Dodaj do ulubionych

oryginały vs. dziwolągi

24.05.09, 20:27
Pierwsi są lubiani, drudzy nie.
Krąży fama, że Kałużyński się nie mył i śmierdziało. Był cool. Jak od iksa
śmierdzi nie jest cool - jest wątek z radami "kup mu dezodorant".
W ogóle to fajnie jest być innym, oryginalnym (ale tak w granicach
swojskości). Bo inni_inni i tak dostają w 4 litery. To hipokryzja.
Gdzie jest granica akceptowalnej inności?

Obserwuj wątek
    • rraaddeekk Re: oryginały vs. dziwolągi 24.05.09, 20:59
      Granica jest łatwa do ustalenia.
      Jesteś bogaty lub sławny to wszelkie Twoje ekstrawagancje uchodzą za
      oryginalność.

      Biedny inaczej się zachowujący to dziwak.
    • sleepsafe Re: oryginały vs. dziwolągi 24.05.09, 21:09
      Może granica jest tam, gdzie kończy się naturalność? Niektórzy starają się być
      oryginalni tylko po to, by stale być na świeczniku i takich ludzi od siebie odsuwam.
    • obywatelka_dziopkowa Re: oryginały vs. dziwolągi 24.05.09, 21:16
      może chodzi o to, że Kałużyński miał coś do powiedzenia?
      • sundry Re: oryginały vs. dziwolągi 24.05.09, 21:21
        Jak spotkasz śmierdzącą osobę w autobusie,zagadaj do niej.Może też
        ma coś do powiedzenia:D
        • obywatelka_dziopkowa Re: oryginały vs. dziwolągi 24.05.09, 21:24
          Kałużyński tylko raz gadał do mnie nie przez telewizor ani nie przez
          papier drukowany więc może to dlatego mam wobec niego większą
          tolerancję? ;)
          a poważnie- zalety osoby mogą z nawiązką przewyższać jej wady, które
          u kogoś innego byłyby nie do zniesienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka