Dodaj do ulubionych

w 2-gim trymestrze

16.07.08, 14:45
witam.

od jakiegos czasu probuje sobie ulozyc w mojej glowie cos co nazywa
sie aborcja. cos z czym nie dalem sobie niestety rady jest aborcja w
drugim trymestrze a konkretnie po 19 tygodniu. z dostepnych
informacji cos takiego jest rzadkie aczkolwiek mozliwe. nie tylko w
skrajnych przypadkach (chory plod, zagrozenie zycia matki).

nie chce tutaj pisac na ile swiadome jest wtedy dziecko (kazdy moze
sobie poszukac w sieci). obecnie takie dziecko mialo by szanse
przezyc porod.

czy biorac to pod uwage nie nalezy zaprzestac tak poznej aborcji
nawet jesli ciaza jest skutkiem gwaltu?

pare ciekawostek jakie udalo mi sie znaleźć w sieci:
- dwie kobiety, ktore przezyly aborcje
- 19 tygodniowy płód złapał lekarza za palec podczas operacji
- 22 tygodniowy płód przeżył aborcję i zaczęto go ratować
- dodatkowo - diagnoza lekarska orzekająca jego ciężką chorobę
okazała się mylna...

podsumowujac moje rozumowanie:
- plod od 19 tyg jest swiadoma istota
- są argumenty na to, zeby odebrac mu zycie w okrutny sposob.

podsumowujac moj stan ducha na dzisiaj:
holokaust trwa. kiedy jade do pracy, siedze przed komputerem. kiedy
ogladam telewizor.

moze ktos mi powie coś co pozwoli przejść nad tym do porządku
dziennego...

pozdrawiam,
grzegorz
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 14:50

      > - 19 tygodniowy płód złapał lekarza za palec podczas operacji
      > - 22 tygodniowy płód przeżył aborcję i zaczęto go ratować
      > - dodatkowo - diagnoza lekarska orzekająca jego ciężką chorobę
      > okazała się mylna...

      Na forum Frondy z tym!
      • nekomimimode Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 14:54
        myślę ,że on stamtąd przylazł nas nawracać
        • menk.a Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 18:53
          nekomimimode napisała:

          > myślę ,że on stamtąd przylazł nas nawracać

          Ja jestem w tej materii bardzo oporna. I odporna.:D
        • malpolid Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 11:16
          Nekomimimode mylisz się. Codziennie w Polsce giną dzieci nawet w 24 tygodniu, bo
          były podejrzane o niepełnosprawność. Niekoniecznie były chore, wiele takich
          dzieci rodzi się zdrowych, ale kogo to potem obchodzi? Giną dzieci u których
          podejrzewa się zespół Downa.

          • kitek_maly Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 11:56

            Codziennie w Polsce giną dzieci nawet w 24 tygodniu, b
            > o
            > były podejrzane o niepełnosprawność. Niekoniecznie były chore, wiele takich
            > dzieci rodzi się zdrowych, ale kogo to potem obchodzi?

            To w końcu giną czy rodzą się? Zdecyduj się.
          • karola.4 Re: w 2-gim trymestrze 24.07.08, 18:23
            Nie zgadzam sie z tym ze wiele takich dzieci rodzi sie zdrowych,
            widzialam na oczy takiego wczesniaka z 23 tygodnia zycia- 2 m-ce pod
            respiratorem, bezdechy itp. z wylewami okoloporodowymi. w tym tyg
            dziecko nigdy nie ma szansy urodzic sie zdrowe, przeciez nie ma
            nawet pluc a co dopiero mowic o dojrzalosci mozgu, w pozniejszym
            zyciu tez sa problemy- wiem bo sama jestem matka wczesniaka.
            strasznie wtedy cierpi matka a jeszcze bardziej dziecko ktorego
            reanimacja trwala 12 h- widzialam na wlasne oczy twarz matki i
            zmeczenie lekarza...
      • knurgb Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 08:47
        TAK! nie zawracać głowy "tym"!!!

        nie przyszedłem tutaj z innego żadnego forum. po prostu chcialem
        zapytac.

        widzę, że mój post tak was rozbawił, że mogliście mieć problemy z
        efektywną pracą. jesteście tacy mądrzy i macie takie trafne riposty.
        czyje sie glupi i malutki...

        najbardziej podobaly mi sie posty na temat od ilu lat dziecko jest
        swiadoma istota. BRAWO!!!
    • nekomimimode Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 14:53
      w polsce to nie jest moliwe- aboecja jest możliwa w pl do 12
      tygodnia, chyba ,że zagrożone jest zycie matki.
      • kitek_maly Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 14:55

        Coś słabo myślał. :-)
      • zmiija Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 15:21
        nekomimimode napisała:

        > w polsce to nie jest moliwe- aboecja jest możliwa w pl do 12
        > tygodnia, chyba ,że zagrożone jest zycie matki.


        Mylisz sie, bo badania prenatalne te inwazyjne wykonuje sie okolo 15 tygodnia
        ciazy, a na wynik czeka sie okolo 4 tygodni. Jesli badania wykaza wady plodu to
        jest to wskazanie do usuniecia ciazy.
    • mordeczka88 Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 15:05
      >
      > moze ktos mi powie coś co pozwoli przejść nad tym do porządku
      > dziennego...


      do porządku dziennego? to że nie ma tu zagorzałych dyskusji na ten
      temat nie oznacza że tylko Ty nie zgadzasz sie z aborcją
    • 2szarozielone Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 17:39
      > holokaust trwa. kiedy jade do pracy, siedze przed komputerem. kiedy
      > ogladam telewizor.
      >
      > moze ktos mi powie coś co pozwoli przejść nad tym do porządku
      > dziennego...

      A ja Cię jeszcze dobiję. Oprócz aborcji, w tym samym czasie, kiedy wykonujesz
      wyżej wymienione czynności, małe dzieci są gwałcone i katowane, kobiety bite i
      torturowane, ludzie umierają z głodu, z zimna, z bólu. ktoś gdzieś przygotowuje
      zamach terrorystyczny, ktoś konstruuje kolejną broń jądrową, ktoś komuś strzela
      w łeb, ktoś się wiesza i podcina sobie żyły... Czy wyłącznie aborcja nie daje Ci
      spokoju, czy z innymi rzeczami też masz taki problem?
      • knurgb Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 08:39
        jesli by sie to dzialo w szpitalu zgodnie z prawem to mysle, ze
        sprawilo by mi podobny problem przejscie nad tym do porządku
        dziennego.
    • sundry Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 17:44
      knurgb napisał(a):
      > pare ciekawostek jakie udalo mi sie znaleźć w sieci:
    • trypel Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 18:48
      knurgb napisał(a):


      > holokaust trwa. kiedy jade do pracy, siedze przed komputerem. kiedy
      > ogladam telewizor.
      >
      > moze ktos mi powie coś co pozwoli przejść nad tym do porządku
      > dziennego...
      >
      > pozdrawiam,
      > grzegorz

      Drogi Grzesiu, rzeczywistość jest jeszcze gorsza. Pomyśl sobie co sie dzieje jak
      sobie gruchasz frędzla. Wyobrażasz sobie te miliardy biednych żywych plemników
      miotających sie rozpaczliwie w poszukiwaniu jaja a potem ginących razem... w
      cierpieniu, może i one próbują sie łapać Ciebie swoimi słodkimi ogonkami ale Ty
      niewrażliwy na ich męczarnie idziesz do pracy...
      Straszny ten świat
    • liisa.valo Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 19:24
      knurgb napisał(a):
      >
      > pare ciekawostek jakie udalo mi sie znaleźć w sieci:
      > - dwie kobiety, ktore przezyly aborcje

      Kobiety na ogół przeżywają aborcję. Nie mówię o domowych rzeźnikach.

      > - 19 tygodniowy płód złapał lekarza za palec podczas operacji

      Jakiej operacji? Aborcja nie jest dziś operacją, w niczym nie
      przypomina cesarskiego cięcia.

      > podsumowujac moje rozumowanie:
      > - plod od 19 tyg jest swiadoma istota

      Dziecko jest świadomą istotą ok. 3 - 4 roku życia. Wcześniejsze
      reakcje to odruch, instynkt.

      > podsumowujac moj stan ducha na dzisiaj:
      > holokaust trwa.

      Debilizm i ciemnota umysłowa też.
      • 2szarozielone Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 19:28
        > Dziecko jest świadomą istotą ok. 3 - 4 roku życia. Wcześniejsze
        > reakcje to odruch, instynkt.

        No nie - od 3-4 roku życia to jest istotą samoświadomą. Świadomość wykształca
        się znacznie wcześniej, chociaż nie mam teraz pod ręką źródeł, do których bym
        mogła sięgnąć - by określić kiedy.
        • kitek_maly Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 21:24

          Jakiś czas temu czytałam, że ok 2 rż. dziecko zaczyna zdawać sobie sprawę, że
          jest odrębną istotą.
          • 2szarozielone Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 21:28
            Koło 4 roku życia zaczyna rozpoznawać siebie w odbiciu w lustrze, mówić o sobie
            w pierwszej osobie, dociera do niego, że inni ludzie myślą inaczej niż ono - i
            jest odrębną istotą. Dzięki temu koło 4 roku życia dziecko potrafi już kłamać ;)
            Z tego okresu pochodzą też zazwyczaj pierwsze świadome wspomnienia. wiadomo, ze
            ten graniczny wiek może się trochę wahać, ale niewiele.
            • dzikoozka Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 08:36
              ????? Co Ty opowiadasz? Chyba nie widziałaś 2 lub 3 letniego
              dziecka???
              W tym wieku chodzi juz do przedszkola i doskonale wie, kim jest, jak
              się nazywa, gdzie mieszka (moze bez dokłądnego adresu) kto to jest
              ten w lustrze itp.
            • alpepe Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 12:18
              a to to już konfabulacja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. Przykro mi,
              świadomie, czy nie, skompromitowałaś się ze swoją (nie)wiedzą.
            • zonka77 2szarozielone 23.07.08, 11:56
              ty mniej czytak dziewczyno a więcej praktykuj bo też piszesz takie głupoty że
              głowa boli.
              Matko, ja naprawdę szanuję ze ktoś nie chce mieć dzieci ale jak czytam takie
              brednie to zaczynam mieć agresywne odruchy.
              Zebrało się kółko teoretyczne :)
              Zapewniam Cię że i 2,5 latek potrafi kłamać i trzeba go mocno uczyć żeby tego
              nie robił. Również potrafi mówić o sobie w pierwszej osobie a w lusterku
              rozpoznaje siebie znacznie wcześniej.
              • zonka77 miało być mniej "czytaj" 23.07.08, 11:57
                - przepraszam za literówkę
            • mell24 Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 13:03
              2szarozielone napisała:

              > Koło 4 roku życia zaczyna rozpoznawać siebie w odbiciu w lustrze,


              ciekawa koncepcja...uczyli nas na studiach, że zaczyna rozpoznawać
              siebie w lustrze już w wieku 18 miesięcy, czyli jeszcze przed
              ukończeniem 2.r.ż. Chyba nie masz dzieci ani nie miałeś/ łaś z nimi
              nigdy kontaktu, skoro piszesz takie głupoty...
            • emuriel Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 13:22
              dziecko rozpoznaje siebie w lustrze okolo 18 miesiaca życia, a
              poczucie bycia odrębną (od matki) istotą ma około 8 miesiąca - i to
              wtedy pojawia się lek separacyjny. 4- letnie dziecko potrafi już o
              wiele wiele więcej...
      • zonka77 liisa.valo 23.07.08, 11:53
        > Dziecko jest świadomą istotą ok. 3 - 4 roku życia. Wcześniejsze
        > reakcje to odruch, instynkt.

        ale poza tym to jesteś zdrowa na umyśle?
        A dzieci masz że takie durne teksty wymyślasz? Może jak masz to jakieś słabo
        rozwinięte? (sory ale takiej durnoty nie czytałam już dawno)

        Moja córka w wieku 2,5 lat chodziła do przedszkola, mówiła pełnymi zdaniami,
        uczyła się wierszyków i piosenek, kontrolowała w pełni swoje potrzeby
        fizjologiczne.
        • liisa.valo Re: liisa.valo 23.07.08, 12:37
          Poza tym wszystko OK.
          Nie obrażaj mnie, ja ciebie nie obrażam.
          • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 12:41
            Ciężko mi nie obrażac kogoś kto pisze że 4 letnie dziecko jest nieświadome a to
            co robi to odruchy.
            Ale ok - nie powinnam Cię obrażać.
            Napiszę więc łagodniej: uważam że piszesz straszne głupoty i nie masz pojęcia o
            czym piszesz. Piszę to jako mama która ma dziecko w wieku 7 lat i dosyć dobrze
            pamiętam jak się zachowywała w wieku lat 2, 3 lub 4.
            • liisa.valo Re: liisa.valo 23.07.08, 12:46
              Tak jest OK i przyjmuję do wiadomości. I teraz mogę odpowiedzieć, że
              tę wiedzę zaczerpnęłam z miesięcznika "Rodzice". Wiedzy praktycznej
              rzeczywiście nie mam.
              A dziecka naucz jeszcze tzw. "komunikatu Ja", przydatna rzecz przy
              wyrażaniu poglądów i emocji.
              • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 12:56
                miesięcznik "rodzice" jest dla mnie delikatnie mówiąc kiepskim źródłem
                informacji. Przykro mi ale nie mam szacunku do tego typu "kolorowych gazetek".

                Dziecko mam już spore teraz, ale następne urodzi się w październiku więc będę
                miała okazję jeszcze raz obserwować i uczyć.
            • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 12:53
              miałabym ochotę wkleić Ci linka do paru filmików z moją córką kiedy miała np 2,5
              roku i szła pierwszy raz do przedszkola. Była wtedy w pełni świadoma tego że
              jest sobą, tego co się dzieje. Wiedziała gdzie idzie i po co, rozumiała że
              zostanie tam sama na kilka godzin i że ma słuchać pań i być grzeczna dla innych
              dzieci. Jak już wspomniałam (poza tym że nie mówiła jeszcze "r") to mówiła
              wyraźnymi pełnymi zdaniami. Rozumiała która półka będzie jej półką, rozumiała że
              jej zabawki to jej zabawki a przedszkolne nie są jej. Bawiła się od pierwszego
              dnia świetnie i opowiadała wrażenia wylewnie. Dreptała sobie z tymi swoimi
              kucykami i mówiła że już jest duża i może chodzić do przedszkola i że idzie się
              bawić z dzieciakami i będzie fajnie.
              I jeszcze mówiła żebym się nie martwiła o nią (mąż się lekko podśmiewał ze mnie
              bo byłam blada i wystraszona tym pierwszym dniem - w przeciwieństwie do córki)

              Gdybym wtedy spotkała kogoś kto próbował mi wmówić że moja córka nieświadoma
              istota a jej zachowania to zlepek odruchów to zapewne bym wzięła popukała się w
              głowę i stwierdziła że ze świadomością i rozumem jest coś nie tak ale nie u
              dziecka a u osoby która tak twierdzi.
              • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 13:00
                i jeszcze pamiętam jak "czytała bajki" Oczywiście nie potrafiła jeszcze czytać
                ale siedziała np godzinę na krzesełku z ilustrowaną książką na kolanach i
                opowiadała bajki na podstawie rysunków. Tworzyła swoje własne logiczne
                historyjki. Właśnie niedawno to oglądałam bo zgrywam na płytki CD starsze
                filmiki z kamery. Więc jestem na świeżo ze wspomnieniami :)
                • liisa.valo Re: liisa.valo 23.07.08, 13:05
                  Dziękuję za filmiki i wspomnienia, ale średnio mnie w tej chwili
                  zajmują. Zawsze powtarzam, że jeśli piszę coś źle, proszę mnie
                  poprawiać. Dobrze wiem, w których dziedzinach jestem ekspertem, a w
                  których nie i jeśli nie moja dziedzina, to się nie wykłócam.
                  W "kolorowych" gazetkach wypowiadają się psychologowie i lekarze,
                  tylko na tym bazuję. A praktykować - wybacz - na razie nie zamierzam.
                  • bertrada Re: liisa.valo 23.07.08, 13:09
                    A poza tym jedna jaskółka wiosny nie czyni. Niektóre dwulatki umieją już pisać,
                    czytać i biegle liczyć a w wieku 7 lat bronią swojego pierwszego doktoratu, co
                    jeszcze nie oznacza, że wszystkie roczne dzieci mają iść do szkoły. ;P
                  • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 13:34
                    po pierwsze napisałam że miałabym ochotę, a nie że to zrobię. Ani nie sądzę że
                    Ciebie to zainteresuje ani nie zamierzam publikować filmów rodzinnych :)
                    Nie zamierzam również namawiać Cię do praktykowania. Wręcz przeciwnie - nie
                    uważam że każdy powinien praktykować w tym temacie ani że to jest jakaś
                    konieczność. I nie przeszkadza mi wcale to że nie wszyscy chcą mieć dzieci, nie
                    uważam że każdy musi mieć wiedzę na temat dzieci. Nawet nie uważam że wszyscy
                    muszą dzieci lubić - szanuję to jak najbardziej.

                    Ja tylko naprawdę nie lubię kiedy ktoś nie jest w temacie a wypowiada się jak
                    "znawca" Jeśli nie masz doświadczenia a cała Twoja wiedza to artykulik z gazetki
                    to po co piszesz w takim temacie?

                    A co do wartości "specjalistów" piszących artykuły w prasie to ja nauczyłam się
                    brać prasę przez pół. Otwieram kobiece pisma i czytam artykulik specjalistki i
                    psychologa typu "jak mieć udane małżeństwo" i jako żona od 10 lat zaśmiewam się
                    z niego wraz z mężem do łez.

                    Bardzo też podobają mi się teksty jak być nowoczesną kobietą i jak traktować
                    partnera - przyznam że często się zastanawiam czy to żarty czy tak na serio
                    pisze się podobne artykuły.

                    A z poważniejszych spraw przestałam szanować takie gazetki jak wyczytałam dwa
                    artykuły o ugryzieniach kleszczy i o boreliozie na którą sama choruję więc
                    wiedzę mam praktyczną i potrafię ocenić bezsensowność i płytkość i nierzetelne
                    podejście do tematu.

                    Tak sobie myślę że jak nie znam się np na mechanice samochodowej to nie
                    przeczytam artykułu w gazecie i nie polecę się wypowiadać w wątku o silnikach.
                    Bo guzik o tych silnikach wiem. Co najwyżej mogłabym napisać że gdzieś coś
                    wyczytałam i zapytać co ktoś o tym sądzi.
                    • liisa.valo Re: liisa.valo 23.07.08, 13:36
                      No, tak, widzisz, ja nie przezyłam wszystkiego sama, więc korzystam
                      z wiedzy innych. A wypowiadam się w tym temacie, ponieważ lubię
                      poznać inne punkty widzenia i sama chcę konfrotować to, co wiem z
                      tym, co wiedzą i myślą inni.
                      • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 13:50
                        nie twierdzę że musisz wszystko sama przeżyć. Jednak przytoczyłaś coś jako fakt.
                        A skoro się na to decydujesz to licz się z tym że dla kogoś to może być skrajnie
                        głupie.
                        Zresztą ty również zasugerowałaś autorowi wątku debilizm i ciemnotę umysłową
                        więc nie wiem o co się tak czepiasz.
                        • liisa.valo Re: liisa.valo 23.07.08, 13:53
                          Bo porównanie holokaustu do aborcji nie jest zbyt zręczne.
                          • zonka77 Re: liisa.valo 23.07.08, 14:13
                            Tak? A czemu - bo ktoś ma inne zdanie niż ty? Dla jednych aborcja jest środkiem
                            antykoncepcyjnym tyle że nieco mocniejszym i trudnym. Dla innych jest świadomie
                            dokonanym morderstwem - na wielką skalę.
                            Sądzisz że nie można wyśmiać Twojego przekonania na temat rozwoju dzieci a można
                            wyśmiać i obrazić czyjeś przekonania moralne czy religijne czy etyczne?
                            • liisa.valo Re: liisa.valo 23.07.08, 14:15
                              Wyśmiej moje przekonanie, ale nie mnie.
    • i.nes Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 20:00
      knurgb napisał(a):

      > pare ciekawostek

      > holokaust trwa.


      Interesujący dobór słów.
      • nekomimimode Re: w 2-gim trymestrze 16.07.08, 21:37
        dobry, ponieważ to ciekawostka
        • i.nes Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 09:30
          Czy jak napiszę tu wniosek, który się nasuwa, że dla autora holocaust jest
          ciekawostką, to mnie wytną? A może od razu cały wątek? Dobrze by było.
    • braat1 Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 08:12
      > - 19 tygodniowy płód złapał lekarza za palec podczas operacji
      > - 22 tygodniowy płód przeżył aborcję i zaczęto go ratować

      To podczas aborcji wyjmuje sie cale plody?
      • nexstartelescope Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 15:44
        Dziewczyny, nie przesadzajcie. KIlkuletnie dziecko nie jest świadomą
        istotą? Co macie na mysli? Ze nie wie, kim jest? Wielu dorosłych ma
        problemy z określeniem, kim jest ;) Dla mnie dziecko, które czuje,
        smieje się, kombinuje, jak działa grzechotka czy cieszy sie na widok
        członków rodziny (czyli juz w wieku kilku tygodni) to świadomy, mały
        człowiek. Sorki, ale stwierdzenie, ze 2-3 letnie dziecko nie jest
        myslącą istotą to bzdura. I możecie mnie nazwac moherem, zacofańcem
        i co Wam tam jeszcze fantazja podpowie ;), ale ja nie jestem w
        stanie zaakceptowac aborcji powyzej 3 miesiąca - z wyjatkiem
        zagrożenia życia matki. Kazda średnio bystra kobieta powinna miec
        świadomośc, że jest w ciązy, zresztą sam organizm podpowie (zanik
        okresu, mdłości itd), jesli nie zauważyła do 3 miesiąca, a potem
        biegnie z widocznym brzuchem i trwoga w oczach, na usunięcie to
        sorki - nie mam dla takiej pobłażania. Niechciane dziecko mozna
        zawsze oddac do adopcji.
        • kitek_maly Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 16:04

          Sorki, ale stwierdzenie, ze 2-3 letnie dziecko nie jest
          > myslącą istotą to bzdura.

          Ale nie chodzi o to, że jest myślącą istotą, a o to, że zaczyna zdawać sobie
          sprawę z tego, że jest odrębnym bytem. Ja to sobie wyobrażam tak, że do tych 2
          lat życia dziecko tak jakby widzi to wszystko okiem kamery - coś się wokół niego
          dzieje, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, ale nie zdaje sobie sprawy z
          tego, że inni widzą to wszystko tak samo i że ono (dziecko) nie jest centrum a
          jedną ze składowych 'świata'.
          • nexstartelescope Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 16:18
            No tak Kitku, ale czy to zmienia fakt, ze takie dziecko ma prawo do
            zycia? I ze czuje, nawet na swój sposób, i na swój sposób mysli?
            Kazdy mila taki etap w zyciu i to jest naturalna kolej rzeczy. Moim
            zdaniem dziecko nalezy traktowac jak pelnoprawnego czowieka juz od
            chwili narodzin.
            • kitek_maly Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 16:30

              Jak najbardziej ma prawo do życia. Problem chyba polega na zdefiniowaniu pojęcia
              'świadomość' czy 'samoświadomość' i oczywiście odwieczny problem - w którym
              momencie embrion staje się człowiekiem. Ale tyle dyskusji na ten temat już tu
              było... A każdy i tak ma w tej kwestii własne zdanie i tak powinno pozostać. :-)

              Tamte rozważania to była po prostu polemika z tym śmiałym stwierdzeniem autora
              wątku

              'podsumowujac moje rozumowanie:
              - plod od 19 tyg jest swiadoma istota'
              • liisa.valo Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 19:30
                Więc właśnie. Jedynie o tą świadomość chodzi, bo płód 19-tygodniowy
                nie jest świadomy. I pierwsze miesiące jego życia ze świadomością za
                wiele wspólnego nie ma. Przykładowo - pediatrzy mówią, że małe
                dzieci karmi się na żądanie i bierze się je na ręce, gdy płaczą -
                bez obaw, bo takiego malucha nie da się rozpieścić - bo one nie są
                jeszcze tego ŚWIADOME. Płaczą, gdy coś im jest - odruch. Gdy małe
                dziecko postawisz na nóżki, przytrzymując, ono drepta, jakby
                chodziło - bardzo interesujący, ale odruch. Zaciskanie rączki
                dookoła palca czy chwytanie maskotki włożonej do rączki - odruch.
                Dwuletnie dzieci nie rozumieją, że są jakimś "ja", siedzi i wołając
                o maskotkę, krzyczy "daj jej, daj jej", a nie "daj mi".

                Ale też nigdzie nie napisałam o jakimś prawie do życia/nie życia, bo
                ja prawodawcą nie jestem i nie mnie to oceniać.
                • bertrada Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 20:13
                  Zauważ, że podobne dyskusje są prowadzone za każdym razem, gdy odłączają kogoś
                  od respiratora. Rodzina też mówi, że chory przecież zaciska dłoń, że patrzy, że
                  się uśmiecha, że odczuwa ból, czy głód, że porusza się itp. I większości osób
                  nie może sie pomieścić w głowie, że mimo to, ta osoba jest martwa, że jej mózg
                  nie funkcjonuje i to tylko są odruchy bezwarunkowe, bo te najpierwotniejsze
                  części układu nerwowego nie zostały zniszczone.
                • zonka77 no popatrz liisa.valo 23.07.08, 12:09
                  to ja wychowałam geniusza :P
                  Bo moja córka w wieku dwóch lat ukochała sobie słowa "nie chcę" "chcę" i
                  najbardziej "daj MI TO" Pamiętam to dosyć dokładnie. Nie mówiła "Natalka nie
                  chce" tylko normalnie: "nie chcę"

                  A i jeszcze najważniejsz - "to moje"
                  Jasne że była egoistyczna bo jeszcze się nie nauczyła że nie może - wiesz są
                  tacy które całe życie się nie nauczą. Moja córka jednak nauczyła się dosyć
                  szybko i dzielić i bawić z innymi.

                  Hehe - mam taką ciocię która nie ma dzieci i kocha teoretyzować. Wie wszystko o
                  etapach rozwoju i psychice dziecka...teoretycznie. I jest bardzo przekonana o
                  swoich racjach. Tyle ze jej "wiedza" nie przystaje do rzeczywistości, dzieci ją
                  przerażają bo wcale nie zachowują się tak jak wg niej powinny. Jest nieustannie
                  zadziwiona a większość dzieci w rodzinie uznaje za..."nietypowe"

                  W sumie to jednak dzięki za te Twoje posty - uśmiałam się z rana :D
                  • zonka77 przepraszam za błędy 23.07.08, 12:10
                    za literówki - nie mam okularów (rozwaliłam i czekam na nowe) i słabo widzę
                    klawiaturę!
    • bertrada Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 16:00
      Hahaha. Nawet dorosły człowiek będący w stanie wegetatywnym, podłączony do
      aparatury podtrzymującej życie łapie za palec odwiedzających. Co jeszcze nie
      oznacza, że jest żywy i świadomy. To taki sam odruch jak ten, że po uderzeniu w
      kolano, noga się prostuje.

      A ludzki noworodek przychodzi na świat w stadium embrionalnym, około 3-4
      miesięcy za wcześnie. Dlatego wymaga takiej szczególnej opieki. I wszystko co
      takowy robi i jak się zachowuje jest wynikiem tylko i wyłącznie odruchów
      bezwarunkowych. Dlatego śmieszne jest traktowanie embriona jak świadomej,
      myślącej istoty. Jego mózg jest jeszcze zupełnie niezorganizowany. Neurony
      korowe są bezładnie połączone jeden z drugim a impulsy rozchodzą się chaotycznie
      we wszystkich kierunkach. Taki twór nie ma prawa funkcjonować.
      I tak jest mniej więcej do drugiego, trzeciego roku życia. Dopiero wtedy mózg
      nabiera ostatecznego kształtu, jest mniej uwodniony i ma więcej neuronów. Od
      tego wieku zaczynają się pierwsze ślady pamięciowe, pierwsze świadome działania
      i co najważniejsze, wtedy kończy się krytyczny rozwój kory mózgowej. Jak do tego
      czasu np kora wzrokowa czy słuchowa nie otrzymały żadnych impulsów to człowiek
      do końca życia pozostanie niewidomy albo niesłyszący, ponieważ odpowiedzialne za
      te doznania neurony albo zanikły bezpowrotnie albo zaczęły pełnić inną funkcję.
      • nexstartelescope Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 16:14
        Proponuje nadac rodzicom prawo do eutanazji dziecka ponizej 3 lat. I
        tak nic nie czuje i nie rozumie, więc można z nim zrobic co się
        chce. Jeśli w ciągu pierwszych 3 lat zycia dziecka jego rodzice
        zdecydują, że jednak go nie chcą, albo że rodzicielstwo nie jest
        takie fajne, powinni miec prawo go zabic.
        Wiesz co Berta, czasem się zastanawiam, czy Ty w ogóle wiesz, o czym
        piszesz. Cytujesz jednym tchem tony "fachowej", literatury,
        pozbawionej ludzkiego podejścia i własnych, obiektywnych przekonań.
        Mam nadzieję, ze nigdy nie zdecydujesz się na dziecko, jeśli
        traktujesz kilkuletniego łepka jak embrion, nie zasługujesz na prawo
        decydowania o nim. Rzyg.
        • bertrada Re: w 2-gim trymestrze 17.07.08, 16:56
          Jeżeli uważasz, że tylko samoświadomość i rozwinięta inteligencja są warunkiem,
          tego, żeby móc swobodnie żyć i nie być narażonym na złe traktowanie, to nie wiem
          która z nas nie powinna mieć dzieci. Takim myśleniem daje się wolną rękę
          wszystkim świrom, którzy lubują się w dręczeniu i zabijaniu zwierząt.

          A aborcja to nie jest problem embrionu, któremu w tym okresie zycia jest
          naprawdę wszystko jedno, tylko problem ciężarnej, która poprzez idiotyczne
          ustawy i jeszcze bardziej idiotyczną mentalność, jest pozbawiona możliwości
          samostanowienia o swoim zdrowiu, życiu i godności osobistej. Jak zostaje
          zapłodniona to przestaje byś wolnym człowiekiem tylko staje się niewolnicą
          embriona i obrońców nienarodzonego życia.
          • zonka77 Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 12:13
            Jak zostaje
            > zapłodniona to przestaje byś wolnym człowiekiem tylko staje się niewolnicą
            > embriona i obrońców nienarodzonego życia.

            To niech używa swojego całkiem już rozwiniętego mózgu i nie da się zapłodnić.
            • bertrada Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 12:51
              A ty to z jakiejś frondy jesteś?
              • nexstartelescope Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 13:32
                :D A Ty, Berta, z jakiej organizacji? jak ktos nie podziela Twoich
                poglądów dotyczących aborcji czy małych dzieci, to zaraz jest z
                frondy? Ja pewnie tez jestem z frondy, chociaz nawet nie wiem, co to
                jest :)
                • liisa.valo Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 13:37
                  Też chcę być z frondy. A co to?
    • operator1234 Re: w 2-gim trymestrze 23.07.08, 12:34
      jako facet odpowiem ci że aborcja dla dziecka jest najwiekszym
      szczęściem jakie mogło go spotkaćna na ziemi bo przynajmniej nie
      musi sie męczyc z tak wyrodną i bezduszną matką. Kobieta która godzi
      sie na aborcje stacza sie na samo dno swery duchowej i musi nieźle
      sie napracować zeby mieć minimalna szansę aby uniknać pod koniec
      życia aborcji Bożej.
      • knurgb Re: w 2-gim trymestrze 24.07.08, 07:41
        pisalem o późnej aborcji - 24 tyg!!!
        jest to granica tak daleko posunięta, że nie pozwala na żaden
        margines błędu. jest skrajną pychą człowieka twierdzić, że zna tę
        granicę (nauka)? żadnego buforu bezpieczeństwa, żeby zabite dziecko
        nie cierpiało. czy nie lepiej przesunąć ją trochę, żeby mieć
        pewność, że ten akt nie przysporzy cierpienia dziecku? konstruktorzy
        Titanica mysleli, ze wiedza wszystko. a dla tych mniej niz 2%
        poznych aborcji mozna znaleźć inne rozwiązanie. byc moze kosztem
        komfortu kobiety ale przynajmniej minimalizujac ryzyko niewyrażonego
        cierpienia.

        Już nie wspomne o fakcie, że wg danych z UK 18% wcześniaków
        urodzonych w 23 tyg przeżywa. ze 22 tyg plod lubi słodki płyn
        owodniowy a gorzkiego nie lubi. ale co to dla was??? co to za
        śmieszny argument??? wy wiecie co jest lepsze. podziwiam wszystkich
        opornych na te fakty (menk.a). a trypel, który porównał to do
        gruchania frędzla jest szczytem inteligencji!! to ja jestem szczytem
        debilizmu i ciemnoty umyslowej (dzieki liisa.valo!).

        zylem w ciemnogrodzie. myslalem, ze aborcja jest dozwolona tylko w
        pierwszym trymestrze. ewentualnie na pocz 2-giego. zajety kariera,
        rodzina. widzac slowo 'aborcja' mialem wlasnie to na mysli. teraz
        jak juz jestem oswiecony, po 3 tygodniach powoli przestaje mnie
        mdlic.

        piszac ten post nikogo nie obrazilem. cos mnie bolalo i o tym
        napisalem. a ze aborcji poddaja sie kobiety uznalem, ze to dobre
        forum. ba, nawet nie uzylem slowa 'morderca'!
        • elf1977 Re: w 2-gim trymestrze 24.07.08, 13:11
          A jeżeli dopiero na początku 2 trymestru matka dowiedziałaby się, że
          jej dziecko np. urodzi się bez mózgu? Czy ma radośnie czekać,
          urodzić i oatrzeć, jak noworodek umiera jej na rękach?
          Piszę jako kobieta po poronieniu w 12 tygodniu ciąży, bardzo
          przeżyłam utratę ciąży, ale żyję dla mojej trzyletniej córeczki,
          ktorej straty nie potrafię sobie wyobrazić. Takich kobiet jak ja
          jest mnóstwo, może to znak, że dziecko urodzone, niekoniecznie
          oznacza to samo, co dziecko spłodzone?
          Piszę ze swojego punktu widzenia, daleka jestem od osądzania kobiet
          poddających się aborcji, szczególnie jeżeli ioch dzieci miałyby być
          ciężko chore, upośledzone czy stanowić zagrożenie dla życia matki.
          Łatwo pisać o czymś, gdy nas to nie dotyczy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka