internetowe randki

11.01.09, 18:03
Co sądzicie o portalach randkowych typu Sympatia? Umawiacie się z facetami z
internetu? Są jacyś normalni , czy tylko poszukiwacze przygód?Może z takich
znajomości wyniknać poważny związek, czy to tylko zabawa?
    • niebieski_lisek Re: internetowe randki 11.01.09, 18:07
      Różnie to bywa, ale prawdopodobieństwo poznania kogoś sensownego
      jest niskie. Nawet nie chodzi o nadmiar poszukiwaczy przygód, ale o
      to, że poznawanie się przez net zawsze zmienia optykę, zawsze ma się
      jakieś wyobrazenie o danej osobie, a na randkę przychodzi realna
      osoba i zazwyczaj to się nie spina.
      • sundry Re: internetowe randki 11.01.09, 18:08
        Moi kandydaci zawsze byli tragiczni,mam wrażenie,że to są wylęgarnie
        desperatów.
    • mocne_zwarcie Re: internetowe randki 11.01.09, 18:22
      Po kilku miesiącach pobytu na takim serwisie i kilku nieudanych spotkaniach,
      poznałam miłość mojego życia :)
    • jane-bond007 Re: internetowe randki 11.01.09, 19:10
      roznie bywa, sprobuj - moj kolega znalazl tak zone, az w szoku bylam
      bo naprawde b fajny i na poziomie chlopak i ze sie zalogował ;)

      za to kolezanka 3x sie umawiala i ani razu nie uaktywnila bo ci
      kolesie (podobno) byli tragiczni
      • 21.gazeta.pl Re: internetowe randki 11.01.09, 19:26
        ja znam dwie osoby, które w ten sposób znalazły mężów-ale z tego co
        wiem, to było na portalu randkowym takim bardziej reigijnym, nie
        wiem jak się dokładnie nazywa,jest chyba dość popularny.
        • amleida Re: internetowe randki 11.01.09, 19:42
          ja mialam kilka takich randek ale z czata. nie ma co komentowac w
          moim przypadku bo ci faceci bylo beznadziejni. przede wszysktim
          jesli idzie sie w ciemno to trzeba sie jednak jakos zaprezentowac,
          fajnie ubrac. bo na takiej 1 randce kazdy patrzy na wygląd. jesli
          widzis zkogos z daleka , ze wygląda obciacho to od razu randki sie
          odechciewa.
        • catrinel Re: internetowe randki 11.01.09, 20:12
          21.gazeta.pl napisała:

          > ja znam dwie osoby, które w ten sposób znalazły mężów-ale z tego
          co
          > wiem, to było na portalu randkowym takim bardziej reigijnym, nie
          > wiem jak się dokładnie nazywa,jest chyba dość popularny.

          Pewnie Przeznaczeni.pl. Randki z netu są o tyle niedobre , że są
          trochę zbyt w stylu; "kawa na ławę".
    • uhu_an Re: internetowe randki 11.01.09, 20:12
      ja bylam raz, gdy bylam gowniara i jakos od tamtego czasu nastawiona
      jestem sceptycznie na takie znajomosci. choc moja znajoma znalzla
      milosc zycia, wiec kto wie? ;)
    • malinowy000 Re: internetowe randki 11.01.09, 20:34
      Jak idziesz z luzackim nastawieniem, bo wiadomo że może być niewypał, to co
      możesz stracić, najwyżej godzinę czasu. Grunt to nie robić sobie wielkich
      nadziei na podstawie paru zdań wymienionych poprzez net
      • teklana Re: internetowe randki 11.01.09, 21:12
        Nie bywam już na takich portalach.Dla mnie są,jakby to delikatnie
        powiedzieć-gości tam banda kłamczuchów,oszustów,kretaczy i
        zakompleksionych ludzi.Jak i zarozumialców pierwszego sortu,którzy
        właśnie przez swój brak empatii nie moga znaleść nikogo w
        realu.Tymczasem sama męża poznałam za pomoca internetu tyle ,że
        przez czysty przypadek.;-)
      • sir.drinkalot Re: internetowe randki 11.01.09, 22:05
        I to jest prawidlowe podejscie :) wlasnie wrocilem z takiej internetowej randki
        przeniesionej do reala. Bylo calkiem sympatycznie a ze cos nie zaklikalo, no
        coz... bywa i tak. Wczesniej poznalem w ten sposob bardzo fajna dziewczyne, do
        dzisiaj milo ja wspominam, pozniej jednak cos sie popsulo wiec szukam dalej :)
        • cartahena Re: internetowe randki 11.01.09, 22:42
          "Bylo calkie sympatycznie, tylko cos nie zaklikalo". I pewnie nie
          dasz tej znajmosci szansy na rozwiniecie sie? Szukasz dalej, bo masz
          gdzie szukac. Gdyby nie bylo internetu, staralbys sie, byc moze
          skupic na tej znajomosci, poznac lepiej te dziewczyne, moze by Ci
          sie spodobala. A Ty, jak chyba wiekszosc facetow szukajacych w
          necie, chcesz, zeby to byla milosc od pierwszego wejrzenia, bo jak
          nie, to przeciez w komputerze czeka cala rzesza innych kobiet do
          poznania. Moze troche przejaskrawiam, ale zapewne sa lub beda kiedys
          badania psychologiczne na ten temat prowadzone. Oczywiscie, takie
          podejscie tez jest charakterystyczne dla niektorych kobiet.
          • sir.drinkalot Re: internetowe randki 11.01.09, 22:59
            Za powodzenie odpowiedzialne sa obie strony. Nie skreslam od razu, jesli jej sie
            spodobalo to ja sie z nia chetnie spotkam, moze bedzie inaczej. Jesli nie to nie
            widze sensu zeby sie meczyc. Czy tylko panie maja prawo do szczescia?
          • sommernachtstraum Re: internetowe randki 11.01.09, 23:03
            mam takie same spostrzeżenia. internet daje dużą swobodę, ogromny wybór...
            często to staje się nałogiem. ludzie traktują te znajomości bardzo lekko.
            prowadzisz z kimś intensywną korespondencję i nagle cisza w eterze.
            • sir.drinkalot Re: internetowe randki 11.01.09, 23:19
              Owszem, tak sie zdarza. Wymieniasz z kims maile, poznajesz te osobe lepiej,
              tematy "zapoznawcze" koncza sie a pozniej nadchodzi czas decyzji, albo
              spotykacie sie realu albo dajecie sobie siana. Brak odpowiedzi jest rowniez
              odpowiedzia, spodziewasz sie powiadomienia "Pana/Pani kandydatura zostala
              odrzucona"? Nie spotkalem sie z czyms takim ani razu i calkowicie to rozumiem.
              • sommernachtstraum Re: internetowe randki 12.01.09, 09:20
                jeśli ktoś proponuje spotkanie, a potem nagle się nie odzywa?

                albo to, że po spotkaniu, jeśli nie jesteś jego ideałem, jesteście dla siebie
                znowu nikim, jak intensywne i ciekawe by wasze maile wcześniej nie były? randki
                w internecie to lekcja przedmiotowego traktowania ludzi.

                zostałam kiedyś na takim pierwszym spotkaniu odpytana z historii sztuki, bo pan
                się akurat tym interesował i tego nauczał. taki nieformalny egzamin.

                pomijając, że ogromna część facetów szuka tylko osoby do łóżka.
                • sir.drinkalot Re: internetowe randki 12.01.09, 12:54
                  > jeśli ktoś proponuje spotkanie, a potem nagle się nie odzywa?

                  Znajomosc umiera smiercia naturalna i tyle. Napisalas do tej osoby sama czy
                  czekalas co on zrobi?

                  > albo to, że po spotkaniu, jeśli nie jesteś jego ideałem, jesteście dla siebie
                  > znowu nikim, jak intensywne i ciekawe by wasze maile wcześniej nie były? randki
                  > w internecie to lekcja przedmiotowego traktowania ludzi.

                  Nie wiem czego Ty sie spodziewasz po portalach randkowych. Portal sluzy do
                  szukania randek i musisz liczyc sie z tym ze komus sie nie spodobasz przy
                  blizszym poznaniu wiec jaki sens utrzymywamia takiej znajomosci dalej?
                  Zaprzyjazniasz sie z kazdym poznanym facetem ktory pozniej okazal sie jednak
                  "nie w typie"?

                  > zostałam kiedyś na takim pierwszym spotkaniu odpytana z historii sztuki, bo pan
                  > się akurat tym interesował i tego nauczał. taki nieformalny egzamin.

                  Trafilas na dupka i tyle, przykro mi.

                  > pomijając, że ogromna część facetów szuka tylko osoby do łóżka.

                  Nie zgadzam sie, ale to tylko moja opinia.
                  • sommernachtstraum Re: internetowe randki 12.01.09, 13:30
                    > Znajomosc umiera smiercia naturalna i tyle. Napisalas do tej osoby sama czy
                    > czekalas co on zrobi?

                    piszę i czekam na odpowiedź. drugi raz raczej nie piszę.


                    > Nie wiem czego Ty sie spodziewasz po portalach randkowych. Portal sluzy do
                    > szukania randek i musisz liczyc sie z tym ze komus sie nie spodobasz przy
                    > blizszym poznaniu wiec jaki sens utrzymywamia takiej znajomosci dalej?

                    jasne. tylko widzisz, ja nie lubię czuć się na randkach jak na rozmowie o pracę.
                    na początku szłam z nastawieniem: spędzić miły wieczór. ale to:


                    > > zostałam kiedyś na takim pierwszym spotkaniu odpytana z historii sztuki,
                    > bo pan
                    > > się akurat tym interesował i tego nauczał. taki nieformalny egzamin.
                    >
                    > Trafilas na dupka i tyle, przykro mi.

                    niestety nie był wyjątek. ze znajomości drinków też kiedyś zostałam odpytana (bo
                    jeśli ich nie znam, rzadko bywam w trendy knajpach). z planów życiowych, bo pan
                    na stanowisku i takiej też osoby sobie życzy.

                    ogólnie rozmowa ta takie tematy nie jest oczywiście zła sama w sobie, ale jeśli
                    spotykasz się z kimś i zamiast rozluźnionej atmosfery masz mur, uśmiechasz się,
                    a naprzeciwko ściana...

                    umówiłam się w sumie z ok. dziesięcioma mężczyznami, kilkoma wielokrotnie. i
                    takie mam obserwacje. nie zawsze tak było, ale często.


                    > > pomijając, że ogromna część facetów szuka tylko osoby do łóżka.
                    >
                    > Nie zgadzam sie, ale to tylko moja opinia.

                    przyznaję Ci rację, że akurat ta obserwacja (w przeciwieństwie do powyższych)
                    pochodzi z zagranicznych portali, polacy z którymi się umawiałam nie byli tacy
                    pewni siebie. ale z nimi akurat spotykałam się tylko po raz pierwszy - i ostatni.

                    z moich doświadczeń wynika, że mężczyźni szukają "do łóżka, a jak się uda to
                    może nawet coś z tego ma szansę wyjść", więc po pierwsze, przygoda.
                    • jj1978 Re: internetowe randki 12.01.09, 13:39
                      to akurat zalezy od podejscia, nie kazdy rozwaza sex dopiero po lzawym wyznaniu
                      dozgonnej milosci:)
                      cos te randki nie bardzo ci wychodza, i mowie to bez zlosliwosci - nie wiem
                      gdzie mieszkasz ale moze lepiej sprobuj poznac kogos przez portale 'nie
                      randkowe', np facebook. masz wtedy lepszy poglad czy to ktos autentyczny
                      zwlaszcza ze mozesz zobaczyc jego znajomych, zdjecia, itd.
                      i niestety pierwsza randka zawsze sie moze okazac niewypalem, z kims poznanym w
                      realu tez.
                      • sommernachtstraum Re: internetowe randki 12.01.09, 13:41
                        jj1978 napisała:

                        > to akurat zalezy od podejscia, nie kazdy rozwaza sex dopiero po lzawym wyznaniu
                        > dozgonnej milosci:)

                        napisałam coś takiego?
                      • sommernachtstraum Re: internetowe randki 12.01.09, 13:44
                        i owszem, przez facebook poznałam super ludzi, również mężczyzn. tak negatywną
                        opinię mam tylko o portalach randkowych,
                  • sommernachtstraum Re: internetowe randki 12.01.09, 13:34
                    a to:

                    > Nie wiem czego Ty sie spodziewasz po portalach randkowych. Portal sluzy do
                    > szukania randek i musisz liczyc sie z tym ze komus sie nie spodobasz przy
                    > blizszym poznaniu wiec jaki sens utrzymywamia takiej znajomosci dalej?
                    > Zaprzyjazniasz sie z kazdym poznanym facetem ktory pozniej okazal sie jednak
                    > "nie w typie"?

                    gdyby to się zdarzyło po pierwszym spotkaniu, to ok. ale jeśli spotkaliśmy się 3
                    razy w ciągu jednego tygodnia... i nagle stop. chamskie stop, bo bez słowa
                    wyjaśnienia.

                    zwyczajnie tak się nie robi. i właśnie o ten brak elegancji, nie fakt, ze on nie
                    chce tego kontynuować mi chodzi.
                    • jj1978 Re: internetowe randki 12.01.09, 13:41
                      ale to nie dlatego ze poznalas tego kogos przez internet. po prostu gosc jest
                      niewiele wart i dobrze ze ci to 'zakomunikowal' na poczatku znajomosci zanim sie
                      zaangazowalas.
    • cartahena Re: internetowe randki 11.01.09, 21:50
      Zawsze mozna sprobowac, nie szkodzi. Wg mnie
      najwiekszym "zagrozeniem" dla tego typu znajomosci jest nie to, ze
      faceci sa jacys fatalni, okropni, czy klamia. To nie.
      Najwieksza "pulapka" jest fakt, ze taki facet wie, ze dziewczyn w
      necie jest mnostwo, czyli ma w czym przebierac. I jesli jest jakis w
      miare atrakcyjny (albo tak mu sie wydaje), to bedzie szukal i
      szukal, bo ciagle mu cos moze nie pasowac. Jeszcze jakies 15 lat
      temu, przecietny facet mogl poznac okolo 20 kobiet (albo zblizona
      liczbe), ktore moglyby go potencjalnie zainteresowac. Teraz ma o
      wiele wieksze mozliwosci, moze poznac kogos z drugiego konca swiata.
      Jest to jednoczesnie szansa, jak i pulapka, jesli ktos nie moze sie
      zdecydowac na jedna osobe.
      Zreszta, z kobietami tez tak jest, chociaz chyba rzadziej.
      • sir.drinkalot Re: internetowe randki 11.01.09, 22:12
        Wiesz, nie wiem czego tu sie obawiac. Nie rozumiem Twojego toku myslenia, tzn.
        co, panowie nie powinni miec mozliwosci wyboru czy jak? O facetach i ich
        namolstwie i chamstwie slyszalem tylko legendy wiec nie wypowiem sie. Moge za to
        powiedziec cos nt. kobiet w serwisach - duzo z nich jest niestety biernych,
        czekajacych niewiadomo na co, albo oczekujacych ze facet je wyreczy,
        ograniczajacych sie jedynie do odpowiedzi na zadane pytania ktore w koncu kiedys
        sie koncza. Do tego sa wybredne, a juz najgorsze sa malolaty z sianem w glowie
        niestety :(
    • au_lait Re: internetowe randki 11.01.09, 22:04
      Udało mi się poznać w internecie moją ostatnią miłość. Rewelacyjnie
      to wspominam. Pisaliśmy do siebie przez parę miesięcy w serwisie
      randkowym. Ona mieszkała w innym mieście, kończyła wtedy studia.
      Wreszcie pewnego dnia przyjechała do stolicy. Zakochałem się w niej
      od pierwszego wejrzenia. Byliśmy razem przez trzy lata. Niestety
      później coś się między nami popsuło, takie życie, niestety...
      Tęsknię za nią jak cholera.
      • kitek_maly Re: internetowe randki 11.01.09, 22:21

        O, mam podobne doświadczenie.
        W sumie przez net poznałam 3 mężczyzn. Z jednym z nich spędziłam 3 lata. Wszyscy
        3 poznani przeze mnie faceci byli naprawdę bardzo, bardzo interesujący. Z tym,
        że to nie był portal randkowy i nikogo w ten sposób nie szukałam, zwykły
        przypadek (forum i czat), samo tak jakoś wyszło. :-)
    • fredoo Re: internetowe randki 11.01.09, 22:26
      A ja przeżyłem przygodę o której będę pamietał do końca życia.
      Rok jak w bajce. Warto się było urodzić.
    • mahadeva Re: internetowe randki 11.01.09, 23:06
      fajne jest to, ze po takim facecie od razu wiadomo, o co mu chodzi, w koncu
      wpisuje to jasno w rubryke :)
      moj Misio jest z cafe gazeta :)
      • swieta.prawda do mahadeva 12.01.09, 09:33
        A mnie ciekawi mahadeva, skąd ty masz tyle czasu i na niemal
        wszyskich wtkach sie udzielasz. Pewnie nie masz co robić po pracy i
        piszesz, piszesz, piszesz, a to o jakimś dyrektorze, a to ze jesteś
        sama, a to jakiś debilny wątek co i rusz zakładasz. Jak widze
        wątek, którego jesteś autorką, to go nawet nie otwieram. A jak widzę
        twoj post w nietwoich wątkach, to go tak po łebkach przelece i na 99
        przypadków jest to dobra decyzja. Może zbyt szczery jestem, ale ile
        mozna milczeć. Na pewno mój post znajdziesz, przecież sidzisz w tym
        necie i siedzisz, więc znajdziesz.
        • jan_hus_na_stosie Re: do mahadeva 02.03.09, 20:47
          mahadeva to tak naprawdę facet ;)
    • rudolf.ss Re: internetowe randki 12.01.09, 00:43
      bolca znajdziesz tam napewno, męża również. Chyba, że wolisz takiego
      z disco.
    • fergiez Re: internetowe randki 12.01.09, 01:09
      Ja z sympatii bym się nie odważyła, ale można przez internet umówić
      się z kimś kogo się widziało na żywo a np nie miało odwagi zagdać
      albo on nie umiał poprosić o numer telefonu :)
      Jak się zna dane to najlepiej na nasza-klasa.pl wyszukać, a jak nie
      to internet też przychodzi z pomocą i mozna uzyć np. gomze.pl
      Ja się ostatnio tam bawię ;)


      monika.k.2 napisała:

      > Co sądzicie o portalach randkowych typu Sympatia? Umawiacie się z
      facetami z
      > internetu? Są jacyś normalni , czy tylko poszukiwacze przygód?Może
      z takich
      > znajomości wyniknać poważny związek, czy to tylko zabawa?

      • the-isabelle Re: internetowe randki 12.01.09, 08:57
        Ja, na ten przyklad, przez kilka miesięcy buszowałam w internecie,
        utrzymywałam znajomości internetowe,ale głównie po angielsku..

        aż w końcu trafiłam na polski portal, tak dla checy :)
        Poznalam tam jednego, moze dwóch dość interesujących facetów. Bałam
        sie umówić w realu, a gdy kiedys mnie w koncu naszlo zeby sie
        umowic - to sie okazało, ze ten który mnie zainteresowal - juz kogos
        ma :P
        Wiec nastepnym razem, gdy poznalam dosc interesujacego
        faceta..pomyslalam sobie "RAZ KOZIE ŚMIERĆ! "
        niewiele go znajać, niewiele z nim piszac - zgodzilam sie na
        spotkanie..
        ..i codzień sie ciesze, ze to zrobiłam - bo poznalam tym sposobem
        Mojego Kotka. Zaiskrzyło od pierszego spotkania, to była najlepsza
        randka na jakiej byłam i jesteśmy ze soba do teraz :)
        tak wiec uważam,że czasem po prostu warto zaryzykowac.
    • saraisa Re: internetowe randki 15.01.09, 00:33
      A ja niestety wpadłam w pułapkę "netrandkowania". Zgadzam się z cartaheną, że Internet daje morze możliwości i to człowieka "rozpuszcza", przestaje się starać, bo wie, że jak coś nie zaskoczy, to ma jeszcze co najmniej kilka możliwości na spotkanie z innymi osobami. I tak samo postępują kobiety, czego jestem przykładem.
      Zazwyczaj kończyłam znajomości po pierwszym spotkaniu, bo coś nie "zaiskrzyło".
      Przez Internet oczekiwania są większe - chłopak niby był fajny, ale mógłby być wyższy/ niższy, grubszy/ chudszy... i tak można w nieskończoność.
      Teraz mi głupio, że tak traktowałam tym facetów, ale, cóż, czasu już nie cofnę.
      Chyba więc jednak net-randkowanie nie jest dla mnie, ale mam dwie znajome pary, które poznały się przez Internet, więc niektórym widać to wychodzi. :) To zależy m.in. od tego, czy wiesz, czego szukasz i od pewnej dojrzałości (której mnie jeszcze brakuje, heh =/).
      A na zakończenie pewna ciekawa historia. Zobaczyłam na internetowych randkach profil znajomego, którego znałam bardzo pobieżnie - też się zdziwiłam, że szuka dziewczyny w ten sposób, bo wydawał mi się bardzo sympatyczny, z ciekawymi zainteresowaniami, inteligentny... Pomyślałam, czemu nie, może to znak, że go tu znalazłam (hehe ;)) i napisałam (nie miałam zdjęcia, więc mnie nie poznał, a po opisie by się raczej nie domyślił). Ale jego odpowiedź totalnie mnie zaskoczyła, wylał mi całą swoją żółć, jakie te kobiety są złe i niedobre, a jaki on nieszczęśliwy. Totalne zaskoczenie! A wydawał się taki miły...
      Także może czasem lepiej jest poznawać ludzi realnie - sądzę, że na żywo bardziej by się starał zrobić dobre wrażenie, a w necie mógł sobie pozwolić na wybuchy złości etc... =/
      Mnie chyba nie jest pisane poznanie miłość życia w ten sposób, bo już miałam tyle porażek, że ech... Ale może innym się poszczęści... :)
      • kasiaczek1887 Re: internetowe randki 27.02.09, 11:05
        spotykam sie z ludźmi z internetu.Poznałam wielu fajnych
        facetów,między innymi chłopaka z którym byłam w zwiazku ponad 2 lata
        (znalismy sie tylko z widzenia a dopiero na gg miał odwage
        npisac).Bardzo często poznaje tak ludzi-po prostu lubię ten
        dreszczyk emocji.Większość okazała się fajnymi kolegami :) Nie
        szukam jakos desperacko chłopaka na necie,mam profil i jak napisze
        ktoś ciekawy to odpowiadam :) Jesli chodzi o spotkania to zawsze
        spotykam się w miejscach uczesczanych przez ludzi typu kino i o w
        miare wczesnej porze tak dla bezpieczeństwa :) Jedna rada: nie
        rozmawiajcie długo z kimś na gg bo im dlużej sie to robi tym ma się
        jakieś wyobrazenia o tej osobie.A moze sie okazać,ze w realu jest
        zuepłnie inaczej.Zwykle rozmawiam z kims tydzien intensywnie po czym
        dochodzi do spotkania.Ostatnio poznałam fanego faceta... :))
        Zobaczymy co będzie dalej :))
        • jaewitek a co o tym sądzicie ? 02.03.09, 20:29
          poznałam mężczyznę, odwiedził mnie kilka razy ( znamy sie około 5-
          mcy. Wygląda , na to, że obydwoje chcemy, żeby coś z tego wyszło.
          Ja z portalu na którym sie poznaliśmy wyrejestrowałam się. On nadal
          tam jest, ale nie loguje się, od czasu , gdy zaczęliśmy się
          spotykać. Ale uwaga, znalazłam go na innym poratlu.I co mam zrobic ?
          • saraisa Re: a co o tym sądzicie ? 03.03.09, 01:05
            a na tym innym profilu się loguje?
            jak na mój gust, koleś nieźle kręci...
            znam takie historie, że niby ma dziewczynę, ale w necie prowadzi równoległe życie...
            • jaewitek Re: a co o tym sądzicie ? 03.03.09, 07:21
              na tym drugim portalu widoczne jest logowanie m-c temu (znamy się
              około 5-mcy), ale ma tam podane swoje prv. I to On też moze sobie
              póżnej odpowiadać na prv lub jak mu "znajomość" z jakiś względów nie
              odpowiada,nie kontynułuje rozmowy.I żeby było fajniej, to logowanie
              jest pomiędzy jedną, a drugą wizytą u mnie i to wcale nie krótkiej
              wizyty, bo ponad dwu tygodniowej. Chyba jednak facet coś kręci.
              Szuka "ciekawszej zdobyczy."
    • ann_alice Re: internetowe randki 02.03.09, 20:55
      Ja się z jednym umówiłam no i skończyło się małżeństwem. Tak więc
      uważaj;)
      • satin.mat Re: internetowe randki 02.03.09, 23:57
        ann_alice napisała:

        > Ja się z jednym umówiłam no i skończyło się małżeństwem. Tak więc
        > uważaj;)

        ale umówiłaś się z jednym i tak od razu? czy umawiałaś sie z paroma
        i były to niewypały, a potem trafiłaś na tego jedynego?
        • cus27 Re: internetowe randki 03.03.09, 07:36
          -Moj mnie"zafundowal"super zabawe-odpowiadam niby On i moge
          powiedziec: kobitki sa zalamujace i zaskakujace(ale to tylko zabawa
          przeciez).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja