Dodaj do ulubionych

SZCZĘŚLIWE KOBIETY

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.01, 23:15
Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
czuje sie tylko dwa razy w życiu:
Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
Komunii Sw.
Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...

Jak Państwo myślą, dlaczego?
p.s
Wszystkim paniom życzę pięknych sukien i wielu zazdrosnych spojrzeń.
Obserwuj wątek
    • Gość: go-go Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: 192.168.1.* / *.mm.com.pl 03.08.01, 23:17
      jakże nikłe pojęcie na temat kobiet.........
      a pierwszy pocałunek?
      a pierwsz miłość??????/
      a pierwszy sex????????
      a każdy następny???????/
    • Gość: Michael Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.pl 03.08.01, 23:22
      Gość portalu: Mr X napisał(a):

      > Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
      >
      > czuje sie tylko dwa razy w życiu:
      > Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
      > Komunii Sw.
      > Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...
      >
      > Jak Państwo myślą, dlaczego?
      > p.s
      > Wszystkim paniom życzę pięknych sukien i wielu zazdrosnych spojrzeń.

      Niedobrze skoro widzisz kobiety szzczęśliwe tylko w tych momentach.
      pozdr.

      • Gość: iwona Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY-do MrX IP: *.legnica.dialog.net.pl 04.08.01, 01:54
        Dalej niedopracowany ten raport. Zniesmaczona jestem.
        A zieloni z talerzem i suknią ślubną nadal szaleją w nieświadomości??
        Nieszczęśliwe istoty...
        rozczarowana stagnacją raportową iwona
    • Gość: Dorota Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.punkt.pl 04.08.01, 11:16
      Gość portalu: Mr X napisał(a):

      > Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
      >
      > czuje sie tylko dwa razy w życiu:
      > Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
      > Komunii Sw.
      > Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...
      >
      > Jak Państwo myślą, dlaczego?
      > p.s
      > Wszystkim paniom życzę pięknych sukien i wielu zazdrosnych spojrzeń.

      Jesteś ministrantem czy księdzem?
      Wyjdź poza kościół, to nowe wnioski nasuną się same.
      ;-)
    • Gość: Kaja Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.tele2.pl 07.08.01, 14:06
      Gość portalu: Mr X napisał(a):

      > Po wielu latach obserwacji doszedłem do wniosku, że kobieta naprawdę szczęśliwa
      >
      > czuje sie tylko dwa razy w życiu:
      > Po raz pierwszy -będąc jeszcze dziewczynką- gdy przystępuje do Pierwszej
      > Komunii Sw.
      > Drugim takim momentem jest natomiast uroczystość ślubna...
      >
      > Jak Państwo myślą, dlaczego?
      > p.s
      > Wszystkim paniom życzę pięknych sukien i wielu zazdrosnych spojrzeń.

      Piekne suknie, jak najbardziej, a zazdrosne spojrzenia... wole zachwycone.
      Oj niedobrze z obserwacja, jakies klapki na oczach, czy co? Chlopie bladego
      pojecia nie masz o powodach szczescia w wydaniu babskim! a kazda nowa kiecka, a
      nowe buty w sam raz do kiecki! A opalenizna piekna! Dla mnie - widok upieczonego
      ciasta BEZ zakalca!!!! A wlasnorecznie naprawiony samochod, mimo ze kazdy
      mechanik po prostu rozkladal rece! A dzeiciak - ktory wlasnie szczesliwie sie
      zakochal i przestal smucic po chalupie! A z przypadlosci nieco mniej
      przyziemnych - sterczenie z ukochanych facetem nad woda o jakims koszmarnym
      poranku - z wedeczkami w garsci, a rybki ida jak glupie - do MOJEJ wedeczki! Nie,
      kochaniutki Ty tyle wiesz o BABACH, ile ja o kosmitach!
      pozdr.- stara
    • Gość: mea Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 15:07
      bzdury piszesz. Ja na okrągło - ostatnio - jestem szczęśliwa, choć jedno i
      drugie mam już za sobą. A przyczyną mojej szczęśliwości jest trzecie: rozwód
      • Gość: Kaja Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.tele2.pl 07.08.01, 15:25
        Racja! Zapomnialam o rozwodzie! Ale u mnie to bylo 20 lat temu i po prostu
        wylecialo mi z glowy! uczucie ulgi faktycznie jest wspaniale, ulgi i szczescia,
        ze pozbywasz sie zarowno idioty, jak i mamusi...
        • Gość: mea Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do KAI IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 15:35
          U mnie co prawda to niecałe dwa lata. W tej chwili z tego co wiem to właśnie
          moja ex mamusia jest nieszczęśliwa i dobrze jej tak. Ma dla siebie siebie
          prawdziwego mężczyznę.
          pzdr
          szczęśliwa
          • Gość: Kaja Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do KAI IP: *.tele2.pl 07.08.01, 15:54
            Gość portalu: mea napisał(a):

            > U mnie co prawda to niecałe dwa lata. W tej chwili z tego co wiem to właśnie
            > moja ex mamusia jest nieszczęśliwa i dobrze jej tak. Ma dla siebie siebie
            > prawdziwego mężczyznę.
            > pzdr
            > szczęśliwa

            Dobrze sie pozbyc kuli u nogi, a kobiety sie tego boja.KIedy ja sie pozbywalam
            mojej kuli, przepowiadano mi dlugie lata samotnosci, zgorzknienia i nieszczesc. A
            tymczasem, jestem ZADOWOLONA z zycia, lubie siebie i swoje sukcesy (bo z tym
            ciastem to bylo na serio). Z tym szczesciem to bywa roznie, ale wcale nie znaczy
            to ze trzeba, tak jak ten biedak na wstepie orzekl, TYLKO 2 razy w zyciu.
            Szczesliwa
            • Gość: mea Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do KAI IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 16:02
              Nikt nigdy nie jest całkowicie zadowolony ze swego życia. Kobieto, każde ciasto
              jest wspaniałe. My też.
              solidarne buziaczki.
              mea
          • Gość: ciekawy Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do wszystkich IP: 194.96.106.* 08.08.01, 12:14
            Czesc!
            A wiec jaki powinien byc facet abyscie byly z nim szczesliwe?
            Co powinien robic, a czego nie?
            Czemu z reguly dobre stosunki "synka z mamusia" sa
            przyczyna klotni w malzenstwie? Czemu dobre stosunki
            "mamusi z corka" nie sa tak czesto przyczyna klotni?
            Czy wedlug was rozwod jest najlepszym wyjsciem?
            Czy moze nalezalo jakos wychowac mezusia?
            A czy Wy macie synkow? Jak bedziecie ich
            traktowac w przyszlosci? Inaczej ? Watpie ...!
            A facet jest zawsze rozdarty pomiedzy dwoma kobietami,
            tylko ta mlodsza nie potrafi jakos zorganizowac tego zycia
            mezusiowi, ktoremu jest ciezko, bo i jedna cos chce od niego
            i druga. Czemu facet ma nie byc szczesliwy?
            Bo kobieta jest slabsza? :)
            Raczej nie, teraz powoli traci przewage nawet prawna....
            Podajcie jakis przepis na szczesliwe malzenstwo wedlug was.
            Przyda sie to wiekszosci zonkisiom .
            Pozdrawiam
            • Gość: kathy Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do wszystkich IP: 195.117.174.* 08.08.01, 12:29
              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

              > Czesc!
              > A wiec jaki powinien byc facet abyscie byly z nim szczesliwe?
              > Co powinien robic, a czego nie?
              > Czemu z reguly dobre stosunki "synka z mamusia" sa
              > przyczyna klotni w malzenstwie? Czemu dobre stosunki
              > "mamusi z corka" nie sa tak czesto przyczyna klotni?
              > Czy wedlug was rozwod jest najlepszym wyjsciem?
              > Czy moze nalezalo jakos wychowac mezusia?
              > A czy Wy macie synkow? Jak bedziecie ich
              > traktowac w przyszlosci? Inaczej ? Watpie ...!
              > A facet jest zawsze rozdarty pomiedzy dwoma kobietami,
              > tylko ta mlodsza nie potrafi jakos zorganizowac tego zycia
              > mezusiowi, ktoremu jest ciezko, bo i jedna cos chce od niego
              > i druga. Czemu facet ma nie byc szczesliwy?
              > Bo kobieta jest slabsza? :)
              > Raczej nie, teraz powoli traci przewage nawet prawna....
              > Podajcie jakis przepis na szczesliwe malzenstwo wedlug was.
              > Przyda sie to wiekszosci zonkisiom .
              > Pozdrawiam

              Na twoje pytania nie ma jednej odpowiedzi, zarówno kobiety jak i mężczyźni są tak
              różni, że to co jednych uszczęśliwi, dla innych może być źródłem frustracji, więc
              nie ma recepty na szczęśliwe życie. Ale warto zawierać małżeństwo tylko wtedy,
              gdy mężczyznę i kobietę łączy prawdziwa miłość, której nie należy mylić z
              zauroczeniem, pożądaniem, sympatią, choć niewątpliwie te elementy w miłości
              występują.To jednak również nie zagwarantuje trwałości związku, jeśli nie będą
              temu towarzyszyć starania, by miłośc trwała, bo przecież nie jest dana raz na
              zawsze. Nie da się tego osiągnąć bez pewnych kompromisów z obu stron i warto
              pamiętać, że związek powinien mieć priorytet, przed rodziną żony/męża.
              Pozdrawiam
              • Gość: ciekawy Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do wszystkich IP: 194.96.106.* 08.08.01, 12:44
                Ale wlasnie wedlug Ciebie,czego Ty oczekiwalas od zwiazku?
                Co do priorytetow, sa pewne przypadki, na przyklad kiedy synek jest
                jedynaczkiem i byl wychowany tylko przez matke, bez ojca. W takiej sytuacji
                odchodzi z domu i pozostawia matke samotna. Jest rozdarty emocjonalnie,
                i zona zamiast mu pomoc to jeszcze "suszy glowe". W koncu straszy rozwodem.
                I czy w takim przypadku sa oboje szczesliwi? Mimo ze miedzy nimi bylo i jest
                silne uczucie? Jak z tego wybrnac? Uciekac od tego typu problemow, czy moze je
                wspolnie rozwiazac?
                Temat synowa<->tesciowa jest od wiekow goracy. Ale mamusie swoich corusi tez
                susza im glowe ze mezus moglby byc lepszy.
                Jestem czesciowo (tylko czesciowo) w podobnej sytuacji i nie za bardzo wiem jak
                z tego wybrnac. I najgorsze ze wszystko skupia sie na mnie.
                To jest czasami koszmar.
                Pozdrawiam
              • Gość: mea Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do ciekawego IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 08.08.01, 13:03
                szacunek, tolerancja i kompromis to wszystko. Miłość, zauroczenie, pożądanie
                może minąć. Pozzostałe rzeczy muszą zostac - wtedy będzie jeżeli nie najlepiej
                to przynajmniej dobrze i bezpiecznie.
                pzdr
                • Gość: ciekawy SZCZĘŚLIWE KOBIETY do Mea IP: 194.96.106.* 08.08.01, 15:14
                  To tak ladnie brzmi, ale zycie jest bardziej zawile. Moja zona jest po prostu
                  duza dziewczynka. I teraz w domu mam dwie dziewczynki (druga ma 5 latek). Obie
                  kaprysne i obrazalskie. Czesto probuje znalezc jakis sposob na "wspolny jezyk"
                  ale przewaznie trafiam w czuly punkt i zamiast odpowiedzi slysze cisze. Wiec w
                  jaki sposob ma sie dowiedziec od mojej polowki co ja uszczesliwi. Wszystkie
                  sprawy zostawia mi. Nawet gdy o cos poprosze aby zalatwila. Na wszelkie pytania
                  co by chciala robic dostaje odpowiedz "nie wiem". Nie mowie ze jestem
                  nieszczesliwy, wrecz przeciwnie, ale brakuje mi tego porozumienia. Jak to
                  osiagnac, aby nie popsuc. Ale mam na szczescie pomocnika (lat 4), nasladuje
                  mnie we wszystkim, i zastepuje, gdy mnie nie ma.
                  Ale jak osiagnac wlasnie ten wspolny punkt zrozumienia, aby naucyc sie rozmawiac
                  z kobieta?

                  Pozdrawiam
            • Gość: Kaja Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY do wszystkich IP: *.tele2.pl 08.08.01, 15:27
              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

              > Czesc!
              > A wiec jaki powinien byc facet abyscie byly z nim szczesliwe?
              > Co powinien robic, a czego nie?
              > Czemu z reguly dobre stosunki "synka z mamusia" sa
              > przyczyna klotni w malzenstwie? Czemu dobre stosunki
              > "mamusi z corka" nie sa tak czesto przyczyna klotni?
              > Czy wedlug was rozwod jest najlepszym wyjsciem?
              > Czy moze nalezalo jakos wychowac mezusia?
              > A czy Wy macie synkow? Jak bedziecie ich
              > traktowac w przyszlosci? Inaczej ? Watpie ...!
              > A facet jest zawsze rozdarty pomiedzy dwoma kobietami,
              > tylko ta mlodsza nie potrafi jakos zorganizowac tego zycia
              > mezusiowi, ktoremu jest ciezko, bo i jedna cos chce od niego
              > i druga. Czemu facet ma nie byc szczesliwy?
              > Bo kobieta jest slabsza? :)
              > Raczej nie, teraz powoli traci przewage nawet prawna....
              > Podajcie jakis przepis na szczesliwe malzenstwo wedlug was.
              > Przyda sie to wiekszosci zonkisiom .
              > Pozdrawiam

              Wiesz, chyba nie ma zadnej recepty i nigdy n ie bedzie. A moze po prostu
              pobierajac sie trzeba byc nie tylko zakochanym, ale i zaprzyjaznionym z
              partnerem... pierwsze malzenstwo bylo dla mnie gehenna, wywalilam i mezusia i
              jego mamusie na zbity pysk. Drugie, od wielu lat ("synkowie": 21 i 15 lat), jest
              fajne. To smieszne uczucie LUBIC byc ze swoim (swoim!) facetem, kochac go - po
              tylu latach i miec uczucie,z e bez niego swiat staje sie szary. A mamusia mojego
              meza? Obala mit o tesciowych (to MOJA matka byla typowa tesciowa z koszmarow
              nocnych). Jest ciepla i uczuciowa kobieta, o wspanialych relacjach ze swoim
              synem. Lubie do niej zagladac, bo "laduje akumulatory" wlasnie u niej. Kochaja
              sie (ona i moj maz), potrzebuja dawki serdecznosci, a ja (jedynaczka
              rozpieszczona w domu do granic przyzwoitosci - bo kapitanska corka...)po prostu
              czerpie z tego wszystkiego sile. Nie ma walki o chlopa, bo my nie musimy o niego
              walczyc. Kochamy go obie, kazda inaczej i kazda za co innego. A ja kocham moja
              tesciowa, bo moj facet to jej syn, TO DZIEKI NEJ jestem szczesliwa, i to ona
              wyciagnela mnie z najgorszego dolu psychicznego. Wiec sam widzisz, nie ma recepty.
              Moi synowie... no coz, bedzie im ciezko znalezc NORMALNA babeczke. Mamy tez
              przybrana dorosla juz corke (zbliza sie do 30-tki) i tez nie moze znalezc
              NORMALNEGO faceta... wiec problem idzie w obie strony. A wszystko rozbija sie o
              to, bo NIE WALCZYC o prymat. MOja matka walczyla o prymat - niczym zla krolowa z
              Krolewny Sniezki. Przegrala, i stracila corke. A potem stracila wnuki. moi
              synowie bowiem przestali do niej jezdzic, nie lubili jej. Nikt jej nie lubil.
              KObieta, ktora WLACZY zawsze przegrywa, obojetnie czy jest matka, czy zona. Moi
              synowie nie beda musieli wybierac miedzy mna a kims, kogo pokochaja. Ja nie mam
              kompleksow - nie musze walczyc o uczucie. I mam nadzieje, ze kiedys moje synowe
              (jezeli takie beda) i moj ziec (jesli bedzie w stanie wytrzymac z dziewucha o
              kolosalnych wymaganiach) beda lubili przebywac w naszym domu, tak jak dotychczas
              wszycy dawni i obecni znajomi naszych dzieci. Pozdrawiam
    • Gość: natalii Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 08.08.01, 10:13
      I komunia to szczesliwi moment? Mi jakas baba podeptala sukienkie w kosciele, a
      potem oderwala obcasem falbane, az sie poplakalam z rozpaczy, a ze mszy i tak
      mnie musieli wyprowadzic bo zaczelam mdlec.. mm.. to nie bylo szczesliwe tylko
      straszne.. hmm.. slubu jeszce nie mialam ;) (a moze byc gorzej ;))
    • Gość: jadwinia Re: SZCZĘŚLIWE KOBIETY IP: 213.77.91.* 08.08.01, 12:39
      A ja jestem szczesliwa. Moj maz jest tez moim przyjacielem. Uwielbam z nim
      przebyac i nieustannie za nim tesknie. Potrafie sie cieszyc patrzac jak je
      obiad, czy jak spiewa w wannie, czy nawet jak mi opowiada jak go szef
      przetrzymal w robocie itd. potrafie sie cieszyc tez z dobrej pogody, z tego ze
      sie ochladza, czy ociepla, ze swieci slonce, ze kwitna mi kwiatki na balkonie.
      ciesze sie gdy wyjezdzami i gdy wracam. ciesze sie gdy znajomi mnie odwiedzaja,
      a gdy zapominaja sama mam pretekst by do nich zadzwonic. Czasem oczywiscie cos
      z tych rzeczy moze mnie wkurzac, albo mam gorszy dzien i tak jest mi po prostu
      smutno, ale czuje sie szczesliwa niejednokrotnie bardziej niz w dzien slubu,
      choc nie przecze, ze to byl cudowny dzien w moim zyciu. pozdrawiam, jadwiga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka