13.12.08, 16:26
jestem mama 8msc dziewczynki nikolki. przed slubem bylo wszystko ok. moj maz
zapatrzony we mnie i w nasza ciaze. podobalo mi sie to. to uczucie jakim sie
dzielilismy. po ciazy jakby sie zmienil o 360stopni.... zaczela sie nasza
historia z dzidziusiem tzn. moja..... robilam wszystko... to ja na spacery w
domu i kapanie... ja wstaje w nocy.... klucimy sie codziennie o to jak ja sie
zajmuje mala.... ze sie znecam bo nie kaze robic rzeczy takich jak serwetka na
lawie itd. od kiedy mala sie urodzila przestal sie interesowac mna i mala. nie
chodzi do pracy... nawt do lekarza na kontrol poporodowa mnie nie zawiozl. a
ja ciagle placze. mam juz dosc wszystkiego, ciagle siedze w domu nawet nie mam
znajomych nikogo komu moglabym sie zwierzyc wyplakac a najgorsze jest to ze
kiedys powiedzial ze powinnam sie leczyc... to mowie zeby mnie zawiozl do
lekarza a on ze to dobrze bo nagrzebia mi w papierach i ze mala mi zabiora bo
niby jak pojde do lekarza to co mu powiem?ze chce jakies tabletki? ma racje a
ja nadal czuje sie zle. bralam magnez ale nie pomaga. blagam o pomoc... jak tu
na leb nie dostac..
Obserwuj wątek
    • vienetta Re: pomocy 13.12.08, 19:45
      wyprowadź się do rodziców, bo długo tak nie pociągniesz
      • she8 Re: pomocy 13.12.08, 21:35
        Współczuję..
        ale on zmienił się chyba o 180 stopni?, bo jesli o 360, to znaczy że
        jest taki, jaki był..
        Wyprowadz się, dobrze Ci radzą.
        • kag73 Re: pomocy 13.12.08, 21:45
          ze spokojem, dziecko zmienia cale dotychczasowe zycie. Normalka,
          trzeba sie przyzwyczaic do nowej sytuacji. Nagle nie ma czasu dla
          siebie, malo czasu we dwoje, nowe obowiazki. Usiadzcie, pogadajcie
          ze spokojem, bez wyrzutow, na pewno sie jeszcze kochacie, ale gdzies
          sie Wam ta milosc po drodze zapodziala. Wymieniajcie sie
          doswiadczeniami, bez wyrzutow, powiedz mu, ze tez masz czasem dosc i
          zapytaj jak u niego i takie tam. Rozmawiajcie z soba.
    • po.rzeczka Re: pomocy 13.12.08, 21:55
      To w takim stanie trudno Ci się zajmować dzieckiem. Szukaj pomocy,idź do
      psychologa lub psychiatry i nie słuchaj głupiego gadania.Jeśli będzie
      potrzeba,to fakt podjęcia leczenia tylko dobrze o Tobie świadczy,Daj sobie
      pomóc.I poszukaj jakiegoś wsparcia w rodzinie lub znajomych.Przecież gdzieś są.
    • in_mint_condition Depresja poporodowa? 13.12.08, 22:30
      To wcale nie jest rzadkie schorzenie. Bez pomocy lekarskiej i wsparcia bliskich
      będzie tylko gorzej. Tak więc nie słuchaj głupich, złośliwych uwag męża tylko
      idź do lekarza po pomoc. I w żadnych papierach nikt ci nic nie 'nagrzebie'.
    • bestyjaa Re: pomocy 13.12.08, 23:48
      www.niebieskalinia.pl/
      na wszelki wypadek zawsze możesz do nich napisać..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka