Dodaj do ulubionych

Dziennik Bridget Jones to pulp fiction

09.07.01, 17:55
Kobiety opanujcie sie!
Zupelnie nie rozumiem tej bridgetomanii. Ksiazka sredniawa z typu - miekka
okladka, zadna strata w przypadku zostawienia w pociagu / zalania sokiem
wisniowym (nie krytykuje wydawcy!). Po prostu lekka ksiazka, ktora przyjemnie
jest poczytac do poduszki pocieszajac sie, ze sa jeszcze wieksze idiotki ode
mnie. Ale zeby sie utozsamiac!!! I dac sobie wcisnac, ze przystojny, bogaty i
inteligentny prawnik (pierwsza dwudziestka najlepszych partii w Londynie) rzuca
wszystko i leci na poszukiwanie niecalkiem zrownowazonej matki glownej
bohaterki, ktora widzial raz w zyciu, a to wszystko z milosci (ktorej tez sam
nie jest pewien) do neurotycznej, "pulchnej", ofiary zyciowej.
a poza tym, to uwazam, ze jest to ksiazka kompleksogenna, gdyz 60 kg to
przeciez nie jest jeszcze katastrofa (nawet przy wzroscie 160!), a poza tym,
czy którakolwiek z Was potrafi mierzyć spozycie alkoholu na jednostki???
kieliszki, setki, polowki to rozumiem, ale JEDNOSTKI???

naprawde nie rozumiem o co tyle halasu?
Obserwuj wątek
    • mariposa Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction 09.07.01, 18:00
      dodam tylko, ze jakos szczegolnych walorow literackich to to "czytadlo" raczej
      nie posiada.

      i przynajmniej dla mnie nie jest wiarygodna psychologicznie czyli... PULP
      FICTION!
    • Gość: Tamara Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: *.telia.com 09.07.01, 18:05
      Nareszcie ktos madry!! Po przeczytaniu dwoch stron ziewnelam i zabralam sie za prasowanie firanek.
      Ksiazka nieco glupawa nic nie majaca z rzeczywistoscia , bohaterka tez troche nie tego...
      Widzicie co moze zrobic reklama! Na calym swiecie probuja ta ksiazke wcisnac kobieta a teraz
      jeszcze film, to takie typowo amerykanskie! Opisuja zycie jakiejs pijaczki, sorry nie czytalam tej ksiazki,
      ale duzo o niej slyszalam i to juz mnie odrzucilo od niej. Pozdrowienia do jedynej madrej kobiety!
      • wasia Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction 09.07.01, 18:16
        Gość portalu: Tamara napisał(a):

        > Nareszcie ktos madry!! Po przeczytaniu dwoch stron
        ziewnelam i zabralam sie za
        > prasowanie firanek.
        > Ksiazka nieco glupawa nic nie majaca z
        rzeczywistoscia , bohaterka tez troche n
        > ie tego...
        > Widzicie co moze zrobic reklama! Na calym swiecie
        probuja ta ksiazke wcisnac ko
        > bieta a teraz
        > jeszcze film, to takie typowo amerykanskie! Opisuja
        zycie jakiejs pijaczki, sor
        > ry nie czytalam tej ksiazki,
        > ale duzo o niej slyszalam i to juz mnie odrzucilo od
        niej. Pozdrowienia do jedy
        > nej madrej kobiety!

        Widzę Tamarko, że wróciłaś na domowe pielesze. Firanki
        to jest to, tylko koniecznie tiulowe.

        pzdr wasia

        • suzume Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction - do wasi 10.07.01, 10:35
          wasia napisał(a):

          > Widzę Tamarko, że wróciłaś na domowe pielesze. Firanki
          > to jest to, tylko koniecznie tiulowe.

          i zdecydowanie liliowe ;))

          suzume
          • wasia Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction - do wasi 10.07.01, 12:39
            suzume napisał(a):

            > wasia napisał(a):
            >
            > > Widzę Tamarko, że wróciłaś na domowe pielesze. Firanki
            > > to jest to, tylko koniecznie tiulowe.
            >
            > i zdecydowanie liliowe ;))

            A w ostateczności koronkowe], jak kiedyś sugerowałaś;)))

            wasia

            PS

            To dziwn że Tamarka jeszcze nie napisała że jesteśmy zboczeńcami 'odmiennej
            orientacji', w związku z cvzym nasze miejsce jest na forum mężczyzna z innymi
            chorymi ludźmi;)))

            wasia
            • suzume Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction - do wasi 10.07.01, 13:39
              wasia napisał(a):

              > PS
              >
              > To dziwn że Tamarka jeszcze nie napisała że jesteśmy zboczeńcami 'odmiennej
              > orientacji', w związku z cvzym nasze miejsce jest na forum mężczyzna z innymi
              > chorymi ludźmi;)))

              albo, nie daj Boże, nam się poprawiło...

              PS: a firanki powinny być wykrochmalone

              pzdr
              suzume
      • suzume Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction 10.07.01, 10:34
        Gość portalu: Tamara napisał(a):

        > Nareszcie ktos madry!! Po przeczytaniu dwoch stron ziewnelam i zabralam sie za
        > prasowanie firanek.
        > Ksiazka nieco glupawa nic nie majaca z rzeczywistoscia , bohaterka tez troche n
        > ie tego...
        > Widzicie co moze zrobic reklama! Na calym swiecie probuja ta ksiazke wcisnac ko
        > bieta a teraz
        > jeszcze film, to takie typowo amerykanskie! Opisuja zycie jakiejs pijaczki, sor
        > ry nie czytalam tej ksiazki,
        > ale duzo o niej slyszalam i to juz mnie odrzucilo od niej. Pozdrowienia do jedy
        > nej madrej kobiety!

        Witam moją ulubioną Tamarkę!

        Postanowiłaś jednak zabrać głos w dyskusji na forum "Kobieta"? Jak tu ładnie,
        prawda? A będzie jeszcze ładniej, jak wreszcie wyprasujesz firanki...

        Ad rem, nie sądzisz, że trochę głupio osądzać książkę po przeczytaniu dwóch
        stron? Mnie również Bridget nie zachwyciła, ale ja przynajmniej wiem dokładnie
        dlaczego i o czym mówię...

        Niech żyje tiul! :))

        suzume
        • wasia Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction 10.07.01, 12:36
          suzume napisał(a):

          > Gość portalu: Tamara napisał(a):
          >
          > > Nareszcie ktos madry!! Po przeczytaniu dwoch stron ziewnelam i zabralam si
          > e za
          > > prasowanie firanek.
          > > Ksiazka nieco glupawa nic nie majaca z rzeczywistoscia , bohaterka tez tro
          > che n
          > > ie tego...
          > > Widzicie co moze zrobic reklama! Na calym swiecie probuja ta ksiazke wcisn
          > ac ko
          > > bieta a teraz
          > > jeszcze film, to takie typowo amerykanskie! Opisuja zycie jakiejs pijaczki
          > , sor
          > > ry nie czytalam tej ksiazki,
          > > ale duzo o niej slyszalam i to juz mnie odrzucilo od niej. Pozdrowienia do
          > jedy
          > > nej madrej kobiety!
          >
          > Witam moją ulubioną Tamarkę!
          >
          > Postanowiłaś jednak zabrać głos w dyskusji na forum "Kobieta"? Jak tu ładnie,
          > prawda? A będzie jeszcze ładniej, jak wreszcie wyprasujesz firanki...
          >
          > Ad rem, nie sądzisz, że trochę głupio osądzać książkę po przeczytaniu dwóch
          > stron? Mnie również Bridget nie zachwyciła, ale ja przynajmniej wiem dokładnie
          > dlaczego i o czym mówię...
          >
          > Niech żyje tiul! :))
          >
          > suzume

          Que viva el tiul;)))

          wasia

          • suzume Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction 10.07.01, 13:42
            a może to tiul jest miarą zboczenia?
            • wasia Tiul 10.07.01, 13:57
              suzume napisał(a):

              > a może to tiul jest miarą zboczenia?

              No, it's impossible... Wtedy to Tamarka byłaby zboczona a nie my, a to byłaby
              prawdziwa katastrofa;))) No i miałybyśmy zakaz wiazdu na forum mężczyzna i wtedy
              jak ja wytrzymałabym cały dzień w pracy???

              pzdr, 'odmienna' wasia

              • suzume Re: Tiul 10.07.01, 16:10
                wasia napisał(a):

                > No, it's impossible... Wtedy to Tamarka byłaby zboczona a nie my, a to byłaby
                > prawdziwa katastrofa;))) No i miałybyśmy zakaz wiazdu na forum mężczyzna i wted
                > y
                > jak ja wytrzymałabym cały dzień w pracy???

                NIE ZROBILIBY NAM TEGO???!!!

                suzume
                • wasia Re: Tiul 10.07.01, 16:18
                  suzume napisał(a):

                  > wasia napisał(a):
                  >
                  > > No, it's impossible... Wtedy to Tamarka byłaby zboczona a nie my, a to był
                  > aby
                  > > prawdziwa katastrofa;))) No i miałybyśmy zakaz wiazdu na forum mężczyzna i
                  > wted
                  > > y
                  > > jak ja wytrzymałabym cały dzień w pracy???
                  >
                  > NIE ZROBILIBY NAM TEGO???!!!

                  Ona jest do tego zdolna:(((

                  pzdr wasia

                  • suzume Re: Tiul 11.07.01, 11:22
                    wasia napisał(a):

                    > Ona jest do tego zdolna:(((

                    kamień spadł mi zserca ;)))

                    suzume

                    PS: przejrzyj wątek o figurze Spice Girl - szczególnie polecam przemyślenia Lalki
                    • wasia Do suzume 11.07.01, 14:33
                      suzume napisał(a):

                      > kamień spadł mi zserca ;)))
                      >
                      > suzume
                      >
                      > PS: przejrzyj wątek o figurze Spice Girl - szczególnie polecam przemyślenia Lal
                      > ki

                      Widziałam; Lalka to taki sam pustostan co i jej literacka imienniczka;))). Dla
                      mnie to najlepsze było wyznanie jednej pani że rozważa możliwość poddania się
                      operacji plastycznej żeby jej brzuszek wyglądał tak jak Geri Halliwell.

                      pzdr wasia
      • Gość: ameba Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: 195.117.174.* 10.07.01, 13:49
        Gość portalu: Tamara napisał(a):

        > Nareszcie ktos madry!! Po przeczytaniu dwoch stron ziewnelam i zabralam sie za
        > prasowanie firanek.
        > Ksiazka nieco glupawa nic nie majaca z rzeczywistoscia , bohaterka tez troche n
        > ie tego...
        > Widzicie co moze zrobic reklama! Na calym swiecie probuja ta ksiazke wcisnac ko
        > bieta a teraz
        > jeszcze film, to takie typowo amerykanskie! Opisuja zycie jakiejs pijaczki, sor
        > ry nie czytalam tej ksiazki,
        > ale duzo o niej slyszalam i to juz mnie odrzucilo od niej. Pozdrowienia do jedy
        > nej madrej kobiety!

        Słuchaj, jak nie czytałaś, to jak możesz ocenić? Co najwyżej możesz stwierdzić,
        że po porzeczytaniu kilku stron stwierdziłaś, że książka nie jest na tyle
        interesująca, by kontynuować czytanie.
        Co do mnie, to ta książeczka była całkiem, całkiem, parę razy nawet się śmiałam,
        jest to taka behawioralna literatura, a że nienajwyższego lotu? Zawsze czytujesz
        tylko Joyce'a?
        • Gość: Asia Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: 217.67.196.* 10.07.01, 13:57
          Ależ to zupełnie przyjemna książeczka! Niekoniecznie najambitniejsza, ale
          sympatyczna. Nie mam nic wspólnego z Bridget(niewiele piję, nie palę, mam męża,
          nigdy sie nie odchudzałam), ale to jest bardzo fajna zabawna wakacyjna
          lekturka. I film jest bardzo dobry (w swojej klasie rzecz jasna) z rewelacyjną
          obsadą. Nie przepadam za Hugh Grantem, ale tutaj jest wyjątkowo niebudyniowaty.
          Coś jakby z wiekiem mu sie poprawiało. A obsadzenie Colina Firtha w roli Marka
          darcy (grał pana Darcy w "Dumie i uprzedzeniu") było doskonałym posunięciem.
          Nie należy świata i lektur traktować śmiertelnie serio...
        • wasia Tamarka i Joyce 10.07.01, 14:00
          Gość portalu: ameba napisał(a):

          > Gość portalu: Tamara napisał(a):
          >
          > > Nareszcie ktos madry!! Po przeczytaniu dwoch stron ziewnelam i zabralam si
          > e za
          > > prasowanie firanek.
          > > Ksiazka nieco glupawa nic nie majaca z rzeczywistoscia , bohaterka tez tro
          > che n
          > > ie tego...
          > > Widzicie co moze zrobic reklama! Na calym swiecie probuja ta ksiazke wcisn
          > ac ko
          > > bieta a teraz
          > > jeszcze film, to takie typowo amerykanskie! Opisuja zycie jakiejs pijaczki
          > , sor
          > > ry nie czytalam tej ksiazki,
          > > ale duzo o niej slyszalam i to juz mnie odrzucilo od niej. Pozdrowienia do
          > jedy
          > > nej madrej kobiety!
          >
          > Słuchaj, jak nie czytałaś, to jak możesz ocenić? Co najwyżej możesz stwierdzić,
          >
          > że po porzeczytaniu kilku stron stwierdziłaś, że książka nie jest na tyle
          > interesująca, by kontynuować czytanie.
          > Co do mnie, to ta książeczka była całkiem, całkiem, parę razy nawet się śmiałam
          > ,
          > jest to taka behawioralna literatura, a że nienajwyższego lotu? Zawsze czytujes
          > z
          > tylko Joyce'a?

          Nasza droga Tamarka oczywiście Joyce'a nie czytuje - jest to dla niej zbyt trudna
          książka;))) Ona czyta tylko książki, których bohaterki mają firanki z tiulu i to
          koniecznie liliowe;))) - Joyce automatycznie odpada.

          pzdr wasia

    • Gość: aga Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: 217.11.133.* 10.07.01, 13:59
      Jestem pewna, ze wiekszosc kobiet ma podobny tok myslenia do Bridget i kazda,
      ktora sie tego wypiera nie mowi prawdy. Nikt normalny non-stop nie rozmysla o
      sensie zycia, wojnach, glodujacych dzieciach itp...A to jest kwintesencja tego
      o czy myslimy i jakie jestesmy. Kazda z nas ma w sobie cos z Bridget i moglaby
      napisac podobny pamietnik. Nawet te "najinteligentniejsze", ktore maja
      wrazenie, ze "Pamietnik..." trzeba krytykowac, zeby nikt przypadkiem nie
      pomyslal, ze sie utozsamiaja.
      • Gość: trin Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: *.chello.pl 10.07.01, 15:44
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > Jestem pewna, ze wiekszosc kobiet ma podobny tok myslenia do Bridget i kazda,
        > ktora sie tego wypiera nie mowi prawdy. Nikt normalny non-stop nie rozmysla o
        > sensie zycia, wojnach, glodujacych dzieciach itp...A to jest kwintesencja tego
        > o czy myslimy i jakie jestesmy. Kazda z nas ma w sobie cos z Bridget i moglaby
        > napisac podobny pamietnik. Nawet te "najinteligentniejsze", ktore maja
        > wrazenie, ze "Pamietnik..." trzeba krytykowac, zeby nikt przypadkiem nie
        > pomyslal, ze sie utozsamiaja.

        Bez przesady!!! Akuratnie tok myslenia to mam KOMPLETNIE inny niz Bridget!
        Ksiazka w swojej klasie naprwade dobra. Usmialam sie dobre pare razy,
        przeczytalam to w rekordowym czasie, po czym zapomnialam. Takie to ma byc i jest.
        Co mi przeszkadza to wlasnie wmawianie, ze kazda kobieta jest jak Bridget.sza. :)
        Miedzy sensem zycia a problemami z waga i chlopami rozciaga sie jeszcze spore
        spektrum zagadnien jakie moga zaprzatac glowe kobiety. I ja zwykle w nim wlasnie
        rezyduje. Nikt mi nie wmowi ze jestem jak BJ. Kilka podobienstw, tak, ale rownie
        wiele moglabym znalezc z wiekszoscia postaci literackich czy filmowych.

        PS A co do "pijaczki": pic to ona jednak chyba wcale tak wiele nie pila (nie
        wiecej niz przecietny student ;) )
        • Gość: aga Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: 217.11.133.* 10.07.01, 16:00
          Wlasnie o to mi mniej wiecej chodzilo, ze kazda kobieta znajdzie jakies
          podobienstwa, a ja to dosyc uproscilam i uogolnilam (chodzi o te spektrum
          zagadnien - jak to ladnie nazwalas). Boleje nad tym, ze sporo osob odebralo te
          ksiazke zbyt doslownie i wydaje mi sie, ze stad biora sie tego typu dyskusje.
          • Gość: trin Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: *.chello.pl 10.07.01, 16:10
            Ludzie wszystkim przejmuja sie za bardzo. Ktostam dostal oskara - wydarzenie
            kulturalne roku. ksiazka o jakiejs kiobice - to o nas! 12 osob nudzi sie
            wspolnie przed kamerami - wydarzenie medialne/upadek obyczajow. Jakbysmy za
            malo wlasnych problemow mieli.
            • Gość: aga Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction IP: 217.11.133.* 10.07.01, 16:17
              Grunt to zachowac zdrowy rozsadek i dystans do tego wszystkiego, co wymienilas
              i wielu wielu innych pozalowania godnych rzeczy.
          • mariposa Re: Dziennik Bridget Jones to pulp fiction 12.07.01, 08:14
            NO WLASNIE O TO MI CHODZILO.
            gdyby nie to cale zamieszanie, ochy i achy, to pewnie uznalabym te ksiazke za
            calkiem przyjemny i niemeczacy przerywnik. a tak to spodziewalam sie czegos
            NAPRAWDE SUPER! tak tez jest prawie zawsze z oskarowymi filmami.
            dlatego najbardziej lubie isc na film o ktorym nic nie slyszalam, zadnych mega
            gwiazd, a ma po prostu fajny tytul. w przeciwnym wypadku nie widze na ekranie
            Ann czy Mary tylko Meg Ryan albo Julie Roberts...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka