2szarozielone 25.07.08, 21:26 www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=699 - takie cóś przeczytałam i nawet mi sie tekst spodobał :) Która wzdychała do chlora? Przyznawać się? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mini_kks Re: kobieta i chlor 27.07.08, 00:30 Ja nie, ja za wrażliwa estetycznie jestem :P Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: kobieta i chlor 27.07.08, 00:32 ja chyba też. i nie tylko estetycznie. ogólnie jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
kredka_kredka_kredka Re: kobieta i chlor 27.07.08, 02:10 Finezyjnie i pomysłowo został temat ujęty;) Tekst mi się podobał, a co do chlora...eh,wstyd się przyznać, ale był taki jeden! Taki,nie z tego świata,no;)Dzięki niemu już nigdy nie mówię "nigdy". Dlaczego?Bo nigdy nie przypuszczałabym, że ktoś tak nędzny i właściwie wstrętny pod względem swojej fizjonomii będzie mógł mnie oczarować. Koleś zwyczajnie się nie mył, ale (!)psikał różnymi specyfikami, w efekcie czego powstał jeden z najbarziej obrzydliwych zapachów jakie miałam okazję do tej pory wąchać. Walił jakąś podmokłą ściółką dla gryzoni, mówiąc opisowo:D Twierdził, że ma nadprzyrodozne możliwości, a zatem imponował mi chodząc w zime w t-shircie twierdząc, że "wmówił sobie, że mu ciepło". I rzeczywiscie-był ciepły,nie miał gęsiej skórki, nie drżał, zwyczajnie-przy -15stC w podkoszulku-czuł się jak rybka w wodzie;D Chodził w człapiących podeszwach przymocowanych do nogi, przypominających buty...Zawsze obłocone,ufajdane,znisczone...DUŻO BY O NIM OPOWIADAĆ:D Jednak razu pewnego chlor miło mnie zaskoczył-w lato ujrzałam jego stopy-i o dziwo-pedicure wykonany mistrzowsko! Dziwny był to typ, opisałam bardzo po krótce, bo to w sumie niedobrze o mnie świadcyz,żem taka masochositka:D Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: kobieta i chlor 27.07.08, 11:44 Wzdychałam,i to dość długo.Tytuł sugerował,że o coś z basenem chodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
idasierpniowa28 Re: kobieta i chlor 27.07.08, 11:53 Ja osobiście nie, ale mam koleżankę, atrakcyjną dziewczynę, która dość długo ( właściwie przez cały ogólniak) tylko z takimi się prowadzała. Na studiach jakoś jej przeszło. Chlor- fajne określenie, tak na marginesie :) Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: kobieta i chlor 27.07.08, 17:36 > Tytuł sugerował,że o coś z basenem chodzi:) Też się nabrałam, zanim artykuł mi się otworzył, moja myśl zdążyła już dobiec do grzybicy pochwy. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: kobieta i chlor 27.07.08, 17:33 Nie wzdychałam, ale miałam incydent - całowałam się raz z takim. Może niezupełnie takim, bo zęby miał na miejscu i nie były czarne. Ale on był nieprzeciętnie inteligentny i miał intuicję w sprawach damsko-męskich. Moja siostra szalała za takim i porzuciła dla niego chłopaka po kilku latach związku. Może rzeczywiście coś w tym jest, choć myślę, że autor troche przesadził z opisem chlora. Na aż takich normalne babki nie lecą. Odpowiedz Link Zgłoś
nouba Re: kobieta i chlor 27.07.08, 17:45 przepraszam, nie wypowiem sie, bo mnie strasznie glowa napier*ala,a tam duzo literek do przeczytania. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: kobieta i chlor 27.07.08, 17:57 Nigdy ciągot do chlorów nie miałam, ale moja przyjaciółka tylko takich panów uznaje, z jednym jest w związku od lat bodaj sześciu. Mnie zgroza ogarnia, jak ich razem widzę. Wypisz-wymaluj obrazek jak z tekstu: panna delikatna i poetyczna, a on... Ble. Odpowiedz Link Zgłoś
swinkababe Re: kobieta i chlor 28.07.08, 03:00 Trochę widać, że facet pisał. Dla mnie mężczyzna musi mieć zęby i nie śmierdzieć, ale... jakoś ciągnie mnie do dziwnych typów niestety :/ Odpowiedz Link Zgłoś