Dodaj do ulubionych

ratunku! Mamisynek!

08.08.08, 00:03
mój facet to cholerny mamisynek. Dla niego mamusia jest najważniejsza. Na mnie
może krzyknąć sprzeciwić sie, ale na mamusie w życiu. Najgorsze jest to, że
owa mamusia nie lubi mnie. I jak ja teraz mam z nia wałczyć, skoro ma taka
władze. Nie chce rezygnować ze związku, bo jak nie ma mamusi to układa nam sie
naprawdę dobrze. Dopiero ona wszystko psuje. Macie jakiś pomysł co z tym
zrobić? Może same macie podobne sytuacje, nie będę czuła sie osamotniona.
Kurcze mam teraz doła przez to.
Obserwuj wątek
    • cloclo80 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:05
      Niech zgadnę. Mamusia sponsoruje synusia?
      • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:12
        tak daje mu kase, ale on też zarabia
    • audrey_kathleen Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:15
      Ja bym długo nie zniosła takiej sytuacji..
    • wubetka Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:19
      nie wiem jak dlugo jestescie razem, ale to bez znaczenia w sumie :)
      wiesz, ze bedzie coraz gorzej? pomysl o tym
      • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:24
        kurcze, ale mi z nim dobrze jest, on fajny facet jest
        tylko ta mamusia. nie da sie coś poradzić
        jakoś ja utemperować
        • audrey_kathleen Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:28
          Jak ją tylko spróbujesz utemperować, to nie licz na wsparcie faceta -
          on wstawi się za swoją matką.
          I zawsze będziesz żyła z poczuciem, że jesteś "tą gorszą".
    • carla.bruni Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:26
      calineczka200 napisała:

      > mój facet to cholerny mamisynek. Dla niego mamusia jest najważniejsza. Na mnie
      > może krzyknąć sprzeciwić sie, ale na mamusie w życiu. Najgorsze jest to, że
      > owa mamusia nie lubi mnie. I jak ja teraz mam z nia wałczyć, skoro ma taka
      > władze. Nie chce rezygnować ze związku, bo jak nie ma mamusi to układa nam sie
      > naprawdę dobrze. Dopiero ona wszystko psuje. Macie jakiś pomysł co z tym
      > zrobić? Może same macie podobne sytuacje, nie będę czuła sie osamotniona.
      > Kurcze mam teraz doła przez to.
      sytuacje masz trudna, ale czy jakos podstepem nie daloby sie tego Twojego chlopa zgarnac do innego miasta?? pozdrawiam serdecznie.
      • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:32
        na szczęście mieszkamy w innym miescie. Ale on i tak kiedy tylko ma okazję,
        wolny weekend czy coś to pedzi to mamusi. teraz na przyklad pojachał obie to
        niej na wakacje na miesiąc. Oczywiście ja z nim nie pojachałam bo mamusia mnie
        nie lubi.
        • audrey_kathleen Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:34
          Czyli, jak rozumiem, nie zobaczycie się przez mc, bo on pojechał do
          mamy na wakacje?
          o lol, uciekaj od niego!
          ile masz lat, tak na marginesie?
          • wubetka Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:57
            ty pewnie tez tu nowa ;D
            tutaj udziela sie raz rzeczowej odpowiedzi. potem to nie ma sensu, bo same
            pytajace nie sa tym zainteresowane :) a pytanie o wiek mija sie z celem.
            obstawiam przedzial 20-25 :)
            • audrey_kathleen Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 01:04
              rozryzłaś mnie ;-)
              • wubetka Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 01:10
                hehehe
                ciebie nie gryzlam ;p
                luknij na wpis ponizej :)
                szkoda, ze tylko to forum jest takie oczywiste :D fajnie byloby isc do jakiejs
                restauracji, i pol godziny wczesniej zazyczyc sobie wyszukane danie, tak by
                czekalo :D
          • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 01:00
            mamy oboje po 25 lat
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 10:46
              takie coś jeśli działa w wieku 25 lat może zepsuć resztę życia - poczytaj na
              forum opcje sa 2 albo go naprostujesz albo masz przerypane
              25 letni facet co jedzie na wakacje do mamy to patologia
    • lacido Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:33
      matkę ma się tylko jedną :) i niestety jeśli teraz jest ona numerem jeden w jego
      życiu to nie licz na to że się to zmieni
      • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:39
        wszyscy mówicie, ze będzie będzie gorzej, nic sie nie zmieni i koniec i
        najlepiej dać sobie spokój ze związkiem. Ale czy wy naprawdę tak łatwo
        odpuszczacie. Przecież to nie taki proste. Ja też sie zaangażowałam. Chciałabym
        to jakoś naprawić a nie tak poddawać sie walkowerem. Powiecie teraz pewnie ze
        sie łudzę.
        • lacido Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:42
          oj nie musisz odpuszczać wystarczy ze się pogodzisz z tym ze to jej zdanie
          będzie najważniejsze i ona bedzie miała rację w każdej sytuacji i że w razie
          konfliktu on stanie po stronie mamy

          Albo wyprowadzicie się na drugi koniec kraju/Europy?świata
          • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:47
            Ale ja właśnie nie odpuszczam. Kłócę sie z nim, grożę ze odejdę, karze mu
            wybierać, on mnie blaga bym tego nie robiła, a ja sie boję, ze on wybierze
            mamusie. Paranoja normalnie.
            • lacido Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:48
              ultimatum nic Ci nie da, wybierze matkę
        • cloclo80 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:47
          A twoi rodzice to co? Mają kompletnie w de... co się z tobą dzieje. Z kim się
          zadajesz, jak ci leci? Może u ciebie w domu jest patologia którą usiłujesz
          przenieść na swój związek.
          • lacido Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:49
            od razu u niej
            a moze u niego jest nieodcięta pępowina
            • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:51
              mysle, że to raczej ona nie moze sie pogodzić z tym, że synek ma własne zycie.
              To ona szantażuje to uczuciami, a on sie biernie poddaje.
            • cloclo80 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:55
              Mimo wszystko dobrze poznać obyczaje panujące po drugiej stronie, przecież w
              związki nie przychodzi się znikąd. Obstawiam, że jednak zarabia na tyle mało by
              móc odciąć się od kasy mamusi.
              • lacido Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 01:06
                tylko jeśli się je poznało i chce się je zmienić a okazuje się, że nie da rady
                to co z tym fantem zrobić?
                Pierwszym krokiem mogłaby być rezygnacja z dotacji maminych :)
          • calineczka200 Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 00:55
            dlaczego twierdzisz, że probuję przegnieć z tomu jakąś patologie? nie kumam cię.
            Ja mam tylko ojca, wolę go nie martwić takimi problemami, bo on zaraz to
            rozdmucha i zrobi skandal międzynarodowy. W niczym nie pomoże, a raczej zaszkodzi.
        • dzika_monika [...] 08.08.08, 14:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kaz-oo Re: Litości dla języka polskieg...MamiNsynek!!!!!! 08.08.08, 07:20
      Wiem, że wakacje, gorąco i przynudzam ale po prostu nóż mi się otwiera jak widzę
      takie ewidentne byki:((
      • dzika_monika [...] 08.08.08, 14:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kaz-oo Re: Litości dla języka polskieg...MamiNsynek!!!!! 08.08.08, 14:42
          Dzika Moniko czy gdyby chodziło o brudną bieliznę albo nieogolone nogi
          wysłałabyś mnie na forum "higiena"?;) Niechlujstwo językowe jest tak samo
          kompromitujące. Może nawet bardziej, bo jednak łatwiej zmieć to co na głowie
          niż to co w głowie.
          • dzika_monika [...] 08.08.08, 14:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kaz-oo Re: Litości dla języka polskieg...MamiNsynek!!!!! 08.08.08, 15:30
              Bardzo popularna ta "literówka";)
          • dzika_monika [...] 08.08.08, 14:56
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kaz-oo Re: BTW 08.08.08, 15:34
              Brawo Moniko!!!
              Jak widzisz, zdobywanie wiedzy tak bardzo nie boli!!
              No i ile satysfakcji Ci to dało!
    • panismok Re: ratunku! Mamisynek! 08.08.08, 09:51
      Piszesz "Ratunku!"... Ratuj się sama i uciekaj.
      Chociażby te wakacje - w większości normalnych, zdrowych, dobrych związków ludzie z utęsknieniem czekają na te 2 tygodnie czy miesiąc we dwoje. Jeśli zamiast spędzać ten czas razem, któreś z partnerów woli jechać do mamusi - pomyślmy, co to znaczy? Ano przede wszystkim, pan uważa, że ciekawiej i lepiej mu u mamy. Zamierza tam lepiej spędzać czas niż z Tobą.
      Właśnie - co robicie razem, oprócz seksu i rozmów oczywiście? ;-))) W ogóle dobrze Wam ze sobą? Twój chłop lubi przebywać w twoim towarzystwie czy miga się od spotkań?

      Może on od Ciebie w jakiś sposób ucieka - spróbuj to rozważyć na chłodno, zakochane kobiety czasem nie chcą widzieć takich rzeczy i się oszukują.

      Jeszcze raz powtórzę - w dobrym związku ludzie lubią być ze sobą. Jeśli nadarza się okazja, by zrobić sobie wakacje (bo w codziennym życiu, wiadomo, ciągle coś załatwiamy, pracujemy, uczymy się, poświęcając związkowi tylko jakiś wycinek czasu), kochający się nawzajem partnerzy na pewno z tej okazji skorzystają. I zapewniam Cię, żadne nie pojedzie do mamusi ;-)(wyłączam ekstremalne sytuacje, gdy mamusia np. choruje).

      A to, że się zaangażowałaś? Uważasz, że zawsze dobrze lokujemy swoje uczucia? Myślisz, że jak się zakochałaś, to już musisz być z tym człowiekiem? Zakochanie to dopiero początek. Potem jest jeszcze etap przeglądania na oczy i widzenia partnera takim, jakim jest (a nie takim, jakim byśmy chciały go widzieć), i jak po tym etapie wszystko jest ok, to dopiero można podejmować decyzję. Moim zdaniem oczywiście.

      Rozstanie i świadomość popełnienia jakiegoś tam błędu w wyborze to przykre sprawy, ale jeszcze gorsze jest obstawanie przy niewłaściwej decyzji i zniszczenie sobie życia

      Pozdrawiam
      • dzika_monika [...] 08.08.08, 14:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • spiaca.z.otwartymi.oczami a ile macie latek? 08.08.08, 10:43
      a ile macie latek?
      • m.nikla Pani smok 08.08.08, 15:00
        podpisuje sie pod tym rekami i nogami:)
      • calineczka200 Re: a ile macie latek? 11.08.08, 15:20
        a co to ma za znaczenie ile mamy latek. Napisz mi proszę, bo nie rozumiem. Czy
        Twoim zdaniem taki problemy maja tylko małolaty niedojrzali psychicznie? Poza
        tym gdybyś uważniej czytała forum nie musiałabyś pisać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka