calineczka200
08.08.08, 00:03
mój facet to cholerny mamisynek. Dla niego mamusia jest najważniejsza. Na mnie
może krzyknąć sprzeciwić sie, ale na mamusie w życiu. Najgorsze jest to, że
owa mamusia nie lubi mnie. I jak ja teraz mam z nia wałczyć, skoro ma taka
władze. Nie chce rezygnować ze związku, bo jak nie ma mamusi to układa nam sie
naprawdę dobrze. Dopiero ona wszystko psuje. Macie jakiś pomysł co z tym
zrobić? Może same macie podobne sytuacje, nie będę czuła sie osamotniona.
Kurcze mam teraz doła przez to.