Dodaj do ulubionych

jestem gorsza?

28.07.09, 22:24
mam koleżankę przy której zawsze czuję się gorsza. nie różnimy się między sobą
bardzo-ona nie jest jakąś uderzającą pięknością, nie ma super wyników na
studiach ani czegoś co przyprawiałoby mnie o wielką zazdrośc, nie daje mi też
do zrozumienia, że jest "lepsza". normalnie potrafię być egoistką, robić coś
tylko dla siebie i po swojemu a przy niej zawsze czuję się jakoś tak niepewnie
i zaczynam się jej podporządkowywać,ustępować, chociaż wcale nie mam na to
ochoty. dlaczego tak jest i co mam z tym zrobić? czy to jej pewność siebie
sprawia, że czuję się taka stłamszona?
Obserwuj wątek
    • agaoki Re: jestem gorsza? 29.07.09, 10:12
      pewnie dziewczyna ma bardzo silną osobowość, a może jest tzw.wampirem
      energetycznym.
      czy aby na pewno jej nie zazdrościsz, nie podziwiasz jej w głębi duszy? może
      sama przed sobą się do tego nie przyznajesz?
      a musisz się z nią zadawać?
    • grassant Re: jestem gorsza? 29.07.09, 11:13
      wrzuć jej fotę. bez niej trudno diagnozować.
    • nothing.at.all Re: jestem gorsza? 29.07.09, 11:14
      Zapytaj siebie czy aby faktycznie jej czegoś nie zazdrościsz, nie
      chcesz być podobna do niej? Bo być może jednak uczucie zazdrości
      sprawia, że tak właśnie się czujesz.
      Jeśli tak nie jest poszukaj w sobie zalet, dobrych cech, tych które
      są dla Ciebie i innych cenne. Musisz podnieść poczucie własnej
      wartości.
    • kaptu-rek62 Re: jestem gorsza? 29.07.09, 13:03
      Tak, to zapewne jej pewność siebie. Pewność siebie może zmienić nawet
      najbardziej przeciętną szarą myszkę w osobę podziwianą przez wszystkich. Może to
      dobrze, że spotkałaś taką dziewczynę na swojej drodze. Spróbuj nauczyć się od
      niej tej sztuki. A może, jeśli przyjaźnicie się blisko, spytaj jej, jak ona to
      robi, skąd ma tyle pewności i tyle siły. Możesz usłyszeć bardzo cenną radę.
      • nolus Re: jestem gorsza? 29.07.09, 23:19
        najbardziej mi wszystko utrudnia jej pewność siebie, ale tak naprawdę to
        zazdroszczę jej ogólnie...życia, bo jej jest lepsze niż moje,ma więcej szczęścia
        i zazwyczaj jak sobie powie "ja to będę maiła tak...",to pewnie tak będzie. tak
        to niby się specjalnie nie różnimy - podobne wyniki na studiach, a powodzenie to
        akurat ja mam większe, ale co z tego skoro i tak czuję się gorsza. czasem mam
        wrażenie, że ja to mogę robić tylko za taką jej koleżankę, która może jej latać
        po piwo na imprezie albo odnosić wieszaki z ciuchami na zakupach, kiedy ona coś
        przymierza. jakoś podświadomie czuję się stłamszona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka