Dodaj do ulubionych

wyjec pospolity

28.08.08, 23:11
ze mnie. Ryczeć mi się chce jak kurna cholera. Od tak bez powodu. Tzn. powód
zawsze się znajdzie, ale to jakieś bzdurne rzeczy. Mam ochotę się na kimś
wyżyć ktoś jest chętny?
Obserwuj wątek
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:29
      mozesz na mnie, chetnie Ci oddam bo mam nastroj podobny ostatnio
      • tupp Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:41
        no nie ma to jak rozpier.duche zrobic.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:45
          niby tak, tylko ja ostatnimi czasy jakas niemrawa jestem. no ale ok, o co sie
          klocimy? tematy pewniaki: aborcja, kosciol, kara smierci oraz czy mowic
          kolezance ze facet ja zdradza.
          • i.nes ależ po co się kłócić? 28.08.08, 23:46
            od razu w kisiel :D
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: ależ po co się kłócić? 28.08.08, 23:47
              odpada, mam okres i majtki niewyjsciowe.
              • i.nes Re: ależ po co się kłócić? 28.08.08, 23:48
                majtki zdejm (wzorem Tygrysa), a kisiel zrobimy wiśniowy :)
                • tupp Re: ależ po co się kłócić? 28.08.08, 23:50
                  degeneracja.
                  • i.nes Re: ależ po co się kłócić? 29.08.08, 00:06
                    tupp napisała:

                    > degeneracja.

                    ojjj tam ;P
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: ależ po co się kłócić? 28.08.08, 23:51
                  o cholera, dzieki Tobie zdalam sobie sprawe, ze brzydliwa sie robie. czyzby to
                  te urodziny sprzed 2 dni tak wplynely?
                  • i.nes Re: ależ po co się kłócić? 29.08.08, 00:07
                    znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                    > o cholera, dzieki Tobie zdalam sobie sprawe, ze brzydliwa sie
                    > robie. czyzby to te urodziny sprzed 2 dni tak wplynely?

                    oż w mordeż... chyba czas na detox :D
                    tak, to pewnie te urodziny
          • tupp Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:49
            niemrawa? to musimy ci podnieść ciśnienie... a może ataki personalne? Ciekawsze
            i bardziej hardcorowe?
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:51
              wystawiam sie - mam celulit i zawsze prasuje facetowi
              • tupp Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:54
                tez jestem "szczęśliwą" włascicielką celulitu, prasować nie lubię ale i tak
                prasuje <kanał>
                • i.nes żałosne... 29.08.08, 00:08
                  i to ma być kłótnia?
                  nieee, no luuudzie ;D
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:12
                    no to co mam zrobic? powiedziec 'Twoja stara klaszcze u Rubika'?
                    • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:14
                      znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                      > no to co mam zrobic? powiedziec 'Twoja stara klaszcze u Rubika'?

                      o, zupełnie nieźle, choć to już niemodne :) Ale jesteś na dobrej drodze, keep it
                      up :)
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:18
                        wczoraj po raz pierwszy od kilku miesiecy przejechalam sie MPK. Za mna siedzialo
                        3 chlopcow nastoletnich, ktorzy takie rzeczy o swoich mamach wygadywali, ze
                        gdybym spwobowala ulamek tych wypowiedzi tu zamiescic to bym (slusznie) zostala
                        przez moderacje zadzgana nozycami. wiec ich cytowac nie bede, a to o rubiku to
                        jedyna 'cenzuralna' obelga jaka znam :-/
                        • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:21
                          Eh, ta współczesna młodzież! Jeździ MPK albo pisze bzdury na FK :D
                  • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:12
                    taka mądra jesteś to pokaż jak to się robi. No dalej już już szybciutko.
                    • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:15
                      tupp napisała:

                      > taka mądra jesteś to pokaż jak to się robi. No dalej już już
                      > szybciutko.

                      jakby Ci to powiedzieć, żeby od razu zębów nie wybić... nie ta liga, dziecinko!

                      :D
                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:15
                      no dobra tupencja, spowiadaj sie z jakiego powodu te ryki bez powodu uskuteczniasz?
                      • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:16
                        znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                        > no dobra tupencja

                        ładne :D
                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:19
                          e, wizytowka sie zasugerowalam
                          • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:22
                            :) dwupensówka z dodatkowym e na końcu
                            • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:24
                              tupencja, dwupensówka...
                              coś jeszcze? :P
                              • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:28
                                no jeszcze to e na końcu :D
                      • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:22
                        w skrócie: jest taka kobieta (a właściwie była) w moim życiu, która weszła i
                        wytarła sobie buty o moją wykładzinę no i minęło juz kilka lat a ja nadal to
                        pamietam. Nie odgryzlam sie, nie wyjasniłam i teraz mnie to meczy. A jeszcze
                        bardziej meczy mnie to, że mam ochote ją zamordować... cieżki przypadek.
                        Najgorsze, że ta kobieta chcąc nie chcąc pojawia się co jakiś czas (dość często)
                        w moim życiu.
                        • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:23
                          a wykładzina jasna?
                          • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:25
                            niestety...
                            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:26
                              a nie mozna wykladziny wyprac, a baby raz a dobrze publicznie zniewazyc ?
                              • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:27
                                prałaś kiedyś jasną wykładzinę?? masakra!
                                zabiłabym babę :/
                              • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:29
                                tak jak ją widzę to aż mnie w środku telepie ze strachu, że jak ją będę chciała
                                zbesztać to mi jeszcze gorzej pojedzie... patologia istna normalnie.
                                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:31
                                  a nie da sie jej unikac?
                                  • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:35
                                    laska przyjaciela mojego lubego. A wykonalne chociaż staram się jak moge. Poza
                                    tym mieszka kolo mnie.
                                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:42
                                      o, popatrz, ja sie ostatnio tez scielam z laska przyjaciela lubego, co gorsza z
                                      przyjacielem jeszcze ostrzej. ale ja nie zamierzam tych ludzi ogladac czesciej
                                      nic mi na to higiena psychiczna pozwala.
                                      • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:47
                                        witaj w klubie ludzie aspołecznych:D
                                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:50
                                          zawsze bylam aspoleczna i jestem z etgo dumna! ;-)
                                          nie wiem jak bardzo Ci baba za skore zaszla, ale ja w takich sytuacjach, jak juz
                                          ochlone, to czerpie niepohamowana radosc z obsmiewania takich osob w duszy.
                                          ewentualnie zal mi ich, ze sie tacy durni urodzili.
                                • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:33
                                  Ale czemu Cię telepie? Co ona może Ci zrobić? Jeśli krwawi, to da się ubić :D
                                  • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:37
                                    bo mam jej tyle do nagadania, że czasu by mi nie starczylo. Zawsze jak cos sobie
                                    wymysle to pojawia sie w najmniej oczekiwanym momencie. Lampi sie na mnie jakby
                                    mnie zabic chciala a mnie stac tylko na piekny usmiech w jej kierunku i udwanie
                                    ze mnie nie rusza ze ja widze.
                                    • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:38
                                      A czy gdybyś jej nagadała, to by Ci ulżyło? Czy tylko dodatkowo wkurzyło i krwi
                                      napsuło?
                                      • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:41
                                        obawiam się, że by mi to nie pomogło. Bo mnie dręczy to, że nie moge być ponad
                                        to wszystko. Bo to jest jedyna osoba, ktorej źle życze tak mega źle... i to mnie
                                        męczy, że zawracam sobie głową taką pipą. Myślałam, żeby wybrać się na
                                        terapie... Dzieki, że mnie macie sile znosić.
                                        • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 00:44
                                          Takie uczucia są niszczące przede wszystkim dla Ciebie. Po niej spłynęłoby to
                                          jak po kaczce. Zatem jedyna rada to radykalnie ograniczyć kontakty, nie
                                          wychodzić z inicjatywą rozmowy, nie zagajać uprzejmie. Unikać interakcji i
                                          przepracować w sobie te negatywne uczucia. Dla siebie i własnego zdrowia
                                          psychicznego.
                                          • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:49
                                            wiem wiem wiem. Tylko ja tak próbuje przez 3 lata. Problemem jest też to, że
                                            znałyśmy się prawie 20 lat... Możecie mnie wyśmiać, ale ja się nawet modle o to
                                            żeby mi przeszło.
                                            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:51
                                              smiac to ja sie nie zamierzam, ale wyobraznia mi pracuje - jakiz to nuer Ci baba
                                              wykrecila
                                              • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 00:55
                                                wbiła mi nóż w plery będąc osobą bardzo bliską dla mnie. Takie tam jakieś chu.j
                                                wie co. Durna jestm i tyle. Zaraz okres dostane i sie rozczulam nad sobą.
                                                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: żałosne... 29.08.08, 00:58
                                                  to walnij kielicha
                                                  • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 01:05
                                                    walne sobie w łeb butelką będzie lepszy efekt.
                                                  • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 01:10
                                                    Mało jednak przyjemny ;)

                                                    A wracając do baby: może faktycznie coś jej powiedz, ale nie rób z tego
                                                    elaboratu, tylko 3 krótkie treściwe zdania: co tak naprawdę Cię ubodło? jak
                                                    widzisz dalszą znajomość? czy czegoś od tej baby oczekujesz?
                                                  • tupp Re: żałosne... 29.08.08, 01:32
                                                    nie lubie Cię i więcej nie będę udawała, że jest inaczej.

                                                    To chcę jej powiedzieć:D
                                                  • i.nes Re: żałosne... 29.08.08, 09:41
                                                    nie lubie Cię, ponieważ (i tu wyjaśnienie) i więcej nie będę udawała, że jest
                                                    inaczej.

                                                    tak jej powiedz!
    • i.nes Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:38
      se rycz! na zdrowie!
      a w zasadzie na urodę: nos przetka, makijaż zmyje, hormony utuli :D
      • tupp Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:42
        taaa dla urody. Jutro oczy podpuchnięte, nos czerwony jak po libacji... Wtedy
        bedzie kolejny powod do płaczu:P
        • i.nes Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:43
          A nie, nie, nie! zanim pójdziesz spać - umyj buźkę zimną wodą. Nie będzie
          opuchlizny.
          • tupp Re: wyjec pospolity 28.08.08, 23:50
            mam cere naczynkową bardzo wrażliwą to chyba nie zadziała <szloch> <deprecha>
            <wszystko na raz>
            • i.nes Re: wyjec pospolity 29.08.08, 00:07
              też mam taką
              zadziała
              bo działa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka