potworski
29.06.09, 22:30
Sytuacja jest taka=że robicie w kuchni np jakąś tam surówkę i potrzeba wam
ogórka. No to spoko=sięgacie do szafki po słoik, otwieracie go...a tu zamiast
pysznego korniszonka wyskakuje taki Dżinn wielkości lodówki i mówi głośno, że
spełni wasze trzy życzenia. Rozumiem, że część z was mocno by się wkur#iła,
(bo sałatkę trzeba zrobić a sklepy zaraz zamykają) i zaczęłaby wpychać Dżinna
z powrotem do słoika przy pomocy tłuczka. Uznajmy jednak, że nie ma tłuczka i
jednak musicie wybrać życzenia. Przy czym=chciwe Icki - Dżinn spełni je tylko
wtedy, gdy nie będą dotyczyły bezpośrednio was=czyli żadna tam kasa, albo mąż
kochający albo nowa maszyna do szycia. Pytanie moje brzmi - jakie by to były
życzenia?
Ja sądzę, że miałbym takie:
- żeby Polska miała miała kształt precelka=to wtedy bylibyśmy znani w całym
świecie (i może nawet kosmosie) - jeśli nie dzięki Wałęsie i Małyszowi to
dzięki właśnie temu precelkowi
- żeby Jezus dostał polski paszport i mógł zagrać w naszej reprezentacji
piłkarskiej wspomagając w ataku Smolarka i Saganowskiego=mamy wtedy szanse
przynajmniej na wyjście z grupy
- żeby Dorota Gardias na wizji podczas pokazywania pogody zamieniła się w
dziką gęś i odleciała od razu do Afryki=dzięki temu męczyłaby swoją osobą
tamtejszą telewizję a nie naszą. A najlepiej gdyby ktoś ją po drodze
odstrzelił na rosół=mniam.