dziecko a 19 lat ?

23.08.08, 23:28
co myslicie o fakcie posiadania dziecka w wieku lat 19 / 20 ? mam 19 a chce
miec juz dziecko ^ nie wiem czy to normalne xD w zasadzie nie . nigdy nie
chcialam miec dziecka a odkad spotkalam mojego terazniejszego chlopaka chce
miec dziecko i nie moge przestac o tym myslec ^ uwazacie ze dam sobie rade ?
nie wiem co w ogole myslec :/
    • trocheprawdy Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 04:41
      Ty wcale nie chcesz dziecka. Ty chcesz na dziecko zlapac tego faceta.
      Najpierw sie usamodzielnij potem wyjdz za maz,a na koncu zrob sobie
      dziecko,a nie zaczynaj wszystkiego od konca. Dziecko to nie zabawka
      tylko harowa od rana do nocy. Ach i na romans po urodzeniu sie
      mlodego nie ma czlowiek ani ochoty ani czasu wiec wymarz ze swojej
      glowki sliczny obrazek szczesliwej rodzinki,bez zadnych problemow.
      • rachela25 Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 11:16
        A dlaczego zaraz ma za mąż wychodzić, bez ślubu to nie można ??? do
        małżeństwa trzeba być bardziej dojrzałym niż do
        macierzyństwa.Oczywiście zakładając że to małżeństwo ma przetrwać do
        końca. Ja mam 26 lat i nie jestem jeszcze gotowa na ślub.Dziecko już
        mam,owszem-bo chciałam .
        • marzeka1 Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 11:29
          "małżeństwa trzeba być bardziej dojrzałym niż do
          macierzyństwa."- racja, rozmnożyć się to najczęsciej najłatwiejsza część w związku.
    • cledomro Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 11:42
      myślę, że to głupota - z wielu względów.
      • comoxunaxola Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 12:51
        Cledomro - jakie to wzgledy ? chce wiedziec co o tym myslisz .

        tu nie chodzi o zlapanie faceta na dziecko ^ ja po prostu chce dziecko ... i
        wiem ze nie bedzie cudownie , nawet przez chwile tak nie myslalam . nieprzespane
        noce , harowa 24 h 7 dni w tygodniu . nie bede mogla sobie wziac 'urlopu' od
        dziecka . wiem ze nie bedzie imprez ani zadnych wiekszych przyjemnosci . wiem to
        wszystko , a mimo wszystko chce ...
        • agiee1988 Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 12:58
          ja ogladalam tvn style o dziewczynach ktore zaszly w ciaze majac mniej wiecej 17
          lat. i jedna dziewczyna wypowiedziala sie ze bardzo sie ucieszyla gdy sie
          dowiedziala o ciazy, jej chlopak rowniez sie ucieszyl.
          natomiast druga dziewczyna byla zaskoczona i ja chlopak rzucil.

          co na to twoj chlopak?
          a co z twoim wyksztalceniem? twoj chlopak wystarczajaco zarabia? gdzie bedziecie
          mieszkac?


          ja mam 20 lat i nie czuje "musu" maciezynskiego. moj facet ma 22 lata i wciaz
          podkresla : zadnej wpadki, ale w przyszlosci chce miec dziecko, jedno ale chce.
          • comoxunaxola Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 13:15
            co do mojego chlopaka - on tez chce miec dziecko . ma 27 lat takze powoli juz
            powinien o tym myslec . co do wyksztalcenia to wlasnie tu bedzie problem , bo co
            ze studiami ? jestem zagranica wiec to tez kolejny problem dla studiow , moj
            chlopak jest Szkotem wiec to troche 'utrudnia' mi powrot . chodzi mi o to czy
            sobie poradze ? czy znacie mlode mamy ? a jesli tak to jak im sie powodzi ?
        • cledomro Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 13:36
          nie wierzę w dojrzałość i odpowiedzialność w wieku lat 19. nie wierzę, że można
          utrzymać drugiego człowieka mając tyle lat. nie za bardzo wiem, czego można go o
          życiu nauczyć i co mu ze świata pokazać. ale ja myślę konwenansami, które
          nakazują rodzicom być mądrym i odpowiedzialnym, a to przecież przestarzałe myślenie.
    • sabriel Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 13:17
      Pracujesz? Masz z czego się utrzymać? A twój chłopak ma pracę? Będziecie mieli
      gdzie razem we trójkę zamieszkać? Jak on zapatruje się na twoje plany? Też chce
      mieć z tobą teraz dziecko?
      Dziecko to nie laleczka,którą się pobawię i rzucę w kąt,to odpowiedzialność i
      obowiązek przez długie lata.
      • eeevii Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 13:35
        Witaj

        Ja miałam dziecko w wieku 20 lat, mój mąż (pobraliśmy się zaraz po szkole
        średniej) był 2 lata starszy. Oboje wtedy chcieliśmy dziecka, a raczej
        wychodziliśmy z założenia, że "moglibyśmy je mieć".
        Mój mąż, jak się później okazało nie zdawał sobie do końca sprawy z konieczności
        zmiany trybu życia i ogromnej ilości nowych obowiązków, a raczej odpowiedzialności.
        Potwierdzam, ze gdybym miała wtedy taką sytuację finansową jak teraz, to byłoby
        o wiele łatwiej. Wtedy jednak to wszystko spadło na nas, musiałam przerwać
        studia dziennie itp. Rozeszliśmy się po 5 latach, na skutek kłótni i nieporozumień.

        Teraz właśnie kończę studia zaoczne, mam dobrą pracę, myślę nawet o rozkręceniu
        własnego biznesu. Synek ma już 6 latek, właśnie idzie do 0. Mam nowego,
        cudownego partnera, który dużo pomaga mi we wszystkim.
        Generalnie nie żałuję niczego i mój synek i wczesna ciąża na pewno w niczym w
        życiu mi nie przeszkodziły. Wszystko zależy od dojrzałości danej osoby, a także
        od jej sytuacji finansowej. Dziecko bowiem to duze wydatki.
        Musisz też mieć pewność, że Twój partner też tego chce i że możesz na nim
        polegać, w przeciwnym razie, podejmując zbyt wczesną i nieprzemyślaną decyzję o
        dziecku zasilisz coraz większe grono samotnych matek (nie z wyboru).
        Pozdrawiam
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 13:25
      Jeżeli oboje z chłopakiem jesteście NAPRAWDĘ zdecydowani i jesteś przekonana że
      to dziecko nie pokrzyżuje ci planów na dalsze życie to nie widzę powodów aby się
      wstrzymywać.

      Z tym że Twój młody wiek może znacznie utrudniać ci ocenę sytuacji, wyobrażenie
      sobie ewentualnych komplikacji czy reakcji chłopaka. Rozumiesz - całe życie
      przede mną, zawsze będę szczęśliwa itp. Porozmawiaj o swoich planach z kimś
      bliskim, aby mieć spojrzenie z zewnątrz i wtedy zdecyduj.
    • dziewice swietne podejscie :) 24.08.08, 13:42
      przynajmniej bedziesz miala zdrowe dzieci :), a nie w wieku 30 lat wypierdzisz
      jakiegos anemika :) z zrujnowanego organizmu :).

      utrzymanie rodziny, dzieci, dom to nie sa az tak duze pieniadze :) - to do
      pierdzacych tutaj materialistek :)

      no chyba, ze chcesz najpierw gromadzic nikomu do nieczego niepotrzebne przemioty
      i inne pierdy :), lub robic 'kariere' etc :)

      i nie sluchaj, ze w pracy bedziesz miala przewalone czy cos :) - tak nie jest, w
      kazdej firmie jest to bardzo pozytywne wydarzenie i w wiekszosci przypadkow
      jeszcze Ci ludzie pomoga :).

      powodzenia :)
      • wanilinowa Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 13:47
        tak, to rzeczywiście świetne podejście: urodzę a potem się pomyśli co do garnka
        włożę:)
        • comoxunaxola Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 13:52
          hmm ... co do pieniedzy to nie bedzie z tym problemow - raczej . moja rodzina do
          biednych nie nalezy , poza tym - mieszkam w Szkocji i tu benefity na dzieci sa
          dosc pokazne , z tego co slyszalam . dlatego mniej obawiam sie o to za co kupie
          dziecku jedzenie czy ubranka bo problemow takich miec nie powinnam .boje sie
          tylko o to czy hmm .. jak to okreslic ... czy moj wiek nie przeszkodzi mi w
          czyms . poza tym moj chlopak jak juz pisalam ma 27 lat , wiec tym bardziej czuje
          ze moglibysmy miec juz dziecko . on chce dziecko , co do jego pracy ma jedynie
          weekendowa bo zaczal studia [ tez w pore co ? xD ] no i tak to wyglada
          • wanilinowa Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 13:57
            a co chcesz w życiu robić, jakie wykształcenie i zawód zdobyć? bo profity z
            dzieci to nie jest wyjście na całe życie. wydaje mi się że masz jeszcze czas,
            ale to oczywiście Twoja decyzja, w końcu Ty sama najlepiej znasz okoliczności :)
          • kitek_maly Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 16:55

            > hmm ... co do pieniedzy to nie bedzie z tym problemow - raczej . moja rodzina d
            > o
            > biednych nie nalezy , poza tym - mieszkam w Szkocji i tu benefity na dzieci sa
            > dosc pokazne , z tego co slyszalam .

            Widzisz, to zależy od spojrzenia na to wszystko.
            Ty chcesz wychowywać dziecko za czyjeś pieniądze, ja bym takiego stresu nie
            zniosła (coś się może stać i zostaniesz bez kasy).
          • figgin1 Re: swietne podejscie :) 31.08.08, 22:41
            comoxunaxola napisała:

            > hmm ... co do pieniedzy to nie bedzie z tym problemow - raczej . moja rodzina d
            > o
            > biednych nie nalezy

            A, czyli ty urodzisz dzidziusia a martwić się będą rodzice... Brawo! Cóż za
            niebywała odpowiedzialność...
          • juwaga Re: swietne podejscie :) 01.09.08, 01:07
            comoxunaxola napisała:

            > hmm ... co do pieniedzy to nie bedzie z tym problemow - raczej .
            moja rodzina d
            > o
            > biednych nie nalezy , poza tym - mieszkam w Szkocji i tu benefity
            na dzieci sa
            > dosc pokazne , z tego co slyszalam . dlatego mniej obawiam sie o
            to za co kupie
            > dziecku jedzenie czy ubranka bo problemow takich miec nie
            powinnam .boje sie
            > tylko o to czy hmm .. jak to okreslic ... czy moj wiek nie
            przeszkodzi mi w
            > czyms . poza tym moj chlopak jak juz pisalam ma 27 lat , wiec tym
            bardziej czuj
            > e
            > ze moglibysmy miec juz dziecko . on chce dziecko , co do jego
            pracy ma jedynie
            > weekendowa bo zaczal studia [ tez w pore co ? xD ] no i tak to
            wyglada


            Też w porę xD?Eeeeee..
            Co do kasy od państwa na dziecko - już parę razy spotkałam mamy z
            wózkami, które żywo dyskutowały o tym, że podobno becikowe mają
            zabrać... Czy naprawdę można być tak głupim, by decydować się na
            dziecko z powodu becikowego? Ale Polska nie Szkocja (xD)
        • dziewice Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 13:53
          chyba zeby znalesc prace to nie jest jakis szczegolny wyczyn.
          • comoxunaxola Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 13:59
            zalezy jeszcze jaka prace no nie ? bo w Polsce to akurat za ciekawie nie jest :/
            a co do mojej przyszlosci - planuje zalozyc firme , ale co z tego wyjdzie
            zobaczymy . co do bedefitow - ja wiem ze to nie jest sposob tylko mowie ze w
            razie czego dziecko nie umrze z glodu . pracowac bede na pewno
            • dziewice Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 14:02
              na moje to rob jak czujesz :)

              sikac na opinie innych :)

              zycie masz jedno - Twoje :)

              powodzenia :)

              w wieku 30-35 bedziesz zupelnie inna szczesliwsza osoba, Kobieta ktora wczesniej
              urodzi dzieci pozniej zupelnie inaczej (fajniej) wyglada :).
              • stokrotka_malenka Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 14:11
                hej ja rocznikowo jestem rok starsza:D i tez chce juz dzidzi:D:) ciagle o tym
                gadam idę z chłopakiem na spacer i widzimy małe dziecko od razu zaczynam
                psioczyc jakie kochane małe sliczne ze tez takie chce:P:) chłopak się smieje ale
                tez chce dzieci narazie jestesmy od niedawna ze soba wiec pewnie nie ale jak sie
                zwiazek utrzymie za 2-3lata napewno juz bede mamą:)) ostatnio jak byliśmy na
                zakupach wyciagnełam go do Smyka LOL i sie rozczulałam nad małymi bucikami:P:> i
                misiami pluszakami misia mi kupił :P o dzieciach tylko wspomniał ze tez bardzo
                chce mieć:) wiec jak mowieja za niedugo tez chcę:> ale chyba lepiej jeszcze
                troszeczke sie wstrzymać:>
                • stokrotka_malenka Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 14:14
                  aha ja studiuje medycynę on architekturę teraz na ostatni rok wiec jak skonczy
                  znajdzie prace to mysle ze wtedy moge mysleć:)) i bede mamą studentką:)teraz
                  bysmy liczyli jedynie na rodziców wiec tez troszkę odpada....
                  • comoxunaxola Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 14:34
                    ja ze swoim chlopakiem jestem od 3 m-cy . teraz pewnie posypie sie masa uwag ze
                    to za krotko zeby myslec o wspolnej przyszlosci ale ... ja jestem jego pewna .
                    widze jak mnie traktuje . bo to ze powie piekne slowa nie znaczy ze tak bedzie
                    ... dlatego obserwuje go co robi ... i wiem :) i widze tez jak traktuje dzieci
                    :) dziewczyny , zazdroscilybyscie mi ;P zobaczymy jak to bedzie :) dam Wam znac
                    czy jestem w ciazy czy nie :) trzymac kciuki ;)
                    • wanilinowa Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 15:28
                      3 miesiące i wciąż Cię dobrze traktuje? w takim razie nie ulega wątpliwości że
                      jesteście połówkami tego samego jabłka :-) rodź mu dzieci choćby i dziś!
                      • stokrotka_malenka Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 15:35
                        ja jestem z moim od miesiąca:Pale jakby teraz powiedział mała moze bejbi sobie
                        zrobimy zgodziłabym sie:D mam straszne instynkty co do dzieci:) jestem z
                        chłopcem od miesiaca ale znamy sie od 5lat takze znam go wiem ze teraz miesiac
                        jest swietnie i kolejne miesiace ze tez tak bedzie:) i mi tez byci
                        zazdroscili:D:) fajnie ze tez znalazłas fantastycznego faceta!:) ale moze
                        jeszcze troszke z tymi dzieciakami zaczekajcie:D:)chociaz ja tu uwag nie bede
                        robic bo mam to samo co Ty:)
                        • kitek_maly Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 16:57

                          > mam straszne instynkty co do dzieci:)

                          Zabrzmiało to przerażająco.
                    • tupp Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 17:03
                      poczekaj rok. Rok cię nie zbawi... a upewnisz się w 100%, że na pewno tego
                      chcesz i to z nim akurat.
                  • kitek_maly Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 16:56

                    > aha ja studiuje medycynę on architekturę teraz na ostatni rok wiec jak skonczy
                    > znajdzie prace to mysle ze wtedy moge mysleć:))

                    Wiesz ile zarabiają architekci świeżo po studiach? :-)
                    • winomusujace Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 18:44
                      dokładnie lol :) trochę oderwane to myślenie, no ale stokrotka ma
                      bogatych rodziców to ją przysponsorują :)
                      • tupp Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 19:00
                        winomusujace napisała:


                        > no ale stokrotka ma
                        > bogatych rodziców to ją przysponsorują :)

                        to może mnie zaadoptują? :D Nie trzeba mnie już przewijać...
                      • stokrotka_malenka Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 22:21
                        nie nie nie:) mnie nikt nie bedzie przysponsorowywał:) jak podejme krok kiedys
                        taki ze bede z facetem urodze dzidzie bo sama sie na to zdecyduje to niewazne
                        ile bedzie zarabiał bedziemy sie w trojke z tego utrzymywać:)) tego mnie jeszcze
                        rodzice nauczyli ze sie ponosi konsekwencje:) chocbysmy za 2tys zyli to wyzyjemy
                        jakos poki nie dostałby czegos lepszego i poki ja bym studiow nie
                        skonczyła....napewno rodziców bym o pieniadze nie prosiła bo to by było dla mnie
                        ponizenie ze sami nie potrafimy sobie poradzic:P zreszta mam zaradnego faceta i
                        mysle ze nie bedzie mnie ten problem dotyczył;)a do autorki jak masz warunjki
                        juz na to jak facet pracuje to czemu nie:) jeszcze jednen argumen ze z wiekiem
                        zwiejksza sie ryzyko jakis choróbsk u płodów wiec lepiej byc mamą wczesniej niz
                        pozniej:>
                        • melindap Re: swietne podejscie :) 25.08.08, 19:23
                          stokrotka_malenka napisała:

                          > nie nie nie:) mnie nikt nie bedzie przysponsorowywał:) jak podejme
                          >krok kiedys
                          > taki ze bede z facetem urodze dzidzie bo sama sie na to
                          >zdecyduje .to niewazne
                          > ile bedzie zarabiał bedziemy sie w trojke z tego utrzymywać:))

                          Nikt Cię nie będzie przysponsorowywał? A jak będziesz na utrzymaniu
                          faceta, to on nie będzie twoim sponsorem? Żałosne. Zamiast być
                          utrzymanką znajdź sobie lepiej jakąś pracę i wtedy pomyśl o dziecku.
                          • stokrotka_malenka Re: swietne podejscie :) 28.08.08, 17:06
                            :P jaka utrzymanka??:D nie rozumiem:D??? narazie studiuje i nie pracuje:D a
                            facet za rok skonczy studia:) wiec jak na dzidzi sie zdecydujemy za rok to bede
                            utrzymanka wtedy pojde na 4rok no to 3lata;) a potem sama zaczne pracowac:P
                            zadna załosność zreszta rozmwaiałam z facetem on zacznie pracowac w przyszłym
                            roku wynajmujemy razem mieszkanie i co z tego ze mnie te 3lata bedzie
                            utzrymywał??:> co w tym złego jak on bedzie juz pracował??:D poza tym juz mnie
                            "sponsoruje" lol;) dla mnie to nic złego jak wiazemy wspolna p[rzyszłość a ze on
                            wczesniej skonczy studia to tym lepiej:))
                            • kitek_maly Re: swietne podejscie :) 31.08.08, 21:03

                              dla mnie to nic złego jak wiazemy wspolna p[rzyszłość a ze o
                              > n
                              > wczesniej skonczy studia to tym lepiej:))

                              Po miesiącu randkowania 'wiążecie wspólną przyszłość'? Mega tĘpo. :-P
      • kitek_maly Re: swietne podejscie :) 24.08.08, 16:53

        > i nie sluchaj, ze w pracy bedziesz miala przewalone czy cos :) - tak nie jest,
        > w
        > kazdej firmie jest to bardzo pozytywne wydarzenie i w wiekszosci przypadkow
        > jeszcze Ci ludzie pomoga :).

        Ile już dzieci urodziłeś?
    • tupp Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 15:38
      pomyśl sobie, że będzie płakać całymi nocami, jeść o każdej porze dnia i nocy,
      robić kupę i wymiotować. Trzeba codziennie kąpać, poświęcać uwagę 24h na dobę i
      usamodzielni się najprawdopodobniej dopiero w wieku 25 lat...
    • kitek_maly Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 16:52

      > uwazacie ze dam sobie rade ?

      A na jakiej podstawie mamy to ocenić?...
      Jeśli jesteś w stanie utrzymać dziecko i oboje je chcecie mieć - to czemu nie.
    • winomusujace Re: dziecko a 19 lat ? 24.08.08, 18:46
      biedne dziecko :)
      Efekt spontanicznej decyzji po 3 miesięcznej znajomości, mieszkacie
      chociaż ze sobą? pracowałaś kiedyś ? idziesz na jakieś studia ?

      Czy jesteś typem rozwydrzonego, bujającego w obłokach darmozjada ?
    • marina111 Re: dziecko a 19 lat ? 25.08.08, 02:12
      Tez tak miałm w tym wieku ale mi przeszło. teraz mma 24 i nie chche
      go miec na 100% a moj narzeczony twierdzi ze mi przejdzie. :)
    • wredna.i.bez.serca Re: dziecko a 19 lat ? 25.08.08, 12:42
      Wszystko zależy od tego, czy jest sens, żebyś to dziecko teraz rodziła. Musisz
      mieć z kim je zrobić, to podstawa ;) I ten ktoś także powinien chcieć dziecka :)

      Jesli się uczysz, pomyśl tez o tym czy dasz rade ze szkoła. I podlicz sobie ile
      może kosztowac utrzymanie dzieciaka :)

      Ja urodziłam w wieku 21 lat i ciężko było ;)
    • madziula201 Re: dziecko a 19 lat ? 25.08.08, 16:39
      A skad my mamy wiedziec czy Ty dasz rade!!!!!!! Zadajac takie malo dojrzale
      pytania moze zaczekaj z ciaza jeszcze kilka lat.Dziecko to nie zabawka
    • aquamineralle odpowiedzialność 25.08.08, 16:44
      nic nie stoi na przeszkodzie jeśli sama sie utrzymujesz masz mieszkanie i stać
      Cię jeszcze na utrzymanie dziecka to czemu nie nic nie stoi na przeszkodzie...
    • paulinaa Re: dziecko a 19 lat ? 28.08.08, 21:04
      przeczytałam cały wątek i nie wiem czy sie śmiac czy płakać...
      ludzie naprawdę są tacy naiwni i nieodpowiedzialni?
      • comoxunaxola Re: dziecko a 19 lat ? 31.08.08, 18:56
        dam rade utrzymac dziecko , sama juz pracuje [ ktos wczesniej o to pytal ] i dam
        rade utrzymac dziecko i siebie . mieszkam w Szkocji wiec realia sa nieco inne
        niz polskie . latwiej miec dziecko tu niz w Polsce . moj chlopak pracuje
        weekendowo , bo studiuje . postanowilam jednak ze wstrzymam sie az bedziemy ze
        soba pol roku . wtedy to zobaczymy jak bedzie miedzy nami i bedziemy siebie
        pewni juz na 1000 % . i wiem ze dziecko to nie zabawka , na prawde to wiem .
        • friday133 Re: dziecko a 19 lat ? 31.08.08, 19:07
          Zaszłam w ciążę mając 19 lat, zostałam sama - było BARDZO trudno,
          bez mojej mamy nie dałabym rady - studia, praca i dziecko.

          Teraz młody ma 16 lat. Cieszę się niesamowicie, że go mam i że to
          było właśnie wtedy. Moje koleżanki przerywają teraz w związku z
          ciążami pracę, karierę, albo maja dylemat czy to zrobić. Ja mam to
          wszystko za sobą.
          • smoczyca89 Re: dziecko a 19 lat ? 31.08.08, 19:51
            hm ja tez mam 19 lat i ciazy panicznie sie boje:P czasem mysle ze
            przesadzam bo ciagle mam przeczucie ze jestem w ciazy xD ale jesli
            sie z chlopakiem na prawde kochacie i masz takie podejscie to
            powinnas sie cieszyc bo wpadka w twoim przypadku nie bedzie trgedia:)
        • kitek_maly Re: dziecko a 19 lat ? 31.08.08, 21:05

          postanowilam jednak ze wstrzymam sie az bedziemy ze
          > soba pol roku . wtedy to zobaczymy jak bedzie miedzy nami i bedziemy siebie
          > pewni juz na 1000 % . i wiem ze dziecko to nie zabawka , na prawde to wiem .

          Tak! Po pół roku będziecie siebie pewni na 10000000%, tak jak wiele par, które
          po kolejnym pół roku się rozstają. :-)
        • paulinaa Re: dziecko a 19 lat ? 01.09.08, 22:54
          jaką ty mozesz miec prace mając 19lat? nie lepiej sie teraz zająć
          zdobywaniem wykształcenia? zdążysz urodzić dziecko...
          poza tym jak urodzisz to chyba bedziesz musiała zrezygnowac z pracy
          i co wtedy? utrzyma cie chlopak pracujący weekendowo?
    • figgin1 Re: dziecko a 19 lat ? 31.08.08, 22:36
      A wiesz, że dzieci też muszą jeść? O innych potrzebach nie wspomnę? Jeśli cię
      stać (ciebie, bo zrzucanie dziecka na głowę rodzicom to świństwo) to droga wolna.
    • drugie_wcielenie Re: dziecko a 19 lat ? 01.09.08, 02:19
      jesli zapewnisz mu byt, to czemu nie ?
      • comoxunaxola Re: dziecko a 19 lat ? 02.09.08, 20:17
        ohh ... ludzie , ja mieszkam w Szkocji gdzie realia sa inne i tak , stac mnie na
        utrzymanie dziecka ;) i nie zwale tego na glowe rodzicow .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja