Gość: Na Pohybel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.03, 20:28
Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo
odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i
Wenus... Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko mężczyźni są w stanie
myśleć racjonalnie... W zeszłym tygodniu poszedłem z moja żona do łóżka.
Zaczęliśmy się pod kołdra głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cholera i
myślałem, ze Ona również ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznacznie
podłoże seksualne. Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty się kochać, chce tylko, żebyś wziął mnie w
ramiona, dobrze?
Odpowiedziałem:
- Coooooooooo?????????
W odpowiedzi usłyszałem, no jak sadzicie, co? To przecież jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet! W
końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak
zasnąłem... Następnego dnia poszedłem z żoną do Centrum Handlowego na zakupy.
Patrzyłem na Nią, gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki.
Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem Jej, żeby wzięła wszystkie
trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne
wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież
nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone były cena 600 Euro. Na to
rzekłem, że, oczywiście, ma racje. Następnie przechodziliśmy obok stoiska z
biżuteria. Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentowa kolia. Gdybyście
mogli Ja widzieć!!! Była wniebowzięta!!! Prawdopodobnie myślała, że nagle
zwariowałem, ale to było Jej w gruncie rzeczy obojętne. Sadze, że zniszczyłem
wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory
opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piękna kolia"...
Teraz była wręcz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrażała tyle
uczuć, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim
najpiękniejszym uśmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej odpowiedziałem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem ostatni gwoźdź:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwości mężczyzn.
Sadze, ze nie będę miał seksu do roku 2013...