Dodaj do ulubionych

Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje......

IP: 212.160.234.* 28.10.03, 19:28
Mój mąż Koziorożec jest właśnie taki dopóki ktos nie wyprowadzi go z
równowagi jest milutki , opiekuńczy ,pomocny {choć muszę go o to poprosić}.A
gdy się go zdenerwuje to -lepiej z nim nie zaczynać.A jaki jest twój
Koziorożec?
Obserwuj wątek
    • Gość: kalina Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 19:44
      "Mój" koziorożec ma problemy z okazywaniem uczuć nie potrafi tego, ani miłości,
      ani złości. Wydaje mi się, że to w pewnym stopniu kalectwo. Doprowadza mnie to
      czasami do furii.
      • bukfa Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 28.10.03, 21:59
        Gość portalu: kalina napisał(a):

        > "Mój" koziorożec ma problemy z okazywaniem uczuć nie potrafi tego, ani
        miłości,
        >
        > ani złości. Wydaje mi się, że to w pewnym stopniu kalectwo. Doprowadza mnie
        to
        > czasami do furii.

        U mnie TO SAMO!
      • jakasik Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 29.10.03, 07:34
        O matko!!! Mój to samo! A już myślałam, że tylko ja tak cierpie!
      • Gość: gabi Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: 212.160.234.* 29.10.03, 16:22
        Faktycznie moj też nie umie okazywać uczuć,przede wszystkim przy innych.
        Wstydzi się mnie przytulić w obecności kogoś -bo to nie wypada.Boi się
        podejmować wezwań.Ale mimo to dobrze mi z nim.
    • wasza_bogini Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 28.10.03, 19:48
      moj koziorozec jest tylko probabilistyczny;)
    • Gość: honik Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.student.pw.edu.pl 28.10.03, 19:55
      MÓJ MĄŻ KOZIOROŻEC JEST BARDZO CZUŁY, OPIEKUŃCZY, JEST NIESAMOWICIE DOBRY DLA
      MNIE I TROSKLIWY. JEST TEŻ STANOWCZY, ZDECYDOWANY I UPARTY ORAZ KONSEKWENTNY W
      DZIAŁANIU. NIE BOI SIĘ NOWYCH WYZWAŃ.
    • Gość: honik Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.student.pw.edu.pl 28.10.03, 19:57
      JEST TEŻ SPOKOJNY. JAK JA SIĘ ZDENERWUJĘ TO ON MNIE USPOKAJA.
      • moniorek1 Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 28.10.03, 21:46
        NIgdy nie bylabym z koziorozcem. Jedyny ,ktorego dobrze znam byl dobra
        przestroga. Nie umial rozmawiac o swoich oczekiwaniach,nie okazywal uczuc
        nawet zasdrosci,buty nauczyl sie sznurowac w wieku 24 lat bo wczesniej nie
        pomyslal zeby sie nauczyc (sznurowala mu babcia albo mama potem kupowal buty
        na rzepy).Niby inteligentny a jednak jesli chodzilo o relacje miedzy ludzkie
        to totalny debil.
        Zaloze sie,ze wiekszosc kobiet ,ktore tu pisza ,ze ich mezowie to sa cyniczni
        egoisci myslacy tylko o wlasnej wygodzie to zony koziorozcow i bykow (sa
        podobne).
        Boze dziekuje ci,ze uchroniles mnie od towarzystwa tych ludzi w moim zyciu.
    • Gość: Triss Merigold Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 22:07
      Halo, ja jestem Koziorożcem i co do jednego mogę się zgodzić: trudno uznać mnie
      za osobę wylewną, przyjacielską wobec całego świata i ekstrawertyczną. Potrafię
      okazywać uczucia ale wyłącznie bliskim osobom.
      • moniorek1 Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 28.10.03, 22:11
        Do kobiet koziorozcow i bykow nic nie mam. Sa nawet fajne i mozna sie z nimi
        zaprzyjaznic. Poprostu nie cierpie facetow spod tych dwoch znakow. Ss
        beznadziejni.
        • wasza_bogini Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 28.10.03, 22:13

          > Do kobiet koziorozcow i bykow nic nie mam. Sa nawet fajne i mozna sie z nimi
          > zaprzyjaznic. Poprostu nie cierpie facetow spod tych dwoch znakow. Ss
          > beznadziejni.

          kobiety sa podobne. uczucia rozpatruja jakby robily biznes, nie znosza slabosci.
          • Gość: Triss Merigold Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 22:19
            Z tym biznesowym podejściem do uczuć raczej się nie zgodzę, ale fakt:
            tolerancję na cudze i własne słabości mam nikłą a empatia nie należy do moich
            najmocniejszych stron.
            • wasza_bogini Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 28.10.03, 22:22


              > Z tym biznesowym podejściem do uczuć raczej się nie zgodzę,

              moze inaczej- z bliskimi osobami rozmawiaja tak jakby robily biznes- moja mam
              za mna;) czyli zero otwartej rozmowy o uczuciach tylko o tym co trzeba zrobic,
              co sie zrobilo czego nie. zreszta koziorozce nie sa wariackie, malo
              ekstrawagancji.
              • Gość: Triss Merigold Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.acn.waw.pl 28.10.03, 22:28
                Zgoda! Jestem mało wariacka tzn. trudno mi zachowywać się spontanicznie, a
                przemyślane ekstrawagancje przestają być ekstrawaganckie. Mnie z tym dobrze,
                nikomu kuku nie robię i nie czuję potrzeby zmieniania się.
                • agick agicku, koziołku mój kochany... 29.10.03, 16:31
                  jak jesteś..?
                  bo ludzie tu jakieś historie opowiadają...
                  że skryty, maomówny i takie tam inne...

                  no, jaki jesteś..?

                  Agick odpowiada:

                  NAJLEPSZY POD SŁOŃCEM...:)))
                  i to jest wersja oficjalna, której się trzymam..
                  agick

                  ps. i że niby złośliwy..??
                  :)))
                  • anahella Re: agicku, koziołku mój kochany... 29.10.03, 19:13
                    agick napisała:

                    > jak jesteś..?
                    > bo ludzie tu jakieś historie opowiadają...
                    > że skryty, maomówny i takie tam inne...
                    >
                    > no, jaki jesteś..?
                    >
                    > Agick odpowiada:
                    >
                    > NAJLEPSZY POD SŁOŃCEM...:)))
                    > i to jest wersja oficjalna, której się trzymam..
                    > agick
                    >
                    > ps. i że niby złośliwy..??
                    > :)))

                    Oto odpowiedz godna prawdziwego Koziorozca! Gratuluje Agick i nadaje Ci tytul
                    naczelnego Koziorozca kraju:)))))))
                    • Gość: mag_p Re: agicku, koziołku mój kochany... IP: *.allianz.pl 30.10.03, 09:54
                      Hej Ja tez jestem koziorozcem - kobieta!
                      To super znak.
                      Mag
                      • Gość: jayin Tez babski Koziorożec. IP: 80.48.215.* 02.11.03, 19:33
                        no i ja też Koziorożec w wersji babskiej.
                        uczucia "gorące" i wylewność - owszem, ale tylko wobec bliskich bardzo osób.
                        ale co do braku ekstrawagancji i spontaniczności wariackiej to się nie zgodzę..
                        posiadam.. i to w sporym stopniu :-) znane mi kobiety-koziorożce również
                        NAJCZĘŚCIEJ są takie.
                        za to facet-koziorożec - to zupełne przeciwieństwo. to jest dopiero biznes
                        uczuć i kalkulacje na chłodno.
                        ale oczywiście zawsze są wyjątki...:-)

                        pozdr.
                        Joanna
                    • agick Jako naczelny rogaty tego kraju.. 30.10.03, 11:29
                      rzucam hasło - WSZELKA ROGACIZNA RAZEM!
              • Gość: observatorka Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 30.10.03, 10:09
                wasza_bogini napisała:

                > czyli zero otwartej rozmowy o uczuciach tylko o tym co trzeba zrobic,


                bzduuuuraaa!!! wierutna!!!
                znam przynajmniej 4, Ktore spotkalam w czasie, gdy jaszcze zwykla bylam pytac
                o znak zodiaku ( 15 lat temu przez 3-4 lata)ktore sa absolutnie odjazdowe!!!
                i rozmawiac z nimi mozna o wszystkim - jedyne czego nie toleruja to pseudo
                szczerosci i udawanej otwartosci...


                i sa na tyle inteligentne by wyczuc tona mile...


                i cale inne ..udawanie

                jesli wiec chcesz z koziorozcem o uczuciah ..- to wal jak w dym! alepamietaj,
                jedno "przeciagniecie""nieuczciwosc' i sobie z toba odpusci!

                jak o uczuciach - to albo uczciwie i szczerze, albo...wcale!!!


                > co sie zrobilo czego nie. zreszta koziorozce nie sa wariackie, malo
                > ekstrawagancji.
                >
    • rb13 Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 29.10.03, 20:43
      Gabi - przecież nie jestem Twoim mężem (???) .Skąd mnie tak dobrze znasz?
      • Gość: gabi Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: 212.160.234.* 30.10.03, 09:35
        Jestem z Koziorozcem już 6 lat i zdążyłam go poznać.Może urodziłeś się tego
        samego dnia?
    • default Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 30.10.03, 09:51
      Bardzo opiekuńczy, zaradny, skłonny do poświęceń dla swojej Ukochanej Ponad
      Wszystko Kobiety, dbający o dom i rodzinę.W domu potrafi zrobić wszystko (i
      robi to) - od napraw i majsterkowania począwszy, poprzez pranie, sprzątanie po
      zakupy i gotowanie. Uczucia woli okazywać poprzez działanie na rzecz ukochanej
      osoby, ale uczuć tych w nim pełno i nieraz ma chwile "słabości" kiedy czułośc
      wręcz mu się "ulewa". Ustępuje na ogół swojej kobiecie, ale są sprawy w których
      decyduje sam i nie pyta o zdanie. Jak się wkurzy, potrafi być bardzo uparty,
      stanowczy i nieprzyjemny.
      W sumie - super facet. Znam go już kilkadziesiąt lat - to mój Tato.
      • Gość: renia Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.ath.spark.net.gr 30.10.03, 10:00
        Powyzszy opis jako jedyny najlepiej pasuje do mojego meza, tez Koziorozca. A z
        tego, ze tyle tutaj roznych opisow Koziorozcow mozna wywnioskowac tylko jedno -
        cale te zodiaki, horoskopy to pic na wode. Pozdrawiam.
        • Gość: Triss Merigold Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.acn.waw.pl 30.10.03, 11:38
          Przypomniało mi się, że mój kumpel jest Koziorożcem: misiowaty, niezaradny,
          kompletny pantoflarz, b. ugodowy i wrażliwy. :)
          Mój facet jest z pod znaku Barana i też horoskopowe charakterystyki nijak do
          niego nie pasują.
    • maria1974 Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... 30.10.03, 12:06
      znam bardzo dobrze jednego koziorozca, potrafi byc wspanialy, i buty to sobie
      sam sznuruje..., jednego nie cierpi jak ktos go ma w d...
      I reakcja jego potrafi byc zwielokrotniona...
      A poza tym nic dodac nic ujac, najwspanialszy znak, a do tego wcale nie taki
      latwy... ale mozna sobie z nim poradzic, potrzebny tylko klucz i je z reki...
      A i rzeczywiscie jest bardzo uparty, ale dogadac sie mozna, i do tego ambitny,
      ze fiu fiu,
      PS.
      za mieszanke nie odpowiadam i tych nie znajacych co dobre zachecam, koziorozce
      sa w cenie, nie zas po przecenie...
    • Gość: kalina Re: Koziorożec- dopóki się go nie zdenerwuje..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 21:23
      Poznajcie go bliżej. Może on i może rozmawiać o uczuciach, ale teoretycznie ,
      nigdy o swoich. Czasami mam wrażenie ,że rozmowa o tym co czuje to dla niego
      jak strptiz.Generalnie zawsze musi panować nad sytuacją. Nie ma mowy o wypiciu
      większej ilości alkoholu i zaszaleniu.
      Nie można go wyprowadzić z równowagi. Na wiadomość ;Wygrałeś główną nagrodę w
      toto lotka, odpowie- Dobrze porozmawiamy o tym wieczorem. Gdy mu
      zakomunikuje ,że chcę się z nim rozwieść, odpowiedź będzie taka sama.
      Nie ma samych wad, z zalet mogę wymienić np.odpowiedzialność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka