Dodaj do ulubionych

poderwanie przez kobietę

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 13:46
Czy zdarzylo Wam się kiedys poderwać faceta tak na szybko? Ja mialem kiedys
taka sytuacje, ze w nocy do mojego pokoju w akademiku (spalem sam) zapukala
dziewczyna, którą poznalem wieczorem i powiedziala mi, ze jest jej zimno i
cos tam jeszcze i weszla mi do lozka (ja wtedy 21 lat ona moze 23). No i jak
weszla to zaczela się przytulac i dostala co chciala. Smiesznie to moze
brzmi, ale tak bylo naprawde. Raz jeden cos takiego mi sie zdarzylo. Hihi :)

Obserwuj wątek
    • Gość: lala111 Re: poderwanie przez kobietę IP: 195.245.213.* 04.01.04, 13:51
      Sama miałabym ochote tak poderwać faceta, ale nigdy nie wystarczyło mi odwagi.
      A szkoda, bo jestem coraz starsza i pewnie już nigdy tego nie zrobię:))
    • nglka Re: poderwanie przez kobietę 04.01.04, 14:33
      Hm, moja siostra zrobiła tak pare lat temu. Niedługo minie 6 lat jak jest w
      związku z tym właśnie chłopakiem ;)
      • Gość: facet 111 No w sumie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 14:40
        to czasami myślę, ze kobieta to chyba moze tak naprawde mieć kazdego faceta -
        włącznie z posiadaniem go na stałe (jako męża) :)

        • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 14:48
          Gość portalu: facet 111 napisał(a):

          > to czasami myślę, ze kobieta to chyba moze tak naprawde mieć kazdego faceta -
          > włącznie z posiadaniem go na stałe (jako męża) :)
          >

          Jak dla mnie wszystko zależy od dojrzałości dwóch osób. Jeśli ktoś szuka
          partnerki i oczaruje Go ta, z którą najpierw się kocha a później rozmawia to w
          sumie - dlaczego nie? U nas niestety się utarło (na szczęście zaczyna się to
          zmieniać), że gdy to dziewczyna "pakuje" się chłopu do łóżka - musi mieć pusto w
          głowie a ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Moja siostra nie jest głupia (mówię
          to obiektywnie), zawsze miała powodzenie mimo wszystko nie "przebierała" w
          mężczyznach, wiecznie była sama aż nagle poczuła ... i zadziałała.
          Na jej miejscu nie byłabym taka odważna ale podziwiam ją za to, że potrafiła
          zacząć od końca i nic nie zepsuć ;)
          • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 15:48
            ale dlaczego to "zadzialanie"musialo od razu polegac na "pakowaniu
            " sie do łózka, jakby facet byl madry i nei myslal kutasem, to by ja pogonil,
            ale ze nie ma faceta na tyle madrego zeby choc troche nie myslec kutasem, to
            opwinien ja przeleceic i pogonic, jak wiadomo ze dziewczyna jest zdolna do
            zaladowania sie facetowi do lozka, to nigdy nie ma pewnosci ze nie zrobi tego
            drugi raz komus innemu
            • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 15:52
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > ale dlaczego to "zadzialanie"musialo od razu polegac na "pakowaniu
              > " sie do łózka, jakby facet byl madry i nei myslal kutasem, to by ja pogonil,
              > ale ze nie ma faceta na tyle madrego zeby choc troche nie myslec kutasem, to
              > opwinien ja przeleceic i pogonic, jak wiadomo ze dziewczyna jest zdolna do
              > zaladowania sie facetowi do lozka, to nigdy nie ma pewnosci ze nie zrobi tego
              > drugi raz komus innemu

              Jeśli ktoś ma ochotę na seks, ba, jeśli ta ochota jest obustronna to po co
              przeganiać? bez sensu. Nie każdy facet myśli k... - jak to nazwałeś, czasem
              odrobina czułości wyrażona w ten sposób jest bardzo piękna i nie musi mieć to
              związku z popędem. A jeśli mowa o dziewczynie - po to natura dała przyjemność,
              żeby z niej korzytsać. jeśli dziewczyna kocha się z facetem to widocznie
              dlatego, że jest to dla niej przyjemne i na pewno zrobi to drugi raz a czy z
              kimś innym to już mój drogi niedoświadczony - cecha charakteru a nie płci.
              • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 16:10
                imponuje ci frytka z "baru" i "bb"?, bo mowisz i prawdopodobnie zachowujesz
                sie dokladnei jak ona, a cejrowski nazwal ja po prostu dziwka
                • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 16:24
                  ps poczytaj sobie forum o reality shows, poszukaj w sieci wywiadu cejrowskiego,
                  zobaczysz sobei co ludzie mowia o frytce i jej zachowaniu i przy okazji dowiesz
                  sie co mowia o tobie i wszystkich wypowiadajacych sie w podobny do twojego
                  sposob, "wyzwolonych", doswiadczonych kobietek, za waszymi plecami
                  • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 16:38
                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                    > ps poczytaj sobie forum o reality shows, poszukaj w sieci wywiadu cejrowskiego,
                    > zobaczysz sobei co ludzie mowia o frytce i jej zachowaniu i przy okazji dowiesz
                    > sie co mowia o tobie i wszystkich wypowiadajacych sie w podobny do twojego
                    > sposob, "wyzwolonych", doswiadczonych kobietek, za waszymi plecami

                    Zupełnie nie obchodzi mnie pan x nazwany przez ciebie cejrowskim, nie obchodzi
                    mnie Frytka ani inni ludzie, jeśli Ty żyjesz tanimi reality show to wiele
                    współczucia w Twoją stronę... nikt nic o mnie nie mówi bo nie ma o mnie
                    zielonego pojęcia a jak zaznaczyłam w ostatnim poście - ocenianie po jednej
                    linijce jest przejawem Twojego ograniczenia i głupoty, to o takich jak ty mówią
                    wszędzie ;)
                    • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 16:50
                      > Zupełnie nie obchodzi mnie pan x nazwany przez ciebie cejrowskim, nie obchodzi
                      > mnie Frytka ani inni ludzie, jeśli Ty żyjesz tanimi reality show to wiele
                      > współczucia w Twoją stronę... nikt nic o mnie nie mówi bo nie ma o mnie
                      > zielonego pojęcia a jak zaznaczyłam w ostatnim poście - ocenianie po jednej
                      > linijce jest przejawem Twojego ograniczenia i głupoty, to o takich jak ty
                      mówią
                      > wszędzie ;)
                      nawet slowa nie napisalem ze to ogladam, pisza o tym na forum gazety.pl, a
                      jezeli czytanie forum wzbudza w tobie wspolczucie to wspolczuj tez samej sobie,
                      ps. jak nikt nic o tobie nei mowi tz. ze siedzisz w domu i nigdize nie
                      wychodzisz...podwojne wspolczucie, chyba ze chodzilo ci o podboje sexualne, to
                      takie o ktorych nikt nic nei wie nazywaja sie cichodajki
                      • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 16:55
                        Gość portalu: gosc napisał(a):

                        > nawet slowa nie napisalem ze to ogladam, pisza o tym na forum gazety.pl, a
                        > jezeli czytanie forum wzbudza w tobie wspolczucie to wspolczuj tez samej sobie,
                        >
                        > ps. jak nikt nic o tobie nei mowi tz. ze siedzisz w domu i nigdize nie
                        > wychodzisz...podwojne wspolczucie, chyba ze chodzilo ci o podboje sexualne, to
                        > takie o ktorych nikt nic nei wie nazywaja sie cichodajki

                        Nie musisz tego oglądać - mi wystarczy samo to, że proponujesz bym poczytała
                        coś, co w żaden sposób nie wpłynie na niczyj rozwój intelektualny... opinie na
                        temat kogoś, na kim można zawiesić język bo tu nie zagląda i nie odpowie... to
                        zwykłe kopanie leżącego bo tak wygodniej ;)
                        Jeśli chodzi o podbije seksualne - gdybyś przeczytał ze zrozumieniem to co
                        napisałam wiedziałbyś, że ja tak nie postępuję i nie dlatego, że jakiś okrojony
                        intelektualnie facet mnie oceni ale dlatego, że to nie w moim zwyczaju. Co do
                        siedzenia w domu - wiesz... wyobraź sobie że nie masz racji i nie umiesz
                        zrozumieć metaforu ale to było do przewidzenia. Nie daje nikomu powodu do tego,
                        by mówiono o mnie w zły sposób a jeśli ktoś będzie chciał (taki jak ty) to
                        uczepi się wszystkiego, byle tylko ukryć własne wady próbując poprawiać życie
                        innych wg własnego światopoglądu. Przykre.
                        • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 17:05
                          dobra dziewczynko, koniec roboty, uciekam do domu do ukochanej zony "cnotki",
                          dzieki za wypelnienie luk czasowych pogawedka, milego bzykania
                          • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 17:06
                            Wątpię byś miał jakąkolwiek żonę bo nie sądzę, by którakolwiek była aż tak
                            głupia by wiązać się z tak ograniczonym poglądowo facetem, który nic nie robi
                            tylko obraża kobiety... no, miłego życia.
                • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 16:36
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > imponuje ci frytka z "baru" i "bb"?, bo mowisz i prawdopodobnie zachowujesz
                  > sie dokladnei jak ona, a cejrowski nazwal ja po prostu dziwka

                  Prawdopodobnie? Człowieku opamiętaj się, nie masz nawet zielonego pojęcia jak
                  mam na imię, nigdy mnie nie widziałeś, nie wiesz jak się zachowuję a wusnuwasz
                  tutaj swoje opinie na mój temat? To nawet nie jest śmieszne, to jest
                  najzwyczajniej głupie.
                  • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 16:45
                    gdybys nie pochwalala takiego stylu zycia to bys w taki lasakwy sposob o nim
                    nie pisala, chyab ze klamiesz, poza tym dla mnie nie ma roznicy czy to ty czy
                    twoja siostra tak postepjecie czy setki innych panienek, ja wszystkie z takimi
                    pogladami
                    wrzucam do jednego worka z napisem latwe laski
                    • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 16:47
                      Gość portalu: gosc napisał(a):

                      > gdybys nie pochwalala takiego stylu zycia to bys w taki lasakwy sposob o nim
                      > nie pisala, chyab ze klamiesz, poza tym dla mnie nie ma roznicy czy to ty czy
                      > twoja siostra tak postepjecie czy setki innych panienek, ja wszystkie z takimi
                      >
                      > pogladami
                      > wrzucam do jednego worka z napisem latwe laski

                      A ja wszystkich takich jak ty wrzucam do jednego worka z napisem "niedojrzały,
                      prostacki samiec, który bzyka wszystko, co się rusza ale za żonę tylko cnotkę"
                      • Gość: gosc Re: No w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 16:53
                        lepiej byc samcem ktory was bzyka, jak sama to okreslilas, niz latwa naiwna
                        laska
                        • nglka Re: No w sumie 04.01.04, 16:58
                          Gość portalu: gosc napisał(a):

                          > lepiej byc samcem ktory was bzyka, jak sama to okreslilas, niz latwa naiwna
                          > laska

                          To Ty tak piszesz, bo nigdy kobietą nie byłeś więc piszesz coś o czym nie masz
                          pojęcia - proponuję, byś poczytał więcej książek zamiast powtarzać słowa kolegów
                          z podwórka, którzy nie mają nic więcej do roboty jak tylko pić piwo i "zalicza"
                          co "łatwiejsze" - jak to określiłeś "laski". Laskę kolego - to masz w spodniach,
                          ewentualnie zamiast nogi. A łatwe może być zadanie z matematyki - jesli nie
                          pojmujesz tak prostych rzeczy ciężko wymagać od ciebie, byś zrozumiał jak bardzo
                          się mylisz.
                      • Gość: facet111 Brawo, brawo, brawo!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 17:05
                        On chyba tylko na taki epitet zasługuje!!! W dużym stopniu zgadzam się z Twoim
                        widzeniem sprawy - powiem wiecej: czesto poczatkowe zalamanie, roczne chodzenia
                        ze sobą, stany obustronnego "napięcia" o wiele gorzej wróżą przyszlosci związku
                        niż szybkie łóżko. Ale trzeba też nadmienić, ze szybkie łóżko nie jest dla
                        każdego - wbrew pozorom to muszą być ludzie dojrzali, którzy wiele rozumieją i
                        potrafią szanować drugiego czlowieka.
                        • nglka Re: Brawo, brawo, brawo!!! 04.01.04, 17:12
                          Gość portalu: facet111 napisał(a):

                          > On chyba tylko na taki epitet zasługuje!!! W dużym stopniu zgadzam się z Twoim
                          > widzeniem sprawy - powiem wiecej: czesto poczatkowe zalamanie, roczne chodzenia
                          >
                          > ze sobą, stany obustronnego "napięcia" o wiele gorzej wróżą przyszlosci związku
                          >
                          > niż szybkie łóżko. Ale trzeba też nadmienić, ze szybkie łóżko nie jest dla
                          > każdego - wbrew pozorom to muszą być ludzie dojrzali, którzy wiele rozumieją i
                          > potrafią szanować drugiego czlowieka.


                          I tu się z Tobą w pełni zgodzę. Ja kilka razy zaczęłam tak znajomośc i w kilku
                          przypadkach nie był to długi związek - niekiedy kilka miesięcy a czasem tylko
                          kilka spotkań - niedopasowanie charakterów i nie wiążę tego z tym, że winą było
                          łóżko... akurat tak się zdarzyło. To też jeszcze zależy co dla kogo znaczy
                          "szybko"... Zdarzyło mi się być w związku, który nie został skonsumowany i też
                          szybko się zakończył (po 4 miesiącach) więc jak widać - coraz mniej osób
                          przywiązuje wagę do terminu rozpoczęcia tej jakże intymnej acz przyjemnej
                          czynności, co mnie ogromnie cieszy ;) A z obecnym mężczyzną znaliśmy się pół
                          roku zanim zdecydowaliśmy się na związek i po pół roku kochaliśmy się ze sobą od
                          tego momentu traktując, że jesteśmy razem więc co niektórzy też mogliby uznać,
                          że kochaliśmy się w pierwszym dniu naszego związku ;)
    • Gość: ja Re: poderwanie przez kobietę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 16:55
      facet, czy byles pozneij z ta laska? co o niej myslisz?
      • Gość: facet111 odpo IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 17:01
        Bylo tak, ze potem troche niby ze sobą bylismy, ale to byla zdecydowanie nie
        odpowiadająca mi niewiasta (o jej stosunku do mnie trudno mi wyrokowac) i
        jeszcze pare razy poszlismy do lozeczka, ale to bylo wszystko. W koncu
        zostalismy znajomymi. Ale domyslam się intencji Twojego pytania i odpowiem, ze
        w mojej to nie jest taki zly sposb na poznanie kobiety na reszte zycia (zacząć
        od łóżka).
      • Gość: piter Re: poderwanie przez kobietę IP: 80.48.103.* 04.01.04, 17:27
        Nocowala u mnie kiedys kolezanka ze studiow ktora mieszkala daleko. W nocy
        chciala mi wejsc do lozka ale udalem ze nie wiem o co chodzi i jej nie
        wpuscilem. Do konca studiow byla obrazona i nazywala mnie "dzieciakiem". :)

        Przypuszczam ze chodzilo jej o "cos wiecej niz jeden raz" ale postepujac w ten
        sposob miala u mnie przechlapane. Jestem raczej konserwatywny i uwazam ze mimo
        wyzwolonych czasow seks wymaga odpowiedniej bliskosci.
        • Gość: aga Re: poderwanie przez kobietę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 17:38
          brawo piter, godne podziwu
          • Gość: piter Re: poderwanie przez kobietę IP: 80.48.103.* 04.01.04, 17:50
            Dzieki wielkie Aga. Niestety wedlug wiekszosci dopiero gdybym poszedl z nia do
            lozka do bylbym gosc.
            Szkoda ze sa takie czasy ze wiele kobiet jest obdartych z intymnosci.
            Ale nie krytykuje ich gdyz kazdy ma prawo do swoich pogladow i postepowania ze
            swoimi przekonaniami.
            • nglka Re: poderwanie przez kobietę 04.01.04, 17:54
              Gość portalu: piter napisał(a):

              > Dzieki wielkie Aga. Niestety wedlug wiekszosci dopiero gdybym poszedl z nia do
              > lozka do bylbym gosc.
              > Szkoda ze sa takie czasy ze wiele kobiet jest obdartych z intymnosci.
              > Ale nie krytykuje ich gdyz kazdy ma prawo do swoich pogladow i postepowania ze
              > swoimi przekonaniami.

              Dlaczego według większości? Ja podziwiam Twoją postawę - nie rozumiem jedynie
              facetów, którzy uważają, że oni mogą a kobiety powinny PRZYMUSOWO czekać z tym
              do ślubu bo inaczej mówi się na nie "d....". Obustronne zasady jak
              najbardziej... Każdy ma przecież prawo do własnych indywidualnych potrzeb byle
              nie krzywdzić pprzy tym innych...
              Ja nie pójdę do łóżka z facetem, do którego nic nie czuję i słowo "szybko" też
              jest ruchome... ale nie krytykuję osób, które się w tym lubują (co czyni wiele
              osób, zamiast swoje życie - krytykują ycie innych - jnajczęściej - dziewcząt).
            • Gość: baba Re: poderwanie przez kobietę IP: *.acn.waw.pl 04.01.04, 18:01

              Co rozumiesz pod slowem wiekszosc ?
              Towarzyszy studentow, mlodz meska wspolczesna czy ogol ludzi, z ktorymi sie
              zadajesz ?
              Bo dziewczynie na poziomie nie imponuje, ze koles bzyknie laske, wrecz
              przeciwnie, zreszta wiekszosci panien, cokolwiek by nie mowily, nie bardzo
              odpowiada kandydat, ktory mysli... , a wlasciwie to nie mysli,
        • w_v_w Re: poderwanie przez kobietę 04.01.04, 17:56
          Gość portalu: piter napisał(a):
          > wyzwolonych czasow seks wymaga odpowiedniej bliskosci.
          no właśnie ona potrzebowała tej "bliskości":)
          • Gość: baba Re: poderwanie przez kobietę IP: *.acn.waw.pl 04.01.04, 18:03

            to sie w popularnych amerykanskich poradnikach psychologicznych nazywa trafnie
            pseudointymacy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka