Dodaj do ulubionych

Narzeczony ma w nosie

16.04.09, 21:41
Niedługo ślub. Większość spraw załatwiam ja. Młody zrobił liste
gosci ale połowy swoich gosci nie wpisal i to ja mam o tym pamietac.
Wybór zaproszen-oczywiście ja.Fotograf-ja.Najlepsze ze zapowiada sie
ze nie bedziemy mieli samochodu bo on nie widzi problemu-SIE
ZNAJDZIE, pierwszy taniec-nie mamy załatwionego sprzętu cd-SIE COS
ZALATWI... i cała ta impreza na odwal sie... juz mam dosyc szczerze
mowiac. Nie jestem jedną z tych piszczących narzeczonych które musza
miec wszystko naj i super, jednak wkurza mnie ze mój przyszły mąż ma
wszystko w nosie. zastanawia mnie jedno-czy nasze cale zycie bedzie
tak wyglądać ZE TO JA MAM O WSZYSTKIM PAMIETAC...załatwic to moze i
załatwi-POD WARUNKIEM ZE JA MAM O TYM PAMIETAC I MU O TYM POWIEM.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie widziały gały co brały /nt. :) 16.04.09, 21:42

    • jane-bond007 Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:42
      widac tak ;P

      a skoro on ma w nosie to ty nie mozesz miec?
    • wanilinowa Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:44
      eas_y napisał:

      > zastanawia mnie jedno-czy nasze cale zycie bedzie
      > tak wyglądać ZE TO JA MAM O WSZYSTKIM PAMIETAC...załatwic to moze i
      > załatwi-POD WARUNKIEM ZE JA MAM O TYM PAMIETAC I MU O TYM POWIEM.

      tak
      • yo-ki Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:46
        odpowiedź brzmi TAK...wszystko z biegiem czasu będzie na Twojej
        głowie to TY będziesz musiała o wszytskim pamiętać nawet o jego
        sprawach;-))) niestety tak czesto bywa...
        • athroposs Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:48
          A jak o czymś zapomnisz to będzie Twoja wina, że nie zdążył załatwić.
          Jak fachowiec krzywo położy kafelki to będzie Twoja wina bo Ty go wybrałaś... i
          tak do us..nej śmierci... tak Wam dopomóż.
          • wanilinowa Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:52
            athroposs napisała:

            > A jak o czymś zapomnisz to będzie Twoja wina, że nie zdążył załatwić.
            > Jak fachowiec krzywo położy kafelki to będzie Twoja wina bo Ty go wybrałaś... i
            > tak do us..nej śmierci... tak Wam dopomóż.

            nie strasz dziewczyny.. może narzeczony jest w porządku, tylko tego ślubu nie
            chce :D
            • athroposs Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:54
              No jeszcze lepiej... ;D
      • jan_hus_na_stosie Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:46
        wanilinowa napisała:

        > tak

        no co Ty, przecież faceci po ślubie zmieniają się na lepsze ;)
        • wanilinowa Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:50
          ano tak, zapomniałam. w takim razie: nie! po ślubie nastąpi cudowna przemiana w
          mistrza organizacji, który będzie myślał o wszystkim
          • jane-bond007 Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:53
            i wszystko chętnie robił - zapomnialas dodac :P
          • yo-ki Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 21:55
            oczywiście że tak ZMIENI SIĘ!!!!jak każdy...
          • july-july Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 12:59
            wanilinowa napisała:

            > ano tak, zapomniałam. w takim razie: nie! po ślubie nastąpi
            cudowna przemiana w
            > mistrza organizacji, który będzie myślał o wszystkim

            :)))
    • gazetowy.mail Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 22:03

      eas_y napisał:

      > Niedługo ślub. Większość spraw załatwiam ja. Młody zrobił liste
      > gosci ale połowy swoich gosci nie wpisal i to ja mam o tym
      pamietac.

      Więc ich nie dopisuj.Na późniejsze pytania odpowiedz że myslalas ze
      wszystkich ujął w liście.

      > Wybór zaproszen-oczywiście ja. Fotograf-ja.

      Powodzenia, nikt nie będzie Ci sie wtrącał


      Najlepsze ze zapowiada sie
      > ze nie bedziemy mieli samochodu bo on nie widzi problemu-SIE
      > ZNAJDZIE,

      Znajdzie się, zadzwonicie dzień przed ślubem do radio-taxi i
      zamówicie taryfe na godzinę oraz z prośbą o zdjęcie koguta i o to
      aby kierowca ubrał sie w gajer. Proste i tanie.

      pierwszy taniec-nie mamy załatwionego sprzętu cd-SIE COS
      > ZALATWI...

      Koledzy pożyczą kolumny. Co za różnica co zatańczysz? Tylko pewnie
      chciałabyś potrenowac taniec do piosenki albo nie daj boże iśc na
      kurs tańca i walca sie nauczyć.


      i cała ta impreza na odwal sie...

      Jaki pan taki kram. Scenariusz wesela chcesz pisać?


      > mowiac. Nie jestem jedną z tych piszczących narzeczonych które
      musza
      > miec wszystko naj i super,


      Chyba jestes :)

      jednak wkurza mnie ze mój przyszły mąż ma
      > wszystko w nosie. zastanawia mnie jedno-czy nasze cale zycie
      bedzie
      > tak wyglądać


      Tak właśnie. Przyzwyczajaj sie. I nie płacz poźniej, że sama
      wszystko musisz robić.

      • ja-27 Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 22:10
        Dlatego ja sie ciesze, ze nie robie wesela...slub za miesiac, a ja
        niczym sie nie przejmuje i nie przejmowalam...termin zajrezerwowany
        i tak naprawde poza obraczkami to nic do roboty nie ma:)...

        Powodzenia...ale czy Ty troche nie przesadzasz...te zaproszenia i
        fotograf to chyba nie jest taki straszny wysilek...a jak sama
        zalatwisz to przymajmniej potem nie bedziesz sie wkurzac, ze cos Ci
        sie nie podoba...

        A teraz masz obraz waszego przyszlego zycia...bo w cuda to ja nie
        wierze...
    • naminutke Podziel 16.04.09, 22:12
      Podziel obowiazki: np. kazdy z nas zaprasza wlasnych gosci - a swoja
      rodzine, ty swoja....ty jestes odpowiedzialny za muzyke, ja za
      jedzenie itd. I sprawa zalatwiona - wiadomo co do kogo nalezy.
    • obywatelka_dziopkowa Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 22:34
      narzeczony ma rację, coś się zawsze załatwi i luz
      pozdrów go od starej dziopkowej
    • cloclo80 Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 22:40
      Czy poza posiadaniem ptaka w spodniach ten gościu ma jeszcze jakieś zalety?
    • tygrysio_misio Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 22:45
      on moglby zapotac czy zawsze uz bedzie tak,ze bedziesz go dreczyc o nieistotne
      szczegoly

      moze on nie chce slubu i robie to dla Ciebie... zebys byla szczessliwa maja tego
      fotografa i zaproszenia.. a jemu to nie jest potrzebne
      • eas_y Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 09:19
        sęk w tym ze ja wcale nie chciałam tego wesela heh, za to on zrobił
        mega focha jak próbowalam sie upierac przy swoim
        • firstzgred Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 09:32
          eas_y napisał:

          > sęk w tym ze ja wcale nie chciałam tego wesela heh, za to on zrobił
          > mega focha jak próbowalam sie upierac przy swoim

          widocznie doszedł do wniosku, że masz za dużo wolnego czasu i trzeba ciebie
          czymś zająć.
    • brak.polskich.liter Luzik 16.04.09, 22:46
      Pozew rozwodowy tez ¨sie zalatwi¨. Kiedy juz napiszesz pozew, rzecz jasna.
      Wroze swietlana przyszlosc.
    • li_lah Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 22:54
      ojej, a czy kazdy musi miec ślub? przeciez golym okiem widac, ze facet sobie
      wszystko olewa, myslisz ze jak zalozy obraczke to w magiczny sposob nagle z
      nieba posypie sie zloty pył a jemu odmieni sie charakter? daj spokoj, smieszny
      watek i smieszne problemy. wez sobie cywilny bez wesela. i po problemie :D
    • lacido Re: Narzeczony ma w nosie 16.04.09, 23:01
      a kto tej imprezy najbardziej chciał?
    • nick_ze_hej Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 00:30
      Idź z tym problemem na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=619. Tam znajdziesz pełne zrozumienie, poradę i pocieszenie;) Tylko zmień pisownię słowa "narzeczony". Tam obowiązuje forma narzyczony;)
    • 2szarozielone Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 00:42
      W życiu zazwyczaj tak jest, że łatwiej tej osobie, która ma bardziej wszystko w
      dupie i ma wyższy próg tolerancji na niedociągnięcia/bałagan/chaos itd. Niestety
      - zasada uniwersalna. Jak w takiej szczeniackiej zabawie z jechaniem na siebie
      rozpędzonymi samochodami - przegrywa ten, kto ma słabsze nerwy i niższą
      odporność na ryzyko - i pierwszy ulegnie i skręci.

      Można próbować się dobrać tak, żeby ten prog jest podobny, wtedy albo będzie
      nudno i spokojnie, albo obie strony się pozabijają nawzajem :)

      Chyba sobie daruję ślub.
    • remo29 Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 00:59
      Jako przyprószony mężczyzna (niech cię nie zmyli mój nick), który też kiedyś był i narzeczonym, i mężem, i bankomatem (hehe), powiem ci jedno: wyzluzuj czapkę. U nas, facetów, połowa życia to pełna improwizacja, a druga połowa to święty spokój. Jedno wynika z drugiego. Im wcześniej to przetrawisz, tym będzie ci łatwiej później (umówmy się - 10-15 lat później). Kobiety przywiązują (naszym męskim zdaniem) zbyt dużą wagę do symboliki: śluby, rocznice, prezenty, kwiaty, pierścionki, gesty, słowa, mimika, można tak długo... Chłop to proste urządzenie... Naprawdę.
    • silic Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 01:16
      Nie sądziłaś chyba, że typowy mężczyzna będzie się przejmował takimi duperelami
      ? To tylko wesele.
      Zaproszenia ? Idziesz, kupujesz i już. Fotograf ? Bo to mało ich ?
      Samochód ? Zawsze się jakiś znajdzie. Sprzęt cd ? Bierzesz wzmacniacz, mp3 i gra.
    • durneip Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 05:58
      czemu pocieszacie koleżankę, że po slubie będzie tak samo?

      gorzej będzie. teraz pan działa zadaniowo, na komendę. z upływem czasu zacznie
      mieć w dupie i komendy.
    • joanna29 Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 07:02
      Fakt: widziały gały co brały
      Na pocieszenie: ja mam pracoholika i współpraca w organizacji slubu
      i wesela to pikuś, ja się zastanawiałam czy pan młody, aby na slub
      zdąrzy, bo przecież jeszcze w pracy cos trzeba zrobić.
    • volta2 Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 07:30
      a ja miałam koleżankę, która się zaręczyła i ustalili datę ślubu
      na "za rok"
      ponieważ zależało im na fajnej oprawie, to zamówili na rok do przodu
      salę i orkiestrę. za orkiestrę zaliczkę zapłaciła ona, za salę miał
      zapłacić on.
      oczywiście nie zapłacił:(

      no i wesela nie było, zaręczyny zerwane, mam nadzieję, że koleżanka
      ułożyła sobie fajnie życie z innym gościem, bo ten nigdy na piwo
      nawet nie miał...
    • firstzgred nie bardzo rozumiem o co co chodzi 17.04.09, 08:28
      przecież ewidentnie widać z tego co piszesz, że na ślubie zależy tobie a nie
      jemu. jak chcesz mieć ślub, to załatwiaj sobie sama! powinnaś być szczęśliwa, że
      w ogóle masz jakiegoś chętnego do tej masakry kandydata. :D
    • kadfael Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 08:39
      A może to było tak, że on nie chciał wesela? Ty go w jakimś sensie
      do tego wesela zmusiłaś, no to teraz wszystko olewa.
    • eas_y Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 09:32
      wlasnie ja nie chciałam tego wesela, on focha strzelił jak od samego
      poczatku trzymałam sie wersji ze bedzie tylko ślub. A teraz sama
      wszystko załatwiam. eh
      • kadfael Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 09:48
        No to dziewczyno po co sie tym zajmujesz. Zostaw sprawę
        narzeczonemu. Nie załatwi wesela nie będzie. A Ty sie nie przejmuj.
        • latoya25 Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 10:02
          Wasz wspólny ślub, powinniście razem wszystko załatwiać, żeby potem
          nie było dąsań, bo mi się nie podoba co ustaliłaś/łeś. Jeśli on się
          nie kwapi do zrobienia o co prosisz, to poproś przyszłą Teściową.
          Będzie mu wstyd jak mu mamusia zwróci uwagę. No chyba, że Synek ma
          to po Mamusi.
    • mohinder Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 10:31
      Czego oczekujesz od faceta, który ma być Twoim PARTNEREM życiowym, a Ty o nim piszesz >Młody<? Tak się zwraca do młodszego brata... Może to właśnie jest problemem? Nie traktujesz go jak partnera, tylko jak dziecko, za które trzeba wszystko zrobić. I teraz to trochę Cię przerasta. Może odpowiada mu rola mężczyzny, który znajduje w swojej partnerce matkę? Tylko czy Tobie odpowiada rola matki? Lepiej wyjaśnijcie to sobie PRZED ślubem, bo następną uroczystością rodzinną może być rozwód.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 10:36
      Przemysl ten slub. Mowie powaznie. MIlosc to nie wszytsko, seks to nie wsyztsko.
      Malzenstwo zazwyczaj oznacza wspolne ukladanie sobie zycia, wiec warto sie
      dopasowac w sprawach praktycznych, typu podobne podejscie do porzadku/balaganu,
      podobne nastawienie do rodziny, oczekwiania w kwestii dzieci, podzialu prac
      domowych, imprezowania.
      Przez te niby pierdoly, jak brudne skareptki lezace nie tam, gdzie druga straona
      sobie zyczy ludzie sie rozchodza.
    • olaj Re: Narzeczony ma w nosie 17.04.09, 12:02
      A z ciekawości, Pan płaci czy Pani Płaci za tę imprezę?

      Rzadko się udzielam na tym form, ale łza mi się zakręciła w oku na
      wspomnienie mojego ślubu :) Fotograf z łapanki po poprzednim ślubie
      na schodach kościoła, indyjska restauracja z polska kapelą (pod
      wodzą ojca zaproszonej przyjaciółki), knajpa czynna do 1.30 w nocy
      tylko, 40 osób (najbliższa rodzina i przyjaciele), kiecka wieczorowa
      w kolorze ecru zamiast ślubnej, to o jedno zero na końcu tańsza,
      gajer męża z przeceny :) ALe zabawa była jedna z najlepszych :)<br />

      I ja to zalatwiłam - i po 7 latach nadal załatwiam, terminów
      pilnuję, rachunków pilnuję, kredytów pilnuję, wyjścia do kina
      planuję, wakacje planuję :) Ale ja lubię organizować i pilnować,
      więc się nie czepiam, że on nie.

      Szczęścia życzę
      jakoś będzie :)

      Ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka