Dodaj do ulubionych

Portale randkowe-fajne i niefajne historie

23.05.09, 09:36
Tak sobie pomyślałam ze pewnie wiele z nas na takowych bywało. Spotykało
różnych ludzi i może ktoś ma jakąś fajna historię- pozytywna lub wręcz przeciwnie.
Moja najlepsza historia to znajomość która trwa już 2 lata- to przyjaciel z
którym od początku świetnie się dogadywałam.
Najgorsza- po dwóch tygodniach spotykania sie z facetem i poinformowaniu go że
to jednak nie to i ze związku z tego raczej nie będzie wyzwiska od
najgorszych, nachodzenie w pracy, tysiące telefonów w pogróżkami.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 09:42
      fajny facet, zgłosiłaś go na policję?
      • karol41.1 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:32
        Ja bylem z Kolezanka 3 lata,ale ciagle mnie oszukiwala.Takze nie
        wiem,czy takie znajmosci sa dobre?Po 3 latach stwierdzila,ze ludzie
        powinni sie dobierac pod katem wyksztalcenia i inteligencji i
        wrocila do faceta z ktorym byla wczesniej 11 lat.Ale mam tez mile
        wspomnienia:)
        • karol41.1 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:36
          Kiedys do niej przyjechalem i spogladam w historie a tam wszystkie
          mozliwe portale randkowe i stwierdzila krotko,ze szuka dla
          Kolezanki;)bo Kolezanka,nie potrafi sama szukac(44 letnia);)
          • mareczekk77 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:49
            Karol, jesteś the best, ale co powiesz o mojej niuni co pół roku myślałem że
            wiem jak ma na imię, bo w istocie miała zupełnie inaczej? :))))
            • milady000 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:50
              Kurcze a ja myślałam że takie historie to tylko kobiety spotykają...
            • karol41.1 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:55
              Dlugo by opowiadac o tych wszystkich historiach:)Tylko tak czasami
              jest,ze jak sie ktos zakocha,to rozne rzeczy znosi.Kiedys tez
              przyjechalem i wyskakuje wiadomosc na skype od jakiego Kolegi,"pytam
              kto to?A ona stary Kolega.uwierzylem,ale wrocilem do domu i wszedlem
              na portal randkowy na ktorym ja poznalem,a tam jej anons.A ona
              oczywiscie,ze to nie jej,ale jak jej wszystko udowodnilem to i tak
              nie byla nawet w stanie powiedziec"przepraszam"Kobiety szukaja
              czasami nie wiadomo czego i potem sa b.dlugo samotne:)
            • karol41.1 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:58
              Ja to moglbym chyba ksiazke napisac o tych historiach.Ale wiem,ze sa
              tez fajne i wartosciowe kobiety na takich portalach:)Mareczekk,to
              faktycznie miales przygode;)
              • misiuniakoffana Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 11:01
                Wiesz to w sumie śmiesznie brzmi, ale wtedy włosy mi dęba stały. no nieźle z tym
                skype, a u mnie panna jedzie ze swoim ex w delegację biznesową, pisze smsy że
                on się upił na spotkaniu i ona śpi juz bo nie chce go widzieć, dzwonie nie
                odbiera, za któryms razem lekko zdyszany glos ze spala, pytam czemu dyszy,
                wściekła się żebym dorosnął i dojrzał i się rozłącza, potem już po rozstaniu się
                wydało że walili się całą noc :)
                • mareczekk77 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 11:03
                  Upss, bez przelogowania :)
      • milady000 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:42
        Nie zgłosiłam, ale jak postraszyłam że to zrobię to trochę pomogło.
        • mareczekk77 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 10:48
          Jak do mojej kumpeli dzwonił gościu co nie mógł znieść kosza, i ją straszył i
          wyzywał, zadzwoniłem że wisi miastowym 1500pln za ten telefon który wykonuję ze
          ma się od niej odczepić, i jest na śliskim procencie 10% tydzień, na spokojnie,
          koleś zniknął, rozmył się. Są lepsze sposoby niż policja. Jeszcze się stawiał
          ale jak poprosiłem o spotkanie w pewnym ciemnym odludnym miejscu, i zapewniałem
          go że nie będę z chłopakami, to już się rozłączył :) gorzej jakby chciał się
          spotkać :)))))))
          • slawek-dwa-swiaty Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 13:58
            Mareczku, a może Ty się pochwal swoimi kłamstwkami na portalu
            randkowym.
            Przecież piszesz w swym profilu, że masz wyższe wykształcenia (ale
            studiów nie skończyłeś).
            Oszukiwać można na rózne sposoby.
    • yoko0202 historie z portali takie same jak w real'u:) 23.05.09, 15:37
      jeżeli kogoś poznajesz w klubie, kinie, na ulicy itp. to i tak nie
      wiesz, z kim masz do czynienia; a jak ktoś dobrze się kamufluje, to
      dłuuuuuugo można nie zdawać sobie sprawy z kim się zadajemy:)

    • malwan Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 20:06
      na portalu randkowym spotkałam miłość swojego życia.
      To była najfajniejsza historia.
      • milady000 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 23.05.09, 20:49
        To pogratulować. Znam parę takich historii :)
    • angazetka Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 24.05.09, 10:27
      Z portali randkowych nie korzystam. Moja koleżanka zapisała się na
      jeden, katolicki, gdzie wpisujesz, jak jest Twój stosunek do nauk
      papieża czy nierozerwalności małżeństwa ;) Kolejni trzej poznani tam
      faceci chcieli z nią iść do łózka na pierwszej randce...
      • sommernachtstraum Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 24.05.09, 12:12
        :D
    • milenka966 Re: Portale randkowe-fajne i niefajne historie 24.05.09, 12:07
      Nigdy nie miałam konta na typowo randkowym profilu. Mam konto na fotce i nk.
      Byłam z fajnym chłopakiem poznanym na fotce. Z tego samego profilu przyczepił
      się pewien gość. Dzwonił do mnie, znajomych, nachodził w domu, doszło do bójki i
      interwencji policji. Straszył, przeklinał. Bałam się o siebie i bliskich na
      szczęście zrezygnował.Naprawdę trzeba uważać na takie znajomości a nk i internet
      to skarbnica wiedzy na nasz temat, który tacy chorzy ludzie wykorzystują.
    • mahadeva narzedzie, jak narzedzie :) 24.05.09, 15:42
      narzedzie, jak narzedzie :) pomaga poznac ludzi, roznych ludzi i nie mozna winic
      za to portale
      ja uwazam, ze to swietnie narzedzie poznawania ludzi, tez byly gnioty, ale
      poznalam kilku wieloletnich przyjaciol i moja milosc zycia,
      poznajesz goscia, jego cv i juz wiesz, co jest grane
      jak zadalas sie z byle kim, to sie nie dziw
      • oregano29 Re: narzedzie, jak narzedzie :) 24.05.09, 18:00
        tez poznalam kogos na takim portalu..zakochalam sie niemilosciernie..jak malolata..nawet sie zareczylismy.../od miesiaca mieszkam sama a pierscionek oddalam lubemu.../wybral kolegów a nie mnie...niedorsoly dzieciak, ale i tak ciągle go kocham :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka