saasna
30.04.09, 16:26
Przyjaźnię się z M. (czysto platonicznie), z jego żoną też. Mają kryzys, M. wyprowadził się od żony, mieszka teraz sam. Zbliża się weekend i M. zaproponował byśmy się (on i ja) wybrali na jakąś wycieczkę rowerową, żeby wyrwać się z miasta na parę godzin, pogadać, odetchnąć świeżym powietrzem, potem każdy wraca do siebie. Czy wypada singielce z dawno zaprzyjaźnionym, ale żonatym kumplem? Mam obiekcje...