Dodaj do ulubionych

watpliwosci

19.12.03, 11:27
ogladam na forum sporo wypowiedzi, ktore dotycza watpliwosci w zwiazakch,
zadrady, byc z nim czy nie byc i tak dalej... a moj znajomy kiedys mi
powiedzial "to wybor na cale zyci i jak masz jakiekolwiek watpliwosci to
znaczy ze nie"
co wy na to...?
Obserwuj wątek
    • Gość: sötnos Re: watpliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 11:30
      Jezeli watpliwosc ta trwa jeden dwa dni i nie wraca to zadna to w sumie
      watpliowsc i nie mozna sie temu poddac. Ale prawda - jezeli sa watpliowsci i
      zazwyczaj jest jedna, ktora pojawia sie przy kazdym innym nawet najdrobniejszym
      problemie, naprawde chyba trzeba to zakonczyc. Nawet jesli to jest jakas niby-
      blahostka, z czasem zacznie byc uciazliwa bardzo a po latach nie do zniesienia
      przez zone i pozniej przez dzieci...
    • Gość: renia Re: watpliwosci IP: *.ath.spark.net.gr 19.12.03, 11:30
      Ja na to, ze to zbyt uproszczone jest, naiwne, takie dobre dla nastolatkow. Im
      czlowiek dojrzalszy tym watpliwosci jest wiecej, trzeba umiec postawic to i
      tamto na szalach i zwazyc, wybrac, budowac kompromisy. Uwazam, ze nie ma
      sytuacji czarnobialych w zycu, a to co mowi Twoj znajomy wskazywaloby, ze sa.
      A zwlaszcza w zwiazkach nie ma takich sytuacji, wiec raczej Twoj znajomy jest
      albo bardzo mlodym idelaista, albo teoretyzuje gloszac
      mysli 'zlote'zaslyszane, acz niesprawdzone empiryznie.
      • microtune Re: watpliwosci 19.12.03, 11:34
        akurat moj znajomy jest dojrzalym czlowiekiem po trzydziestce ktory od jakiegos
        czasu trwa w niesamowicie wrecz udanym zwiazku - jak obserwuje to mu
        zazdroszcze - moze wlasnie dlatego, ze trzymal sie tej zasady i czekal dluga na
        ta jedyna co do ktorej nie mial watpliwosci, ale to wymaga sily psychicznej
        chyba...
        ja sie pod ta zasada nie absolutnie podpisuje i nie uwazam jej za swoja, ale
        rozmyslalam troche na ten temat i rzucam temat do podyskutowania
        • Gość: renia Re: watpliwosci IP: *.ath.spark.net.gr 19.12.03, 11:45
          No nie wykuczone, ze twoj znajomy trafil faktycznie na druga polowke tego
          samiutkiego jablka. Ale w zyciu rzadko tak sie zdarza, zeby wsyzstko bylo
          naprawde tylko super, niesamowicie udane i bez zgrzytow czy watpliwosci - ot
          szczesciarze, ten twoj znajomy z partnerka. (chociaz o zdanie trzeba by
          zapytac tez partnerke, bo ne wiadomo, czy ona tez tak samo jak on jest
          pozbawiona jakichkolwiek watpliwosci. Ja uwazam, ze zbyt duza selektywnosc w
          wyborze partnera zyciowego moze bardzo latwo skonczyc sie jednym z dwoch
          ponizszych rozwiazan:
          1) albo w pewnym momencie zlapiesz cokolwiek, co sie nawinie, bo nagle
          uswiadomisz sobie, ze masz juz xxx lat zegar biologiczny i to i tamto, wiec
          wpadniesz w panike i po prsotu wezmiesz cokolwiek, kogokolwiek byle nie byc
          sama,
          2) albo zostaniesz w pewnym momencie faktycznie sama - wsyzscy rowiesnicy w
          miedzyczasie sie polacza w pary, poakceptuj nawzajem swoje wady, a ci, ktorzy
          zostan sami beda faktycznie do niczego i frustracja murowana.

          Uwazam, ze nie ma czgos takiego jak polowki tych samych jablek, a z latami
          coraz bardziej sie o tym przekonuje, mlodosc, czas, kiedy ma sie pstro w
          glowie i nascie lat na plecach to jest dobry czas na przekonania o polowkach,
          (ja tak wlasnie mialam ), w zyciu okazuje sie, ze co najwyzej jetesmy
          polowkami jablek z tego samego sadu, no , dalibog z tej samej jabloni, ale
          trafienie na polowke tego samego jablka to niemal niemozliwe. I nie szkodzi, o
          ile oboje jestesmy polowkami jablek, o tyle sa szanse na budowanie zwiazku
          Gorzej gdyby jedno bylo polowka jablka, a drugie , dajmy na to kalafiora...
          • microtune Re: watpliwosci 19.12.03, 11:52
            z tym kalafiorem to fajny tekst - niektorzy pewnie trafiaja nawet na banana
            zamaist na swoja polowke jablka ;)
            faktem jest ze moj znajomy ma na wszelkie sprawy doscy radykalne poglady a jego
            zona i trojka dzieci to faktycznie rodzinka jak z obrazka, spedzilam z nimi
            troszke czasu to widzialam ;)
            a o tym co piszesz na temat zegara biologicznego to wlasnie to co mowilam, o
            byciu twardym i szukaniu wedlug wyraznie okreslonych kryteriow, to wymaga
            jednak sily ducha, zeby pod koniec nie zwariowac i nie lapac czegokolwiek
            poza tym tolerancja wad tez moze oznaczac brak watpliwosci co do drugiej osoby
          • diab.lica Re: watpliwosci 19.12.03, 12:49
            renia, piszesz o czyms zupelnie innym. ja wychodzac za maz, nie mialalam ani
            cienia watpliwosci, ze to wlasnie z tym facetem chce spedzic cale zycie. co
            wcale nie znaczy, ze uwazam go za chodzacy ideal bez wad. ma swoje wady, widze
            je ale jestem je w stanie zaakceptowac. nie uwazam tez, ze jest to moja druga
            polowka jablka, bo w to nie wierze, tzn. nie wierze w istnienie tylko jednej
            jedynej osoby, z ktora i tylka z nia mozna byc szczesliwym.
    • k.j Re: watpliwosci 19.12.03, 11:35
      uwazam ze to zalezy od tych watpliwosci - czego one sie tycza; czasami mozna
      wszystko naprawic
    • Gość: Triss Merigold Re: watpliwosci IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 12:40
      Zgadzam się z Renią. Też nie wierzę, że gdzieś jest człowiek z którym będę
      zgadzać się idealnie i pod każdym względem do tego stopnia, że żadna
      wątpliwość, żadne pytanie o przyszłość nawet nie zaświta mi w głowie. Za duża
      drobiazgowość i rozpatrywanie każdego szczegółu pod kątem "co będzie kiedyś"
      skutkuje trwałą samotnością. Wątpliwości mniejszego lub większego kalibru
      pojawiają się zawsze, im człowiek starszy i więcej doświadczeń ma na karku tym.
      I jeszcze drobiazg... ludzie się zmieniają wraz z upływem lat i okoliczności,
      kto kto był idealny w wieku lat 20 niekoniecznie może taki zostać 10 lat
      później.
    • kaazp Re: watpliwosci 19.12.03, 13:28
      zgadzam się z diablicą, że istnieje wiele osób , z którymi można być
      szczęśliwym i z tego powodu długie szukanie idealnego partnera wydaje mi się
      stratą czasu - są nieproporcjonalnie wysokie nakłady w stosunku do szansy
      uzyskania zadowalającego efektu. Z drugiej strony zbyt romantyczne kobiety nie
      chcą się do tego przyznać, bo mogłyby się obrazić, że są jakimś substytutem
      innych kobiet. A mi się podoba teoria wybranej różyczce z "Małego księcia"
      S.Exupery'ego. Było wiele podobnych różyczek, ale tylko jedna była oswojona i
      dlatego była wyjątkowa
    • owca Re: watpliwosci 19.12.03, 13:30

      gdyby założyć, że istnieją: wzorzec idealny kobiety i wzorzec idealny mężczyzny
      (takie jakie leżą obok wzorca metra w Sèvres koło Paryża ;-) i że w 100% do
      siebie pasują to musieliby niestety trwać w próżni, bez wpływu społeczeństwa,
      kultury i środowiska naturalnego; nie zmieniać się i nie rozwijać; nie podlegać
      zmianom czasu aby ten stan równowagi i spójności zachować...
      nie jest to możliwe
      bez względu na wątpliwości (czy się je ma przed ślubem czy nie) wszystko i tak
      toczy się nieprzewidywalnym dla nas torem
      co nie oznacza, że mamy się poddać losowi i złapać to co się nawinie pod rękę
      ;-) trzeba szukać i trzeba wiedzieć czego się szuka
      ale to będzie dopiero początek
      potem trzeba dbać, aby zachować bliski kontakt psychiczny, fizyczny, emocjonalny
      i rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać
      może się uda
      mnie jak na razie się udaje (mężatka z sześcioletnim stażem)

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka