your-wales
01.04.09, 15:53
Witam ....spotykam sie z meżczyzna od listopada ,kilka dni temu
spotkalismy sie na kawuni ,chciał poznac moja bliska koleżanke,raz z
nia rozmawiał telefonicznie,zdziwiona ...ale zgodziłam
się .Umówilismy się w zajezdzie,podjechałysmy z kumpelą ,luby juz
czekał....i nastąpiło moje ZDZIWIENIEEE,za nim wysiadłam z autka ,
(jestem kierowcą),luby podszedł najpierw do mojej kumpeli ,żeby sie
z nia przywitać,a nastepnie ruszył w moja strone,i .....ja nie
zrobiłam żadnego gestu zeby, tak jak zawsze, dac mu buziaka ...tylko
cześć ,podczas spotkania ,ani jednym słowem nie wspomniałam
o ...moim zdaniem ..jego gafie,,na poczatku był troszkie spiety ,a
potem sie rozluznil ,pozegnaliśmy sie buziakami .Gdy wróciłam do
domku ,na gg napisałam mu ,że nie podobało mi się jego przywitanie i
nie potrafiłam racjonalnie mojej kumpeli wytlumaczyć takiego
zachowania,moja koleżanka uważa że przesadzam .Przesadzam Waszym
zdaniem?? przepraszał bardzo ,ale mi niesmak pozostał ,teraz
zastanawiam sie nad dalszą znajomoscią tym bardziej ,ze popelnił 2
raz gafę...a moze wedlug przysłowia ...do 3 razy sztuka...hmmm