Dodaj do ulubionych

Kociarze - potrzebuje Was!

10.10.08, 21:22
Od ponad m-ca jestem dumna młodą kocią mamą dwóch kociaków-
dziewczynek.Sa przesłodkie, towarzyskie, naprawde sie z nimi zżyłam.
jest tylko jedna rzecz, ktor doprowadza mnie do szału. Nie chce by
spaly z nami, wiec maja swoj osobisty koszyk z kocykiem na
przedpokoju i na noc zamykamy drzwi sypialni. Pogodzone z
rzeczywistoscia ida spac, lecz jedna z nich zaczyna w polowie nocy
miauczec, chcac do nas. na poczatku staramy sie to ignorowac ("niech
sie nauczy"), ale po polgodzinnym koncercie kapitulujemy i
wpuszczamy ja do lozka. Czy mieliscie podobne doswiadczenia i wiecie
jak kota nauczyc, by spal osobno? Moje kotki sa malutkie, łudzę się,
ze im przejdzie. nie moge sobie pozwolic na nieprzesypianie nocy i
przerywany sen kilka razy w tygodniu..Aiuto!
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Daj jej smoczek 10.10.08, 21:33
      Widać za wcześnie zabrana od matki. Może postaw koszyk w nogach
      łóżka albo jakoś tak blisko? Kot w pościeli to może ci nasikać i co?
      • paulina.galli Re: Daj jej smoczek 11.10.08, 19:27
        seth.destructor napisał: "Kot w pościeli to może ci nasikać i co?"

        ?!?!?! Czemu zdrowy kot miałby sikac do poscieli?!?!
    • horpyna4 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 21:35
      Czasem pomaga wieczorne wymęczenie kota intensywną zabawą, żeby
      uwalił się spać i nie rozrabiał w nocy. Ale jeżeli kotki są malutkie,
      to może potrzeba im mamy? Spróbuj może wkładać im do spania butelkę
      z ciepłą wodą, owiniętą w jakąś miękką szmatę. Może jak będą się
      mogły przytulić do czegoś ciepłego, to nie będą robić termoforu z
      domowników...
    • kaz-oo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 21:36
      Nie nauczysz. Spanie w łóżku to jedno z podstawowych kocich praw.
      Kot to nie pies, nie Ty go będziesz uczyć lecz on Ciebie:)
      • ofelia1982 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 21:38
        to niech moze on jeszcze rano sie zwlecze z łóżka i pojdzie do pracy
        zarobic na zwirek;))) naucze, naucze..
        • kaz-oo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 21:43
          Też kiedyś myślałam, że nauczę...;)
          Tu masz cała (bolesną) prawdę o kocie w Twoim łóżku:
          deser.pl/deser/1,83453,4607819.html
          Ten filmik zrobił prawdziwy znawca kociej psychiki:)
          • feminasapiens Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 08:20
            Ten filmik jest super!

            A co do meritum. Ja mam odwrotny problem: bardzo chciałabym żeby
            moja kicia spała ze mną w łóżku i mruczała mi kołysanki, a ona,
            szuja, nie chce.
            I cóż robić? Koty to dranie :-)
    • ingeborg Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 21:49
      No nie wiem, u mojego kota zaskutkował prosty impuls czyli lekki
      klaps. To jak pastuch elektryczny na pastwisku. Kiedy zwierzę
      podchodzi za blisko ogrodzenia, dostaje pstryknięcie prądem i
      kojarzy ogrodzenie z czymś nieprzyjemnym.

      A co do kociąt to słyszałam, że można im wsadzić tykający budzik do
      posłania i to ma im imitować bicie serca matki. Jak będziesz je
      wpuszczać do pościeli to potem ich nie oduczysz, a kot wbrew pozorom
      wcale taki czysty nie jest, zwłaszcza latem.
    • kadfael Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 21:52
      Zaytaj Kontika na forum z mojej sygnaturki. On wie wszystko o
      kotach :)
    • grzehuu Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 22:09
      gdzież twoja matczyna intuicja ? :)
      dlaczego przeszkadza Ci kto w łóżku ? Koty są bardzo higienicznymi zwierzętami
      ;) a mruczenie kotka jest bardzo przyjemne szczególnie gdy się zasypia :P
      Również posiadam dwa koty a próba wyrzucenia kotów z pokoju i zamknięcia drzwi
      kończy się drapaniem drzwi - co daje efekt pazurów po tablicy :D
      • ofelia1982 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 22:34
        ale moj instynkt macierzynski jest ograniczony - konczy sie gdy
        kotki chuchaja mi na twarz, laskocza wasami i chodza mi po twarzy
        tak jakby wlasnie wybraly sie na poranny spacer:(
        • liisa.valo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 01:21
          No i ja to rozumiem na przykład. Nie słuchaj tych, którzy ci mówią, czego chcesz
          w swej podświadomości. Najważniejsze jest, co tobie odpowiada.
          Rada jest jedna: KONSEKWENCJA. I tyle.
          I nie słuchaj tych, którzy mówią, że kot nie pies nie da się go nauczyć, zrobi,
          co chce, bo mój Szekspir jest najlepszym dowodem na to, że można. Konsekwencją
          właśnie. Zamykałam drzwi i nie ulegałam. Nawet jak miauczał. I teraz już się sam
          nauczył, że pomimo że drzwi są otwarte, w dzień sobie siedzi na biurku, na
          kanapie itd., to kiedy chce spać, ma spać na swoim miejscu.
    • nelly87 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 22:36
      Moja śpi tam, gdzie ma na to ochote i jest super :) Raz w wannie,
      raz w lozku, raz w przedpokoju :)
    • po.rzeczka Re: Kociarze - potrzebuje Was! 10.10.08, 22:37
      Na pewno nie ustępując po nieudanej próbie.Pooglądaj Supernianię,tą od dzieci.I
      uderzaj do Kontika.
    • niebieski_lisek Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 09:33
      Jesteś niekonsekwentna i tyle. Jeśli sama uczysz kotka, że po odpowiednio długim
      jęczeniu zostanie wpuszczony, to nie wiem czemu się dziwisz jego zachowaniu.
      • bb-king Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 17:02
        moja kicia też śpi ze mną. czasami prawie tego nieauwazam, a czasami.. no cóż.
        ostatnio kilka razy w nocy budzi mnie głośnym mruczeniem (a'la traktor), ale nie
        mam sumienia jej wyrzucić..
    • kacper777777 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 17:39
      Badz cierpliwa,on potrzebuje ,ciepla matczynego".Za miesiac
      zapomnisz o problemie.A ,to -brrrrrrrr-jest takie milusinskie.
      • paulina.galli Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 19:26
        a co ci sie złego stanie jak kot bedzie spał w łózku?
        kot nie pies - nie ma tu kwesti "ustalania hierarchii w stadzie" tego ze
        "członkowie stada" nie leża na "wyrku samca/samicy akalfa (w domysle pana i pani
        domu" :) etc.
        kot w łozku - fajna rzecz - mruczy i jest cieplutki :)
        I nie cchrapie (w odroznieniu od meżczyzny :))
        • dodaa84 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 19:31
          no może nie każdy chce kota w łóżku, co w tym dziwnego ?
        • liisa.valo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 01:17
          Matko, nie każdy chce kota w łóżku i nie każdy całuje tchórzofretki w dupcie jak
          moja współlokatorka, co wy się czepiacie. Kobieta zadała pytanie, więc jeśli
          znacie odpowiedź, to na nie odpowiedzcie, a nie mówcie jej czego chce, tylko
          jeszcze o tym nie wie, a czego nie chce.
    • putea Re: Kociarze - potrzebuje Was! 11.10.08, 23:33
      allora :)
      zapewniam Cie, ze predzej kot Ciebie nauczy, ze bardzo go potrzebujesz w lozku,
      niz Ty kota, ze lozko to nie jego miejsce.
      i tak ma byc.
      a z czasem nie bedzie Cie budzil nawet lomot kota spadajacego ze szafy na Twoje
      lozko ,ktore jest stacja posrednia miedzy twarda podloga a wysoka szafa.
      podpisano : mamusia 3 kotow :)
    • frying.pan Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 00:26
      Ja mam dwie kotki od 12stu lat. Przez pierwsze kilka lat walczyłam z nimi o to,
      żeby nie spały w sypialni i nie robiły róznych innych rzeczy. Głównym powodem
      było to, że jestem alergikiem i nie chciałam mieć całej pościeli w sierści, a
      zresztą jak były młode to całą noc szalały, ślizgały się po podłodze na
      dywanach, wyciągały mi ciuchy z szafy i robiły legowisko, znajdowały cukierka i
      turlały go po calym domu, wspinały się pod sam sufit po firankach etc....).
      Teraz to już są stare, poważne i dystyngowane kocice, ale początki były ciężkie.
      Moje próby wychowania (mimo wieloletniej konsekwencji) spełzły na niczym.
      Ponieważ nie jestem zwolenniczką dawania kotom klapsów, jako karę za
      przewinienie zastosowałam leciutkie spryskanie kota wodą - w przypadku moich
      kotow wystarczylo jedno krótkie pryśnięcie ze spryskiwacza, żeby zapamiętaly na
      zawsze że dźwięk chlupoczącej butelki to wróg nr 1;) Koty są cholernie
      pamiętliwe. Po jakimś czasie oczywiscie skapnęły się, co mi się w ich zachowaniu
      nie podoba i już nigdy więcej nie przyłapałam ich na ostrzeniu pazurów o mój
      ulubiony fotel czy na wygrzebywaniu ziemi z doniczki. "Nie przyłapałam" jednak
      wcale nie znaczy, że tego nie robiły - robiły to tak, żebym nie mogła ich
      przyłapać;) Także zrezygnowalam z firanek, doniczki z kwiatkami stoją tylko w
      miejscach niedostępnych dla kota, przyzwyczailam sie do wiecznie odrapanych
      mebli, no i oczywiscie nauczyłam się spania wśród nocnych hałasów. Nawet jeśli
      zdarzy mi sie nie wpuscic kota do sypialni, to i tak nie budzi mnie jego
      calonocne miauczenie za drzwiami. Kwestia przyzwyczajenia.
      • chinsk.i.smok kot versus ziemia w doniczkach 12.10.08, 09:03
        Jest na to spossób - na ziemię sypiesz małe kamyczki, grubszą
        warstwę (ja np. posypałam takimi szklanymi kulkami z Ikei).
        Kot co prawda ma frajdę wydłubując kamyki i tocząc je po podłodze -
        ale zebranie kilku kamyków czy kulek jest niczym w porównaniu ze
        sprzątaniem efektów kocich prac wykopaliskowyh ...
        :)
    • liisa.valo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 01:15
      Napisałam ci już na 69 Forum, ale coś mi się jeszcze przypomniało.
      Jak już pisałam, jestem dziwną miłośniczką zwierząt - tak sądzę po niektórych
      wpisach - ponieważ mojego psa i kota uwielbiam i rozbestawiam futrzaki jak tylko
      się da, ale w łóżku ich nie toleruję. Tak już mam i zdania nie zmienię.

      Jedyną radą jest konsekwencja. Moich zwierzaków od początku nie uczyłam włażenia
      do łóżka i po prostu nie wchodzą, wiedzą, że nie wolno. Kocur śpi sobie na
      poduszce na fotelu, pies ma kocyk koło mojego łóżka.
      Ale ale... Chodzi o to, że u weterynarza można czasem dostać takie jakby kostki,
      no trudno mi to nazwać, takie klocki, które kładziesz w progu do danego
      pomieszczenia i kot ci po prostu nie będzie tam właził. Działa, bo moja mama to
      testowała przy wejściu do kuchni, wkładasz jeden np. w okolicy framugi. To
      rozwiązanie krótkoterminowe oczywiście, ale dość skuteczne.
      • nanai11 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 10:05
        A jak kobieta jest dumną mamą kotków to z kim jest ta ciaża?? I jak
        dochodzi do zapłodnienia??
    • lady.godiva Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 11:17
      Mam dwa koty, miałam trzy, ale nigdy nie mówiłam o sobie, że jestem ich mamą-
      one po prostu mieszkają ze mną. Może powinnaś sobie sprawić dziecko, a nie koty?

      Co do wychowania kotów- to są bardzo niezależne zwierzęta, robią i tak co same
      chcą, możesz oczywiście próbować.
      Co do drapania- nie bić tylko ustawić kotu drapaczkę, ma pazury, które musi
      ostrzyć, pomyślcie czasami...
      • ofelia1982 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 23:54
        Dziecka mi jeszcze nie potrzeba, okreslenie "dumna mam 3 kotkow"
        bylo zartobliwe i nie radze doszukiwac sie tu glebszego sensu:))
        Dziekuje Wam za odpowiedzi. WIem, ze nie jestem konsekwentna,co mi
        brutalnie wytknieto;), ale zapewniam Was, ze jak sie jest po ciezkim
        dniu pracy (ostatnio pracuje 9-21) i ma sie wizje wstania na
        nastepny dzien o 7, to ciezko grac na wytrzymanie z kotem, ktory
        sobie moze tak miauczec pol nocy i nad ranem zmeczony dopiero pasc
        do swojego koszyka..staram sie byc konsekwentna, ostatnio tylko
        wychodze do nich w nocy, przytulam, usypiam, wkladam do koszyka i
        wracam do sypialnie, zamykajac za soba drzwi.
        Kot jest kotem, duzo piszecie o jego niezaleznosci, ale to jest
        zwierze i - nie odbierzcie tego zle - nie bedzie mnie rozstawialo po
        katach we wlasnym domu:)) o ile ulegam tym slodziakom w innych
        sprawach, o tyle w kwestii spania razem jestem i pozostane nieugięta.
        Pzdr
      • frying.pan Re: Kociarze - potrzebuje Was! 13.10.08, 12:40
        > Co do drapania- nie bić tylko ustawić kotu drapaczkę, ma pazury, które musi
        > ostrzyć, pomyślcie czasami...

        Hm, no ja przez ostatnie kilkanascie lat kupowałam moim kotom różne "drapaczki"
        - od słupków po deseczki itd. Nie chciały nigdy tego używać. Ktoś mnie
        uświadomił, że taka deseczka pachnie kotu obco, a więc posunęłam sie nawet do
        takiego podstępu, żeby spryskać te drapaczki specjalnym płynem, który miał
        rzekomo kotki do siebie przyciągać. No i cóż - bez rezultatów od samego poczatku
        po dziś dzień drapią meble (łóżka, fotele, pufy). A mam koleżankę, która kupiła
        kotu słupek i drapie on tylko i wyłącznie słupek, a mebli nie tknie - moze to od
        rodzaju kota zależy? ;)
    • bajlandia1 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 11:59
      Koty same sobie wybierają miejsce gdzie będą spać. Nic na siłę nie zrobisz.
      Wejdź na różne fora o kotach a przekonasz się, że to one rządzą w sypialniach a
      ich właściciele są tylko dodatkiem w łóżku ;-)
      • liisa.valo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 12.10.08, 15:41
        Od właściciela to zależy akurat.
      • 0_evelo Re: Kociarze - potrzebuje Was! 13.10.08, 08:55
        hahahahahaha
        > Koty same sobie wybierają miejsce gdzie będą spać.
        Kota podobnie jak psa można wytresować( aportować raczej nie będzie:), wiadomo ).
        Trzeba tylko ustalić jasne zasady.
        Jeśli nauczyłaś je, że mogą wszystko wymusić miauczeniem, to to robią.

        Jak z małym dzieckiem, jak raz je się weźmie do łóżka do rodziców, to później
        nie da spokoju.
        • coyotegirl1 Re: Kociarze - potrzebuje Was! 13.10.08, 10:27
          0_evelo napisał:

          > Jak z małym dzieckiem, jak raz je się weźmie do łóżka do rodziców,
          to później
          > nie da spokoju.

          Moje dziecko jak miało 5 lat samo się domagało osobnego spania i do
          głowy jej nie przychodziło pchanie się do nas a nikt jej nie
          zabraniał.
          Wieczorem czasemzasypiała z nami ale potem jak myśmy chcieli spać to
          ją budziłam i szła do siebie.
          To nie jest takie charakterystyczne i normalne dla wszystkich, że
          jak tak to tak.
          A co do tresowania kotów.... Po co sobie brac kota do domu i go pod
          siebie formować? To nie hjest w kociej naturze. Koty to
          indywidualiści, możesz go sobie wychować i wytresować ale on nie
          będzie do ciebie niczego czuł, nie ma wtedy takich korzyści z kotka
          jak wtedy, kiedy nawiązuje sie partnerstwo.
          Ja swoim kotom pousuwałam kwiatki z drogi na parapet i na szafę,
          kwiatki maja nowe miejsce, jest im tam dobrze, kot ma swój azyl na
          szafie stamtąd obserwuje wszystkich i wie że tam nikt mu sie będzie
          przeszkadzał a w zamian za to rewanzuje mi sie przychodzeniem na
          tapczan i kładzeniem się koło mnie jak oglądam tv, miłe mruczenie i
          ciepłe milutkie futerko pod ręką :))
    • autume Na pewno po łóżkiem nie masz żyły wodnej ! 13.10.08, 08:09
      ofelia1982 napisała:

      Koty zawsze wybierają najlepsze i najzdrowsze miejsce na spanie.
      Skoro pchają się do Twojego wyra, to znaczy, że jest ono optymalne.
      Możesz być dumna z pchlaków, pilnie je obserwuj i stawiaj łóżko tam,
      gdzie się kłądą.
      • bosa.nowa Re: Na pewno po łóżkiem nie masz żyły wodnej ! 13.10.08, 21:11
        to akurat totalna bzdura ,bo koty kochaja promieniowanie
        dodatnie ,ktore dla nas ludzi jest negatywne i klada sie wlasnie na
        wszystkim co promieniuje,na zylach wodnych ,przy sprzecie
        elektrycznym ,na chorych miejscach u czlowieka.
    • nangaparbat3 mam podobne doswiadczenia 13.10.08, 08:30
      I uwazam, ze skopałaś sprawę - kotka juz sie nauczyła, ze jak sie bedzie darła,
      wpuscicie ją.
      Kiedyś dokladnie jak Wy dałam sie sterroryzowac kotu - kotka ukladala mi sie na
      głowie - od tamtego czasu bóle glowy zdarzaja mi się tylko i wyłącznie podczas
      grypy (a przedtem miewałam częste i silne).
      • coyotegirl1 Re: mam podobne doswiadczenia 13.10.08, 10:16
        koty mają to do siebie, lokalizują miejsca w człowieku, które
        przysparzają mu cierpień. Dlatego mój kot kładzie się koło mojego
        faceta :))
        A tak na poważnie, mam dwa kotki w domu, jeden 4 tyg wzięty ze
        schroniska (teraz ma 1,5 roku) drugi mały mainecoon, 5 miesięczny.
        Oba za "niemowalaka" spały z nami. Ten starszy to naturalne,
        biedaczek schroniskowy, czuł się z nami bezpiecznie. Często się
        budził w nocy z miałkiem ale głaskanie i przytulanie mu pomagały.
        Tak samo jak miał później operację i miał brzuch zszywany, też spał
        z nami w łóżku, czuł się bezpiecznie i dopiero wtedy zasypiał jak
        był z nami.
        Ten młodszy na początku przesypiał z nami cała noc, ale wyrósł z
        tego. Teraz przyjdzie tylko wieczorem przed spaniem na godzinkę,
        pomruczy, potuli się, pogłaszczemy się z nim a potem ja zasypiam
        przy dzwiękach mruczenia a on idzie sobie tam, gdzie jemu wygodnie.
        Starszy już dawno z nami nie śpi, tez ma do tego swoje miejsca :)
        nie wiem, czemu to spanie w łózku jest takim problemem?
        Chyba, że kot łazi cały czas po dworze a na noc włazi z łapami z
        błotem, to rozumiem, ale taki chowany w domu?....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka