tetika
04.09.09, 17:53
Dziewczyny jak u Was wyglada sytuacja w pracy? czy tez macie osoby "uprzywilejowane" ktore sa "boskie i cudowne" i zasluguja tylko na pochwaly i takie ktore mimo tego ze robia co nalezy i maja wszystko ok sa ciagle sprawdzane,krytykowane itd?
Poszlam do kolejnej pracy , myslalam ze bedzie fajnie , mloda ekipa,sprawna robota, mila atmosfera. Tymczasem nic z tego , kolezanki sa uprzejme przy kazdej nadarzajacej sie okazji donosic , czasami czuje sie jakbym przez pomylke trafila do przedszkola a nie do powaznej pracy. Ostatnio uslyszalam ze wsrod pracodawcow panuje teraz taka moda na "wspolprace z zarzadem". Ja wiem ze donosiciele zawsze byli, nawet w czasach mojej babci , ale to co sie ostatnio wyprawia to juz przechodzi ludzkie pojecie.Oczywiscie jak sie domyslacie , nie naleze do grona "uprzejmie donoszacych i lizacych dupy zarzadowi" i jestem pracownikiem jakby drugiej kategorii.
Moja praca jest zawsze wykonana na czas , dokladnie i w kazdej chwili moze mnie nachodzic jakakolwiek kontrola ( z zewnetrzna wlacznie), tymczasem ostatnio uslyszalam ze mam niewlasciwe podejscie do pracy.
Jak radzic sobie w sytuacji kiedy nie mam zamiaru nikomu wchodzic w dupe, a jednoczesnie zostac nalezycie doceniona jako pracownik.
No i zasadnicze pytanie , jak radzic sobie ze wspolpracownicami (czasami naprawde duzo mlodszymi)o ktorych wiem ze chodza i donosza.
Przeciez nie da sie nie odzywac do nikogo ze strachu ze cos sie komus nie spodoba, jednoczesnie widzac ze "klika" doskonale sie porozumiewa i swietnie bawi w pracy.