Dodaj do ulubionych

Wolontariat.

29.12.08, 18:33
Mimo tego, ze zaden facet mnie nie chce, podejrzewam, ze mam pewne
umiejetnosci i nie powinny sie marnowac. Zastanawiam sie czy nie
poswiecic wolnego czasu takiej organizacji. Moze to pozwoli mi sie
zaangazowac i zapomniec o cierpieniu. Inna sprawa, ze czasu mam
malo, bo ciezko pracuje, ale zawsze troche wolnego jest :) Mial byc
przeznaczony na milosc, a bedzie inaczej... Moze ktos ma
doswiadczenia? To chyba dobre zajecie dla starej panny.
Obserwuj wątek
    • durneip Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:36
      od kiedy to upierdliwe babulce, pracujące po 20 godzin dziennie (jak
      wielokrotnie podkreślano), nadają się do wolontariatu?? :D
      • mahadeva Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:38
        to co mam zrobic z wolnym czasem? :)
        • durneip Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:43
          haft krzyżykowy polecam, fenomenalnie uspokaja.
    • sorrento_8 Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:42
      Maha, zastanów się, wolontariat nie może być chwilowa zachcianka.
      Na to trzeba mieć czas i chęć oraz w zależności od wolontariatu
      mnóstwo siły psychicznej. Na takie rzeczy nie można decydować sie,
      bo w tej chwili coś nie wyszło tobie akurat w miłości.
      Jakie typu umiejętności chciałabym komuś podarować?
    • julcia_bleble Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:43
      mahadeva a ze sie tak spytam nieladnie:P ile TY masz lat??
      kurka..dzis bylam w centrum handlowym i widzialam wielu fajnych
      facetow.. ( fajnych to pojecie wzgledne) z tymze oczywiscie byli z
      kobietami.. a do mnie lgna jacys tacy nie wiem...wogole mnie nie
      kreca.
      • mahadeva Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:45
        29
        • julcia_bleble Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:46
          acha,tak chcialam wiedziec,ale przeciez ostatnio gdzies czytalam ,
          ze mialas jakiegos amanta;) ja mysle ze nie wszystko stracone! to ja
          mam 23 i sie generalnie zaczynam martwic...
        • karolajna83g Re: Wolontariat. 29.12.08, 19:57
          Ja pierdziele!
          Skoro się czujesz starą panną - to nią właśnie jesteś...
          Mi każdy wmawia, że ja również jestem starą panną a ja im gram na nosie mówiąc,
          że przecież nie mam 40 lat- nie wiedzą,że starą panną się jest albo nie jest,
          nie zważając na wiek....
    • hotally Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:48
      Mozesz sie zglosic do jakiegos osrodka samotnych matek, na pewno
      potrzebuja pomocy w czasie swiatecznym.
    • teklana Re: Wolontariat. 29.12.08, 18:56
      to jakies fanaberie i to na chwilę.Chcesz dać ludziom pomoc,gdy sama
      jej potrzebujesz.Zapisz sie na jakiś kurs .........cokolwiek dla
      zabicia samotności.Dziwi mnie to,że osoba tak "obyta" nie wie co z
      wolnym czasem zrobić;-)Forum już Ci się znudziło?Chcesz nas opuscić?
      • mahadeva Re: Wolontariat. 29.12.08, 19:09
        skad pomysl, ze nie jestem obyta...
        no nie wiem, wszyscy znajomi spedzaja czas z rodzina, a ja caly czas
        sama
        nie chce zadnego kursu :)
        • teklana Re: Wolontariat. 29.12.08, 19:23
          z Twoich wypowiedzi to wynika.To ,że zaden facet Cie nie chce,to
          rozumiem,ALE by nie mieć koleżanki na wspolne wypady?Katastrofa
          totatlna.Trzeba umiec z ludzmi żyć.Tutaj sobie swietnie radzisz ,ale
          jak widać w życiu codziennym cosik szwankuje.Moze masz racje,żaden
          kurs tego nie załatwi;-)
    • arsmenik Re: Wolontariat. 29.12.08, 19:27
      Jeszcze przyjdzie kryska na matyska


      "Bo kobiety sa jak piosenki, wejdę do głowy i wyleźć nie chcą"

      :):)
    • ranita_08 Re: Wolontariat. 29.12.08, 20:01
      Ja mam podobne doświadczenia, tyle że nie związane konkretnie z jedną
      organizacją. Czasami ze znajomymi robiliśmy zbiórkę rzeczy w pracy dla Domu
      Dziecka ( każdy coś z domu przywlókł), albo karmę dla zwierząt ze schroniska i
      zawoziliśmy to.

      Możesz też po prostu iść do wybranej instytucji i zaoferować pomoc w postaci
      swojej osoby.
    • sleepsafe Re: Wolontariat. 29.12.08, 21:41
      Mahadeva. Niezależnie od krytyki, jaką tu czytałam, ja myślę, że to bardzo dobry
      pomysł. Ale rzeczywiście, to nie może być pochopna decyzja. Pomagając innym tak
      naprawdę pomagamy przede wszystkim samym sobie. Piszę na podstawie własnych
      doświadczeń. Kilka lat regularnych spotkań z osobami upośledzonymi ukształtowało
      moją osobowość i stosunek do świata. Pomoc osobom słabszym uczy nas tego, co w
      życiu najważniejsze. Rodzi potrzebę bycia dobrym i wrażliwym człowiekiem. Dzięki
      temu możmemy poczuć się spełnieni jako ludzie. Jeśli wiesz, że jesteś w stanie
      poświęcac swój czas - nie rezygnuj z tego pomysłu.
      • kryzolia Re: Wolontariat. 30.12.08, 07:24
        ja też myślę że to dobry pomysł.......
      • staryigruby Re: Wolontariat. 30.12.08, 08:29
        dobry pomysl, ale polacz go z rozwijaniem swojej pasji, np. tenis - nie lap sie za cokolwiek. :-)
    • kasiazmarca mam dla ciebie propozycję 29.12.08, 22:31
      mój mąż gra raz w tygodniu w karty z kolegami(chyba w brydża). Czterech gra a
      jeden jest z prostytutką. Mogłabyś zająć jej miejsce, wtedy oni by pieniądze na
      jakiś szczytny cel wysłali a ty miałabyś wolontariat. Chłopaki czyste i
      przystojne. Lubią się zrelaksować w czasie gry bo grają na pieniądze...
      • sleepsafe Re: mam dla ciebie propozycję 30.12.08, 09:02
        i bach... rzuciłaś kamieniem...
      • anaisanais Re: mam dla ciebie propozycję 30.12.08, 09:10
        ale zes zapodala, chamstwo
        • kasiazmarca Re: mam dla ciebie propozycję 30.12.08, 20:12
          Jakie chamstwo? Sama czasem się z nimi bzykam, jesteśmy z mężem wolnymi ludźmi,
          maha też nie jest pokręcona i pisała już że ją interesuje seks z kilkoma
          facetami na raz(czy może już to zrobiła, nie pamiętam).
          My dajemy dużo pieniędzy na przeróżne cele dobroczynne, mogłaby i dać ona a przy
          okazji zaznać fajnego seksu, chłopaki są super i niewiele starsi od niej(jeden
          młodszy).
    • drugi.dwukropek Re: Wolontariat. 30.12.08, 09:41
      mahadeva napisała:
      > to co mam zrobic z wolnym czasem? :)

      Hmm, pracując po 20 godzin dziennie zostają "aż" 4 godziny czasu wolnego. To
      rzeczywiście sporo ;)) Widać nie sypiasz w ogóle, dlatego nudzisz się przez te 4
      godziny ;))
    • fantastic-pika Re: Wolontariat. 30.12.08, 16:01
      Gdy miałam więcej wolnego czasu (czyli do ostatnich wakacji),
      jeździłam w ramach wolontariatu dwa razy w tygodniu do niewidomej
      starszej pani. Czytałam jej prasę, rozmawiałyśmy, chodziłyśmy na
      spacery. To bardzo fajne uczucie, gdy jest się komuś potrzebnym.
      Umacnia poczucie wartości.
    • cloclo80 Re: Wolontariat. 30.12.08, 17:13
      Żadna praca nie hańbi. Z wyjątkiem pracy społecznej.
    • mathias_sammer Re: Wolontariat. 30.12.08, 19:30
      heheheh, dobre.

      to rzeczywiscie dobre zajecie dla starej panny. no i bardzo cie
      ubogaci. wewnetrznie.
      m.s.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka