Dodaj do ulubionych

Miłość dwóch kobiet

12.02.09, 13:18
Ciekawa jestem Waszej opini, jakie jest spojrzenie spoleczeństwa na
taki już dosc popularny przypadek... Otoż od 14 lat jestem
szczesliwa mezatka, jednak od pieciu lat mam przyjaciolki ktore sa
mi blizsze niz zwykle kolezanki...laczy nas cos wiecej niz tylko
spotkania towarzystkie i zwykle ploteczki... jest miedzy nami duza
wiez emocjonalna, powiem nawet ze... milosc... taka jakiej nie mozna
porownac do milosci damsko -meskiej, to cos poteznego, czego nie
mozna sie wyzbyc... jednakze maz nadal jest najwazniejszym
czlowiekiem w moim zyciu i jego tez bardzoooooo kocham....Oczywiscie
w tych ukladach damsko damskich w gre wchodzi rowniez sex... ktory
jest wyjatkowy...niepowtarzalny , tak bardzo nam sie to spodobalo ,
ze nie sposob to zerwac...coraz czesciej sie spotykamy, wiezi
znacznie sie zaciesniaja, ... jest super, choc zdarza sie rowniez ze
sa klotnie, sceny zazdrosci itp, oczywiscie ze strony tych
przyjaciolek, gdyz kazda z nich sadzi ze jestem tylko dla niej, a
tak naprawde ja moge rozdzielic na nie 3, aczkolwiek zdaje sobie
sprawe z faktu, ze krzywdze kazda z nich....jednak mnie osobiscie
jest tak dobrze....pytanie...CZY W/G WAS, MILOSC DWOCH KOBIET JEST
CZYMS ZLYM???
Obserwuj wątek
    • majaa Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 15:47
      Zaskakujące pytanie, zważywszy na wcześniejszy tekst. Miłość dwóch
      kobiet nie jest niczym złym. Czymś zdecydowanie złym jest natomiast
      Twoja postawa. Nie wątpię, że Tobie osobiście jest tak dobrze, ale
      jesteś bardzo nie fair i wobec męża i wobec przyjaciółek.

      To chyba jakaś podpucha, co?
    • brokenflower1 princessa, a gdyby.. 12.02.09, 15:53
      Twój mąż spotykał się z jakimś kolegą na sex - czy umiałabyś to
      zaakceptować i nie miałabyś nic przeciwko???
      • stinefraexeter Re: princessa, a gdyby.. 12.02.09, 15:56
        brokenflower1 napisała:

        > Twój mąż spotykał się z jakimś kolegą na sex - czy umiałabyś to
        > zaakceptować i nie miałabyś nic przeciwko???

        I jeszcze miał w sobie tyle miłości, że mógłby nią obdarować aż trzech
        przyjaciół...;)

        W historię nie wierzę.
        • teklana Re: princessa, a gdyby.. 12.02.09, 16:13
          Trochę przekoloryzowałaś;-)
          Na tyle,że też nie wierzę;-)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: princessa, a gdyby.. 13.02.09, 00:00
            Dlaczego nie wierzyc? Moze maz to tylko kamuflaz, a niezdecydowanie miedzy dwoma
            kochankami to juz chyba nic specjalnie egzotycznego?

            No i w koncu, nie ma co sadzic inncyh swoja miara. Bardziej nienormalne jest
            bycie z jedna osoba cale zycie niz przynzanie sie otwarte do poligamio-andrii;)
    • july-july 'fajna' podpucha n/t 12.02.09, 16:25
      • princessa.2 Re: 'fajna' podpucha n/t 12.02.09, 21:16
        No niestety, ta historia nie jest wymyslona, to rzeczywistosc,
        najprawdziwsza w swiecie, moze to nie jest w porzadku w stosunku to
        tych osob ale jezeli chodzi o meza to inna bajka, on nie wie do
        konca jakiego rodzaju to jest przyjazn... i mysle ze lepiej ze nie
        wie... a moje przyjaciolki???? hmmm one wiedza o sobie, to nie jest
        tak ze obecnie jestem z kazda z nich, nie....... zawsze jest ta
        jedna najwazniejsza, a te dwie pozistale sa obok, ale tylko dlatego
        ze same tego chca, ja nikogo do niczego nie zmuszam, jak twierdza
        nie potrafia beze mnie zyc, i tu wcale nie chodzi o sex... bo to tez
        tak do konca nie jest, to bardziej sfera emocjonalna .... zdaje
        sobie sprawe ze ciezko jest w to uwierzyc, ale, mnie osobiscie udalo
        sie to swietnie pogodzic i.... swiatkiem tego jest moja przyjaciolka
        ktora jest osoba calkiem neutralna w tej kwestii ale to wlasnie ona
        namowilam mnie aby opisac po czesci te historie wlasnie tu i poddac
        dyskusji ten temat... mam tylko nadzieje ze ona sie tu odezwie i
        potwierdzi to....
    • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 21:22
      Jesli to jest prawda... bo to brzmi trochę jak "takie rzeczy tylko w erze" to to
      nie jest miłość 2 kobiet, ale 4, w konfiguracjach.

      Nie wierze...
      Bardzo kochasz swojego męża a zdradzasz go potrójnie??
      Czy nie czujesz, że to zdrada? czy ock?
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 21:33
        .....widze dosc konserwatywne spojrzenie na tą sprawę, ale moze i
        dobrze, surowa trzezwa ocena to jest to , czego czlowiek czasami
        potrzebuje...ale jesli wszyscy sa zadowoleni , to czy to cos zlego?
        pewnie wieksza krzywde wyrzadzilabym teraz tym osobom znikajac z
        pola widzenia... powtarzam raz jeszcze ... to nie opiera sie
        wylacznie na sexie i takiej drastycznej zdradzie... wielu mezczyn
        nie ma nic przeciw temu aby ich zony sypialy z kobietami...powiem
        wiecej, niektorym to sie nawet podoba, aczkolwiek moj maz twierdzi
        ze nie chcialby mnie ogladac w takiej sytuacji , gdzyz pewnie bylby
        zazdrosny... a jesli chodzi o milosc, to jesli czlowiek potrafi
        kochac to tej milosci moze starczyc dla wielu osob, ale kazda osobe
        kocha sie inaczej....
        • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 21:37
          princessa.2 napisała:

          > .....widze dosc konserwatywne spojrzenie na tą sprawę, ale moze i
          > dobrze, surowa trzezwa ocena to jest to , czego czlowiek czasami
          > potrzebuje...ale jesli wszyscy sa zadowoleni , to czy to cos zlego?
          > pewnie wieksza krzywde wyrzadzilabym teraz tym osobom znikajac z
          > pola widzenia... powtarzam raz jeszcze ... to nie opiera sie
          > wylacznie na sexie i takiej drastycznej zdradzie... wielu mezczyn
          > nie ma nic przeciw temu aby ich zony sypialy z kobietami...powiem
          > wiecej, niektorym to sie nawet podoba, aczkolwiek moj maz twierdzi
          > ze nie chcialby mnie ogladac w takiej sytuacji , gdzyz pewnie bylby
          > zazdrosny... a jesli chodzi o milosc, to jesli czlowiek potrafi
          > kochac to tej milosci moze starczyc dla wielu osob, ale kazda osobe
          > kocha sie inaczej....

          Jacy wszyscy skoro Twój mąż o tym nie wie??? Halloooo, ziemiaaa..
          Poza tym.. skoro tacy wszyscy to skąd te sceny zazdrości? I Twoje na ich
          pojawienie się, rozgoryczenie?
          Nie. To nie wszyscy są zadowoleni. to TY jesteś zadowolona i jest Ci w tym
          układzie na tyle wygodnie, że nie chcesz go przerywać.
          Tylko, że wiesz co?
          To kiedyś pier**** i to tak, że się nie pozbierasz.

          Tu nie chodzi o znikanie z pola widzenia tylko o klase i honor.
          Kobieto! Zdradasz męża z trzema babami i nie widzisz w tym nic złego??? Wybacz,
          ale predzej powiem, że masz 3 fucking friends niż po prostu przyjaciółki...
          bleeee...
          Niedobrze mi... :/
        • sleepsafe Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 21:38
          >...ale jesli wszyscy sa zadowoleni , to czy to cos zlego?

          No właśnie chyba nie są... między paniami sceny zazdrosci, a tak bardzo kochany
          mąż nie wie, że jest zdradzany.
          Zdrada to zdrada. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
    • zdzisiamisia Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 21:42
      princessa.2 napisała:

      > Ciekawa jestem Waszej opini, jakie jest spojrzenie spoleczeństwa
      na
      > taki już dosc popularny przypadek... Otoż od 14 lat jestem
      > szczesliwa mezatka, jednak od pieciu lat mam przyjaciolki ktore sa
      > mi blizsze niz zwykle kolezanki...laczy nas cos wiecej niz tylko
      > spotkania towarzystkie i zwykle ploteczki... jest miedzy nami duza
      > wiez emocjonalna, powiem nawet ze... milosc... taka jakiej nie
      mozna
      > porownac do milosci damsko -meskiej, to cos poteznego, czego nie
      > mozna sie wyzbyc... jednakze maz nadal jest najwazniejszym
      > czlowiekiem w moim zyciu i jego tez bardzoooooo
      kocham....Oczywiscie
      > w tych ukladach damsko damskich w gre wchodzi rowniez sex... ktory
      > jest wyjatkowy...niepowtarzalny , tak bardzo nam sie to
      spodobalo ,
      > ze nie sposob to zerwac...coraz czesciej sie spotykamy, wiezi
      > znacznie sie zaciesniaja, ... jest super, choc zdarza sie rowniez
      ze
      > sa klotnie, sceny zazdrosci itp, oczywiscie ze strony tych
      > przyjaciolek, gdyz kazda z nich sadzi ze jestem tylko dla niej, a
      > tak naprawde ja moge rozdzielic na nie 3, aczkolwiek zdaje sobie
      > sprawe z faktu, ze krzywdze kazda z nich....jednak mnie osobiscie
      > jest tak dobrze....pytanie...CZY W/G WAS, MILOSC DWOCH KOBIET JEST
      > CZYMS ZLYM???

      jasne, jasne.

      • moniq_77 Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 21:56
        ...Jestem obecną "przodującą" Kobietą, z którą Owa Pani jest obecnie
        w związku i wiecie co???? przecierpiałam dużo i zniosłam dużo-
        zarówno Ja jak i ONa.....bo prawdziwa miłość nie zna barier i
        granic, to nie tylko sex to to o COS, dzieki czemu chce ci się
        wstawać z łóżka rano, wtedy kawa inaczej smakuje...to właśnie
        to.....i to nie jest złe..... bynajmniej to coś pięknego :)
        • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:24
          moniq_77 napisała:

          > ...Jestem obecną "przodującą" Kobietą, z którą Owa Pani jest obecnie
          > w związku i wiecie co???? przecierpiałam dużo i zniosłam dużo-
          > zarówno Ja jak i ONa.....bo prawdziwa miłość nie zna barier i
          > granic, to nie tylko sex to to o COS, dzieki czemu chce ci się
          > wstawać z łóżka rano, wtedy kawa inaczej smakuje...to właśnie
          > to.....i to nie jest złe..... bynajmniej to coś pięknego :)

          Chciałabym przypomnieć iż owa pani z którą to jesteś jak twierdzisz w związku
          wyznała, że "baaaaaardzo" kocha swojego męza.
          Więc o jakim cierpieniu mówisz???????
          Egzystencjalnym pt. "dowiedziałyśmy się, że jesteśmy lesbijkami"?
        • liisa.valo Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 22:58
          Nie cierpię w życiu jednej rzeczy. Niepoprawnego używania słowa "bynajmniej". A
          to, że ty użyłaś go niepoprawnie, sprawiło, że twoja wypowiedź brzmi zupełnie
          sprzecznie z twoimi intencjami.
          • lidkaa22 Re: Miłość dwóch kobiet 14.02.09, 00:27
            liisa.valo napisała:

            > Nie cierpię w życiu jednej rzeczy. Niepoprawnego używania
            słowa "bynajmniej".


            Ja tez. A mam wrazenie, ze od jakiegos czasu prawie wszyscy
            niepoprawnie uzywaja tego slowa. Tak jak 'ubierz' kurtke, spodnie,
            itp. Okropnie mnie to denerwuje.
    • weekenda Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:02
      princessa.2 napisała:
      > Ciekawa jestem Waszej opini, jakie jest spojrzenie spoleczeństwa
      na taki już dosc popularny przypadek... >

      społeczeństwa? przypadek?

      Jeśli to co napisałaś, jest elementem Twojego życia, to wierz mi, że
      nie jest to popularne a w wielu kręgach wciąż jest to nazywane
      zboczeniem czy zaburzeniem.
    • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:11
      ...nawiazujac do powyzszej wypowiedzi powiem tak..... to peklo juz
      dawno temu...wszyscy wiedza o sobie i jakos zyja dalej... w koncu to
      nie koniec swiata...jezeli komus byloby zle to poprostu juz by go
      nie bylo, prawda?ja jestem szczera , nikogo nie oszukuje, pewnych
      rzeczy mozna sie rowniez domyslec zyjac z kims w zwiazku wiele lat i
      znajac dobrze druga osobe, ja nigdy nieczemu nie zaprzeczalam,
      • weekenda Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:18
        Nic nie rozumiem z Twojej wypowiedzi... ani w odniesieniu do moich
        słów ani do tego co wcześniej pisałaś. Trzeźwa jesteś?

        Odniosę sie tylko do jednego:

        princessa.2 napisała:
        > ja jestem szczera , nikogo nie oszukuje, >

        Czyżby? A Twój mąż wie, że jesteś czynną biseksualistką i w chwili
        obecnej zdradzasz go z trzema kobietami?
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:13
      jakieś to dla mnie dziwne, zawiłe mocno odległe
    • kitek_maly Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:37

      Ale tak właściwie o co Ci chodzi? Kochacie się wszyscy nawzajem, to się
      kochajcie. W czym problem?
    • brms Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 22:40
      A po co ci znać nasze zdanie na ten temat?
      Chcesz założyć klub, licząc że jest nas więcej?
      Potrzebujesz kubła zimnej wody, żeby nie oszukiwać męża?
      Mamy ci zazdrościć? Oceniać? Przyklasnąć? Rozwiać problem tożsamości?
      Po co?
      Życie emocjonalne jest skomplikowane, bez względu na to, czy jesteś z 1
      mężczyzną i 3 kobietami, czy z 4 mężczyznami.

      Na pytanie odpowiem: nie, nie uważam, żeby miłość dwóch kobiet była czymś złym.
      Jeśli to jest miłość.
    • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 23:04
      ...w rzezczywistosci sprawy maja sie tak, ze tak naprawde zadna z
      nas nie musi korzystac z uciech cielesnych aby z ta druga byc
      szczesliwa... jesli miedzy dwojgiem ludzi sa prawdziwe uczucia to
      sex nie musi wchodzic w gre... bez tego tez mozna zyc, a ja
      osobiscie uwazam ze milosc do kobiety nie jest zdrada, bo tak
      naprawde mezczyzne kochamy inaczej....szczegolnie takie jakim jest
      moj maz...zwiazek to rowniez partnerstwo, zrozumienie...zgodnosc
      charakterow i pogladow...opisujac swoja historie chcialam poniekad
      nakeslic jak to wyglada , ale konkretnie jak jest zawarte w
      temacie... chodzi mi o opinie czy jest cos zlego w milosci miedzy
      dwoma kobietami...nie podjelam tu tematu zdrady jak co niektorzy to
      w szczegolnosci tu podkreslaja....
      • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 23:08
        Nie, w miłości kobiet nie ma nic złego.
        Ale z sexie między nimi i zdradzaniu przez to swoich partnerów, owszem jest.
        Bardzo wygodne jest odzielanie tych dwóch tematów od siebie. Prawda w oczy kole?
      • weekenda Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 23:11
        Przecież zaczęłaś od tego zdania:

        > Ciekawa jestem Waszej opini, jakie jest spojrzenie spoleczeństwa
        na taki już dosc popularny przypadek... >

        to czego się spodziewałaś? Masz opinię "społeczeństwa".

        Zresztą... odczytuję Twoje posty jako bełkot. Albo zastanów z czym
        masz problem i o czym chcesz pogadać albo co zakomunikowac albo
        wytrzeźwiej czy odstaw prochy. Wtedy pogadamy.
        • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 23:18
          Jesli masz wypowiadac sie w tak bezczelny sposob to daruj sobie ...
          jesli ktos bierze prochy to moze predzej Ty skoro o tym tu
          wspominasz bo to chyba nie ten dzial:D...zajrzyj gdzie indziej i nie
          obrazaj innych bezpodstawnie...bo nikt tu nie jest pijany
          • weekenda Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 23:24
            To przeczytaj co napisałaś! przecież to nie ma sensu, jest
            niespójne, niezrozumiałe i nieczytelne! I co mają znaczyć te
            trzykropki na zakończenie każdego zdania? hę?

            Napisz jeszcze raz o co Tobie tak naprawdę chodzi albo nie zawracaj
            głowy. Tylko napisz po prostu. Nie staraj się na filozofię i
            cierpienia młodej werterowej...
            • matylda1001 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 00:08
              Jak to o co jej chodzi? o to, żeby napisać, że wszystko jest w
              porządku, a ona wylatuje ponad poziomy. Dorabia sobe filozofię, żeby
              to co robi zatraciło znamiona ku...twa. To według niej takie
              poetyczne. Cztery nimfy pląsają sobie w miłosnym unesiniu a potem
              wraca taka do męża i wydaje jej sie, że taka niewinna. Ten chłop to
              albo fajtłapa, albo sam ma kogoś i tak mu wygodnie.
          • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 12.02.09, 23:24
            princessa.2 napisała:

            > Jesli masz wypowiadac sie w tak bezczelny sposob to daruj sobie ...
            > jesli ktos bierze prochy to moze predzej Ty skoro o tym tu
            > wspominasz bo to chyba nie ten dzial:D...zajrzyj gdzie indziej i nie
            > obrazaj innych bezpodstawnie...bo nikt tu nie jest pijany

            Uderz w stół..
    • angazetka Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 00:21
      W miłości dwóch kobiet nie ma niczego złego, w zdradzaniu w sumie
      czterech osób - jest tego zła ogrom. Jak można tego nie rozumieć?
    • vandikia Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 00:26
      jesteś bi i po co dorabiac teorie o zwyciestwie dobra nad zlem
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 09:01
        widze, ze temat poszedl w zupelnie inna strone, ja nie szukam tu
        poklaskow i potwierdzenia czy postepuje dobrze, sama doskonale wiem
        jak postepuje i mam tego pelna swiadomosc, moj maz nie jest fajtlapa
        tylko czlowiekiem trzezwo patrzacym na zycie i jak jedna z osob
        stwierdzila ze ma kogos, otoz NIE MA!!!!!!!! i nie wyciagaj wnioskow
        z rzeczy ktorych nie ma, tematow ktorych nie poruszylam, czy trzeba
        byc bardzo inteligentnym aby zrozumiec sens pytania zadanego prze ze
        mnie????? jest proste... CZY W MILOSCI DWOCH KOBIET JEST COS
        ZLEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!i na ten temat mielismy dyskutowac a nie na
        temat mojego meza. Dodam iz te przyjaciolki tez maja mezow i
        rodziny, wiec jak widac nie jestem jedyna osoba tak zyjaca, a tak
        czytajac te wypowiedzi, dochodze do wniosku ze coniektorzy malo
        wiedza o zyciu,gdyz w naszym srodowisku jest mnostwo ludzi zyjacych
        w taki sposob, lecz o tym sie nie mowi... wasza kolezanka siedzaca
        przy sasiednim biurku w pracy tez moze miec taka historie za pasem,
        lecz nie powie o tym bo wie jakich opini moze sie spofziewac, pisza
        tu chce sie dowiedziec jak wielka jest nietolerancja ludzi i
        zacofanie spoleczenstwa.
    • soulshunter Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 09:23
      Aby bezstronnie ocenić całą zaistniałą sytuację muszę się z wami związać na
      jakiś okresczasu i wtedy obiecuję wyrazić rzeczową i konstruktwną opinię. To
      kiedy zaczynamy?
      • au_lait Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 09:53
        Ja też chcę, ja też!... :)
        • soulshunter Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 10:07
          > Ja też chcę, ja też!... :)

          ja byłem pierwszy, stań w kolejce ;P
    • venuss.3 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 09:45
      Sluchajcie,ja jestem ta "4",ktora stoi z boku i wszystko
      obserwuje.Ja jestem ta przyjaciolka od kawki i plotek.Nic mnie nigdy
      nie laczylo z princessa i laczyc nie bedzie(chodzi mi o sex).Znam
      tamte 3 dziewczyny,to sa normalne kobiety,ktore maja
      mezow,dzieci,wygladaja normalnie jak kazda z nas.Wszystko zaczelo
      sie jak princessa zalozyla sobie internet.To bylo kilka lat temu,ja
      wtedy poszlam w odstawke.Siedzenie w domu(brak pracy),nadmiar
      wolnego czasu zrobil swoje.To wszystko z nudow!!!Ona szuka zajecia w
      ten sposob.Jej maz pracuje,jest bardzo wierzacy,a Ja traktuje jak
      ksiezniczke zamknieta w zamku.On wszystkiego sie domysla a nawet
      jest pewien.Jest tolerancyjny,na wszystko sie godzi,pewnie
      dlatego,ze Ja bardzo kocha.Gdy Princessa przyjezdza do mnie na kawe
      jej telefon nie przestaje dzwonic,bo jak nie jedna,to druga a jak
      nie druga to trzecia:D Znam cala historie w zasadzie od
      podszewki.Wydaje mi sie,ze te "3" trzymaja sie Jej bo chodzi
      wylacznie o dobry i inny sex,ktorego nie otrzymaja od
      faceta.Powtarzam ja stoje z boku,ja tego nie popieram,ale nie
      zabraniam Jej tego,bo to nie moja sprawa.Princessa zna moje zdanie
      na ten temat,a jesli im wszystkim jest wygodnie to juz ich sprawa.Ja
      sie tylko ciesze,ze nasze stosunki przyjacielskie sa bardzo dobre i
      niech takie pozostana.
      • au_lait Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 09:58
        Przecież pisała, że nie chodzi o seks, a teraz sama sobie
        zaprzecza?... Oczywiście przy założeniu, że venuss.3 to princessa,
        co jest możliwe na tym forum.
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 11:21
        widze ze Venus zdobyla sie na szczerosc, moze i mnie dobrze znasz,
        bo wiele lat jestes obok, ale zapewniam cie , ze to nie z nudow jak
        to ujelas, bo wiesz ze raczej nie mam czasu zeby sie nudzic, pewne
        rzeczy czlowiek w sobie odkrywa po wielu latach i czy chce czy tez
        nie to sie poprostu dzieje,przykre tylko jest to ze ludzie w to nie
        wierza i wypisuja bzdury, przeciez w zyciu zdarzaja sie rozne
        historie, ja mam zamiar kiedys to opisac, cala historie szczegolowo,
        bo jest o czym pisac, a to co ujelam na poczatku to tylko krotkie
        streszczenie , dla przedstawienia przypadku, choc pewnie aby kazdy
        to dobrze zrozumial musialabym sie niezle rozpisac , moze wtedy
        pewne osoby spojrzalyby na to troszke inaczej.
        • kitek_maly Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 13:07

          > widze ze Venus zdobyla sie na szczerosc, moze i mnie dobrze znasz,
          > bo wiele lat jestes obok,

          O rany, telenowela. :-D
      • liisa.valo Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 23:02
        Kiedy spotkały się wszystkie cztery przyjaciółki od bzykania w jednym wątku, to
        ja już nie wierzę w ani jedno słowo.
        • lidkaa22 Re: Miłość dwóch kobiet 14.02.09, 00:48
          Ja tez. Princessa przekombinowala.
    • doti0708 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 10:32
      Ja proponuje założyć sekte, a autorka postu niech zostanie guru.
      A tak na poważnie to zarówno princessa.2 jak i jej dwie koleżanki
      odpisujące na ten post to te same osoby.To jest moje zdanie.Ktoś się
      dobrze bawi, ale wymyślił totalnie odjechany temat na prowokacje.
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 10:52
        przepraszam bardzo z calym szacunkiem dla osob wypowiadajacych sie
        tutaj, nie jestem Venus, ani zadna inna postacia tu wypowiadajaca
        sie , jestem autorka tego postu i raczej nie smarkata dziewczynka
        kora bawilaby sie w takie cyrki, nie mamm wplywu na to kto sie tu
        wypowiada, czytam wszystkie wypowiedzi uwaznie i szanuje zdanie
        innych osob, nie stworzylam tego tematu dla zartow , to nie w moim
        stylu... wiec prosze nie pisac takich rzeczy, bo tak nie jest,
        akurat Venus to jest ta osoba ktora spowodowala ze tu wczoraj
        weszlam i to napisalam, wiec paranoja byloby pisac do samej siebie,
        • lidkaa22 Re: Miłość dwóch kobiet 14.02.09, 00:39
          Ha ha ha!!! Ale Ty jestes glupi(a)! Myslisz, ze ktos Ci uwierzy, ze
          to Twoje przyjaciolki pisza? Ile Ty masz lat? I jestes wogole
          kobieta? Bo wydaje mi sie, ze jestes pryszczatym nastolatkiem,
          ktoremu sie po prostu nudzi i wymysla bzdury.
    • monika_04 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 11:26
      Nie jest czymś złym.
      Zdradzasz męża. Masz kochanki, płeć dla mnie ma najmniejsze znaczenie.
      To zdrada jest zła.
      Pewnie jestes biseksualna albo za mąż wyszłaś pod presją społeczną, z powodów
      materialnych?
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 11:37
        jak sie orjentujesz , osoba biseksualna, potrafi kochac i mezczyzne
        i kobiete, wiec nie wyszlam za maz pod presja spoleczenstwa, bo nikt
        na mnie takiej presji nie wywieral, kocham swojego meza i zawsze
        bede to to wspanialy wyjatkowy czlowiek, wyszlam za maz bo tego
        chcialam i pewnie teraz zrobilabym to samo, bo jestem tego pewna,
        jestem dobra zona, moj maz nigdy na tym nie ucierpial, jestesmy
        udanym malzenstwem, jestesmy szczesliwi, moj maz zna moje
        przyjaciolki, spotykamy sie rodzinnie, nasi mezowie sie znaja,a dla
        jasnosci ... jak wczesniej wspomnialam to ma bardziej znaczenie
        emocjonalne niz fizyczne, a kochac mozna wielu ludzi czynic ich
        szczesliwymi i nikt nie musi na tym cierpiec. uwazam ze wiekszym
        zlem byloby gdybym z takich powodow odeszla od meza, wtedy bardziej
        bym go zranila, gdyz ona bardzo mnie kocha i zawsze powtarza , ze
        jezeli ja jestem szczesliwa to on rowniez, wiem ze ciezko to
        wszystko racjonalnie wytlumaczyc, ale to sie dzieje w naszym szarym
        swiecie i to nie tylko w mojej rodzinie, bo w wielu innych rowniez,
        znam takie przypadki osobiscie, powie wiecej, wiele moich kolezanek,
        czasami mowi ze same chcialyby przezyc podobna historie. Wiele
        kobiet nosi to w sobie, lecz wstydzi sie do tego przyznac.
    • brokenflower1 Princessa 13.02.09, 12:00
      nie odpowieedziałamś na moje pytanie - a strasznie mnie to nurtuje -
      czy jakby twój mąż umawiał się na sex z kolegą to nie miałabyś nic
      przeciwko?
      • princessa.2 Re: Princessa 13.02.09, 12:51
        ..ups, przepraszam juz odpowiadam, otoz po pierwsze, moj maz nigdy
        by czegos takiego nie zrobil, a po drugie, zel to wszystko
        skwalifikowales, bo ja nie umawiam sie z nikim na sex , nie w takich
        kategoriach rozpatruj ta kwestie, tu chodzi o uczucia a nie
        o "sport", nie jestesmy wyuzdanymi , niezaspokojonymi panienkami,
        tylko doroslymi koietami ktore w pewnym etapie swojego zycia
        otworzyly sie na pewna kwestie ktorej kiedys nie braly nawet pod
        uwage, to nie jest uleganie jakies modzie czy wplywom innych ludzi,
        to sie dzieje bez wiekszego nacisku osob trzecich, mowie o tym
        otwarcie rowniez z moim mezem, choc on ma na to inne spojrzenie
        jednak nie staje przeciw mnie, bo szanuje mnie i moje decyzje, nasze
        malzenstwo nie zawalilo sie przez to, absolutnie, nadal jest
        cudownie, bo w tym wszystkich to najpierw ja jestem dla niego, inne
        sprawy sa drugorzedne, dla mnie rodzina to swietosc i niegdy tego
        nie zburze, i pomomi tego iz macie inne spojrzenie na to i swoje
        okreslenia to stwierdzam z pelna swiadomoscia iz moj maz to
        zatolerowal i nadal mnie kocha, choc pewnie bylby szcesliwy gdyby
        tego nie bylo. Chcialam jeszcze sprostowac jedna rzecz, ja nie
        zdradzam 4 osob jak to ktos wyzej napisal, bo to ze sa przy mnie 3
        przyjaciolki wcale nie oznacza ze na dzien dzisiejszy sypiam z kazda
        z nich z osobna, zawsze jest jedna ktora jest ta najwazniejsza, a ja
        juz dawno zakonczylamm kontakty intymne z pozostalymi a to ze one
        ciagle sa obok , jako przyjaciolki to juz ich wybor, ja im niczego
        nie obiecuje.potrafie byc dla nich tylko jako prawdzia przyjaciolka
        i im wystarcza to ze jestem
    • rts77 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 12:59
      miłość dwóch kobiet jest czymś dobrym, jak każda niekrzywdząca nikogo miłość.
      mówię z własnego doświadczenia. ale czymś złym jest zdradzanie męża (obojętne, z
      kobietą czy z facetem) i okłamywanie/wykorzystywanie przyjaciółek. a to właśnie
      robisz.
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 13:04
        ...i tu sie mylisz, bo ja nikogo nie oklamuje czytaj wyzej, zawsze o
        wszystkim otwarcie mowie i tego akurat nikt mi nie moze zarzucic...
        ZAWSZE!!!!!!!!!!
        • doti0708 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 13:17
          Ty już sama sie pogubiłaś w tym co piszesz.Przeczytaj uważnie
          (chyba) dwa pierwsze swoje posty i te pisane również przez Ciebie,
          ale na końcu.Jedne zaprzeczają drugim np.na początku piszesz, że mąż
          nie wie wszystkiego, nie ma pojęcia jakie relacje tak naprawdę łączą
          Ciebie z przyjaciółkami, a teraz czytam, że ''zawsze o
          wszystkim otwarcie mowie i tego akurat nikt mi nie moze zarzucic...
          ZAWSZE!!!!!!!!!!'' Czyżby?

          ...jestem kobietą, ale to chyba ewidentne...ciągle pytam i ciągle
          szukam....zastanawia mnie sens istnienia, teoria funkcjonowania
          wszechświata...lubie obserwować...wyciągać wnioski,
          dyskutować...bywam cyniczna i złośliwa...
        • au_lait Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 13:22
          Pewnie zmyślasz, coś tam kręcisz... :)
        • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 15:51
          princessa.2 napisała:

          > ...i tu sie mylisz, bo ja nikogo nie oklamuje czytaj wyzej, zawsze o
          > wszystkim otwarcie mowie i tego akurat nikt mi nie moze zarzucic...
          > ZAWSZE!!!!!!!!!!

          Kobieto!
          Zawsze = Twoj mąz wie od Ciebie co wyczyniacie z przyjaciółkami.

          A sama mówisz, ze nie wie.
          Przestan do diabła kłamać, spójrz prawdzie w oczy.

          Poza tym otwarte mówienie NIE JEST synonimem nie ukrywania czegoś przed ludzmi.
          A Ty to robisz.
          Jak nie lubie się wypowiadać w takim tonie, tak Twoje zachowanie i słowa są tak
          żenujące, że mi niedobrze.
          Że Ty kobieto za grosz samokrytycyzmu i świadomości swoich zachowań nie masz. Zal.pl
          • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 16:32
            ...czlowieku, gdybys czytal uwaznie wszystkie posty, to moze wiecej
            bys wiedzial, za malo wiesz aby sie wypowiadac wiec lepiej
            milcz!!!!!!!!
    • mamba8 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 14:15
      Jeżeli to prawda, to myślę, że to całkiem fajne doświadczenie miłości od tylu
      osób bez znaczenia sama płeć. Jednak obawiam się, że kiedyś ktoś może na tym
      ucierpieć jak to się dzieje właśnie w takiej miłości. Póki wszyscy naokoło są
      szczęśliwi i umiecie pracować nad napadami zazdrości to czemu nie.
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 15:12
        o widze jedna konkretna i sensowna"na temat" wypowiedz, brawo wiedze
        ze rozumiesz sens tego oco tu chodzi, o pytanie jakie zadane zostalo
        na poczatku, z ta zazdroscia bywalo roznie, mam na mysli dziewczyny
        ale jakos dalo sie pogodzic, one co prawda nie daza sie sympatia,
        ale naszczescie kazda z nich mieszka w innym miescie wiec wszystko
        da sie pogodzic, wazne jest to ze tak naprawde w trudnych chwilach
        jest na kogo liczyc,
    • pretensjaa Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 15:24
      Mysle, ze uczciwie byłoby poinformowac meza o swojej biseksualnosci.
      • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 15:27
        owszem ale on jest poinformowany...:)jesli z kims sie zyje tyle lat
        i uczestniczy w zyciu rodzinnym to takie rzeczy sie wie, a ja nigdy
        nie zaprzeczylam... dlatego uwazam ze jestem ok wobec niego, on
        traktuje to jako cos przelotnego , kocha mnie i dlatego
        wybaczyl...bo wlasnie taka milosc jest prawdziwa, ta ktora wybacza
    • ann_alice Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 16:52
      Ujmijmy to tak:

      Ciekaw jestem waszej opini, jakie jest spojrzenie społeczeństwa na
      taki już dość popularny przypadek...Otóż od 14 jestem szczęśliwym
      mężem, jednak od pięciu lat mam przyjaciół, któzy są mi bliżsi niż
      zwykli koledzy...łączy nas coś więcej niż tylko spotkania
      towarzystkie i zwykłe ploteczki...jest między nami dużą więź
      emocjonalna, powiem nawet że...miłość...taka jakiej nie można
      porównać do miłości damsko-męskiej, to coś potężnego, czego nie
      można się wyzbyć...jednakże żona jest nadal najważniejszym
      człowiekiem w moim życiu i ją też bardzo kocham...Oczywiście w tych
      układach męsko-męskich w grę wchodzi również sex...który jest
      wyjątkowy...niepowtarzalny, tak bardzo nam się to spodobało, że nie
      sposób tego zerwać...coraz częściej się spotykamy, więzi znacznie
      się zacieśniają,...jest super, choć zdarza się również, że są
      kłótnie, sceny zazdrości itp, oczywiście ze strony tych przyjeciół,
      gdyż każdy z nich sądzi, że jestem tylko dla niego, a tak naprawdę
      ja mogę rodzielić na nich 3, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z faktu,
      że krzywdzę każdego z nich...jednak mnie osobiście jest tak
      dobrze...pytanie...CZY W/G WAS, MIŁOŚĆ DWÓCH FACETÓW JEST CZYMŚ ZŁYM?

      A teraz droga autorko, odpowiedz sobie sama na to pytanie.
      Czy gdyby twój mąż bzykał się z 3 facetami, to była byś zadowolona,
      czy raczej nie?
      • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 20:23
        Dodajmy do tego, że przecież ten mąż mówił, że jest biseksualny i ta żona według
        Niego absolutnie to akceptuje. Przeciez tak bardzo go koooochaaa...
        • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 22:50
          ...nie chcialam tego pisac ale zmuszaja mnie do tego twoje puste
          wypowiedz... TY POPROSTU JESTES DURNY>>>>:)
          • erillzw Re: Miłość dwóch kobiet 13.02.09, 23:19
            princessa.2 napisała:

            > ...nie chcialam tego pisac ale zmuszaja mnie do tego twoje puste
            > wypowiedz... TY POPROSTU JESTES DURNY>>>>:)

            Tak w razie gdybyś piła do mnie to jestem kobietą ;)
    • kora3 A na serio to o co ci biega ? 13.02.09, 23:55
      sorry, ale to co piszesz to tania podpucha. Moze masz takie fanazje
      i je sprzedajesz, ale nic wiecej :) Ludzie, którzy serio prowadzą
      takie życie, a sa tacy nie pytaja sie na forum, zy to cos złego,
      tylko jeśli zaczynają mu ciązyc kochanki, czy kochanokowie,
      ewentualnie własne emocje to zmieniaja konfigurację i to bez
      wzgledu na to, czy sa hetero bi czy homo.
      Za duzo ogladasz filmów erotycznych albo za mało realizujesz swoje
      famtazje. w kazdym razie masz jakiś prawdziwy problem, ale na pewno
      nie ten, który opisujesz tonem "harlekina" ... daj sobie spokój,
      grafomiania
      • princessa.2 Re: A na serio to o co ci biega ? 14.02.09, 23:18
        ....powiem krotko i na temat, jesli ktos sadzi , ze to podpucha to
        niech poprostu sie nie wypowiada, ja nikogo za jezyk nie ciagne,
        nikogo nie zmuszam do wyrazania opini to jest forum dla
        zainteresowanych a nie dla tych ktorzy wchodza tu pajacuja nie
        wiele wiedzac,wiec ....no wlasnie chyba wiadomo w czym rzcez,
        powtarzam poraz kolejny to nie jest podpucha, ale rezugnuje z
        dalszej dyskusji na ten temat , bo jak widac nie ma z kim
        dyskutowac, .... wiec temat uwazam za zamkniety.
    • princessa.2 Re: Miłość dwóch kobiet 15.02.09, 09:17
      na zakonczenie....pragne dodac kilka slow, a moze co niektorym
      rowniez podziekowac za trzezwa ocene sytuacji...Piszac tu nie
      czekalam na wasze rady, oczekiwalam waszego spojrzenia na milosc
      dwoch kobiet, takie tez pytanie zadalam, jednakze opisujac moja
      historie wzbudzilam duza kontrowersje i oburzenie niektorych osob,
      nie sadzilam ze az tak to was wstrzasnie, otoz chce pwiedziec , ze
      myla sie te osoby ktore twierdza ze moje kolezanki ktore tu pisaly
      sa fikcyjne, otoz nie sa, one istnieja naprawde, tak samo jak
      prawdziwa jest ta namistka historii jaka powinnam wam w calosci
      przedstawic,ale nie ma juz poco, tak mialo chyba byc, gdyz ja tkwiac
      w tym wciaz gdzies w glebi mialam wyrzuty sumienia , ktore z czasem
      odchodzily na dalszy plan, do momentu dopoki tu nie zajrzalam ,
      czytajac wasze wypowiedzi, z dnia na dzien mialam wieksze wyrzuty ,
      az do tego stopnia , ze balam sie tu zagladac.... ale jedna z moich
      przyjaciolke powiedziala zebym dala sobie z tym spokoj bo wasze
      opinie sa tak krytyczne , ze w koncu ja sama przekonam sie ze to
      wielki blad i zrezygnuje z tego, ona mowiac to miala oczywiscie na
      mysli siebie, bo to najbardziej wlasnie dotkneloby ja sama, ale
      wczoraj wieczorem cos we mnie peklo , wydarzylo sie cos czego chyba
      nie zapomne tak szybko, zrozumialam pewne rzeczy, i teraz juz wiem
      jak powinno byc, z czym powinnam zrobic porzadek jak poukladac
      sprawy aby byly poprawne. Raz jeszcze dziekuje Wam wszystkim za
      surowa i racjonalna opinie, przepraszam na ostre slowa jakie padly w
      niektorych postach ... Temat zamkniety!!!
      • rozalka_rozalka Re: Miłość dwóch kobiet 15.02.09, 09:56
        Przeczytałam kilka wypowiedzi i powiem szczerze , ze jestem lekko
        wstrzasnięta, jak ograniczony jest poglad naszego społeczeństwa
        na "prawdziwe uczucie", ja czytając pierwszą wypowiedz autorki byłam
        pełna podziwu dla jej szczerosci, a czesc wypowiadajacych wyskoczyła
        z taka krytyką? dlaczego nie odpowiadacie za zadane pytanie, ale
        osadzacie na wstępie, wiec ja odpowiem ________Miłośc kobiety do
        kobiety to piekny watek_______ nie zawazjac na fakt , ze jestes
        mezatka,nie powinnas tego zakanczac jesli twoje uczucie jest
        prawdziwe, pewnie zostane uznana teraz za wyuzdana feministke, ale
        nie zwazam na to, ja czekalam wiele lat na swoja prawdziwa milosc i
        wiem ze gdy juz ja spotkamy to warto sie jej trzymac. A Twoj maz
        droga kolezanko to chyba naprawde wspanialy facet i pewnie wie ze
        bardzo go kochasz i jest pewien Ciebie, dlatego tez potrafi cie
        zrozumiec, jednym slowem jestes szczesciara, obdarowana uczuciem
        przez tyle osob, albo jestes piekna kobieta, albo bardzo madra i
        wartosciowa, skoro tyle osob zabiega o twoje wzgledy. Pozdrawiam
        wszystkich wypowiadajacych sie i oczywiscie sama autorke.Milej
        niedzieli:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka