Dodaj do ulubionych

Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!!

09.12.08, 20:58
Opisze moj problem i prosze was o ocene czy mam racje czy nie.

Sytuacja wyglada tak - mieszkamy i pracujemy z mezem w UK. Ojciec
mojego meza wraz ze swoja zona ( macocha mojego meza) tez mieszkaja
za granica.
Moj maz ma w Polsce mieszkanie, ktore wynajmuje. Ojciec meza ma w
Polsce mieszkanie ktore stoi puste.

Moj maz stracil tydzien temu prace z powody redukcji etatow. W
zwiazku z tym ze jeszcze kilka dni ma platnych a w Polsce duzo spraw
do zalatwienia, wraz ze sprzedaza auta ( pieniadze z tego pozwola
nam przezyc bez zamartwiania sie o jego prace a i tak mialo byc
sprzedane).
Zapytal ojca czy jest mozliwosc zatrzymania sie na tydzien u niego w
mieszkaniu.
Dodam oczywiscie ze moj maz to dorosly, powazny czlowiek - zarowno
jego znajomi tez wiec nie ma mowy o zadnych imprezach.
Ot, po prostu czlowiek ktory stracil prace, ktory jedzie do Polski
sam bo musi, a nie bo chce oczekiwal od taty pomocy. ( dodam ze
stosunki z ojcem ma normalne ).

No i tata wraz z zona sie nie zgodzili. Bo maja taka zasade, ponoc
ze nikomu mieszkania nie pozyczaja ( bo kiedys ktos z rodziny, z
dalszej rodziny cos im w tym mieszkaniu zniszczyl ).
No i mu odmowili.

Mamy z mezem zal. Ja rozumiem ze to ich wlasnosc ( tzn ojca, ale
bardzo na nie byla macocha ) ze maja zasade, ale ludzie to syn! I na
dodatek w potrzebie!
Nie wiem ale czy nie pomysleli ze teraz bedzie musial tulac sie po
znajomych, a okres jest taki sredni bo ida swieta, wiec kazdy lata,
sprzata, kase liczy- no i dodam ze wsrod znajomych na ludzi z malymi
dziecmi albo ciezarne???
Czy to bylo az tak wiele, pozwolic sie jemu samemu zatrzymac poki
nie zalatwi swoich spraw?

Ja absolutnie nie jestem rozszczeniowa, ja rozumiem, ale z drugiej
strony jakos tak niemilo, facet stracil robote, kombinuje jak moze
zeby pieniadze skombinowa, swieta ida, a wlasna rodzina wypiela sie
na niego???
Czy slusznie moj maz poczul sie jakby dostal w ryj? Przepraszam za
dobitnosc....
Obserwuj wątek
    • tuwuwabu Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 21:19
      Rozumiem, ze jest to przykre dla meza ale...nie wiesz czy macocha nie
      ma tam czasem swoich osobistych rzeczy i nie chce zeby ktos je
      ogladal...w koncu to ich mieszkanie. Mysle, ze maja swoje powody
      odmawiajac synowi mozliwosci pomieszkania. Czy myslisz, ze zrobili to
      z czystej zlosliwosci? Nie wyobrazam sobie...
      • goraczka.zlota Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 21:21
        Wlasnie o to chodzi ze jest puste, nie urzadzone,
        jest tam lozko, stol i kuchenka, a tak ogolnie to jest nowe, ale
        zupelnie nie urzadzone
        Poza tym zanim zmienili zdanie to maz tam bywal i nie bylo problemu.
        • tuwuwabu Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 21:32
          Nie wkurzaj sie...czasem tak jest i niestety ojciec i macocha maja
          prawo do odmowy. Probuje sie postawic w Waszej sytuacji i rzeczywiscie
          byloby mi przykro. Ale z drugiej strony robienie komukolwiek wyrzutow
          z tego powodu byloby swego rodzaju wymuszaniem czegos czego ojciec i
          macocha nie chca.
          Chyba bym zacisnela zeby i poczekala az zlosc minie i nadarzy sie
          okazja do....malego rewanzu :D
          • nawrocona5 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 21:40
            Maja prawo do odmowy, ale dla mnie jest to kompletnie niezrozumiałe i szczerze
            mówiąc, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
          • szalona.manuela Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 22:22
            tuwuwabu napisała:

            > Ale z drugiej strony robienie komukolwiek wyrzutow
            > z tego powodu

            syn, to chyba nie ktokolwiek?

            > Chyba bym zacisnela zeby i poczekala az zlosc minie i nadarzy sie
            > okazja do....malego rewanzu :D

            nastawianie się do rewanżu, czyli zemsty moze tylko i wylacznie zle
            wplynac na autorke watku
    • mallina Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 21:39
      widocznie maja jakies powody by odmowic. nie maja przeciez obowiazku czy nie
      jest to przymus by uzyczac swojego mieszkania.
      a wy pewnie z gory zalozyliscie, ze maz w mieszkaniu ojca pomieszka te pare dni.
      niech sobie hotel znajdzie i tyle
      • goraczka.zlota Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 21:44


        > widocznie maja jakies powody by odmowic. nie maja przeciez
        obowiazku czy nie
        > jest to przymus by uzyczac swojego mieszkania.


        Oczywiscie ze nie maja. Wiesz, ponoc dzieci tez na starosc nie maja
        obowiazku podcierac tacie du,,,y jak sam nie umie, ale jak tego nie
        robia to jest wielkie halo!!? Na szacunek trzeba sobie zapracowac, a
        myslalam ze w rodzinie - zdrowej i normalnej pomoc to oczywista
        rzecz.
        Tak , maja prawo odmowic, ale mysle za sa sytuacje w ktorych nalezy
        sie zastanowic 5 razy.

        > a wy pewnie z gory zalozyliscie, ze maz w mieszkaniu ojca
        pomieszka te pare dni
        > .
        > niech sobie hotel znajdzie i tyle


        Nie, nie zalozylismy. Czekalismy na odpowiedz, wiadome bylo ze w
        razie co ma znajomych ale wiadomo tez ze nie chcial im siedziec na
        glowie przed swietami.
        Tak hotel, wiesz moj ojciec chyba by w oczy sobie sam w lustrze nie
        mogl spojrzec gdybym ja mieszkala w hotelu a obok staloby jego puste
        mieszkanie. No nie, wiem moze jestem inaczej wychowana....
        • alajna85 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 22:04
          Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Rozumiem, że czujecie się niefajnie, to
          uzasadnione. Współczuję:(
        • mallina Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 22:08
          skoro nie zalozyliscie ze maz pomieszka w mieszkaniu ojca to skad teraz te zale
          i pretensje?
          po co zaraz argumenty o podcieraniu tylka itd?
          moze tesc z zona maja jakies plany wzgledem tego mieszkania i niekoniecznie
          musza Was o tym informowac?

          co zlego jest w nocowaniu w hotelu?
          wiecej swobody i spokoju, nie rozumiem co w tym oburzajacego.
          • agter Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 10.12.08, 00:08
            > co zlego jest w nocowaniu w hotelu?
            > wiecej swobody i spokoju, nie rozumiem co w tym oburzajacego.

            Naucz się czytać kobieto. Facet stracił pracę, a jedna noc w hotelu w dużym
            mieście może go nawet kosztować 2xtyle, ile zarobiłby w ciągu całego dnia. Mówię
            o tanim rozwiązaniu, a nie hotelu typu Marriot.
            • tygrysio_misio Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 16:27
              hmmmm.... przeliczmy minimalne stawki w pracy w UK.... a cena za tani hotelik...
              hmmm.. cos chyba jednak wychodzi,ze dniowka to pare dni w hotelu;]
              • kasienka.b Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 22:19
                stawki w hotelach to ok. 150-200 zł za noc (i nie jest to jakieś wielkie
                miasto), załóżmy, że zarabiał 8 funtów/h - dniówka wychodzi ok. 50 funtów, co
                daje ok. 230 zł. Raczej kilku dni za to nie pomieszka w hotelu... no chyba, że
                mowa o jakimś zarobaczonym baraku ;)
                • tygrysio_misio Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 22:27
                  stawki w hotelu w jednym z wiekszych miast to okolo 100zl...
                  wiec tu mamy okolo 2,5 dnia za dniowke

                  50Funtow / 8funtow za godzine = 6,25h

                  cos podejrzewam, ze ta dniowka to (przy 8 funktow/h) to okolo 64-96funktow
                  (czyli 300-450zl) czyli juz 3-4,5 dnia w hotelu
        • iiona Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 22:09
          wiem jak to boli. niedawno przeleciałam pół swiata, żeby się spotkać
          z dawno niewidzianym ojcem, z którym zawsze miałam dobre stosunki. i
          co mnie spotkało? tata potraktował mnie jak nieodpowiedzialną
          gó...arę, najpierw mnie zapraszał a potem zostawił mnie kompletnie
          na ulicy, w obcym kraju. oznajmił mi to telefonicznie, nie podając
          nawet powodu. nadmienię, że również ma nowa kobietę.... cóż,
          przeżyłam chyba najgorszy szok, upokorzenie i porażkę swojego życia.
          poradziłam sobie, ale ojca od tatej pory już nie mam......
          • altair-online Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 11.12.08, 08:14
            najpierw mnie zapraszał a potem zostawił mnie kompletnie
            > na ulicy, w obcym kraju.

            pewnie przesadzasz i podajesz selektywne infos.
        • altair-online Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 11.12.08, 08:11
          Tak hotel, wiesz moj ojciec chyba by w oczy sobie sam w lustrze nie
          mogl spojrzec gdybym ja mieszkala w hotelu a obok staloby jego puste
          mieszkanie. No nie, wiem moze jestem inaczej wychowana....

          umieść go u swojego ojca :)
      • szalona.manuela Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 22:24
        Ludzie jakim Wy tokiem myslicie?
        Czy uczycienie p u s t e g o mieszkania wlasnemu dziecku to takie
        wielkie halo? Trzeba miec naprawde paskudny charakter, zeby w takiej
        sytuacji odmowic.
        • szalona.manuela * czy użyczenie 09.12.08, 22:26

    • szalona.manuela Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 09.12.08, 22:23
      Macie prawo czuc sie zle. Ci ludzie postąpili po prostu głupio i nie
      po ludzku. Nie chcą uzyczyc pustego mieszkania synowi na krotki
      czas.. wspolczuje im ich toku myslenia. Zacofane, bezmózgie matoły..
      przepraszam za dosłowność.
      • altair-online Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 11.12.08, 08:16
        szalona.manuela napisała:
        wspolczuje im ich toku myslenia. Zacofane, bezmózgie matoły..
        > przepraszam za dosłowność.

        a nie zacofane, mózgie talenciaki szukają wsparcia, bo nie dają same
        raady haha
    • starucha_izergiel Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 10.12.08, 00:22
      Masz prawo czuć się głupio, a Twój mąż ma prawo czuć się zdradzonym
      przez własnego ojca.
      Popatrz na to inaczej. On sobie poradzi bez Tatusia. Następnym razem
      nie proście o żadną przysługę ani pomoc.
    • amuga Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 10.12.08, 00:31
      Nie wiem jak delikatnie to ujac ale czesto i to bardzo czesto
      macocha to taka ku…a ktora jak tylko ma mozliwosc to sprawdza czy
      jeszcze ma wladze nad facetem, wszem i wobec to pokazujac a faceci
      najczesciej nie maja jaj ulegajac im. I pewnie tak bylo.
      Ona chciala pokazac jaka ma nad nim wladze a on palant ktory wogole
      w takiej sprawie sie jej pyta.
      Zrobila to z premedytacja by ich sklocic. Jakie ona ma miec korzysci
      z ich dobrych relacji. Cos mogloby jej umknac przeciez.
      Jezeli wlasnemu dziecku nie pomozemy to pytam sie komu? Nizej
      krytyki!

      “No i tata wraz z zona sie nie zgodzili. Bo maja taka zasade, ponoc
      ze nikomu mieszkania nie pozyczaja ( bo kiedys ktos z rodziny, z
      dalszej rodziny cos im w tym mieszkaniu zniszczyl ).
      No i mu odmowili.”

      Nie zdziwiloby mnie jakby ta dalsza rodzina to jej a nie jego.
    • powiewlata Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 10.12.08, 09:50
      też bym się wkurzyła, szczególnie że ojciec to najblizsza rodzina,
      ale często się zdarza że meżczyźni są manipulowani przez swoje
      kobiety i póki sami nie oworzą oczu to nic na to nie można
      poradzić.. ale bardzo przykra sytuacja współczuję
      • tabakierka2 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 10.12.08, 09:55
        powiewlata napisała:

        ale bardzo przykra sytuacja współczuję


        ja tez sobie nie wyobrażam takiej sytuacji,ale trudno, co możecie
        zrobić? Powiedzieć, że bardzo Wam przykro i radzić sobie ( hotel,
        motel itp.)
    • uasiczka Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 10.12.08, 14:45
      też bym się wkurzyła - kurde ubędzie im tego mieszkania czy co...
      przykro
    • oldbay Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 11.12.08, 07:07
      Ja pitole, ale wioche odstawili! Ja tego zupełnie nie rozumiem,
      przecież mieszkanie stoi puste! A nawet jakby tam mieszkali w jednym
      pokoju na kupie to rodzonego syna przed świętami nie przenocować
      przez kilka dni????? Ja tego nie rozumiem i nie pojmuję skąd te
      komentarze, że czasem się tak zdarza, żeby nie winić ojca. Ludzie, w
      jakich wy domach się wychowaliście? Żeby rodzice dziecku rodzonemu
      nie pomogli w takiej sytuacji i to w zasadzie bez zadnych kosztów
      ani problemów!!! Szok.
      Moi rodzice sa dość surowi ale kurde bez p r z e s a d y z m u!!!!
      -
      oldbay
      • tabakierka2 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 11.12.08, 07:17
        oldbay napisała:

        > Ja pitole, ale wioche odstawili! Ja tego zupełnie nie rozumiem,
        > przecież mieszkanie stoi puste! A nawet jakby tam mieszkali w
        jednym
        > pokoju na kupie to rodzonego syna przed świętami nie przenocować
        > przez kilka dni????? Ja tego nie rozumiem i nie pojmuję skąd te
        > komentarze, że czasem się tak zdarza, żeby nie winić ojca. Ludzie,
        w
        > jakich wy domach się wychowaliście? Żeby rodzice dziecku rodzonemu
        > nie pomogli w takiej sytuacji i to w zasadzie bez zadnych kosztów
        > ani problemów!!! Szok.
        > Moi rodzice sa dość surowi ale kurde bez p r z e s a d y z m u!!!!
        > -
        > oldbay


        Ja też tego nie pojmuję - myślę, że moi rodzice nigdy w życiu by
        czegoś takiego nie zrobili, ale cóż...co oni mogą zrobić w takiej
        sytuacji? Chyba nic. To mieszkanie ojca, więc w zasadzie ma prawo
        tak nim rozporządzać jak chce. I kropka. Jak nie ma woli pomocy, to
        nic się nie zrobi.
      • altair-online Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 11.12.08, 08:18
        w zasadzie bez zadnych kosztów
        ani problemów!!!

        a skąd wiesz? weź go do siebie.
    • goraczka.zlota ciag dalszy nastapil 21.12.08, 12:53
      No coz. Maz sobie jakos poradzic, niemniej nie bylo mu milo spac u
      ludzi przed swietami, kiedy kazdy zaganiany, zajety itp.
      Uczucie zalu i niesmaku po zachowaniu taty pozostalo.

      Zaowocowalo tym, ze od tamtej pory, tj 3 tygodnie ani ja z nimi nie
      rozmawialam (z tesciem i machocha) ani maz. Dzwonili- nie
      odbieralam. Pisali- nie odpisywalam.Nie moglam z nimi urzadzac
      pogaduszek kiedy tak postapili. Maz tez z Polski nie odezwal sie do
      nich- widocznie nie czul potrzeby.

      Mysle ze wiedza o co chodzi,gdyz dotarlo do nich ze syn sie zle
      przez to poczul, dotarlo to od osoby postronnej, ktora tez wyrazila
      swoje zdanie, ze to nieladnie w stosunku do wlasnego dziecka.
      I nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie to - ze tesc strasznie na
      ta osobe naskoczyl. Mysle ze jego reakcja byla za ostra, gdyz osoba
      ta bezposrednio nie powiedziala co mysli o nieuzyczeniu
      mieszkania,tylko ze martwi sie o mojego meza i ze szkoda ze nikt mu
      nie pomogl. Tesc na to z ryjem wlasciwie - ze co to za moraly, ze
      widocznie mial powody zeby taka decyzje podjac! Mysle ze poczul sie
      winny ze tak naskoczyl..
      No i ma teraz zal do nas, do mnie i do meza ze sie do niego nie
      odzywamy.
    • erba Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 13:23
      Okropność, nie wyobrażam sobie czegoś takiego, już nawet nie ze strony moich
      rodziców, ale też dalszej rodziny i przyjaciół.
      Uważam, że zwykła ludzka przyzwoitość wymaga udzielenia pomocy.
      • 21.gazeta.pl Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 13:57
        Przykre to jest, jeśli już na najbliższych nie można liczyć...Coś mi
        się wydaje, że tam macocha gra pierwsze skrzypce, a twój teść jej we
        wszystkim ulega. Dla niej twój mąż to kompletnie obcy człowiek i
        pewnie ona ma inne plany co do mieszkania-może chce podkreślić, że
        to jej własność.
    • pogaduchydopoduchy Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 15:36
      hej goraczka zlota, dobrze Cie rozumiem, bo sama przeszlam dwa lata temu prawie
      identyczna sytuacje z najblizszymi i po prostu zatrzymalam sie w hotelu wtedy,
      troche sie wykosztowalam, ale w sumie bylo duzo plusow :) Od tego czasu nie
      kontaktuje sie, nie dzwonie, nie wysylam kartek, bo poczulam sie dla nich
      totalnym intruzem i obca osoba, wiec skoro tak, to teraz zachowuje sie jak obca,
      a plusow - jak sie okazalo - jest znacznie wiecej, bo to oni zazwyczaj
      potrzebowali mojej pomocy, wiec teraz ja juz jej nie udzielam i kompletnie sie
      nie interesuje.
      Twoj maz ma gorzej, bo jest bez pracy i pewnie nie moze sobie pozwolic na hotel,
      wiec prosil o pomoc znajomych, co wcale nie musi byc mile. Ale tez ma swoje
      plusy - odwiedzil znajomych, kiedys sie im odwdzieczycie, oni tez na pewno czuja
      sie fajnie, ze mogli mu pomoc w potrzebie.
      No i troche trudno zerwac stosunki z ojcem, to zawsze rodzaj porazki dla faceta
      i jego psychiki, no ale coz, jest dorosly i jakos przezyje.
      Pozdrawiam i jak najbardziej udzielam Wam wirtualnego duchowego wsparcia! Macie
      prawo czuc sie pokrzywdzeni i odepchnieci! Anyway poradzicie sobie bez kontaktow
      z ojcem i macocha, zapewniam!
      • smutas13 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 16:24
        Co za bezduszny ojciec! Nie mogę sobie tego wyobrazić. Jak można
        nie pomóc własnemu synowi?
        Brak słów :(
    • tygrysio_misio Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 21.12.08, 16:31
      puste mieszkanie jest calkiem fajnym sposobem na dorobienie... mozna je
      wynajac/sprzedac itpe

      cy Twoj maz zawsze wszytsko oddaje na czas? Czy co do godziny oddawal wszytskim
      pieniadze/ksiazki itpe

      moze jego ojciec ma obiekcjie czy to naprawde bedzie na kilka dni...a chce np
      wynajac mieszkanie... moze martwi sie,ze pozniej bedzie mial problemy z
      odzyskaniem mieszkania, a twoj syn bedzie w nim mieszkal bezkarnie (moze w
      przeszlosci mial podobne sytuacje)
      • goraczka.zlota tygrysio misio 21.12.08, 17:37
        Chyba zartujesz z tym pytaniem czy moj maz wszystko oddaje na czas?
        Jak to sie ma do wypozyczenia mieszkania?
        Poza tym tesc wiedzial ze na kilka dni i wiedzial dokladnie ILE tych
        dni- mialo byc 9. Nie chcial zostac tam na stale bo mimo utraty
        pracy nadal ma zycie w UK.
        • tygrysio_misio Re: tygrysio misio 21.12.08, 18:11
          to,ze niktorzy mowia,ze pozyczaja na tydzien...ze oddadza jutro... ze
          pomieszkaja tylko 9 dni...

          a w rzeczywistosci trzeba walczyc,zeby to cos otrzymac od nich...

          byc moze i Twoj maz jest taki...

          takim ludziom strach cokolwiek urzyczac...wiec jesli tak jest z Twoim mezem...to
          odmownie mieszkania nie jest dziwne...

          no i dlaczego nie odpowiedzialas wprost tylko wymigalas sie pytaniem? jednak
          Twoj maz ma problemy z oddawaniem wszytskiego na czas?
          • goraczka.zlota Re: tygrysio misio 21.12.08, 18:14
            Ty chyba nie rozumiesz co ja napisalam. Maz ma mnie, zycie,
            mieszkanie w UK. I tutaj by wrocil po zalatwieniu swoich spraw, ba-
            juz wrocil.
            Chcial tylko kilka dni przenocowac, ojciec doskonale wiedzial ze syn
            go nie wystawi w zaden sposob, bo kiedys nie raz nocowal w jego
            mieszkaniu.
            Oczywiscie ze moj maz oddaje wszystko na czas.

            • izabella1991 Re: tygrysio misio 21.12.08, 19:34
              Powiem jedno-tacy rodzice ,jak Twoj tesc sa BEZ SERCA,BEZ ROZUMU
              I ...BEZ NICZEGO !
              Nie pojmuje i nie pojme nigdy,jak mozna odmowic rodzonemu dzieck
              (czy w ogole komukolwiek z rodziny/przyjaciol/bliskich noclegu i
              kawalka chleba.Ja na chwile obecna mieszkam w Londynie w jednym
              pokoju z kolezankA,ale kiedy moj serdeczny kumpel potrzebowal
              noclegu na jedna noc,to mu bez wachania swoje lozko odstapilam ,a
              sama spalam na podlodze i zyje!
              Jezeli ktos nie pojmuje,ze rodzina jest najwazniejsza,niech jej po
              prostu nie zaklada.Niech tylko potem nie marudzi,ze szklanki wody
              nie ma,ze nikt nie odwiedza i w ten desen....
              Dla mnie przenocowanie kogokolwiek z
              bliskich/nakarmienie/napojenie przenigdy nie bylo problemem,wrecz
              przeciwnie,sama kiedys dostalam mnostwo serca (zwlaszcza od
              mieznajomych!!!!) i teraz jezeli moge sie zrewanzowac,jest mi po
              prostu cholernie milo!
              coz ...sa ludzie i ludziska!
              Trzymaj sie cieplutko-Ty i maz!
              a propos-skad jestes z UK?Pozdrawiam-Iza
    • ofelia1982 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 22.12.08, 00:07
      Ja tez nie jestem w stanie wyobrazic sobie takiej sytuacji..Rozumiem
      takie zachowanie ze strony znajomych - jednak ludzie spoza rodziny
      maja mniejsze "zobowiązania", moga miec swoje plany..natomiast
      rodzony ojciec? Akurat jednego jestem w zyciu pewna - ze gdyby cos
      zlego sie dzialo w moim zyciu, to rodzice oddaliby wszystko by mi
      pomoc..nie wspominajac juz o sytuacji, gdzie odstapienie PUSTEGO
      mieszkania na kilka dni w jakikolwiek sposob nie zmniejsza komfortu
      twojego teścia..Straszne.Ja bym chyba po takim czyms juz nie czula
      potzreby kontaktu..
    • jendza1 Re: Z rodzina to tylko na zdjeciu...Porazka!!! 22.12.08, 05:28
      Goraczko zlota!

      Hm, jakby to powiedziec....
      Nauczylam sie juz we wczesnym dzieciectwie, ze ludzie sa albo do czlowieka z
      sercem, albo bez serca. To, czy sa z rodziny, i na ile bliskiej, ma znaczenie
      dopiero drugo- lub trzecio-rzedne..., naprawde.

      Jako ilustracje pokaze CI mojego ojca: od samego poczecia zadal zabicia mnie,
      potem probowal anihilowac cala swoja owczesna rodzine, skonczylo sie na dwoch
      sprawach sadowych, ktore mu zalozylam, i to w dwoch aspektach zycia, kiedy juz
      'zyskalam osobowosc prawna', czyli skonczylam lat 18cie. Obie sprawy wygralam
      miazdzaco. Wtedy pojal, ze nie mozna mnie lekcewazyc i zaczal sie mnie bac.
      Oczywiscie - z tzw. miloscia ojca do corki nie ma to NIC wspolnego...

      Mamy Przyjaciolke. ROdzinnie rzecz biorac - to zupelnie 'obca' osoba.
      Kiedy sie okazalo, ze musimy przyjechac w naszych sprawach do jej miasta, a przy
      okazji bedzie okazja pobyc razem - nie powiedziala nam, ze w tym czasie jest
      remont w jej mieszkaniu. Po prostu, gdy przyjechalismy, odebrala nas z lotniska
      i... zawiozla do hotelu, ktory SAMA WYNAJELA i OPLACILA. I poswiecila nam tyle
      czasu, ile mogla.Mozna sie 'zachowac' nawet wowczas, gdy okolicznosci nie
      'sprzyjaja'? Mozna...

      Mysle, ze zachowanie taty Twojego meza, niezaleznie od wszelkich ewentualnych
      'okolicznosci towarzyszacych', ma jeden, zupelnie podstawowy, oczyszczajacy
      niejako wymiar: tata 'zwolnil' Was ze stosowania wobec niego 'protokolu', ze
      jest tata. Zwolnil Was z tego, byscie mieli WZGLAD, ze to tata, i tym wzgledem
      sie kierujac ksztaltowali relacje miedzy Wami.
      Teraz macie pelne prawo moralne pozwolic mu pozostac w tej pozycji wobec Was,
      ktora sam sobie niejako wybral.
      Czyli - nie musicie sluchac jego rad, nie musicie pozwalac mu na 'ojcowskie'
      ingerowanie w Wasz swiat, wypowiadanie sie 'oceniajace' na jakikolwiek temat Was
      dotyczacy itd. Potraktowal Was jako obcych, narzucajacych sie w dodatku
      intruzow, to warto mu pokazac tego konsekwencje. Mozecie mu to okazac, ale nie
      musicie.

      Niezaleznie od tego, co zdecydujecie w sprawie ksztaltowania relacji z ojcem,
      sprawa jest parszywa. Takie momenty bola, kurde.
      Mysle, ze najwazniejsze jest, byscie pozwolili sie PRZEZYC WASZYM emocjom.
      Przezyjcie je od poczatku do konca, powyciagajcie, przeplaczcie zal. Jesli tego
      nie zrobicie, to Wam zostanie i bedzie zalegac, a po co? Szkoda Was...

      Dobrze, ze tu napisalas, to jeden ze sposobow na taki bol, do ktorego nadto
      macie oboje PELNE PRAWO.

      Wyrazy wspol-odczuwania...

      Sciskam mocno - przedswiatecznie
      j

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka