Dodaj do ulubionych

Znęcanie psychiczne

15.12.08, 09:59
mam pewnien problem. a mianowicie moj ojciec zneca sie nad rodzina
psychicznie. dzieje sie tak 25 lat. odkad pamietam. teraz jest coraz to
gorzej. nie pracuje bo mu sie nie chce. chce zmusic matke do placenia
wszystkich rachunkow a ona studiuje i nie ma na wszystko pieniedzy. wyzywa ja,
ciagle pije, klnie, a teraz jeszcze mam brac slub i z tym jest kolejny
problem, bo on kasy nie ma i oglasza wszem i wobec, ze chcialby aby moj
narzeczony mnie zostawil. Probowalam z nim rozmawiac ale to nie daje zadnych
efektow. na policje nie moge tego zglosic bo nie mam zadnych dowodow a matka
boi sie zeznawac. on ciagle ja straszy "jeszcze nie wiesz na co mnie stac",
"zabije cie" itp. wszyscy ciagle zyja w strachu. mimo iz skonczylam studia
ciagle mnie to boli. nie mieszkam z rodzicami od 7 lat i zadko tam jezdze bo
nie chce na to patrzec. jak matka od niego odeszla to chodzil i straszyl cala
jej rodzine. raptem mu przeszlo. chodzil za nia i prosil zeby wrocila. byl
zupelnie inny. no dobra wrocila chociaz jej odradzalam. przez jakis czas bylo
dobrze. ale sielanka sie skonczyla i teraz jest wlasnie gorzej. matka w tym
roku konczy studia i ma zamiar wyjechac w sina dal jak najdalej od niego. mimo
wszystko uwazam ze nalezy nam sie cos od zycia a jemu jak najbardziej
odpowiedziec za cala krzywde. do kogo moge sie z tym zglosic. policja odpada
bo bedzie jeszcze gorzej.
Obserwuj wątek
    • lilalil78 Re: Znęcanie psychiczne 15.12.08, 10:33
      I tu się mylisz. Byłam tego samego zdania, że policja nie bo bedzie
      gorzej. Trwało to 28 lat. Aż w końcu mój brat, który nie mieszkał z
      nami wezwał ich. Przyjechali. Bałam się wtedy strasznie. Mój ojciec
      był zdolny do wszystkiego. Był pewny, ze to ja ich wezwałam. Nie
      zaprzeczyłam. Uspokoił się na jakiś czas. Potem znowu się zaczęło.
      Wezwałam policję. Przyjechali. Wtedy zrozumiał, że czasy
      jego "rządów" się skończyły. Dużo czasu minęlo, myślał że może
      poszaleć - wezwałam policję. Jest spokój.

      Zapytałam policje, czy to cos daje? Czy takie pojedyncze wezwania
      mogą mi pomóc w sądzie. Okazuje się,ze tak. Każda interwencja jest
      odnotowywana. I jeżeli potrzebowałabym takich dowodów, że coś sie
      złego dzieje w moim domu - takie dokumenty otrzymam na policji.
    • justysialek Re: Znęcanie psychiczne 15.12.08, 10:49
      Przede wszystkim trzeba się postawić, bo on żeruje na waszym
      strachu. Nie mówię, żeby robić awantury i bić się z nim - myślę
      raczej o tym, żeby mu pokazać, że się go nie boicie. Nie wdawać się
      z nim w dyskusje, nie uciekać, jak krzyczy - stanąc prosto,
      wysłuchać patrząc mu prosto w oczy i spokojnie odpowiedzieć, że nie
      życzysz sobie wysłuchiwac jego krzyków itp. Polecam jakąs książkę o
      asertywności a najmocniej polecam wizytę u psychologa. W miastach są
      ośrodki walki z uzależnieniami, przychodnie zdrowia psychicznego
      itd - tam psycholodzy przyjmują za darmo.
      Powinniście ignorować go, gdy się tak zachowuje. Po każdym takim
      icydencie nie odzywać się do niego przez jakiś czas - pokazać mu, że
      nie akceptujecie takiego zachowania.
      Dziwi mnie, że wszyscy się go boją. Nie ma się co bać takich
      frustratów - szczególnie jak sobie człowiek uświadomi, że takie
      zachowania prawie zawsze wynikają ze skrajnie niskiej samooceny.
      Trzeba mu się przeciwstawiać, a jeśli faktycznie uderzy, popchnie
      itd to wtedy wzywać policję i już. Nie można tolerować takich
      zachowań. Właśnie ta wasza tolerancja sprawia, że jego zachowania
      eskalują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka