i_wonka
20.08.08, 19:21
Kolejny dzien rozpaczy po tym jak on odszedl. Dał nam wiele szans, ale ciągle
cos nie grało. Od pół roku nie jestesmy juz z soba. Kazde z nas zyje w innych
miastach, ma swoich znajomych, swoje sprawy. Jak zapomniec? Jak podziekowac
Bogu za te lata ktore pozwolił mi z nim spędzić, za te wszystkie chwile,
niezapomniane, niezrównane, jak? i jak zyc dalej? zapomniec? Nie potrafie.
Myslalam, ze czas uleczy rany, ale nie leczy. Wiem juz, ze jest milosc, bo
czuje, ze kocham. Jak pogodzic sie z tym, ze ktoregos dnia obok niego stanie
kobieta, ktora dostanie to wszystko co do tej pory bylo tylko moje? Prosze
pomozcie jakos.