zuzia324
19.03.09, 18:39
prosze o Wasze opinie. nie krytykujcie, nie drwijcie. chcialabym
wiedziec, czy ja sobie z czyms nie radze, czy mam troche racji.
pewnego pieknego dnia na komputrze naszym wspolnym pojawily sie
pornosy. poczatkowo nic nie mowilam, bylo mi przykro; czulam sie
niepotrzebna, niekochana, szpetna. potem zauwazylam, ze dosc czesto;
kilka razy w tygodniu moj facet czyscil historit zwiedzanych stron.
powiedzial, ze tak trzeba, ze to dobrze robi naszemu komputrowi. no
ale, czasem mu sie zapomnialo wykasowac. w koncu powiedzialam, jak
sie z tym czuje, tym bardziej, ze w intymnych sytuacjach zamiast
swojego imienia slyszalam jego 'oh yeaaaah'. wmawial mi, ze sie
przeslyszalam, ze to nieprawda. dal sobie z tym spokoj na czas
jakis, ale znowu sie zaczelo. przykro mi. dla mnie to brak szacunku
no i poczucie, ze 'trza' mu innej. co by nie szukal dalej,
aktywowalam sie w lozu i gimnastykowalam na wiele sposobow. na nic.
nie potrafie tego zaakceptowac? jak sie tym nie przejmowac? jak
siedzac w pracy, nie myslec o tym, ze on wlasnie w tym momencie
masturbuje sie gapiac sie na inna, inne...?