mariannna33
14.07.09, 19:30
Niedawno poznałam b. fajnego faceta, spotykamy się po pracy, lubię spędzać z
nim czas, fajnie się dogadujemy. Dużo o nim wiem, poznałam jego znajomych.
Widać że mu na mnie zależy. A ja... no cóż - zauroczył mnie. Chemia wisi w
powietrzu ale między nami do niczego nie doszło.
Nie byłoby sprawy gdyby nie mój facet który jest w UK. Nie planuje w
najbliższym czasie wrócić do PL a mi wyjazd na Wyspy się nie uśmiecha.
Odległosć i czas robią swoje, swojego faceta traktuję coraz bardziej jak
przyjaciela, zaczyna brakować entuzjazmu, dreszczyku emocji, nawet w łóżku
przestał na mnie działać. Mówiąc prosto - monotonia i przyzwyczajenie. Ale
jako kumpel jest super. Boję się rzucić tu pracę (co prawda nudną ale nawet
nawet płatną) i wyjechać w nieznane nie wiedząc jak będę tam się czuła. Z
kolei ten nowy .... nie wiem jak nam by się układało.
Sama nie wiem co robić - zerwać nową znajomość czy skończyć ze starą miłością.
Myślę nieustannie o nich dwóch chociaż zauważam, że częściej o tym nowym...