Dodaj do ulubionych

Teściowie

28.01.09, 16:53
Moi teściowie uważają,że dzieci powinni im dawać pieniądze albo kupować rzeczy
lub sprzęt, który nie maja. Nam samym brakuje pieniędzy bo wzięliśmy kredyt na
mieszkanie i do tego spłacamy samochód.Sami mają razem sporo emerytury i nie
maja dużych wydatków(jedzenie, mieszkanie).Mieszkają z córką dorosłą, która
pracuje i nie dokłada się do życia(ma pensje na swoje potrzeby).Mimo to ciągle
upominają się od nas czegoś. Jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • justysialek Re: Teściowie 28.01.09, 17:15
      Nie wiem, może naprawdę im brakuje?!

      Moi rodzice i teściowie raczej wychodzą z założenia, że to nam -
      dzieciom trzeba pomagać i pomagają ciągle, choć już od dawna nie
      potrzebujemy tak naprawdę ;) Sami mamy więcej kasy niż rodzice ale i
      kredyt, jednak dajemy radę. Natomiast rodzice i jedni i drudzy
      prześcigają się w kupowaniu nam różnych prezentów, zwykle są to
      wartościowe rzeczy (sprzęty agd, rtv itp).
      Wczoraj byłam u rodziców i przy okazji robienia zakupów dostałam od
      taty 50zł. Na moje zaskoczenie odpowiedział: "masz, może ci się
      przyda!" - zupełnie, jakbym nadal była nastolatką ;))
      Gdybym wiedziała, że nasi rodzice potrzebują na coś pieniędzy to
      dałabym bez wahania. Jednak rozumiem, że wymaganie pomocy, trwające
      dłuższy czas może być męczące. Może po prostu odmówcie?
      • stefcia31 Re: Teściowie 28.01.09, 17:20
        to masz super rodziców i teściów. Moi rodzice maja tyle samo co teściowie(takie
        same emerytury), też nie chorują, są zdrowi, mieszkają na wsi to nie płacą tyle
        za mieszkanie co my w mieście, a moi nam pomagają i sami nie wymagają od nas, bo
        twierdzą, że im starcza.Mogą nawet coś uskładać i nam dać.
    • jane-bond007 Re: Teściowie 28.01.09, 17:17
      u nas jest odwrotnie, daja nam pieniadze jak widza ze do czegos nam brakuje np
      meble do salonu kupilismy zaraz po przeprowadzce dzieki im,
      czesto tez dostaje a to reczniki lub np zestaw filizanek itp od mojej przyszlej
      tesciowej ;)
      sa b dobrzy i wychodza z zalozenie ze dzieciom trzeba pomagac, powtarzaja tez ze
      i im rodzice pomagalali i tak to sie wlasnie kreci




      tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
      • stefcia31 Re: Teściowie 28.01.09, 17:22
        moi teściowie uważają,że im trzeba pomagać.
    • mrs.g Re: Teściowie 28.01.09, 17:22
      nie no moi sa majetni, chetnie wszystko by nam kupili w zamian za
      dozgonna wdziecznasc, uleglosc oraz lizanie rowa ;-)
      Suma sumarum kto czytal moj watek wie, ze dlugo dlugo sie nie
      odezwa, gdyz troche zaczelam porzadkowac nasze relacje,
      Dam Ci jedna rade, wyznacz granice i za zadne skarby nie pozwalaj im
      jej przekroczyc.
      Jak bedziesz cos im chciala i bedziesz na to miala to im kup. A
      zyczyc to sobie moga swietego spokoju.
      Pozdrawiam., Nie daj sie
    • errare_humanum_est Re: Teściowie 28.01.09, 17:29
      stefcia31 napisała:

      > Moi teściowie uważają,że dzieci powinni im dawać pieniądze albo kupować rzeczy
      > lub sprzęt, który nie maja.

      Cóż, jest coś takiego jak obowiązek alimentacyjny dzieci względem rodziców, ciesz się że Twojego męża jeszcze o alimenty nie pozwali ;-)

      > Nam samym brakuje pieniędzy bo wzięliśmy kredyt na
      > mieszkanie i do tego spłacamy samochód.Sami mają razem sporo emerytury i nie
      > maja dużych wydatków(jedzenie, mieszkanie).

      Upominać się mogą, w końcu do kogo nie pójść o pomoc jak nie do najbliżej rodziny, czyli dzieci lub rodziców? Inna sprawa, że jeżeli rodzice potrzebują pomocy, to wszystkie dzieci powinny pomagać stosownie do swoich możliwości.
      Czy rodzice Twojego męża wiedzą, że nie macie kasy (i zostało im to jasno powiedziane) czy tylko uważasz że powinni się domyśleć jaka jest wasza sytuacja materialna?

      > Jak jest u Was?

      Moja żona ma dokładnie takie same problemy z moimi rodzicami i argumentuje dokładnie tak samo, mimo iż moi rodzice nigdy od nas nie oczekiwali pieniędzy ani nie żądali jakichkolwiek zakupów - zawsze radzili sobie sami a jedyną rzeczą którą oczekiwali od swoich dzieci to była fizyczna pomoc przy rzeczach, z którymi sami nie dawali sobie rady.
      W naszym przypadku chodziło głównie o prezenty np. na ich urodziny, na które to prezenty zrzucałem się ja i moje rodzeństwo, czyli razem trójka osób. Żona mówiła tak samo "czemu robimy te prezenty, czemu nikt nie weźmie pod uwagę naszej sytuacji materialnej, czy oni nie wiedzą jakie mamy wydatki na kredyty i leczenie". Otóż nie wiedzieli, bo niczym takim się nie chwaliliśmy, też z racji tego że żona nie chciała aby sprawę leczenia rozgłaszać.

      Czyli z jednej strony blokada informacyjna n.t. naszej sytuacji materialnej, z drugiej strony oczekiwanie że wszyscy wokół będą sobie z naszej sytuacji zdawać sprawę i odpowiednio reagować.

      Jak zwykle pewno pojawią się rady żeby z rodzicami porozmawiać i spokojnie wytłumaczyć na co was stać i jest to chyba najlepsze wyjście. Spróbuj wyobrazić sobie na ich miejscu SWOICH rodziców i to jak wtedy być postąpiła, jakich argumentów byś użyła i jak z nimi rozmawiała - i zrób dokładnie to samo wobec rodziców swojego męża.
      Aha, i oczywiście inaczej należy postępować w sytuacji gdy rodzicom mimo skromnego życia nie starcza do pierwszego, tutaj chyba sprawa nie jest zbytnio skomplikowana. Gorzej, gdy mają solidne dochody, stać ich na wiele a mimo wszystko żądają zasilania finansowego od dzieci "bo tak trzeba, od tego dzieci są żeby na rodziców pracować". Tej drugiej sytuacji nie zazdroszczę...
      • stefcia31 Re: Teściowie 28.01.09, 17:38
        tak, czy my mamy teściom kupować większy stół bo im goście się nie mieszczą bo
        rodzina się powiększyła, albo plazmę, którą sami nie mamy, albo antenę
        satelitarną? Mamy taki obowiązek?
        • marzeka1 Re: Teściowie 28.01.09, 17:43
          Nie, nie masz. A dlaczego nie powiedz wprost im tego? Po prostu-
          nie kupimy, bo nie mamy ani ochoty, ani obowiązku.
        • sleepsafe Re: Teściowie 28.01.09, 17:46
          A co na to Twój mąż?
          • stefcia31 Re: Teściowie 30.01.09, 16:01
            mąż też ma podobne zdanie że rodzicom trzeba pomagać, a odwrotnie nie.Jak nie
            miał pracy, to nic nam nie pomogli, musiałam sobie radzić.
        • errare_humanum_est Re: Teściowie 28.01.09, 17:47
          stefcia31 napisała:

          > tak, czy my mamy teściom kupować większy stół bo im goście się nie mieszczą bo
          > rodzina się powiększyła, albo plazmę, którą sami nie mamy, albo antenę
          > satelitarną? Mamy taki obowiązek?

          Jeżeli już, to tylko jako prezent z okazji naprawdę ważnej rocznicy, a i to pod
          warunkiem że składają się wszyscy i Was stać na waszą składkę.
          Jak kogoś stać to może i takie prezenty zrobić sam z siebie, ale nie na zasadzie
          żądania "bo my tak chcemy" tylko dlatego że ma taki kaprys ;-)
          Na pewno jakąś granicę trzeba postawić, ale nie na zasadzie "nic wam do tego",
          tylko spokojnie wyjaśniając waszą sytuację i jasno określając wasze stanowisko,
          ponownie polecam trik z podstawieniem na ich miejsce Twoich rodziców.
          A, no i jeszcze Twój mąż. Jak on to widzi?
        • mrs.g jak nie beda mieli srodkow do zycia 28.01.09, 19:26
          wtedy sad ma prawo orzec alimenty dla rodzicow placone przez
          wszystkie dzieci. W tej chwili poprotu was wykorzystuja, postaw sie
          dziweczyno, bo was zywcem zjedza. Nie, jak siostra z nimi mieszka,
          to niech ona im kupi.
          • kr_ka_11 Re: jak nie beda mieli srodkow do zycia 29.01.09, 07:44
            sytuacja debilna, ale na pocieszenie obejrzyj, jakie to szczescie, ze nie
            podliczyli Twojego meza tak jak oni:

            www.youtube.com/watch?v=TzA-gI9VY40
            :)

            a tak serio to nie daj sie i pogadaj z malzonkiem, czy on widzi w ogole, ze
            sytuacja jest troche chora, bo co innego pomagac rodzicom w potrzebie, a co
            innego spelniac zachcianki jak u tupiacych nozka bachorow.
            • stefcia31 Re: jak nie beda mieli srodkow do zycia 30.01.09, 16:37
              ha ha ha, ale super film, uśmiałam się
      • olinka20 Re: Teściowie 30.01.09, 17:29
        He he jesteś meżem Tabakierki:)???
    • gargulek21 Re: Teściowie 29.01.09, 08:00
      ja też mam takich teściów co ciągle mają jakieś wymagania finansowe
      od nas(mają swoje dochody), natomiast na córki nie żałują,
      szczególnie jednej,bo jej i jej mężowi kupują prezenty, jak jada za
      granicę do nich
      • gargulek21 Re: Teściowie 29.01.09, 08:02
        dodam że ta córka też im kupuje, takie drobiazgi, jakieś czekoladki,
        orzeszki itp.
        • kklekss Re: Teściowie 29.01.09, 08:06
          Przecież z Twoimi teściami mieszka ich dorosła córka , która powinna
          dokładać się do swojego utrzymania. To jej psi obowiazek a twoi
          teście to są prymitywni ludzie.
        • gargulek21 Re: Teściowie 29.01.09, 08:18
          a dodam, że na papieroski(palą oboje) i zabawy to mają, bo wypic
          sobie lubią(ale nie nałogowo)
    • nonoa Re: Teściowie 29.01.09, 09:25
      Wymaganie kupowanie na dłuższą mete faktycznie jest męczące...
      Moja mama ciągle nam kupuje... Z teściami bywa różnie... Kiedyś właśnie teść
      poskreślał mojej mamie, jak ważne jest nie kupowanie dzieciom niczego bo oni
      sami do wszystkiego doszli i sami to doceniają. Na to moja mama, że ona
      dostawała dlatego nie ma najmniejszego problemu z dawaniem.:)
    • drie Re: Teściowie 29.01.09, 11:25
      U mnie dwie ekstremalne sytuacje.

      Nie-tesc wiecznie placze, ze na cos zbiera i nie ma. To na plazme,
      komputer, aparat fotograficzny itp. W koncu dostaje co "wyplacze".
      Akurat mamy to szczescie, ze mozemy czasem pomoc.

      Moj ojciec znowu obraza sie za byle wiekszy prezent (koszula/sweter
      to max). O "dziekuje" nie wspomne. Nic mu do zycia nie potrzeba.
      Kazdy wiekszy projekt zakupu dla niego to konspiracja i krecenie. A
      i tak konczy sie wojna. Chyba ma mocno zakodowane poczucie, ze to
      rodzice powinni wspierac dzieci, a nie odwrotnie.

      Z dwojga zlego wole nie-tescia, ktory moze i "ciagnie" z nas, ale
      przynajmniej cieszy sie i docenia prezenty, a juz nie wspomne, ze
      sie rozwija i kombinuje na tym komputerze jak umie :) i czyta, i sie
      uczy, i ciekaw jest nowinek.

      Wiec jesli mozecie dac - dajcie. Bez ogladania sie na innych i
      zagladania im do portfela. Czasem kosztem czegos dla siebie.
      • stefcia31 Re: Teściowie 30.01.09, 16:27
        nie stać nas żeby tak finansować teściów co sobie zażyczą. Pewnie jeśli bym
        miała to bym teściów i rodziców rozpieszczała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka