Dodaj do ulubionych

moj facet spotyka sie ze swoja byla...

26.09.03, 15:27
...i uwaza ze to nic zlego.Mieszkali ze soba przez pol roku, potem przez rok
byl sam i poznal mnie i jestesmy juz razem 3 lata.Spotykal sie z nia i zawsze
mi o tym mowil ale po ostatniej awanturze, jak mu powiedzialam ze nie zycze
sobie tego stwierdzil ze nic zlego nie robi i nie zerwie z nia kontaktow a ja
jestem zazdrosna. Napiszcie co o tym sadzicie, czy rzeczywiscie sie
niepotrzebnie czepiam...Musze przyznac ze teraz to chyba sie nie widuja,ale
na pewno maja kontakt telefoniczny i mailowy.Zostawic to tak ( chociaz musze
przyznac ze nie daje mi to spokoju, chyba nie moge tego tolerowac, meczy mnie
to cholernie ) Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:31
      coz, zaufanie chyba nigdy nie bylo mocna strona waszego zwiazku, he?
    • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:33
      to zalezy, czy on nadal do niej cos czuje. Sama powinnas to wyczuc, czy jest
      jakos dziwnie podniecony czy oczy mu sie swieca itp no sama powinnas to poznac
      to Twoj facet. Jesli ona go zostawila i on byl zraniony to bym uwazala i to
      bardzo, jesli natomiast rozeszli pokojowo i ona tez kogos ma to pilnowalabym
      ale tylko troszke. Ogolnie to zawsze trzeba byc czujnym, odnosi sie to i do
      kobiet i do mezczyzn (bo ja lubie gdy moj facet jest o mnie choc troszke
      zazdrosny).
      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:37
        rose2 napisała:

        > to zalezy, czy on nadal do niej cos czuje. Sama powinnas to wyczuc, czy jest
        > jakos dziwnie podniecony czy oczy mu sie swieca


        ...no tak, bo z toba to juz mu dawno wygasly.

        itp no sama powinnas to poznac to Twoj facet. Jesli ona go zostawila i on byl
        zraniony to bym uwazala i to
        > bardzo, jesli natomiast rozeszli pokojowo i ona tez kogos ma to pilnowalabym
        > ale tylko troszke. Ogolnie to zawsze trzeba byc czujnym, odnosi sie to i do
        > kobiet i do mezczyzn (bo ja lubie gdy moj facet jest o mnie choc troszke
        > zazdrosny).

        wiec i ty polub bycie troche zazdrosna o swego faceta.rose dobrze prawi.


        • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:39
          a skad ty wiesz co komu wygaslo
          • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:43
            rose2 napisała:

            > a skad ty wiesz co komu wygaslo
            >


            no bo, jesli mu nie wygasly, to nie pozna dziewczyna po tym, ze mu sie oczy
            swieca.jesli zas wygalsy, to znaczy, ze pozna.to proste.rozumiesz?
            • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:47
              nie to ty nie rozumiesz! Jesli moj facet wylazi gdzies wieczorami z rozpalonymi
              galami lub wraca pozno mocno rozkojarzony to wtedy jest to podejrzane.
              • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:53
                rose2 napisała:

                > nie to ty nie rozumiesz! Jesli moj facet wylazi gdzies wieczorami z rozpalonymi
                >
                > galami lub wraca pozno mocno rozkojarzony to wtedy jest to podejrzane.


                nie, to ty nie rozumiesz, co chcialem powiedziec.jezeli twojemu facetowi swieca
                sie oczy, i ty wietrzysz w tym jakis podstep...to co to znaczy?
                ze z toba przestaly mu sie juz dawano swiecic!!troche smutne, prawda?
                ja kocham swoja dziewczyne, i mi sie oczy swieca jak new york o zmroku.moje oczy
                wiec jej nic nie zdradza.teraz rozumiesz?
                • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:56
                  bledne zalozenia, nikt nie napisal ze juz galy sie nie swieca, tylko ze swieca
                  sie dziwnie znaczy inaczej,
                  Zbyt szybko wyciagasz wnioski i jeszcze starasz sie mi wmowic cos o czym nie
                  napisalam
                  • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:59
                    rose2 napisała:

                    > bledne zalozenia, nikt nie napisal ze juz galy sie nie swieca, tylko ze swieca
                    > sie dziwnie znaczy inaczej,
                    > Zbyt szybko wyciagasz wnioski i jeszcze starasz sie mi wmowic cos o czym nie
                    > napisalam

                    swieca sie inaczej, no tak, w takim razie sorry.ja jeszcze nigdy nie widzialem
                    oczu swiecacych sie inaczej.moze dlatego, ze mnie nikt jeszcze nie
                    oszukiwal.brak mi doswiadczenia.
                    • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:03
                      wlasnie moze, jak przez pare lat pomieszkasz z osoba i poznasz mniej wiecej
                      kiedy i jak te galy sie swieca, to jak wejdzie do domu niespodziewanie
                      rozpalony -a, do tego zacznie dziwnie sie zachowywac (popadanie w zadume) i nie
                      podzieli sie z toba potencjalnymi wiesciami ktore mogly spowodowac dziwne
                      podniecenie to wtedy wiesz ze cos nie gra... Chyba ze jestes slepy i gluchy i
                      straciles wech.
                      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:07
                        rose2 napisała:

                        > wlasnie moze, jak przez pare lat pomieszkasz z osoba i poznasz mniej wiecej
                        > kiedy i jak te galy sie swieca, to jak wejdzie do domu niespodziewanie
                        > rozpalony -a, do tego zacznie dziwnie sie zachowywac (popadanie w zadume) i nie
                        >
                        > podzieli sie z toba potencjalnymi wiesciami ktore mogly spowodowac dziwne
                        > podniecenie to wtedy wiesz ze cos nie gra... Chyba ze jestes slepy i gluchy i
                        > straciles wech.


                        moze po prostu polska reprezentacja znowu przegrala mecz?
    • m24 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:42
      ona jest w zwiazku ze starszym kolesiem,ale ja nie wierze jej a nie mojemu
      facetowi.Ostatnio to nawet sie tak poplakal przy klotni o nia ( mowil ze jest
      w porzadku itp. ) ze nie wiedzialam co zrobic. Na szczescie wszystko jest o.k
      ale JA NIE CHCE ZEBY SIE SPOTYKALI I GADALI ZE SOBA BO TO MNIE WKURZA.Pamietam
      ze na poczatku jak jeszcze nie milam nic przeciwko temu to nawet proponowal
      wspolne spotkanie zebym ja poznala, ale odmowilam, a teraz nie wiem sama o co
      mi chodzi, po prostu boje sie kobiet...moze ona ma jakies zle zamiary
      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:44
        m24 napisała:

        > ona jest w zwiazku ze starszym kolesiem,ale ja nie wierze jej a nie mojemu
        > facetowi.Ostatnio to nawet sie tak poplakal przy klotni o nia ( mowil ze jest
        > w porzadku itp. ) ze nie wiedzialam co zrobic. Na szczescie wszystko jest o.k
        > ale JA NIE CHCE ZEBY SIE SPOTYKALI I GADALI ZE SOBA BO TO MNIE WKURZA.Pamietam
        > ze na poczatku jak jeszcze nie milam nic przeciwko temu to nawet proponowal
        > wspolne spotkanie zebym ja poznala, ale odmowilam, a teraz nie wiem sama o co
        > mi chodzi, po prostu boje sie kobiet...moze ona ma jakies zle zamiary


        nie boisz sie jej, tylko samotnosci, slonko.boisz sie, ze cie zostawi.
      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:45
        hej hej czy to czasem nie jakas obsesja? sluchaj przeciez nie mozna ot tak
        zabronic komus rozowy z kobieta tylko dlatego ze ona byla jego dziewczyna, a co
        z tymi co nie byly? Moze okazac sie ze takie nieznajome sa o wiele grozniejsze.
        To co ma zrezygnowac z jakichkolwiek kontaktow z kobietami??? No nie to juz
        jest przesada.
      • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:50
        Płakał orzez nią ???? to jakis desperat jest - przepraszam, ze to mowie :)
        • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:53
          a mnie sie wydaje ze plakal bo go laska osaczyla bez powodu
          • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:56
            a mi sie wydaje, ze plakal z bezsilnosci, bo jak tu przekonac zazdrosna kobiete,
            ze tamta to juz tylko zwykla przyjazn.
        • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:50
          Skoro az plakal w jej obronie, to moze faktycznie ma sie czego obawiac
          • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:59
            No wlasnie - nareszcie ktos mnie rozumie heh :)
    • m24 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:45
      on jest taki naiwny co do kobiet...a one sa przebiegle
      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:46
        m24 napisała:

        > on jest taki naiwny co do kobiet...a one sa przebiegle

        masz racje.o tym ze sa przebiegle, wlasnie widze, czytajac twoj post.
    • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:48
      Opisze jak ja to widze. Tu nawet nie chodzi o zaufanie, jak sugeruje ktos
      wyzej. Tu chodzi o to, ze w takiej sytuacji mnie byłoby po prostu przykro.
      Ciekawe jak on by sie czul gdybys Ty spotykala sie ze swoim bylym. Mysle, ze
      skoro Ciebie kocha, a do niej nic nie czuje, to nie bedzie dla niego problemem
      zerwanie z nia kontaktow, lub ich ograniczenie, tylko dlatego, zeby sprawic Ci
      tym przyjemnosc, czy poprawic humor. Mozna mowic tez o przyjazni, ale czy taki
      rodzaj przyjazni jest zdrowy, ze tak to ujme (nie zestaw: kobieta, facet, a
      zestaw: byla i byly). Wedlug mnie nie do konca.
      Mysle sobie, ze nie musisz go szantazowac czy zakazywac. Pogadaj z nim szczerze
      i powiedz, ze jest Ci z tym faktem zle, bo nie wiesz co masz myslec, gdy on tak
      bardzo chce z nia utrzymac kontakt. Wiem, ze moze byc mu trudno, bo ja lubi,
      lub darzy innym uczuciem, ale coz czasem w zyciu trzeba dokonywac wyobrow, a
      czy slusznych to sie pozniej okaze.
      Pozdrawiam :)
      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 15:52
        Mysle, ze nie masz racji. Nie mozna wymagac zerwania kontaktow z osobami plci
        przeciwnej. To jest jakis nonsens. To co bylo kiedys jest niewazne, liczy sie
        terazniejszosc. Nowo poznane kobiety i pragniene poznania czegos nowego jest
        bardziej pociagajace niz odgrzewane zwiazki. Dlatego wazne jest jak sie
        rozstali, bo moze dla niego danie jest ciagle gorace...
        • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:02
          Przeczytaj uwaznie mojego posta :)
          Albo pomoge Ci: "Mozna mowic tez o przyjazni, ale czy taki
          rodzaj przyjazni jest zdrowy, ze tak to ujme (nie zestaw: kobieta, facet, a
          zestaw: byla i byly). Wedlug mnie nie do konca." ----> Zestaw ludzi o
          przeciwnych plciach jest dla mnie jak najbardziej normalny :)
          A to, ze on widzi byc moze w niej ciagle gorace danie, zawiera sie w drugim
          zestawie: byla, byly.
          Ja do momentu w ktorym nie spotkalam sie z czyms takim w moim zyciu tez mialam
          takie zdanie, ze zwiazki byla, byly sa jak najbardziej normalne, ale teraz
          uwazam zdecydowanie, ze tak nie jest.
          • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:04
            sylwia_a_s napisała:

            > Przeczytaj uwaznie mojego posta :)
            > Albo pomoge Ci: "Mozna mowic tez o przyjazni, ale czy taki
            > rodzaj przyjazni jest zdrowy, ze tak to ujme (nie zestaw: kobieta, facet, a
            > zestaw: byla i byly). Wedlug mnie nie do konca." ----> Zestaw ludzi o
            > przeciwnych plciach jest dla mnie jak najbardziej normalny :)
            > A to, ze on widzi byc moze w niej ciagle gorace danie, zawiera sie w drugim
            > zestawie: byla, byly.
            > Ja do momentu w ktorym nie spotkalam sie z czyms takim w moim zyciu tez mialam
            > takie zdanie, ze zwiazki byla, byly sa jak najbardziej normalne, ale teraz
            > uwazam zdecydowanie, ze tak nie jest.

            a dlczego zaraz gorace danie, zwiazki...moze po prostu przyjazn?
            • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:07
              rose2: "Dlatego wazne jest jak sie
              rozstali, bo moze dla niego danie jest ciagle gorace..."

              sylwia_a_s: "A to, ze on widzi byc moze w niej ciagle gorace danie, zawiera sie
              w drugim zestawie: byla, byly."

              Przeczytaj moje dwa, czy tam trzy posty i tam jest odpowiedz na pytanie, ze w
              tym konkretnym przypadku w ową przyjazn zdecydowanie nie wierze Ha-jo :)

              • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:11
                sluchaj, przeciez ty nie wiesz jak oni sie rozstali a autorka watku o tym nie
                wspomniala, wspomniala natomiast ze ta dziewczyna ma tez kogos, ale ONA
                (autorka)przeciez i tak nie wierzy, daj spokoj przeciez to paranoja!
          • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:05
            wlasnie "byla" znaczy sie "nie jest" i to sie liczy a nie jakies paranoidalne
            podejscie do sprawy, najlepiej dziewczyny poszukajcie sobie prawiczkow i wtedy
            nie bedzie problemu z bylymi laskami.
            • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:12
              Nie wiem co to w ogole ma do rzeczy.
              Zrozum, ze Ty mozesz miec problem z pieskiem, ktory robi siku w domu, i wcale
              nie jest oczywiste, ze ma problem z nerkami (indywidualny przypadek). Ktos inny
              ma problem, ze jego ukochana osoba wybiera bylą, ktora nie "nie jest"
              tylko "jest" i o to chodzi w calej sprawie :) Gdyby "byla" byla "bylą" wtedy
              nie było by problemu.
              • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:14
                a to juz jest Twoja nadinterpretacja
        • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:03
          rose2 napisała:

          > Mysle, ze nie masz racji. Nie mozna wymagac zerwania kontaktow z osobami plci
          > przeciwnej. To jest jakis nonsens. To co bylo kiedys jest niewazne, liczy sie
          > terazniejszosc. Nowo poznane kobiety i pragniene poznania czegos nowego jest
          > bardziej pociagajace niz odgrzewane zwiazki. Dlatego wazne jest jak sie
          > rozstali, bo moze dla niego danie jest ciagle gorace...

          Przeciez nie chodzi o zerwanie kontaktow z osobami placi przeciwnej, tylko o
          zazylosc z konkretna osoba (jesli facet plakal z jej powodu, to na pewno nie
          jest dla niego dzis tylko kolezanka), w jakis sposob szczegolna. Szczegolna, bo
          lacza go z nia okreslone wspomnienia. I niech lacza, ale w zadnym razie nie
          mozna twierdzic, ze taka osoba, to taka sama kobieta jak kazda inna. Ja nie
          wiem, czy zadalbym na jej miejscu zerwania kontaktow - nie znam jej meza,
          sytuacji w ich wlasnym zwiazku, przyczyn rozstania w tamtym i tak dalej. Ale
          sadze ze na jej miejscu kazdy mialby prawo poczuc sie w kmniejszym lub wiekszym
          stopniu zaniepokojony, co wiecej, mysle ze Ty rowniez, zas w tym momencie po
          prostu przemawia przez ciebie poprawnosc i "nowoczesnosc". Jesli facet ryczy z
          powodu tamtej kobiety, to nie uwierze ze jest mu calkowicie obojetna.
          • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:21
            jesli ten facet NAPRAWDE plakal z powodu swej bylej, to moim zdaniem juz po
            ptakach ze tak powiem, mezczyzna moze plakac tylko i wylacznie z powodu kobiety
            ktora kocha.
            • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:24
              rose2 napisała:

              > jesli ten facet NAPRAWDE plakal z powodu swej bylej, to moim zdaniem juz po
              > ptakach ze tak powiem, mezczyzna moze plakac tylko i wylacznie z powodu
              kobiety
              >
              > ktora kocha.

              Nie da sie tego precyzyjniej powiedziec.
      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:00
        sylwia_a_s napisała:

        > Opisze jak ja to widze. Tu nawet nie chodzi o zaufanie, jak sugeruje ktos
        > wyzej. Tu chodzi o to, ze w takiej sytuacji mnie byłoby po prostu przykro.


        a dlaczego bylo by ci przykro?
        • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:04
          > a dlaczego bylo by ci przykro?

          Dlatego, ze moj facet woli spedzac czas ze swoja byla, a mnie i moje zdanie ma
          gdzies. Mowimy o tej konkretnej sytuacji, w ktorej chlopak nawet placze przez
          swoja byla. To drugi powod :)
          • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:08
            jak dla mnie to zazdrosc i brak zaufanie autorki watku doprowadzila chlopaka do
            lez, mnie byloby przykro i to bardzo gdyby moj facet tak mnie potraktowal bo
            sie spotkalam ze swoim bylym facetem. Najlepiej nie opowiadac sobie o bylych
            zwiazkach.
            • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:19
              A jak dla mnie - nie.

              ps: On sie spotyka, a nie spotkal. On nie opowiada, a przezywa na zywo.
              Nie opowiadac o bylych - czyli lepiej by bylo gdyby ukrywal to, ze dziewczyna z
              ktora sie spotyka, rozmawia przez telefon i mejluje jest jego byla ? Ciekawe
              podejscie:)
              • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:23
                "...i uwaza ze to nic zlego.Mieszkali ze soba przez pol roku, potem przez rok
                byl sam i poznal mnie i jestesmy juz razem 3 lata.Spotykal sie z nia i zawsze
                mi o tym mowil ale po ostatniej awanturze, jak mu powiedzialam ze nie zycze
                sobie tego stwierdzil ze nic zlego nie robi i nie zerwie z nia kontaktow a ja
                jestem zazdrosna. Napiszcie co o tym sadzicie, czy rzeczywiscie sie
                niepotrzebnie czepiam...Musze przyznac ze teraz to chyba sie nie widuja,ale
                na pewno maja kontakt telefoniczny i mailowy.Zostawic to tak ( chociaz musze
                przyznac ze nie daje mi to spokoju, chyba nie moge tego tolerowac, meczy mnie
                to cholernie ) Co radzicie?"


                To co napisala autorka nie swiadczy ze on cos przezywa w szczegolnosci dlatego,
                ze zawsze informowal ja o tym z kim sie spotyka, gdyby cos knul i planowal
                odejsc na pewno by o tym nic nie wiedziala
          • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:11
            sylwia_a_s napisała:

            > > a dlaczego bylo by ci przykro?
            >
            > Dlatego, ze moj facet woli spedzac czas ze swoja byla, a mnie i moje zdanie ma
            > gdzies. Mowimy o tej konkretnej sytuacji, w ktorej chlopak nawet placze przez
            > swoja byla. To drugi powod :)


            moze placze z bezsilnosci, bo zazdrosna kobieta wmawia mu cos, czego nie ma.poza
            tym co to znaczy, woli spedzac czas z byla?przeciez nikt nie pisal, ze siedzi u
            niej cale dnie.moze po prostu lubi jakis czas z nia pogadac, jak z dobra
            znajoma.poza tym zapewnia swoja obecna, ze z tamta to koniec, i tylko ja kocha.
            • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:15
              A moze placze, ze ciagle prosi byla o ponowny zwiazek, a ona mu odmawia, a
              obecnej dziewczynie ciagle mowi, ze ja kocha, bo nie chce zostac na lodzie.
              Mozemy spekulowac na rozne sposoby.
              • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:18
                czy ty czasem nie jestes autorka harlekinow?
                • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:21
                  Czy Ty czytasz tylko harlekiny, ze od poczatku do konca nie umiesz skupic sie
                  na przeczytaniu kilku postow poprzedzajacych i polaczeniu ich z biezacymi ? ;)
                  • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:26
                    z reka na sercu przeczytalam jakes dwa harlekiny 15 lat temu, i z tego co
                    pamietam to wlasnie tam byly scenarisze jakie nam tutaj snujesz
    • megxx Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:08
      Mój mąż jest typem chętnie adorowanym przez kobiety, ale nie zniosłabym, gdyby
      spotykał się nawet tylko pogadać ze swoja byłą(w sytuacji, gdyby to była była
      sprzed roku do trzech, a nie jak u nas prawie sprzed dwudziestu). Może to
      rodzaj zazdrości, albo niepewności, ale nie chciałabym być w tej sytuacji.
      Oczywiście, nie działa na mnie jak otaczające go kobiety mu nadskakuja, co
      związane jest z jego pracą, chociaż czase nawet jego to męczy i wystawia złą
      opinię(to zachowanie-zbyt nachalne) o nas kobietach.
      Trzeba o tym rozmawiac z partnerem, ze to sie nie podoba, bo o czym oni tak
      mogą sobie gadać....a znając niektóre kobiety, jak przemyślały co straciły....
      • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:14
        Calkowicie sie z Toba zgadzam.
        Pozdrawiam :)
        • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:17
          a co cie tak przeraza w tych bylych? To ze wiedza co facet ma miedzy nogami hi
          hi, sorry ale to jest troche smieszne. Ja sie obawiam bardziej nowych kontaktow
          niz starych, czy wasi faceci sa naprawde az tak beznadziejnie zaklamani?
          • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:23
            rose2 napisała:

            > a co cie tak przeraza w tych bylych? To ze wiedza co facet ma miedzy nogami
            hi
            > hi, sorry ale to jest troche smieszne. Ja sie obawiam bardziej nowych
            kontaktow
            >
            > niz starych, czy wasi faceci sa naprawde az tak beznadziejnie zaklamani?


            ??? nie rozumiem wiadomosci ??? co to "miedzy nogami" ma do rzeczy ? "wasi
            faceci sa beznadziejnie zaklamani" ? o czym ty mowisz ;)

            ps: a ja sie nie obawiam nowych kontaktow, bo UFAM :)
            • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:25
              sylwia_a_s napisała:

              > ps: a ja sie nie obawiam nowych kontaktow, bo UFAM :)

              a starych sie obawiasz?juz nie ufasz?
              • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:28
                no wlasnie ufasz czy nie? Ja sie obawiam ale ufam (jakbys jeszcze miala
                problemy ze zrozumieniem) a jesli chodzi o stare sprawy to ufam i nie obawiam
                sie.
                • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:33
                  Skoro ufasz to czego sie obawiasz ? (jesli ufasz i sie nie obawiasz o stare, to
                  dlaczego ufasz, ale obawiasz sie o nowe) - bo chyba mam klopoty ze
                  zrozumieniem, chyba ze to ty nielogicznie rozumujesz.


                  • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:41
                    Ufam w ten sposob ze moj facet nie ma ciagot do innach kobiet . A obawiam sie
                    tego, ze moze jakas nowa atrakcyjna dziewczyna bedzie starala sie o jego
                    wzgledy, takze ufam jemu a obawiam sie ich, a bylych nie obawiam sie wcale, bo
                    wiem ze byly beznadziejne ha ha.
                    • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:46
                      Nareszcie jakiś mily akcent "ha ha" :) a nie tylko potyczki slowne.
                      Rozumiem Cie. One byly beznadziejne. Gorzej gdy facet placze po bylej - i chce
                      zeby w terazniejszosci znow istniała - tu chyba bys sie obawiala.

                      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:51
                        to ze placze po bylej to bylo stwierdzenie autorki, a ja jednak bym
                        polemizowala. Moim zdaniem ona przesadza.
                        • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:05
                          Albo widziala te lzy, albo nie.
                          • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:07
                            moze i widziala, ale jej moze on plakal przez jej zazdrosc chorobliwa
                            • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:14
                              Z powodu chorobliwej zazdrosci zony, facet moze co najwyzej wkurzyc sie, nie
                              wyobrazam sobie gostka, ktorego przyprawiloby to o placz.
                              • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:18
                                no a ja moge sobie wyobrazic placzacego faceta gdy kocha zone i zapewnia o
                                wiernosci a ona dalej swoje.
                                Nie moge sobie wyobrazic dlaczego niby mialby plakac za nia.
                                • rose2 Re: "za nia" czyli byla n/t 26.09.03, 17:18

                                • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:26
                                  rose2 napisała:

                                  > no a ja moge sobie wyobrazic placzacego faceta gdy kocha zone i zapewnia o
                                  > wiernosci a ona dalej swoje.
                                  > Nie moge sobie wyobrazic dlaczego niby mialby plakac za nia.


                                  A jednak w swoim innym poscie, swietnie to sobie wytlumaczylas :-)
                                  • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:27
                                    no tak, bo w tamtym poscie zalozylam, ze kocha byla, a w tym ze kocha autorke.
                                    Zalezy od puktu widzenia.
                                    • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:42
                                      Zyjac w stalym zwiazku, stare wspomnienia dzielone z kims kogo dotycza, nieraz
                                      przeciez dotyczace bardzo intymnych chwil, moga byc niebezpieczne dla
                                      aktualnego zwiazku
                                      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:47
                                        No wlasnie to zalezy jak sie rozstali, juz o tym pisalam. Jesli ona byla jego
                                        niespelniona miloscia, zranila go, wtedy moze to byc niebezpieczne.
                                        Jesli natomiast oboje stwierdzili ze jednak razem nie beda szczesliwi i kazde
                                        ma swoje zycie, to raczej zagrozenie jest male. Male jesli w jego nowym zwiazku
                                        wszystko gra, bo jesli nie... ale to juz jest temat do osobnej dyskusji.
                                        Zawsze wydawalo mi sie, ze to kobiety sa takie sentymentalne co do bylych
                                        milosci, no i moze dlatego myslimy w innych kategoriach. Moj facet zawsze
                                        powtarza, ze to co bylo to bylo i nie wroci, a ja lubie powspominac, ot co...
                                        • matrek Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:53
                                          Wiesz, nie chodzi nawet o wspominanie, lecz o dzielenie tych wspomnien.
                                          • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:59
                                            No wlasnie, raczej ciezko mi naciagnac mojego faceta na wpomnienia, nawet jesli
                                            chodzi o wspolne przezycia. On woli teraz i jutro. Wiekszosc facetow jakich
                                            znam tez tak ma. Za to z kolezankami mozemy godzinami wspominac :o)
              • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:28
                to byla odpowiedz do rose.

                ps: czytajcie uwazniej te posty, bo czepialstwo do pojedynczych zdan jest w
                zlym guscie.
                • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:32
                  sylwia_a_s napisała:

                  > to byla odpowiedz do rose.
                  >
                  > ps: czytajcie uwazniej te posty, bo czepialstwo do pojedynczych zdan jest w
                  > zlym guscie.


                  ale przeciez wszyscy dyskutujemy.i nawet ie odpowidialas na pytanie?zapewniam,
                  ze nie ma tu mowy o czepialstwo, po prostu jest ciekawie.wiec ufasz swojemu
                  facetowi w kontekscie nowych znajomosci, a starych?odpowiedz, prosze!
                  • sylwia_a_s Do ha-jo 26.09.03, 16:42
                    Wybacz ale sie gubie w tych wszystkich malych pytankach, wyrwanych z kontekstu
                    zdaniach.
                    Odpowiadam na Twoje pytanie. Ufam mojemu facetowi w kontekscie nowych
                    znajomosci, ufam w kontekscie starych, ale zazzdrosc jest zazdroscia, a
                    przykrosc przykroscia.
                    Kazdy ma inny charakter i inaczej odczuwa pewne sprawy. Postaw sie w takiej
                    sytuacji: masz dziewczyne, ktorą ubostwiasz, a ona spotyka sie ze swoim bylym,
                    ktory z nia kiedys zerwał. Jak Ty bys sie czul - opowiedz prosze :)
                    • ha-jo Re: Do sylwki 26.09.03, 16:53
                      sylwia_a_s napisała:

                      > Wybacz ale sie gubie w tych wszystkich malych pytankach, wyrwanych z kontekstu
                      > zdaniach.
                      > Odpowiadam na Twoje pytanie. Ufam mojemu facetowi w kontekscie nowych
                      > znajomosci, ufam w kontekscie starych, ale zazzdrosc jest zazdroscia, a
                      > przykrosc przykroscia.
                      > Kazdy ma inny charakter i inaczej odczuwa pewne sprawy. Postaw sie w takiej
                      > sytuacji: masz dziewczyne, ktorą ubostwiasz, a ona spotyka sie ze swoim bylym,
                      >
                      > ktory z nia kiedys zerwał. Jak Ty bys sie czul - opowiedz prosze :)

                      bez problemu stawiam sie w takiej sytuacji.kocham moja maszke.ufam mojej
                      maszce.dzisiaj mi mowi, ze chcialaby wieczorem wyjsc do kina ze swoim bylym na
                      fajny film.czasem ze soba rozmawiaja, ale ona mi mowi, ze go po prostu lubi.
                      zycze jej milego wieczoru.to tyle.
                      • sylwia_a_s ha-joh 26.09.03, 16:56
                        Nie jestem "sylwka" :P

                        Swietnie. Tez mam takie podjescie.
                        Mnie zrobilo by sie przykro, gdyby on wybral kino z nia, zamiast ze mna. Nie
                        mowie tu o sytuacji: On umowil sie z nia tydzien temu, a ja kino wymyslilam
                        dzis.
                        • ha-jo Re: sylwci 26.09.03, 17:03
                          sylwia_a_s napisała:

                          > Nie jestem "sylwka" :P
                          >
                          > Swietnie. Tez mam takie podjescie.
                          > Mnie zrobilo by sie przykro, gdyby on wybral kino z nia, zamiast ze mna. Nie
                          > mowie tu o sytuacji: On umowil sie z nia tydzien temu, a ja kino wymyslilam
                          > dzis.


                          no to w koncu sie rozumiemy.dokladnie.
                          • sylwia_a_s ha-joś 26.09.03, 17:09
                            Miło, pozdrawiam :)
                        • rose2 Re: ha-joh 26.09.03, 17:05
                          no tak ale hojo odpowiedzial, ze nie ma nic przeciwko a Ty jakies wlasne plany
                          kinowe wciagasz.
                          • sylwia_a_s rose 26.09.03, 17:10
                            Plany kinowe zaczal hajo. Nie czytasz, czepiasz sie i tyle.
                            • rose2 Re: rose 26.09.03, 17:23
                              tym razem nie doczytalam slowa "nie", ktore pojawilo sie na koncu linii, sorki
          • megxx Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:25
            Czasem wydaje mi się, że byłe maja silniejszą pozycję niż nowe.
            Wspólna przeszłość, czasem łączy. Jeżeli jeszcze nie jest ona zadawniona,
            myślę, że w niektórych przypadkach kobieta może zakręcić facetowi na nowo w
            głowie. Trochę go zna, wie jak się za to zabrać, wie też co straciła.
            A taka nowa, to jeszcze nic nie wie(chyba, że jej celem jest jakoś widoczna
            kasa), może wymaga więcej zabiegów ze strony faceta. A była zdobywa(oczywiście
            czasami, być może, nie jest to regułą...)
            • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:30
              Jaki ten swiat zwiazkow damsko meskich poplatany. Gierki jakies, coz musimy byc
              na to przyszykowani :)
            • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:32
              Ja mam jednak inne zdanie szczegolnie do tych bylych zwiazkow zakonczonych
              pokojowo lub zakonczonych przez niego, ewentualnie mialabym mieszane uczucia co
              do niespelnionej milosci, ktora odezwala sie po latach. Tak to ostatnie jest
              grozne. Gdyby cos ich laczylo to by sie nie rozstali, tak mi sie wydaje. Nie
              mozna wszak odebrac ludziom wspomnien.
      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:15
        megxx napisała:

        > Mój mąż jest typem chętnie adorowanym przez kobiety, ale nie zniosłabym, gdyby
        > spotykał się nawet tylko pogadać ze swoja byłą(w sytuacji, gdyby to była była
        > sprzed roku do trzech, a nie jak u nas prawie sprzed dwudziestu). Może to
        > rodzaj zazdrości, albo niepewności,

        masz racje, to rodzaj zazdrosci, niepewnosci, i masz do tego calkowicie prawo.
    • Gość: ma' Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 16:22
      no wiec powiem ci jak wyglada to z "tej drugiej" strony bo tak sie sklada, ze
      sama jestem taka "byla, z ktora spotyka sie facet" i tez wiem, ze jego obecna
      kobieta jest o to zazdrosna... bylismy razem dlugo. ponad 4 lata, rozstalismy
      sie, na poczatku bylo nerwowo ale z czasem (ok pol roku) wszystko zaczelo
      wracac do normy, tyle tylko ze mielismy swiadomosc ze nic z TEGO nie bedzie. i
      teraz z jednej strony nie wyobrazam sobie ze moglibysmy przestac sie spotykac,
      gadac, mailowac itd tylko dlatego ze ona sobie tego nie zyczy... z drugiej
      strony zas, jestem w stanie wyobrazic sobie, ze prawdopodobnie bedac na jej
      miejscu tez bym tak reagowala... i nie mowie tego dlatego, ze mam wobec niego
      jakies nieczyste zamiary. to chyba jest calkiem normalna sprawa ze kobiety sa
      o siebie zazdrosne...
      pozostaje mi wiec jedynie zyczyc ci duzo wyrozmialosci :)
      jesli masz zaufanie do swojego mezczyzny to niczym sie nie martw... a jesli mu
      nie ufasz, to zastanow sie, czy to na pewno ten facet:)
      pozdrawiam

      ma'
      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:25
        ma! nic ujac nic dodac...
      • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:26
        Ta wypowiedz bardzo mi sie podoba, chociaz nie do konca sie z nia zgadzam, ale
        przynajmniej jest rzeczowa i dosc obiektywna :) Nadal uwazam, ze nie jest to do
        konca kwestia zaufania.
        • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:28
          sylwia_a_s napisała:

          > Ta wypowiedz bardzo mi sie podoba, chociaz nie do konca sie z nia zgadzam, ale
          > przynajmniej jest rzeczowa i dosc obiektywna :) Nadal uwazam, ze nie jest to do
          >
          > konca kwestia zaufania.

          ja mysle, ze tylko zaufania.bo czego jeszcze?jesli snujesz podejrzenia, to nie
          ma czego?zaufania!!! no nie?
          • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:36
            Ale ja niczego nie podejrzewam.
            Podejrzenia, a przykrosc to dwie rozne sprawy, nie wiem dlaczego robis z nich
            pare.
            Osobiscie ja nie jestem w takiej sytuacji i podkreslam, ze mowimy o problemie
            zalozycielki watku.
            • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:45
              sylwia_a_s napisała:

              > Ale ja niczego nie podejrzewam.
              > Podejrzenia, a przykrosc to dwie rozne sprawy, nie wiem dlaczego robis z nich
              > pare.
              > Osobiscie ja nie jestem w takiej sytuacji i podkreslam, ze mowimy o problemie
              > zalozycielki watku.



              ale to nie ladnie, jesli facet nie moze sie spotykac z kolezanka, z ktora kiedys
              go cos laczylo.nie wszyscy rozstaja sie na zasadzie "do niezobaczenia", w
              gniewie, i wzajemnych pretensjach.dlaczego jest ci przykro?chcialabys, aby twoj
              facet odseparowal sie juz od swiata, znajomych, bo tobie jest z tym zle,
              chcialbys miec go na wlasnosc.ograniczasz jego wolnosc, nie mowiac juz o tym, ze
              i facetowi moze byc przykro, ze mu nie ufasz.ale ty mu ufasz.no tak, ale jesli
              mowisz mu, ze jest ci przykro, bo widuje sie z byla, to jaki jest tego powod?
              dlaczego jest ci przykro?
              do autorki watku! czy twoj facet spedza z byla wiecej czasu niz z toba?
              • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:53
                Ha-jooooooooooooooooooooo ! Czy Ty mnie w ogole czytasz ??????? :)
                Nie jest mi przykro, ze moj facet spotyka sie z byla - niech sie spotyka,
                byleby nie wybieral jej zamiast mnie (bo wtedy bedzie mi przykro) - (pomine
                fakt, ze z bylą sie nie spotyka, bo razem mamy takie podjescie do tej sprawy -
                proste: nie mamy takiej potrzeby). Po drugie nie znasz mojego charakteru - nie
                cierpie ograniczen, a juz na pewno nie w sprawach spotykania sie z innymi
                ludzmi.
                Mysle sobie, ze to indywidualna sprawa kazdego zwiazku, w jaki sposob oni zyją,
                w jaki sposob dobieraja znajomych, kogo maja za przyjaciol. Te wszystkie
                spekulacje doprowadza mnie do tego, iz zaczne myslec, ze trzeba sie przyjaznic
                z bylymi ;)
                • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:00
                  sylwia_a_s napisała:

                  > Ha-jooooooooooooooooooooo ! Czy Ty mnie w ogole czytasz ??????? :)
                  > Nie jest mi przykro, ze moj facet spotyka sie z byla - niech sie spotyka,
                  > byleby nie wybieral jej zamiast mnie (bo wtedy bedzie mi przykro) - (pomine
                  > fakt, ze z bylą sie nie spotyka, bo razem mamy takie podjescie do tej sprawy -
                  > proste: nie mamy takiej potrzeby).

                  alez ja ciebie czytam bardzo uwaznie, slonce!


                  gdzies wyzej napisals:

                  Opisze jak ja to widze. Tu nawet nie chodzi o zaufanie, jak sugeruje ktos
                  wyzej. Tu chodzi o to, ze w takiej sytuacji mnie byłoby po prostu przykro.
                  Ciekawe jak on by sie czul gdybys Ty spotykala sie ze swoim bylym.


                  przeciez nikt nie mowi, ze spotykajac sie z byla, oznacza to tyle samo co
                  "wybieranie bylej zamiast obecnej".rowniez nie wynika to absolutnie z tresci
                  wautorki watku.spotykac asie z byla, porozmaeiac z byla, nie znaczy od razu
                  "wybral jednak byla!".ok?
                  • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:13
                    To fakt, ale ja tez sobie nie wymyslilam tego, tylko oparlam sie na innych
                    watkach i dlatego napisalam tak a nie inaczej.

                    Musze leciec, dzieki, za dyskusje :)
      • ha-jo Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 16:26
        Gość portalu: ma' napisał(a):


        > pozostaje mi wiec jedynie zyczyc ci duzo wyrozmialosci :)
        > jesli masz zaufanie do swojego mezczyzny to niczym sie nie martw... a jesli mu
        > nie ufasz, to zastanow sie, czy to na pewno ten facet:)
        > pozdrawiam
        >
        > ma'
        aaaaaaameeeeeeeeeeeen!
      • megxx Re: odrobina nieufności 26.09.03, 16:27
        jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
        A całkowicie to nawet niektóre dzieci nie mogą zaufać matce.
        • rose2 Re: odrobina nieufności 26.09.03, 16:43
          ja ufam ludzom ale do czasu, czujnosc i dbalosc o partnera nie ma nic wspolnego
          z ufnoscia
    • sylwia_a_s Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:07
      Nie mamy pojecia jak naprawde wyglada sytuacja miedzy nimi. Mysle, ze zadne z
      nas nie ma. Moze nie chodzi tylko o to. Kazdy z nas spekuluje w tym momencie,
      wiec nie zarzucajmy sobie chociaz, ze robi to tylko jedno z nas :) Wszystkie
      nasze slowa sa czystym przypuszczeniem.
      To ma byc zdrowa dyskusja, z pelnym zrozumieniem, a nie jakies nachodzenie
      siebie i czepianie sie :) Przynajmniej ja tego oczekiwalam.
      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:14
        no jasne ale na problem mozna spojrzec z roznych stron. Moje zdanie jest takie
        a Twoje takie. Normalna rzecz. Nie zmiena to jednak faktu, ze facet jej nie
        oszukiwal, mowil jej prawde, przyznawal sie do spotkan.
        Jak widzisz sama autorka ma watpliwosci, dlatego pyta.
    • megxx Re: m24 dorzuć garść informacji 26.09.03, 17:28
      Zaplątaliśmy sie trochę w dyskusji, zapominając o Twoim pytaniu. Dodaj coś
      więcej. Czy to trwa długo, czy Ty w spotkaniach możesz brać udział, jak wtedy
      czujesz sie traktowana przez byłą, czy coś wasz związek traci swojego przez te
      rozzzmówki?
      • rose2 Re: m24 dorzuć garść informacji 26.09.03, 17:35
        no wlasnie i jak czesto sie spotykaja, czy wiesz co robia to znaczy, czy on
        mowi ci gdzie byli, czy rezygnuje z waszych planow bo ona zadzwoni...
    • m24 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 17:51
      nie jest tak zle jak spekulujecie...o rany, jakby bylo tak jak mowicie juz
      dawno bym to skonczyla, nie wytrzymalabym tak
      nic zlego sie nie dzieje, po moich dzikich awanturach i lzach,doszedl do
      wniosku ze jestem zazdrosna i ze nie warto byc szczerym bo mu nie wierze.
      Chodzi o to ze kiedys przypadkiem odczytalam smsy od pewnej kobiety ktora
      poznal na wyjedzie, ktora pisala mu ze on sie jej podoba itp. - naprawde
      przypadkiem to odczytalam...no i sie zaczelo, zaczelam podejrzewac ze moze on
      nie jest do konca szczery i WKURZA MNIE JAK SLYSZE COS O NIEJ.to tyle
      • rose2 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 18:02
        hej m24
        tak wlasnie sobie myslalam, ze nie jest zle i ze on wcale nie przez nia plakal
        tylko przez twa zazdrosc :o) Dobrze robisz ze jestes czujana, ale z awanturami
        nie przesadzaj. Bo troche zazdrosci nikomu nie zaszkodzi, ale pamietaj tylko
        troszke!

        Powodzenia zycze!
      • megxx Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 18:06
        m24 napisała:

        doszedl do
        > wniosku ze jestem zazdrosna i ze nie warto byc szczerym bo mu nie wierze.

        Jeżeli tak powiedział, to radzę Ci wyjaśnij, czy nie zamierza już być szczerym?
        Bo gdyby powiedział, że mu nie wierzysz, bo jesteś zazdrosna, a on nie ma nic
        do ukrycia, to nie rokowałoby nienajgorzej
        • megxx Re: poprawka 26.09.03, 18:09
          powinno być: to rokowałoby nienajgorzej
    • paulais Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 26.09.03, 19:25
      Ja też się spotykam z moim byłym (już od 3 lat nie jestesmy razem, a przez 2,5
      roku ze sobą chodziliśmy. Nawet byliśmy zaręczeni). I mogę Cię zapewnić, że
      takie kontakty po tylu latach są najczęściej tylko przyjaźnią. Albo aż
      przyjaźnią. Wspaniałą, bo już bez tej całej oprawki związku, gdzie coś wypada
      albo nie, gdzie nie ma miejsca ne pewne obawy itp. No i ZUPEŁNIE w 100%
      bezpłciową, asexsualną przyjaźnią. Jesteśmy dla siebie jak rodzeństwo i jest
      super.
      Na marginesie - mój obecny chłopak też spotyka się czasem ze swoją ex i nie mam
      mu tego za złe, bo wiem, że mogę mu ufać. Zastanów sie, czy możesz zaufać
      swojemu - jeśli tak, to nie masz powodu się denerwować, wszystko jest ok. W
      sumie jest teraz z Tobą i to już od dłuższego czasu.
      Jak by miał do niej wrócić, to skoro mają ze sobą stały kontakt, już by sie to
      stało.
    • wasza_bogini ale ta byla jest w gorszej sytuacji niz ty. 26.09.03, 19:32
      bo jest byla.
    • m24 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... 27.09.03, 12:28
      nie wiedzialam ze ta sprawa zainteresuje sie tyle osob...wlasciwie to napisalam
      bo chcialam potwierdzenia ze tak naprawde to wszyscy sie boimy o swoich
      partnerow i nie ma w moim zachowaniu niczego niezdrowego. Ale czy rzeczywiscie
      tak jest? Czy moze ja jestem zazdrosna? A moze to on oczekuje ode mnie rzeczy
      ktorych zadna z was nie bylaby w stanie zaakceptowac? Dla jasnosci: on nie
      spotyka sie z nia czesto, raz na pare miesiecy, ale ma z nia kontakt tel i
      mailowy. Przedtem tego przede mna nie ukrywal ale po kilu awanturach przestal
      mi cokolwiek mowic na jej temat i jestem tym zaniepokojona.
      A teraz pytanie: czy jesli twoj facet prosi cie zebys zalatwila cos ( sprawy
      sluzbowe ) dla znajomego tej laski i stara sie ukryc przede mna fakt ze do jej
      znajomy-tlumaczyl mi pozniej ze nie chcial mnie denerwowac- to czy to jest
      normalne?
      • Gość: m24 Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:40
        a jednak wiedzialam ze cos przede mna ukrywa.Nie ma to jak kobieca intuicja
        nie jest tak zle jak myslalam ale rzeczywiscie rozczarowanie, zal i przykrosc
        na dlugo zostaje i ciezko budowac zwiazek bez zaufania
        dalam jeszcze jedna szanse ( nie mowie o zdradzie, bo tego nie wybaczylabym
        nigdy)
    • Gość: kaska Re: moj facet spotyka sie ze swoja byla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 19:12
      to o nim dobrze swiadczy - po prostu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka