allabamma
10.12.03, 14:28
Boję się, że moja 17-letnia siostra przypala sobie na imprezach. Rodzice się
martwią, ale chyba nic nie wiedzą, ona im kłamie, że "tylko pół piwa wypiła".
Żyje clubbingiem, imprezami, "ziomalami", pewnie też "bakaniem". Boję się.
Jak chciałam z nią pogadać, dowiedziałam się, że wszystko jest ok, żebym się
nie martwiła, że wystarczy, że rodzice się martwią, że nie jest taka, jaką
bym chciała widzieć, ale to jej życie, nie chce moralizowania ani rad
starszej siostry. Straciłam nadzieję na rozmowę z nią.
Czy to ja mam problem ze sobą i z akceptacją jej?
Czy to dziwne, że uważam, że jeżeli chce sobie szaleć, to niech skończy 18
lat, znajdzie pracę, wyprowadzi się i szaleje na swój rachunek, za swoją
kasę, bez martwienia rodziców?