Dodaj do ulubionych

Rozmowy przy stole

03.11.24, 13:03
Robiac wczoraj zakupy poszedlem na obiad do restauracji przy supermarkecie. A ze wielu mialo podobny plan na sobote, musialem sie dosiasc do stolika z dwoma damami a jedna z nich byla Murzynka urodzona we Francji, ale pochodzaca z Mozambiku.

I po posilku zaczelismy rozmawiac. I rozmowa sie zeslizgnela na amerykanskie wybory. I, o dziwo, Murzynka miala tez watpliwosci co do zdolnosci pani Harris do rzadzenia Stanami i do stania sie liderka zachodniego swiata. Jej zdaniem, kandydatura pani Harris swiadczy raczej o tendencji do wyrownywania wielowiekowych opoznien socjalnych, ktorych doznawaly kobiety w Stanach.

Nie pisze o konkurencie pani Harris, ktory ma tez swoje slabosci. Nie zazdroszcze Amerykancom wyboru i mam nadzieje, ze wybiora dobrze :)

PF
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 13:26
      Jak urodzona we Francji, to nie pochodząca z Mozambiku, nie ma siły 😆
    • petronella.kozlowska Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 13:37
      Na zakupy nie idzie się na głodnego.


      Jest to restauracja czy gril w centrum handlowym?


      Co jadłeś?
      Ile kosztowało?

      • vermieter Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 14:26
        petronella.kozlowska napisała:


        >
        > Jest to restauracja czy gril w centrum handlowym?
        >
        >
        jeżeli się dosiadł, to musiało to być w Krasnojarsku,
      • polski_francuz Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 15:23
        petronella.kozlowska napisała:

        " Na zakupy nie idzie się na głodnego."

        Kazdy orze jak moze.

        " Jest to restauracja czy gril w centrum handlowym?"


        Da

        " Co jadłeś?"

        Obiadek

        " Ile kosztowało?"

        17,40€

        Troche ciekawskas:)

        PF
        • petronella.kozlowska Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 15:49

          Co to znaczy:

          Da


          ***


          To nie jest odpowiedź na pytanie

          >
          > Obiadek


          Dlaczego nie mieliście obiadka w domu?


          ***


          Normalna cena w centrum handlowym.

          > 17,40€





          • senioryta13 Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 16:23
            petronella.kozlowska napisała:

            >
            > Co to znaczy:
            >
            > Da
            >
            >
            > ***
            >
            >
            > To nie jest odpowiedź na pytanie
            >
            > >
            > > Obiadek
            >
            >
            > Dlaczego nie mieliście obiadka w domu?

            I to w sobote :)
            Bezpieczna, forumowa rozmowa.

            -
            na wesolo:
            www.youtube.com/watch?v=MWSRgPpYKrg
            www.youtube.com/watch?v=jyP4EYwEmtM
          • polski_francuz Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 17:09
            petronella.kozlowska napisała:


            "Co to znaczy: Da"

            Tak

            "Dlaczego nie mieliście obiadka w domu?"

            Schwierige Frage:)

            " Normalna cena w centrum handlowym. 17,40€"

            Ano

            PF
            • petronella.kozlowska Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 19:36
              No i co jadłeś za 17,40?

              • boomerang Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 20:37
                Peter, ale przynudzasz, jak jaka baba.
                • polski_francuz Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 21:14
                  boomerang napisał:

                  " Peter, ale przynudzasz, jak jaka baba."


                  Spasiba tawariszcz:)

                  PF
          • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 02:57
            petronella.kozlowska napisała:

            > Normalna cena w centrum handlowym.
            >
            > > 17,40€

            Za 17 Euro to raczej fast food. 14 lat temu w restauracji na starówce w Alzacji za 40Euro dostawało się jedynie ociupinkę jedzonka na samym środku dużego talerza .
            • petronella.kozlowska bmc3i napisał: 04.11.24, 05:38
              Mocno przesadzasz.

              Dlategio też pytam się PF co jadł.

              Za 17,40 można dostać pizzę i napój, albo np. jakieś danie chińskie.


              • bmc3i Re: bmc3i napisał: 04.11.24, 06:28
                petronella.kozlowska napisała:

                > Mocno przesadzasz.
                >
                > Dlategio też pytam się PF co jadł.
                >
                > Za 17,40 można dostać pizzę i napój, albo np. jakieś danie chińskie.

                Nie przesadzam, lecz mówię co znam. Choć biorąc pod uwagę jak wygląda Alzacja, a jak wygląda paryskie metro, to zupełnie inne światy, choć jeden kraj. Taki paradoks.
            • polski_francuz Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 09:34
              bmc3i napisał:


              " Za 17 Euro to raczej fast food. 14 lat temu w restauracji na starówce w Alzacji za 40Euro dostawało się jedynie ociupinkę jedzonka na samym środku dużego talerza."

              Ja bylem w (wolnym tumaczeniu) barze samoobslugowym. Ale, obok, jest tez restauracja z obsluga kelnerska. Tyle, ze kucharze sa wspolni chociaz ceny sie roznia conieco.

              Druga sprawa jest, ze ceny zaleza od miejsca gdzie jest restauracja. Jesli o Paryzu mowa to od dzielnicy... I tak w dzielnicach (mapa ponizej) =< 11 ceny sa zgrubsza z 50 % wieksze niz w dzielnicach od 12 do 20. Mnie sie zdarza jadac w dzielnicy 19 i ceny nie szokuja. Pod warunkiem, ze sie idzie do restauracji raz na kilka tygodni:)

              W koncu, wiele restauracji z regionie paryskim zanika. Cezura byl COVID bo ludzie zostawali w domu a tez spoleczenstwo pewnie zbiednialo conieco i turystow jest mniej.

              PF
              • petronelabaran Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 10:40
                W Bochum tanich restauracji samoobslugowych jest duzo.Placisz 20-30 euro i jesz do woli.
                Masz stol szwedzki ,gotowe potrawy ale i surowe ktore ci kucharz przygotuje.
                www.hongyunlai-bochum.de/cms/
                • petronella.kozlowska petronelabaran napisał: 04.11.24, 11:34

                  Zaproś vermietera, on musi dorabiać na emeryturze!
              • petronella.kozlowska Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 11:32
                polski_francuz napisał:


                No ale co jadłeś za 17,40?
                • polski_francuz Give me a break... 04.11.24, 11:43
                  petronella.kozlowska napisała:


                  " No ale co jadłeś za 17,40?"


                  Dali mi kawalek miesa (chyba z kozlicy?), troche warzyw i jakies napoje z tego co pamietam:)

                  PF
                  • petronella.kozlowska polski_francuz 04.11.24, 23:09
                    A co było jako Sättigungsbeilage?



                    Napoje z soboty zapomniałeś?





    • de_oakville Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 13:51
      polski_francuz napisał:

      > I po posilku zaczelismy rozmawiac. I rozmowa sie zeslizgnela na amerykanskie wy
      > bory. I, o dziwo, Murzynka miala tez watpliwosci co do zdolnosci pani Harris do
      > rzadzenia Stanami i do stania sie liderka zachodniego swiata.

      Wielu ludzi nabralo takiego przekonania, moim zdaniem calkowicie nieslusznego, porownujac pania Harris do "przebojowego" i wiecznie bezczelnego Trumpa. Zeby byc liderem / liderka zachodniego swiata wcale nie trzeba byc bezczelnym, kreowac sie na 80-letniego "macho" u ktorego "małe rece nie oznaczaja, ze inne czesci ciala ma male małe". To jest w sumie dosyc infantylne. Czy Jimmy Carter albo Gerald Ford byl "przebojowy i bezczelny" w stylu Trumpa? Nie, byl spokojny i usmiechniety, bardziej jak Harris. I takie wartosci sa, moim zdaniem, teraz swiatu o wiele bardziej potrzebne niz "bezczelne pyskowki" np. z Chinczykami albo z Ruskimi. Trump chce "rownac" do ich poziomu, aby przywrocic swoja wlasna "wielkosc" ("make Amecica great again" w USA, "Polska jest najwazniejsza" w Polsce, przez co gosc che powiedziec tylko, ze: "ja jestem i musze byc ciagle najwazniejszy").
      • polski_francuz Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 15:26
        de_oakville napisał:

        " Wielu ludzi nabralo takiego przekonania, moim zdaniem calkowicie nieslusznego, porownujac pania Harris do "przebojowego" i wiecznie bezczelnego Trumpa. Zeby byc liderem / liderka zachodniego swiata wcale nie trzeba byc bezczelnym, kreowac sie na 80-letniego "macho" u ktorego "małe rece nie oznaczaja, ze inne czesci ciala ma male małe".

        Amerykancy wybieraja, ale lider/ka bedzie liderem calego zachodniego swiata. I ten wybor jest waznym wyborem...

        PF
      • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 17:38
        A znasz wyborczy slogan Reagana w 1980?
      • engine8t Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 20:00
        " Czy Jimmy Carter albo Gerald Ford byl "przebojowy i bezczelny" w stylu Trumpa? Nie, byl spokojny i usmiechniety, bardziej jak Harris"

        I tu uderzyles w punkt poniewaz Ci podziwnie przez Ciebie prezydenci historia akurat ocenila jako jesli nie jednych z najgorszych w historii USA to na pewno najgorszych dla kraju w latachg powojennych..

        I teraz mozemy spokojnie przylozyc ta opinie do reszty twoich ocen i ocenic trafnosc Twoich komentarzy.
        Nie zdziwilbym sie tez gdyby sie okazalo ze popierasz swojego obecnego premiera..
        • de_oakville Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 21:39
          engine8t napisał:

          > I teraz mozemy spokojnie przylozyc ta opinie do reszty twoich ocen i ocenic tra
          > fnosc Twoich komentarzy.
          > Nie zdziwilbym sie tez gdyby sie okazalo ze popierasz swojego obecnego premiera

          Czyje komentarze sa trafne, dowiemy sie wkrotce. Na czym niby polegala jakas "slabosc" tamtych prezydentow USA? Doprowadzili USA do ruiny? Przegrali wojne tak jak Hitler? Byli gorsi o 2% od najlepszych? Nie masz sie co dziwic, oczywiscie ze popieram obecnego premiera, choc popre kazdego wybranego przez wiekszosc Kanadyjczykow. Bo zaden tutejszy kandydat nie wyglada na "swira", w przeciwienstwie... A dlaczego mialbym byc niechetnie nastawiony do obecnego premiera? W Kanadzie zawsze bylo mi bardzo dobrze, no moze poza paroma krotkimi epizodami w pierwszych latach pobytu - 4 pierwsze "burzliwe" lata walki o dobra prace w moim zawodzie to przeciez nic w porownaniu do 32 lat nastepnych lat spelnienia i satysfakcji, dobrych stosunkow w pracy i pobytu w przyjaznym i spokojnym kraju.
          • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 01:31
            Ogromne resze ludzi w Związku Sowieckim pod Stalinem było bardzo zadowolonych ze spelnienia i satysfakcji, dobrych stosunkow w pracy i pobytu w przyjaznym i spokojnym kraju.
            To samo można powiedzieć o Niemcach od Adolfem. Też byli zadowoleni.
            W Polsce znalem wielu zadowolonych za komuny.
            • de_oakville Mieszkasz w USA? 04.11.24, 12:23
              felusiak1 napisał:

              > Ogromne resze ludzi w Związku Sowieckim pod Stalinem było bardzo zadowolonych z
              > e spelnienia i satysfakcji, dobrych stosunkow w pracy i pobytu w przyjaznym i s
              > pokojnym kraju.
              > To samo można powiedzieć o Niemcach od Adolfem. Też byli zadowoleni.
              > W Polsce znalem wielu zadowolonych za komuny.
              >

              Mieszkasz w USA i nie odrozniasz mentalnosci anglo-saskiej (pokrewnej skandynawskiej) od sowjeckiej, niemieckiej czy nawet komuno-polskiej? Albo Stany sa juz tak zalane przez imigrantow z dyktatorskich krajow latynoskich, ze zatracily swoje dawne zachodnio-europejskie (anglo-saskie) korzenie, albo jestes po prostu polonusem, myslacym polskimi "pisowskimi" kategoriami, pokrewnymi sowjeckim.
              • j-k K... mac Texas - to nie Canada. 04.11.24, 12:58

                > Mieszkasz w USA i nie odrozniasz mentalnosci anglo-saskiej (pokrewnej skandynaw
                > skiej) od sowjeckiej, niemieckiej czy nawet komuno-polskiej? Albo Stany sa juz
                > tak zalane przez imigrantow z dyktatorskich krajow latynoskich, ze zatracily sw
                > oje dawne zachodnio-europejskie (anglo-saskie) korzenie, albo jestes po prostu
                > polonusem, myslacym polskimi "pisowskimi" kategoriami, pokrewnymi sowjeckim.


                K... mac Texas - to nie Canada.

                i zawsze byl inny od NY, czy LA

                udajesz, ze tego nie wiesz ?
                • de_oakville Re: K... mac Texas - to nie Canada. 04.11.24, 13:34
                  j-k napisał:

                  > K... mac Texas - to nie Canada.
                  >
                  > i zawsze byl inny od NY, czy LA
                  >
                  > udajesz, ze tego nie wiesz ?

                  Postawilem raz w zyciu noge w Texasie - bylem w roku 2009 w San Antonio na konferencji. I spacerowalem z przyjemnosica wzdluz kanalu "River Walk" z tropikalna roslinnoscia wzdluz nabrzezy i setkami restauracji z jedzeniem ze wszystkich stron swiata. To podobno najcieplejsze miasto w USA. I ten kanal ciagnacy sie kilometrami przez miasto przypominal mi do zludzenia Rideau Canal w Ottawie, choc bez tropikalnych drzew wzdluz nabrzezy i o wiele skromniejsza iloscia restauracji (tylko jedna czy dwie), za to z pieknym widokiem na gmach parlamentu z na pewnych odcinkach trasy. Wzdluz konalu uprawialem przed laty "jogging". Czyli cos wspolnego jednak jest.
                  • polski_francuz Nostalgiczny jogging 04.11.24, 14:46
                    de_oakville napisał:

                    "Postawilem raz w zyciu noge w Texasie - bylem w roku 2009 w San Antonio na konferencji."

                    Ja bylem kilka lat pozniej na konferencji w Houston

                    "Wzdluz konalu uprawialem przed laty "jogging". Czyli cos wspolnego jednak jest."


                    Ja tez wzdluz tego kanalu chyba:)

                    PF

                    • de_oakville Re: Kanały w San Antonio i Ottawie 05.11.24, 00:59
                      Bardziej romantyczne od tego. Zdjecie nocne z San Antonio, zdjecie dzienne z Ottawy.

                      • polski_francuz Hallo tu Houston 05.11.24, 08:51
                        de_oakville napisał:

                        " Bardziej romantyczne od tego. Zdjecie nocne z San Antonio, zdjecie dzienne z Ottawy."


                        Ale z Houston mozna sie wybrac na wycieczke w kosmos. BTW, Elon Musk chce stworzyc osiedla na Marsie. Co prawda jego polityczne wybory sa bardziej dyskusyjne:)

                        PF
              • boomerang Re: Mieszkasz w USA? 04.11.24, 18:41
                > albo jestes po prostu polonusem, myslacym polskimi "pisowskimi" kategoriami, pokrewnymi sowjeckim.

                Jest też możliwość myślenia nie-"pisowskimi" kategoriami pokrewnymi sowieckim i tutaj ciebie widzę jako udziałowca.
                • de_oakville Re: Mieszkasz w USA? 05.11.24, 00:47
                  boomerang napisał:

                  > Jest też możliwość myślenia nie-"pisowskimi" kategoriami pokrewnymi sowieckim i
                  > tutaj ciebie widzę jako udziałowca.

                  I nic dziwnego, bo ty w tej Australii wszystko widzisz "do góry nogami". I to nie jest wina Australii tylko twojego wlasnego postrzegania swiata, majacego duzo wsolnego z "naziolstwem", ktorego ja nie cierpie, zreszta w przypadku kazdego kraju, nie tylko Polski.
              • felusiak1 Re: Mieszkasz w USA? 08.11.24, 00:24
                Kolego de oakvil, zwracam uwagę na twój pusty argument. W Kanadzie jest ci dobrze wobec czego premier jest rozgrzeszony. Mnie w USA jest bardzo dobrze albo nawet lepiej ale żadnego polityka nie rozgrzeszam. Uważam, że ty, antypisowiec, myslisz tymi polskimi "pisowskimi" kategoriami.
                Twój premier jeszcze niczego ci nie zabral no to jest dobry a to, ze zabral komuś ciebie nie dotyczy.
                Stany nie zatraciły jeszcze swoich korzeni czego dowodem jest zwyciestwo Trumpa.
        • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 03:03
          engine8t napisał:

          > " Czy Jimmy Carter albo Gerald Ford byl "przebojowy i bezczelny" w stylu Trumpa
          > ? Nie, byl spokojny i usmiechniety, bardziej jak Harris"
          >
          > I tu uderzyles w punkt poniewaz Ci podziwnie przez Ciebie prezydenci historia a
          > kurat ocenila jako jesli nie jednych z najgorszych w historii USA to na pewno n
          > ajgorszych dla kraju w latachg powojennych..
          >
          > I teraz mozemy spokojnie przylozyc ta opinie do reszty twoich ocen i ocenic tra
          > fnosc Twoich komentarzy.
          > Nie zdziwilbym sie tez gdyby sie okazalo ze popierasz swojego obecnego premiera

          To opinie. Wg wielu opinii, najgorszym prezydentem w historii był natomiast Donal Trump.
      • boomerang Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 20:42
        > Czy Jimmy Carter albo Gerald Ford byl "przebojowy i bezczelny" w stylu Trumpa?

        To bardzo słabi prezydenci byli, a Gerald Ford ponadto był nietypowy, bo Ameryka nigdy na niego nie zagłosowała.
    • hordol Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 15:43
      ale dlaczego"o dziwo" ?
      • senioryta13 Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 16:33
        hordol napisała:

        > ale dlaczego"o dziwo" ?


        Tu byla juz cala dyskusja, 32 posty, cenzor zaszalal. Tylko 5 zostawil. Szkoda.
      • polski_francuz Re: Rozmowy przy stole 03.11.24, 17:15
        hordol napisała:

        " ale dlaczego"o dziwo" ?"


        No coz, Murzynka myslala w kategoriach obiektywnych i obracala w glowie, jak i ja, fakty i informacje jakie znala. Emocje nie graly u niej wielkiej roli. Piszac to przypominam sobie, ze wielu ciemnoskorych obywateli Stanow takze nie popiera pani Harris.

        Moze kolor skory zaczyna przestawac grac role?

        PF
    • j-k mysle dokladnie to samo. 03.11.24, 19:42
      polski_francuz napisał:

      Nie zazdroszcze Amerykancom wyboru i mam nadzieje, ze wybiora dobrze :)
      >
      > PF


      nie wybiora dobrze.

      w wyborze miedzy dzuma a cholera - dobrego wyboru - nie ma.
      • senioryta13 Re: mysle dokladnie to samo. 03.11.24, 20:02
        j-k napisał:

        > polski_francuz napisał:
        >
        > Nie zazdroszcze Amerykancom wyboru i mam nadzieje, ze wybiora dobrze :)
        > >
        > > PF
        >
        >
        > nie wybiora dobrze.
        >
        > w wyborze miedzy dzuma a cholera - dobrego wyboru - nie ma.


        Na obecna sytuacje na swiecie, zadna baba sie nie nadaje. Tu trzeba silnego chlopa.
        • bmc3i Re: mysle dokladnie to samo. 04.11.24, 03:06
          senioryta13 napisał:

          >
          > Na obecna sytuacje na swiecie, zadna baba sie nie nadaje. Tu trzeba silnego chl
          > opa.

          No takie opinie już słyszałem na Trump Rally. Tamtejsze kobiety o dziwo, wypowiadały się na ten temat mówiąc "prezydent to mężczyzna", "kobieta nie może być prezydentem, bo będzie miała hot flashes i wojnę wywoła"
      • engine8t Re: mysle dokladnie to samo. 03.11.24, 20:02
        j-k napisał:

        > polski_francuz napisał:
        >
        > Nie zazdroszcze Amerykancom wyboru i mam nadzieje, ze wybiora dobrze :)
        > >
        > > PF
        >
        >
        > nie wybiora dobrze.
        >
        > w wyborze miedzy dzuma a cholera - dobrego wyboru - nie ma.

        Mam nadzieje ze wybiora dobrze bo pomimo ze wybor nawet "pomiedy dzuma a cholera" to jedna z tych chorob jest znana i opanowana a narod sie uodpronil na jej skutki wiec wybor nawet w tych warunkach jest latwy bo wiemy ktory przniesie wiecej ofiar.
        • j-k dobrze, 03.11.24, 20:48
          engine8t napisał:
          a cholera - dobrego wyboru - nie ma.
          >
          > Mam nadzieje ze wybiora dobrze bo pomimo ze wybor nawet "pomiedy dzuma a choler
          > a" to jedna z tych chorob jest znana i opanowana a narod sie uodpronil na jej
          > skutki wiec wybor nawet w tych warunkach jest latwy bo wiemy ktory przniesie wi
          > ecej ofiar.


          dobrze, wiec tez popieram Trumpa - co chyba widac po moich wpisach.

          ale nawet on ma za maly format - wobec wyzwan jakie stoja dzis przed Stanami Zjednoczonymi Ameryki.

          tak, czy tak - bedzie trudno.
          • polski_francuz Karta chinska 03.11.24, 21:21
            j-k napisał:


            "Dobrze, wiec tez popieram Trumpa - co chyba widac po moich wpisach. Ale nawet on ma za maly format - wobec wyzwan jakie stoja dzis przed Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Tak, czy tak - bedzie trudno."

            Niezbyt rozumiem jak bedzie (mozliwa prezydentka)/(mozliwy prezydent) rozgrywal "karte chinska." A wlasnie ta polityka wydaje mi sie najwazniejsza w nadchodzacych latach.

            PF
            • j-k Karta rosyjska 03.11.24, 21:36

              > Niezbyt rozumiem jak bedzie (mozliwa prezydentka)/(mozliwy prezydent) rozgrywal
              > "karte chinska."
              A wlasnie ta polityka wydaje mi sie najwazniejsza w nadchodzacych latach.



              (Trump) bedzie sie staral oderwac ich (Rosjan) od Chin dajac im 1/4 Ukrainy.

              Buenas Noches.
              • polski_francuz Re: Karta rosyjska 03.11.24, 21:55
                j-k napisał:


                " (Trump) bedzie sie staral oderwac ich (Rosjan) od Chin dajac im 1/4 Ukrainy."

                Piszac, co napisalem, tez mi to przeszlo przez glowe. Tylko, czy to ma sens na dluzsza mete?

                PF
                • felusiak1 Re: Karta rosyjska 04.11.24, 01:35
                  Wszystko ma niezamierzone skutki włacznie z tym co wydaje się mieć sens na dluzsza mete.
          • engine8t Re: dobrze, 04.11.24, 23:14
            O tu jesz Wasz czlowiek co to sie zna i na Ameryce i EU - jego sluchajcie.
            youtu.be/1DYHNKt7qe8
      • pijatyka Re: nie wybiora dobrze 05.01.25, 19:49


        No i pan wykrakałeś...

    • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 06:26
      boomerang napisał:

      > > Wg wielu opinii, najgorszym prezydentem w historii był natomiast Donal
      > Trump.

      >
      > Dopóki nie wywołano pandemii, miał najlepsze wyniki.

      Nie ma mowy o wynikach, lecz o byciu najgorszym prezydentem i o opiniach na ten temat.
      • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 04.11.24, 10:39
        Twoja opinia rózni się od opinii boomeranga. Trump był zdecydowanie najlepszy od czasow Reagana. Na drugim miejscu postawilbym Clintona i starego Busha a dwaj najgorsi to młody Bush i zdecydowanie Obama. Ten ostatni z wyróżnieniem i medalem. Nawet Carter był lepszy od Obamy. Bidena nie klasyfikuję bo to figurant.
        • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 07.11.24, 19:34
          felusiak1 napisał:

          > Twoja opinia rózni się od opinii boomeranga. Trump był zdecydowanie najlepszy o
          > d czasow Reagana. Na drugim miejscu postawilbym Clintona i starego Busha a dwaj
          > najgorsi to młody Bush i zdecydowanie Obama. Ten ostatni z wyróżnieniem i meda
          > lem. Nawet Carter był lepszy od Obamy. Bidena nie klasyfikuję bo to figurant.
          >

          70 mln ludzi ktorzy po raz pierwszy w życiu uzyskali ubezpieczenie zdrowotne dzięki Obamie, nie zgodzi sie z Tobą.
          • boomerang Re: Rozmowy przy stole 07.11.24, 22:23
            > 70 mln ludzi ktorzy po raz pierwszy w życiu uzyskali ubezpieczenie zdrowotne dzięki Obamie, nie zgodzi sie z Tobą.

            70 mln nie wiedziało że może się ubezpieczyć?
            • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 07.11.24, 23:22
              boomerang napisał:

              > > 70 mln ludzi ktorzy po raz pierwszy w życiu uzyskali ubezpieczenie zdr
              > owotne dzięki Obamie, nie zgodzi sie z Tobą.

              >
              > 70 mln nie wiedziało że może się ubezpieczyć?

              Dokladnie 20 mln nigdy wczesniej nie mialo ubezpieczenia, 70 mln ma dzisiaj. Wiekszosci nie bylo na to stać, a jeszcze firmy ubezpieczeniowe nie kazdego chcialy ubezpieczać - niektorum odmawialy ubezpieczenia z uwagi na to ze już w chwili próby ubezpieczenia mają choroby
              • boomerang Re: Rozmowy przy stole 07.11.24, 23:43
                Te ubezpieczenia to najbardziej się przydają kiedy potrzebne jest zwolnienie z pracy.
                • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 00:23
                  boomerang napisał:

                  > Te ubezpieczenia to najbardziej się przydają kiedy potrzebne jest zwolnienie z
                  > pracy.

                  Może w Twoim kraju.
                  • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 21:44
                    a co tak naprawdę to ubezpieczenie daje, poza nabijaniem kasy GPsom?
                    • engine8t Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:04
                      boomerang napisał:

                      > a co tak naprawdę to ubezpieczenie daje, poza nabijaniem kasy GPsom?

                      To nie jest ubezpieczenie ale program refundacj kosztow przez Fed
                      Kupujesz sobie ubezpieczeni epraktycznie gdzi chcesz i na normalnych zasadach w zaleznosci od potrzeb i ile chcesz placic .
                      Ja to mialem przez kilka lat i wykupilem najlpesze wypaasione opcje w najlepszym ubezpieczeniu w okolicy.

                      W sumie nawet Rum tego nie ruszal pomimo oboetnic ze zlikwiduje, bo uznal ze ni enic lepszego.
                      To nie jest glupi program ale moglby byc poprawiony np aby w pula ubezpieczen do wyboru nie byla ograniczona grancami stanu (a wiec zwiekszyla by sie konkurencyjnosc)
                      Duskusyjne jest czy nalezy zmuszac ludzi do kupowania wczesnie (aby mieli czas sie "wkupic" czy pozwolic im decydowac i plakac ze zle zrobili?

                      • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:12
                        ja tu mam na myśli "państwowy" t.zw. Medicare
                        • engine8t Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:09
                          boomerang napisał:

                          > ja tu mam na myśli "państwowy" t.zw. Medicare

                          No nie myl pojec.

                          W USA jest ubezpieczenie dla biednych - tzn MEdicAid ktore dostaja bardzo biedni i dostepnosc oraz zakres sie rozni w kazdym stanie.. (W Kaaliforni to sie nazywa MediCal bo California duzo doplaca)

                          Jest tez "Obamacare" czyli mozliwosc wykupienia ubezpieczenia gdzie koszt zalezy od zarobkow (zarobkow a nie tego ile posiadasz - milioner niepracujacy moze dostac prawie za darmo bo ma zero zarobkow)
                          Logujesz sie na portal i podajesz swoje dane i zarobki i dostajesz wg tego opcje refundcji oraz ubezpieczen - liste, i ile dostaniesz refundacji rzadowej i ile Ty musisz za dana opcje zaplacic. I tu cena zlezy od zarobkow. Jak masz bardzo male to automatycznie wrzucj cie na MEdicAid jak wiecej to mozesz wykupic prywatne.
                          Jak ja nie pracowalem a chialme miec prywatne to musiaalem sobie "zrobic" zarobki i tak jes dopasowac aby dostac max refundacji wiec mialem prywatne za grosze..

                          Ludzie pracujacy maja opcje wykupieni Ubezpieczen prywatnych. Tzn zaklad oferuje kazdemu podstawowa wersje za darmo a mozesz doplaca za dodatkowe

                          A tylko emeryci dostaja Medicare... na ktore placisz skladki przez cale zycie i to jest program rzadowy ale moga sie do niego wlaczac ubezpieczenia prywatne pod warunkiem ze zagwarantuja ci min tego co program rzadowy. I wiekszsc ubezpieczycieli w tym partycypuje a wiec nie ma problemow znalezc to co ci pasuje.
                          BEdac na Medicare wszyscy placa ta sama skladke miesieczna - obecnie ok $170 i w zaleznosci czy wybiora sobie tzw Medicare Clasic czyli stricky rzadowy program, czy tez tzw Medicare Advantage gdzie wybierasz sobie ubezpieczyciela prywatnego masz rozne plusy dodatnie i ujemne.
                          Co je rozni to to ze Medicare obejmuje lekarzy i placowki w calym USA i tylko w USA oraz placi 80% wynegocjowanych przez MEdicare cen, Jak chcesz pokryc te reszta 20% to sobie dokupujesz dodatowe ubezpieczenie na to. Musisz sobie tez kupic ubezpieczenie na leki. NMo i to nie ma rocznych limitow na wydatki medyczne.
                          Ci z Medicare Advantage zwykle oferuja wiecej (kazde ma troche inna oferte ale generalnie leki sa wliczone i maja max rocznych wydatkow plus ubezpieczenia dentystyczne, gym i co tam jeszcze ) ale sa to ubezpieczenia regionalne a wiec dostap to lekarzy tylko tych z ich listy. A wiec teoretycznie jak ubezpiecyles sie w ubezpieczeniu Kalifornijskim i dostaniesz raka a chcesz sie leczyc w Przychodni w NYC bo tm sa najlepsi specjlalisci to z MEdicare Classic mozesz a z innymi jes raczej trudno.
                          Raz w roku przez pare miesiecy w okolicaahc nowego roku mozesz to zmieniac i przepisywac sie z jednego na drugie.
                          Ja np mam Advantage poniewaz mi to lepiej pasuje z wielu wzgledow.
                          • boomerang Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:57
                            Moje australijskie Medicare zwraca mi za (nic albo niewiele wartą) usługę lekarza specjalisty tylko jakieś 30%. To po 40 latach płacenia składek na Medicare. Usługi w szpitalu państwowym co prawda byłyby za darmo, ale trzeba czekać latami, co przeważnie i tak jest lepszą opcją. GP jest natomiast za darmo, ale on służy tylko do wypisywania recept, jako punkt kontaktowy "big pharmy" z pacjentem. Za chemikalia medyczne (których lekarstwami nazwać nie można, bo nawet apteka nazywa się słusznie "chemist shop"), produkowane przez "big pharmę", płaci w ogromnej części państwo, czyli podatnik. Chyba jasne kto na tym wygrywa?
                • engine8t Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:07
                  boomerang napisał:

                  > Te ubezpieczenia to najbardziej się przydają kiedy potrzebne jest zwolnienie z
                  > pracy.

                  No u nas nikt w pracy nie wymaga zwolnienia lkarskiego jak zachorujesz na "zwykle choroby" - dzwonisz do pracy i im mowisz a oni ci zycza szybkiego powrtu do zdrowia.
                  • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:08
                    robotnik też nie potrzebuje?
                    • engine8t Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 23:46
                      boomerang napisał:

                      > robotnik też nie potrzebuje?

                      Wszystko zaalezy od firmy i na 100% nic nie mozna powiedziec ale generalnie Tak samo. Dzwonisz do szefa i tyle..
                      Oficjalnie to tak pracuje do 3 dni na gebe czyli zaklad bierze na siebie a jak powyzej to powinienes zglosic i wypelnic jakas bumage aby koszty poszly z ubezpieczenia... i wtedy ci placa procent jaki sobie wybrales (chyba od 60 - 80% ) a nie calosc zarobkow. Dodatkow w wielu firmach masz np 10 dni "chorobowego" oprocz urlopu i wtedy jak to masz to uzywasz te dni.
                      Tzn pracownicy produkcji chyba wypelniaiaja jakies karty pracy co iles tam i zaznaczaja dni - ile pracowali , czy mieli nadgodziny i czy chorobowe etc
                      Ale ja przez cale zycie ani razu z tego nie korzystalem bo nidgy zadnych kart nie wypelnialem Chyba ze szedlem na oficjalny urlop to wtedy za te 2 tygodnie ktore to obejmowaly musialem wypelnic karte.
                      Ale czegos takiegho jak w Polsce ze masz przyniesc zwolnienie od lekarz to nie ma bo nie ma obowaizku "posiadania" ubezpieczen and odwiedzania lekarzy :)
                      • boomerang Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:06
                        Byłem przez parę lat superwajzorem w manufakturze i oficjalne zwolnienia lekarskie były od process workers wymagane. Ci nie mieli z tym żadnego problemu i kiedy informowałem ich że za jakiś tam dzień opuszczony w pracy nie będą mieli zapłacone, zapisywali sobie datę i potrafili przynieść zwolnienie lekarskie nawet na wiele dni do tyłu. Potrafili sobie to załatwić z GP, co było możliwe dzięki systemowi Medicare, który demoralizuje GPsów. Co ciekawe Srilańczyk przynosił zwolnienie od GP o nazwisku srilańskim, a Macedończyk od macedońskiego GP, etc. Dzięki Medicare, gospodarka australijska ponosi ogromne straty. Myślę że w USA jest podobnie, bo Australia wzoruje się na USA.
          • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 00:31
            No teraz do mnie dotarło. Ci co uzyskali obamowe ubezieczenie głosowali na Bidena i na Harris. Ale chyba 10 milionow to ubezieczenie stracilo i nie poszlo glosować. Czy trumpisci są zatem nieubezpieczeni?
            • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 01:16
              felusiak1 napisał:


              > sować. Czy trumpisci są zatem nieubezpieczeni?


              Mmóstwo z nich korzysta z Obama Care, tylko nie wie komu je ma. Ale ptzecież Obama nie startował teraz w wyborach
              • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 02:30
                Jak to nie startowal. W administracji Bidena i kampanii Harris roi się od ludzi Obamy.
                • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 04:57
                  felusiak1 napisał:

                  > Jak to nie startowal. W administracji Bidena i kampanii Harris roi się od ludzi
                  > Obamy.


                  W administracji Trumpa roiło się od ludzi, którzy 5 listopada 2024 zachęcali do głosowania przeciw niemu.
                  • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 21:22
                    Zostali wyrzuceni z pracy i maja zadrę ale znowu piździsz.
                    Administracja Bidena to ludzie Obamy na wszystkich stanowiskach i zostaliby na nich w przypadku zwyciestwa Kamali. Innymi slowy mielibyśmy czwartą kadencję Obamy.
                    • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 21:38
                      felusiak1 napisał:

                      > Zostali wyrzuceni z pracy i maja zadrę ale znowu piździsz.


                      Mają zadrę? Ty byś miał zadrę po wyrzuceniu z takiej administracji? Wice prezydent Mike Pence też ma zadrę z powodu wyrzucenia go? A William Barr ktory sam zrezygnowsl też ma zadrę? A John Bolton który zrezygnował, też?


                      > Administracja Bidena to ludzie Obamy na wszystkich stanowiskach i zostaliby na
                      > nich w przypadku zwyciestwa Kamali. Innymi slowy mielibyśmy czwartą kadencję Ob
                      > amy.
                      >
                    • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 21:41
                      Biden nawet w swoich przemówieniach naśladował styl Obamy, charakterystyczne obamowskie staccato, co w wydaniu staruszka wyglądało komicznie.
                • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 21:56
                  felusiak1 napisał:

                  > Jak to nie startowal. W administracji Bidena i kampanii Harris roi się od ludzi
                  > Obamy.

                  To są dudy wodę mącące.
                  Napisaleś że Obama był najgorszym prezydentem w historii. To zapytaj o to tych ludzi ktorxy uzyskali dzieki niemu ubezpieczenie, i nie musza przez to umierać pod mostem z powodu eviction spowodowanym egzekucją rachunków medycznych, albo w ogóle umierac z powodu finansowej niedostępnosci lelarza.
                  • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:14
                    czy to obamowskie ubezpieczenie pokrywa 100% kosztów medycznych?
                    • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:54
                      boomerang napisał:

                      > czy to obamowskie ubezpieczenie pokrywa 100% kosztów medycznych?

                      Tylko dla najbiedniejszych. Inni musza placic jakas miesieczna skladke w zależnosci od dochodu. Ale to nie jest skladka zabojcza, jak w jakiejs prywatnej Cobrze. Poza tym ObamaCare to nie tylko panstwowe ubezpieczenie medyczne, lecz takze regulacja ubezpieczeń prywatnych, taka jak na przyklad że prywatny ubezpieczyciel nie może odmówić Ci ubezpieczenia tylko dlatego ze już w chwili ubiegania sie o nie masz jakąś chorobę, albo ze Twoja skladka z tego tytułu rośnie.
                      • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:57
                        Czy takiemu najbiedniejszemu zoperują prostatę robotem za darmo?
                        • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:00
                          boomerang napisał:

                          > Czy takiemu najbiedniejszemu zoperują prostatę robotem za darmo?

                          A Tobie za ile? W 2006 mialem rachunek medyczny w najbliższej rodzinie na $250k tylko za szpital przez 2 miesiace, plus $20k za helikopter medyczny plus $50k dla prowadzacego lekarza specjalistę. Uważasz że Ty byś to zaplacił z wlasnej kieszeni gdyby chodziło o Ciebie samego i czy jesteś wystarczająco NIE-biedny, aby ubezpieczenie to za Ciebie pokryło?
                          • boomerang Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:20
                            > W 2006 mialem rachunek medyczny w najbliższej rodzinie na $250k tylko za szpital przez 2 miesiace, plus $20k za helikopter medyczny plus $50k dla prowadzacego lekarza specjalistę.

                            I kto za to wszystko zapłacił?
                            • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:31
                              boomerang napisał:

                              > > W 2006 mialem rachunek medyczny w najbliższej rodzinie na $250k tylko
                              > za szpital przez 2 miesiace, plus $20k za helikopter medyczny plus $50k dla pro
                              > wadzacego lekarza specjalistę.

                              >
                              > I kto za to wszystko zapłacił?


                              A od czego mam ubezpieczenie?
                              • boomerang Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 01:26
                                > A od czego mam ubezpieczenie?

                                Nie kpij sobie.
                          • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:34
                            bmc3i napisał: W 2006 mialem rachunek medyczny w najbliższej rodzinie na $250k tylko za szpital przez 2 miesiace, plus $20k za helikopter medyczny plus $50k dla prowadzacego lekarza specjalistę.

                            To nie byl rachunek lecz statement (wyszczególnienie). Ja mam plik takich statementów
                      • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 23:11
                        Znowu piśdzisz. Medicaid to nie ObamaCare. A te ubezpieczenia są dotowane z kieszeni podatnika i zwykle mają klauzuję 6000 dolarow deductible czyli ubezpieczenie nabiera mocy kiedy wydaleś 6000. A ubezpieczenie z niskim deductible, takie jakie ma się z pracy kosztuje 1300 miesiecznie.
                        • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 23:39
                          felusiak1 napisał:

                          > Znowu piśdzisz. Medicaid to nie ObamaCare. A te ubezpieczenia są dotowane z kie
                          > szeni podatnika i zwykle mają klauzuję 6000 dolarow deductible czyli ubezpiecze
                          > nie nabiera mocy kiedy wydaleś 6000. A ubezpieczenie z niskim deductible, takie
                          > jakie ma się z pracy kosztuje 1300 miesiecznie.
                          >

                          Jesteś zwyczajnie wulgarntm kmiotem, szuearem bagiennym. Nigdzie nie pisalem o MediCare. To kompletne bzdury z tą Twoją minimum 6000.
                          • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 00:31
                            Teraz kłamiesz. boomerang zapytał: czy to obamowskie ubezpieczenie pokrywa 100% kosztów medycznych?
                            Ty odpowiedziałeś: Tylko dla najbiedniejszych. Inni musza placic jakas miesieczna skladke w zależnosci od dochodu.

                            Najbiedniejsi mają Medicaid a to nie obamacare

                            Napisaleś: Jesteś zwyczajnie wulgarntm kmiotem, szuearem bagiennym. Nigdzie nie pisalem o MediCare.

                            Ja również nigdzie nie pisalem o Medicare.

                            Kaiser Family Foundation reported the average 2023 deductible for marketplace plans sold via HealthCare.gov, (combined for medical and prescription drugs) by metal rating: $7,481 for Bronze plans, $4,890 for Silver plans, $1,650 for Gold plans, and $45 for Platinum plans.]KFF reported the average 2023 deductible for marketplace plans sold via HealthCare.gov, (combined for medical and prescription drugs) by metal rating: $7,481 for Bronze plans, $4,890 for Silver plans, $1,650 for Gold plans, and $45 for Platinum plans.
                            • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 02:00
                              felusiak1 napisał:

                              > Najbiedniejsi mają Medicaid a to nie obamacare

                              Rozszerzenie zasięgu: ACA umożliwiła stanom rozszerzenie kwalifikowalności do Medicaid na dorosłych poniżej 65. roku życia z dochodami do 138% federalnego poziomu ubóstwa. Dzięki temu około 12 milionów nowych osób zakwalifikowało się do programu.

                              Poprawa dostępu do opieki zdrowotnej: Rozszerzenie Medicaid zwiększyło dostęp do opieki zdrowotnej, szczególnie dla osób o niskich dochodach. Badania wykazały, że osoby w stanach, które rozszerzyły Medicaid, miały lepszy dostęp do usług medycznych, wyższą jakość opieki i lepsze wyniki zdrowotne.

                              Korzyści ekonomiczne: Rozszerzenie Medicaid przyniosło korzyści ekonomiczne zarówno dla stanów, jak i dostawców usług medycznych. Zmniejszyło to obciążenie finansowe szpitali związane z opieką nad nieubezpieczonymi pacjentami i poprawiło stabilność finansową osób o niskich dochodach.

                              Wpływ na zachowania finansowe: Rozszerzenie Medicaid miało również pozytywny wpływ na zachowania finansowe osób w wieku 45-64 lat, takie jak terminowe spłacanie rachunków kredytowych i lepsze przygotowanie finansowe.

                              Czy jest coś jeszcze, co chciałbyś wiedzieć na ten temat?



                              >
                              > Napisaleś: Jesteś zwyczajnie wulgarntm kmiotem, szuearem bagiennym. Nigdzie nie
                              > pisalem o MediCare.
                              >
                              > Ja również nigdzie nie pisalem o Medicare.

                              Ok, przeoczylem

                              > Kaiser Family Foundation reported the average 2023 deductible for marketplace p
                              > lans sold via HealthCare.gov, (combined for medical and prescription drugs) by
                              > metal rating: $7,481 for Bronze plans, $4,890 for Silver plans, $1,650 for Gold
                              > plans, and $45 for Platinum plans.]KFF reported the average 2023 deductible fo
                              > r marketplace plans sold via HealthCare.gov, (combined for medical and prescrip
                              > tion drugs) by metal rating: $7,481 for Bronze plans, $4,890 for Silver plans,
                              > $1,650 for Gold plans, and $45 for Platinum plans.


                              To nie są plany MedicAid lecz prywatne

                              the plans available on HealthCare.gov are not Medicaid plans. HealthCare.gov offers private health insurance plans through the Marketplace, which include Bronze, Silver, Gold, and Platinum plans, as well as Catastrophic plans for certain individuals12
                              • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 09.11.24, 02:20
                                Znowu zamulasz.
                                Napisalem: A te ubezpieczenia są dotowane z kieszeni podatnika i zwykle mają klauzuję 6000 dolarow deductible czyli ubezpieczenie nabiera mocy kiedy wydaleś 6000.
                                bmc3i odpisał: To nie są plany MedicAid lecz prywatne

                                To są plany prywatne oferowane w ramach Obamacare za posrednictwem rzadu federalnego. Jedyne nieprywatne ubezpieczenia medyczne to Medicare dla emerytów i Medicaid dla biednych.

                                The average monthly cost for a 40-year-old is $584, while a 20-year-old pays an average of $443 per month, and a 60-year-old pays an average of $1,240 per month.""
                  • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:21
                    > i nie musza przez to umierać pod mostem z powodu eviction spowodowanym egzekucją rachunków medycznych, albo w ogóle umierac z powodu finansowej niedostępnosci lelarza.

                    Ludzie jak wiesz są śmiertelni, i jeśli ktoś umiera to nie jest wcale dziwne.
                    Lekarze nie leczą, ale potrafią nieco przedłużyć życie śmiertelnikowi, bez sensu, za potężne pieniądze. Dlaczego społeczeństwo ma płacić za kaprys śmiertelnika, który boi się pójść do piekła?
                    • bmc3i Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:56
                      boomerang napisał:

                      > > i nie musza przez to umierać pod mostem z powodu eviction spowodowanym
                      > egzekucją rachunków medycznych, albo w ogóle umierac z powodu finansowej niedo
                      > stępnosci lelarza.

                      >
                      > Ludzie jak wiesz są śmiertelni, i jeśli ktoś umiera to nie jest wcale dziwne.
                      > Lekarze nie leczą, ale potrafią nieco przedłużyć życie śmiertelnikowi, bez sens
                      > u, za potężne pieniądze


                      To umieraj. Dlaczego ma placić za Ciebie i Twój bełkot plaskoziemczy w internecie.
                      • boomerang Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 22:59
                        a ty żyj 200 lat aż zatęsknisz za piekłem
                  • felusiak1 Re: Rozmowy przy stole 08.11.24, 23:02
                    Przestań piździć bmc3i. Z mieszkania można zostać eksmitowanym (eviction) jak się nie płaci czynszu ale nigdy za rachunki medyczne. Zresztą rachunki medyczne są praktycznie nieściagalne. Co najwyzej niszczą historie kredytową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka