liselle
27.07.09, 16:47
Chodzi o moją przyjaciółkę. Obraziła się dzisiaj na mnie. Niestety winy w tym
mojej sporo. Zareagowałam tak jak nie powinnam. Zadzwoniła zapłakana, a jak
byłam w tym momencie troszkę poirytowana i tak tez zareagowałam. Nie chciałam
jej urazić, zależy mi na niej i bardzo ja lubię. Z drugiej strony przyjaciółka
ma tendencję to nadreakcji na różne sytuacje w relacjach damsko męskich.
Niezależnie od tego powinnam wykazać się cierpliwością. Dzwoniłam, słałam
sesemesy. Wiem że ona czuje sie urażona i zraniona i jest mi z tym źle, bo to
ostatnia rzecz jakiej chcę. Nigdy celowo bym jej nie zraniła. Już nie wiem jak
mam ją przepraszać. Może po prostu odczekać aż jej przejdzie? Bywało że i ona
wykazywała się niewrażliwością, ale ja jestem mniej obrażalska chyba, albo
mniej wrażliwa :)