podomka_cioci_sabci
03.11.03, 21:15
Spotkalismy sie pare razy. W poprzedni weekend zamiast do teatru wolalam isc
do kina. Nie spodobalo mu sie to, mial mine jakby sie nazarl cytryny. Dla
uspokojenia sumienia powiedzialam mu ze do teatru wybierzemy sie w
najblizszym pasujacym nam terminie. Coz jestem jaka jestem , nie bede
dzialala pod czyjes dyktando. Skonczylo sie tak, ze ow Pan do mnie sie nie
odzywa, zakonczyl znajomosc i dobrze, niech spada. Nigdy nie lubilam sztuk
teatralnych(no chyba ze teatr telewizji) , wole ogladac elementy kultury
materialnej. Facet okazal sie cwokiem, bo sie w ogole nie odezwal.
Czy wszyscy faceci sa drobiazgowi, zakonczyc znajomosc z powodu takiej
pierdoly.