Dodaj do ulubionych

"Burdel" w pokoju

02.10.06, 15:30
Juz po prostu nie mam pomyslow,jak przekonac(czyt.zmusic) corke(11lat) do
sprzatania w swoim pokoju.Jest taki syf,ze az mi sie niedobrze robi,jak tam
wchodze.Nie bede za nia sprzatac,bo to sie mija z moimi zasadami.Macie jakies
rady?
Obserwuj wątek
    • 76kitka Re: "Burdel" w pokoju 02.10.06, 16:10
      Niektórzy tak mają. Mój mąz ma brata, brat to skończony pedant, nawet w mokre dni kładł sobie w samochodzie kartonik, żeby nie zabrudzić wycieraczek smile Strasznie wszystko szanuje, o wszystko dba. Mój mąż gdzie zje tam zostawi papierek, talerzyk, skarpetki na krześle, w nowej drogiej bluzie zabiera się za brudną robotę. Obaj wychowani w tym samym domu. Moja teściowa niestety nie zmuszała nikogo do jakiejkolwiek roboty. Sama mało co robiła, więc dla siebie i innych wymyślała usprawiedliwienia. Szwagier nawet Jej nie pozwolił prać swoich rzeczy, bo uważał, że zrobi to gorzej od Niego. Natomiast dobrze, że nie robisz za Nią, jeśli lepiej niż na kary reaguje na nagrody to może jakąś płytą, czy spodniami zachęc do porządków. Np. jesli cały miesiąc będzie sprzątała w pokoju dostanie super spodnie, albo pozwolenie na nocowanie u koleżanki.
      • gacusia1 Re: "Burdel" w pokoju 02.10.06, 18:34
        Jej wszystko "wisi".Nie dzialaja nagrody,nie dzialaja kary.Nagroda dziala na-
        doslownie-godzine.Musialabym corke chyba do lozka wiazac,zeby niczego nie
        ruszala,a i tak pewnie znalazlaby sposob na balagan.W lozku znajdziesz
        wszystko,zabawki,jedzenie,kredki.Maz dostaje szalu,gdy to widzi,a ja zalamuje
        rece.Nie jestem pedantka,ale w domu wyglada przyzwoicie.Wydaje mi sie,ze
        nauczyla sie tego,gdy zajmowlali sie nia dziadkowie.Babcia zawsze pozwalala jej
        na wszystko i sprzatala za nia-ja nigdy(oczywiscie jak juz byla na tyle duza,by
        sama sprzatala).No i teraz zbieram plony wychowania przez dziadkow...
    • efffe Re: "Burdel" w pokoju 02.10.06, 18:30
      Sądzę że wiele zależy od charakteru, dla przykładu ja mam zapędy pedancika, moja
      młodsza siostra natomiast lubi "artystyczny nieład", a to co działało na nią
      mocno motywująco to częste wizyty koleżanek.
      smile
        • efffe Re: "Burdel" w pokoju 03.10.06, 17:29
          Jeśli nie ma takiej bałaganiarskiej natury (która jak pokazują wypowiedzi na
          forum zdarza się obu płciom)to może przechodzi okres buntu lub chce w ten
          "bałaganiarski" sposób zwrócić na siebie Waszą uwagę ?
          Tak na marginesie ostatnio oglądałam reklamę kampanii (chyba angielskiej) której
          motto było bodajże "najlepszą obroną jest atak" - matka rozwydrzonego dziecka
          zamiast go udobruchać i kupić to co on chce zaczeła się zachowywać tak jak malec
          - wiem że wyreżyserowane ale dało do myślenia.
          Bardzo drastycznie (w końcu ma tylko 11 lat) ale skoro lubi bałagan to niech
          chodzi w brudnych rzeczach albo je sobie sama pierze, prasuje ostatecznie bycie
          "fleją" to nie tylko bałagan w pokoju do którego się nikogo nie zaprasza...
          • gacusia1 Re: "Burdel" w pokoju 03.10.06, 21:05
            To moze byc pomysl...Tylko brudne ciuchy zazwyczaj wrzuca do kosza na brudy,a
            jesli tego nie robi-ja rowniez nie zbieram z jej pokoju,gdy piore.Najgorsze
            jest jednak lokowanie resztek jedzenia,kubkow z niedopitymi napojami po
            katach,pod lozkiem...Zadziwia mnie fakt,ze jej to nie przeszkadza.Nie
            potrafilabym zasnac,gdybym na lozku miala porozrzucane
            ksiazki,lalki,misie,talerz ze skorka chleba(nie jada skorek).Na podlodze jest
            doslownie wszystko!!!Szczerze mowiac teraz to pobija rekordy.Az TAK jeszcze nie
            bylo.Musze tez pomyslec nad dlugodystansowa nagroda...tylko,ze ona ma chyba
            wszystko!
    • nikitka78 Re: "Burdel" w pokoju 03.10.06, 11:11
      Raczej jej nie zmusisz do sprzątania. Miałam kiedyś znajomą, niesamowita
      bałaganiara, w pokoju miała taki nieporządek, że dosłownie można było "nogi
      połamać" a jej to nie przeszkadzało. Zapraszała do siebie znajomych i nie
      widziała probelmu w tym, że torują sobie drogę żeby na czymś usiąść (nie było
      widać wykładziny na podłodze między pororzucanymi rzeczami) smile
      • lady-r Re: "Burdel" w pokoju 03.10.06, 23:38
        Spróbuj ruszyć do ataku i zacznij jej dokładać np. wejdż do pokoju jedząc baton
        i wyrzuć papierek na podłogę lub skórę od banana do łóżka jak ją to ruszy to
        spróbuj z nią porozmawiać .Może to bunt i protest z powodu wyjazdu z kraju?Albo
        znajdż telefon do jej koleżanki ze szkoły i zaproś ją po cichu.Ja mam 3 dzieci
        też przechodzą różne bunty ale nie bałagan może córka chce tobie dokuczyć a
        widzi jak tobie zależy więc przestań o tym mówić i zwracać na to uwagę a sama
        zacznie sprzątać
        • gacusia1 Re: "Burdel" w pokoju 04.10.06, 03:08
          Probowalam "olac" sprawe juz w zeszlym roku szkolnym.Nie pamietam ile to
          trwalo,ale nie krotko i niestety wymieklam,bo z pokoju WYSYPYWALO sie na
          przedpokoj...Sprobuje wszystkiego.
          • nerri Re: "Burdel" w pokoju 04.10.06, 10:18
            Ja się zgadzam z przedmówczynią...sama zaproś jej koleżanki...jeśli zrobi się
            jej wstyd bałaganu może zacznie sprzątać.Trochę to drastyczne,ale jeśli coś ma
            podziałać to tylko to...Chociaż będzie ciężko...sama taka byłam i...mama nic
            nie poradziła...zmieniło mi się w moim mieszkaniu,gdy wyprowadziłam się od
            rodzicówwink
    • krtek7 Re: "Burdel" w pokoju 05.10.06, 10:03
      Nie zmusic tylko nauczyć (najlepiej do 5-go roku życia wyrobić taki nawyk -
      później jest trudniej). Może przekupić? wink

      Moja znajoma wychodząc rano do pracy dopieszcza zlewozmywak czyszcząc go
      ostatnim pociągnieciem do sucha smile)) Ma w domu perfekcyjnie czysto - podziwiam
      ją.

      Ja, po wielu latach walki ze sobą stwierdziłam że ... lubię trochę bałaganu.
      Nie brudu! Ale kilka rzeczy musi leżeć nie na swoim miejscu. Bo inaczej to
      jakoś kiczowato jest. Bałagan jest w pewnym sensie przytulny...
      • gacusia1 Re: "Burdel" w pokoju 08.10.06, 03:23
        `Znam trzy takie kobiety-sasiadka,kolezanka ze szkoly i ex-tesciowa,ktora myla
        okna co tydzien i co tydzien odsuwala segment i meble w kuchni,zeby pozmywac
        tam podloge...Nie wyobrazam sobie,jak mialabym utrzymac dom w takim "blysku"
        przy dwojce dzieciakow i mezu...Moj dom jest do mieszkania,a nie do
        sprzatania,ale moja cora chyba zbyt doslownie bierze to powiedzenie.
    • dotsi Re: "Burdel" w pokoju 05.10.06, 19:17
      o rany jakbym czytała o moim synu (10 lat) ..jedyna rzeczą jaka go zapędza do
      sprzątania jest "bo nie zaprosimy kolego do takiego bałaganu" :o))

      próbuje teraz zagonic go do sprzatania razem ze mną , i niech wybiera jaki pokój
      chce sprzątać , w ostatnia sobote troszkę pomogło.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka