tyle_slonca
11.04.09, 22:08
Kobitki, czy pogoniłybyście faceta, który:
-na Walentynki wręcza Wam prezent ze słowami: "Naciągnęłaś mnie to masz"
-robi wielkie halo z urodzin Waszej nielubianej współlokatorki, a w Wasze-dzień później-nawet nie powie "wszystkiego najlepszego"
-gdy jesteście solenizantkami,rzuca bez słowa na stół kartkę imieninową
-kupuje Wam prezent na okazję przypadającą za kilka dni, pokazuje co niedługo dostaniecie, gdy nadchodzi ów dzień,okazuje że prezent oddał, bo nie starczyło mu kasy na wiatrak do komputera. Całą sytuację komentuje: "ale w czym problem, przecież był prezent"
Już się boję następnej okazji, rozumiem że to nie najważniejsze, ale jak tak się zachowuje przez pół roku związku to co będzie dalej??