Dodaj do ulubionych

załamana...

21.11.08, 15:14
jestem załamana ostatnio w życiu nic mi się nie układa. Zawalam wszystko. W
związku który jest cudowny wywołuje nie potrzebne kłótnie nawet o głupie
drobiazgi. Na uczelni mi nie idzie nie potrafię się skupić. Prawie nic nie jem
waże już 45 kg (162 cm. wzrostu) boję się ze wpadne w anoreksję. Cały dzień
bym nic nie robiła albo bym spała albo siedziała na necie. Jak sie za coś
wezme to potrafię nawet najbardziej błahą rzecz tak spierniczyć ze sama jestem
zdziwiona. Jestem typem samotnika nie mam z kim pogagac nie umiem sobie
poradzic ze swoimi problemami chociaż bardzo się staram. Jest mi zle. Czuje
się najbezpieczniej tylko przy moim chłopaku. Ciągle chce mi sie płakac nawet
z najbardziej głupiego powodu ot chociżby ktoś zwróci mi najmniejszą uwagę.
\kiedys tak nie było kiedyś byłam osobą zdecydowana pewną siebie wiedziałam co
chcę w życiu robić a teraz nie mam pomysłu na siebie. wpadłam chyba w jakąś
depresję albo stan przed depresyjny. smutno mi. Napisałam to na forum bo
chciałam sie wygadc. Przepraszam.
Obserwuj wątek
    • netty2 Re: załamana... 21.11.08, 15:15
      OK, przeczytalam.
      Rozumiem, ze nie szukasz rady.
      • aga3101 Re: załamana... 21.11.08, 15:17
        nie, szukam sensu swojego życia...
        • vandikia Re: załamana... 21.11.08, 15:19
          a sensu sensu życia próbowałaś poszukać?

          nie szukaj, tylko żyj :) jak sobie nie radzisz idź do psychologa,
          jeśli stwierdzasz, że sobie poradzisz, zacznij coś ze sobą robić.
          Nie możesz tkwić w marazmie, musisz o siebie powalczyć, nie martw
          się - jeżeli bedziesz nad sobą pracować, to po pewnym czasie
          zaczniesz odczuwac efekty :)
          • joanna182-0 Re: załamana... 21.11.08, 15:41
            musisz zacząć ustalać sobire jakieś małe cele w życiu i zacząć do
            nich dążyć i osiadać je, a potem coraz większe i trudniejsze.
    • horpyna4 Re: załamana... 21.11.08, 15:42
      Myślę, że w Twoim przypadku słuszne będzie powiedzenie, że "tyle
      człowiek użyje, co zje i wypije". Zacznij szukać smaków, połączysz
      wtedy przyjemne z pożytecznym (uchroni Cię to przed anoreksją).
      A tak w ogóle, to nadmierna płaczliwość może być objawem nadczynności
      tarczycy. Przebadaj się, bo może się okazać, że Twoje problemy mają
      podłoże jak najbardziej somatyczne.
    • marouder.eu Watki/posty n/t dola prosimy kierowac na fora... 21.11.08, 15:49
      ...Depresja:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99
      Depresja- cafe "Pod szczurem":
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731
      • vandikia Re: Watki/posty n/t dola prosimy kierowac na fora 21.11.08, 19:59
        ta, żeby się bardziej zdołowac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka