o co chodzi? 12.06.08, 01:31
      1. generalnie można przyjąć te rady za całkiem słuszne jeśli chodzi
      o merytoryczną stronę. Niektóre z was mogą się jedynie zgorszyć
      formą wypowiedzi- jeśli chcecie mogę to przeredagować; będzie lekko
      i na poziomie ale przesłanie się nie zmieni.

      2. Ale po co, nie ma sensu robić z szamba perfumerii ;)

      3. A teraz cytat z tego tematu: "I przyjmijcie do
      wiadomości "doświadczeni" że to kobiety wybierają i decydują."

      to czemu do cholery tyle lamentów na tym forum; facet mnie rzucił:(
      lub ale to był dupek:( lub był ze mną tylko dla seksu:( itp itd

      znacznie mniej facetów cierpi niż kobiet po nieudanym związku, kto
      więc jest cyniczny a kto sobie za dużo obiecywał :D
      • wesoly.profanator Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 02:10
        albicelestes napisał:

        > znacznie mniej facetów cierpi niż kobiet po nieudanym związku

        Gó.. prawda - facetom po prostu trudniej jest się 'otworzyć', rozmawiać o
        uczuciach. Bo to takie 'niemęskie' jest.
        • claratrueba Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 07:47
          Sorry dziewczyny, właśnie tak jest. Miłośc i seks to dla panów dwie różne
          rzeczy. A "porządny" facet tym sie różni od yeti, że yeti to podobno ktoś
          widział. Rady nie są "jak znaleźć dziewczynę" tylko jak "wyrwać dupę na szybki
          numer". I nie ma się co oburzać, że ktoś traktuje laskę jak mięso skoro ona daje
          sie tak traktować. Jak to celnie określił mój kolega "łatwe dmuchałem z porządną
          się ożeniłem". A jak panienka liczy, że sie w niej zakocha gość przed którym
          rozłożyła nogi po pół godzinie tańca i dwóch piwkach z młotkiem to ja jej życzę
          powodzenia.
          • cartahena Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 08:29
            jasne, znamy te opowiesci. a skad on wiedzial, ze ona taka porzadna?
            od dziecinstwa ja znal? a moze zastosowala taktyke "niewinnej", bo
            chciala go do oltarza zaciagnac?
            czasem panowie sa naiwni...
            no, chyba, ze jakas dziewice dopadl, ale z tego co wiem w obecnych
            czasach dziewic po 20. to jak na lekarstwo. chyba, ze strasznie
            brzydkie i nikt ich wczesnie nie chcial...
            • claratrueba Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 09:02
              "Porządna" to wcale nie znaczy "nietknięta dziewica" tylko taka, która na
              gwizdnięcie z majtek nie wyskakuje. Taka, przy której trzeba trochę "pochodzić"
              a nie tylko kasą zaszeleścić. A jak sie panie zachowują jak dziwki to niech sie
              dziwią, że są jak dziwki traktowane.
              • nekomimimode Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 11:00
                błorzesz, jak dziwki!? to kobiety nie mogą mieć chęci na jednorazowy
                sex bo są wtedy dziwkami?co za pradawny sposób myślenia! szkoda
                tylko ,że nie zauważasz ,ze w tym wszystkim to ci faceci są
                największymi dziwami, sto razy łatwiejsi, muszą się starać i wydawać
                kasę, każda może takiego mieć. i jeszcze muszą między sobą gadać
                takie bzdury ,że oni są niby w porządku a te kobiety to "dajki"
                i "lachony", a nie zauważają ,że to on i są największymi dajkami w
                tym wszystkim, a takimi tekstami chcą się tylko dowartościować
                zniżając wartość innej osoby. oj faceci są 100 razy łatwiejsi- można
                mieć fjóta jakiego się chce, wszędzie i zawsze
                • laki98555 Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 11:26
                  Nie byłbym taki pewien czy możesz mieć "fjóta" jakiego chcesz nie olał cię nigdy
                  facet? pewnie cię olał i dlatego jesteś tak sfrustrowana:)
                  Wiem że kobiety potrafią być bardzo mściwe za to jak się je spławi i oleje przy
                  znajomych.
                  • nekomimimode Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 11:28
                    nie olał. sfrustrowana? odpowiadam tylko chamskimi słowami na
                    chamskie wyzywanie kobiet od dziwek przez osobę wyżej. dlaczego nie
                    nazwiesz tamtej osoby która zaczęła sfrustrowaną?
                • 2szarozielone Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 11:30
                  eee tam, w takich sprawach to się nie ma co ekscytować tym, co ktoś gdzieś
                  napisze. I tak to jest zawsze indywidualna sprawa. nie ma reguły pt. "jak jest
                  seks na pierwszym spotkaniu, to sie facet na pewno nie zakocha" - moze się
                  zakochać. Nie ma reguły, ze jak kobieta go "przetrzyma", to jest "porządna" -
                  może byc też złą, fałszywą, wyrachowaną, niewierną jędzą. Nie ma reguły, ze
                  faceci nie cierpią po rozstaniu - niektórzy nawet po kilku latach tęsknia i
                  czuja ból. nie ma reguły, ze jak kobieta od razu wskakuje komuś do łózka, to
                  chodzi o kasę - może chodzić jedynie o przyjemność. Itd... Każdy ma swoją teorię
                  na bazie tego, co przeżył i widział - i ta teoria może co najwyżej świadczyć o
                  tym kimś.

                  Sprwadziłam empirycznie - można się puścić na imprezie za pierwszym razem,
                  rozkochac w sobie faceta i złamać mu serce. niestety.
                  mozna się dać upic i zaciagnąć w celu wiadomym do samochodu - i zakręcić
                  facetowi w głowie. I nie jest to nawet takie trudne.

                  A że przypadków rożnych chodzą po swiecie miliardy - opisana w pierwszym poście
                  przydługa porada jak najbardziej sie sprawdza. I też nie ma co drzeć szat.
              • cartahena Re: ale o co chodzi? 12.06.08, 14:10
                jestes niekonsekwentna.
                w innym watku, dotyczacym czternastolatki i jej niechcianej ciazy
                piszesz, ze masz trzy przyjaciolki, ktore jako nastolatki usunely
                ciaze, a teraz sa wspanialymi matkami, kobietami, itp. no to jak to
                w koncu jest? rozumiem, ze jesli nastolatka zachodzi w ciaze, to
                raczej "porzadna" nie jest. a jeszcze na dodatek poddaje sie
                aborcji...chyba taka raczej mozna nazwac twoim okresleniem "dziwka",
                a nie wspaniala kobieta? chyba, ze do psiapsiolek przykladasz inna
                miare niz do anonimowych dziewczyn, ktorym chcesz "przywalic"?
    • menk.a Re: Co się dzieje z facetami? 12.06.08, 10:38
      Bardzo ładne.:DDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka