Dodaj do ulubionych

Konflikty w pracy

07.03.25, 19:10
Czytam Was od jakiegoś czasu i widzę że emama wspaniale radzi sobie w trudnych sytuacjach. Wiele/u z Was ma tutaj różne profesje więc postanowiłam spróbować, może emama pomoże.
Mamy w pracy faceta wariata. Konfliktuje się ze wszystkimi o wszystko. Zwrócenie uwagi godzi w jego dobre imię. A już przy kimś to w ogóle masakra. Mnie oskarzyl o mobbing. Komisja mobbingu nie stwierdziła. Niedawno doprowadził mnie do płaczu (nie przy nim). Szef widział w jakim jestem stanie i prosił o oficjalne zgłoszenie. I ja głupia to zrobiłam. Teraz się mają odbyć jakieś mediacje między nami. Nikt na gościa nic oficjalnie nie złożył (teraz dla wsparcia mnie, zdecydowały się na to dwie osoby, które napisały na niego skargę).
Co mi dadzą mediacje z takim człowiekiem? Przyjdzie? Przyjdzie. Będzie chciał się dogadać? Będzie. Aniołeczek na oficjalnych spotkaniach, furiat poza nimi. W białych rękawiczkach. Co my możemy zrobić? Jak to rozegrać? Terroryzuje Zespół a szef ma związane ręce bo nikt nic nie zgłasza oficjalnie a jak już zgłasza, to rozwiązaniem dla szefa są mediacje. Czy one coś dadzą? Czy jest coś, co spowoduje, że poczujemy się bezpiecznie w końcu w tym miejscu? Doradź coś emamo...
Obserwuj wątek
    • skumbrie Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 19:25
      Zacznijcie go nagrywać.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 19:27
        Za sprytny. Atakuje z zaskoczenia. Naprawde, okropny typ. Szalenie inteligentny.
        • asia.sthm Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 19:38
          leonowamama123 napisała:

          > Za sprytny. Atakuje z zaskoczenia. Naprawde, okropny typ. Szalenie inteligentny
          > .

          Bedziesz sie teraz bawic "tak, ale nie da sie" to sama sobie radz.
          Mowisz facetowi: czekaj, czekaj bede cie nagrywac. Musi stracic rezon, nie ma wyjscia
          • raczek47 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 19:51
            Wręcz mu na tych mediacjach przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. U mnie zadziałało, ale druga strona jest patologicznie skąpa i wydaje mi się, że przestraszyła ją wizja wydatków na prawnika.
            Jeśli nie podziała - pozew cywilny.
        • alina460 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 19:48
          Bądź sprytniejsza i używaj dyktafon. Nie ma "nie da się".
          • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 20:04
            Trudno nosić ze sobą włączony dyktafon przez 8 godzin w pracy. Potrafi naprawdę na korytarzu wciąć kogoś z łapanki i wywlekać problem
            • asia.sthm Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 20:08
              > wciąć kogoś z łapanki

              to kazdesz mu czekac az doniesiesz dyktafon
              albo lapiesz za rekaw i ciagniesz tam gdzie dyktafon.
              I juz nie marudz.
              • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 20:37
                Nie jestem agresywna jak on. Nie chcę działaś w ten sposób. Chciałabym mieć realne szanse obrony przed tym człowiekiem i realne wsparcie pracodawcy. Nie winie szefa, bo jeśli nikt nic nie zgłasza to naprawdę ma związane ręce. Po prostu szukam rozwiązań jak w takich sytuacjach zapewnić sobie bezpieczeństwo i co robić jeśli mediacje nic nie dadzą. Informacje o tym jak rozmawiać przy stole mediacyjnym też będą dla mnie bardzo cenne. To naprawdę inteligentny człowiek. Trudno mu zarzucić że krzyczy, bo nie jest to krzyk. Jest to ton napastujacy, atakujący, ostry, na każdym kroku udowadnia że nie masz racji, prosi o podstawy prawne każdego działania. Naprawde trudno zachować spokój jeśli ktoś się w stosunku do Ciebie tak zachowuje. To bardzo trudne, stresujące. Ja wylądowałam na zwolnieniu, bo bałam się po nie dawnej sytuacji przyjść do pracy, żeby na niego nie trafić. Jedni sobie radzą lepiej lub gorzej. Ja reaguję lękiem, bo boję się takich inteligentnych agresorów. W białych rękawiczkach potrafią zniszczyć człowieka.
                • login-zajety321 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 09:12
                  Ale przyszłaś się tutaj wyżalić? Bo jeśli tak, to napisz wprost, poklepiemy po ramieniu i będzie ok.
                  Ale jak szukasz rady, to może przestać negować wszystkie sensowne porady, które tu dostajesz. Pytasz się, jak sobie poradzić z gościem, ale jednocześnie nikt nic nie chce robić - ani oficjalnie na pismie, ani mniej oficjalnie na tym nieszczęsnym korytarzu.

                  Jak więc myślisz, w jaki magiczny sposób można ten problem rozwiązać?
                  • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:18
                    Dziękuję. Poniżej jest dużo sugestii z których na pewno skorzystam.
            • magdulecp Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:21
              Sorry, ale nie dałabym się wywlekac na korytarzu. Powiedz nie mam teraz czasu i idź dalej.
            • alicia033 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 08:42
              leonowamama123 napisała:

              > Trudno nosić ze sobą włączony dyktafon przez 8 godzin w pracy.
              >
              Bzdura
              spreest.pl/products/dyktafon-v11-64gb
    • klaramara33 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 19:48
      Na mediacjach nie daj się ponieść emocjom ale o faktach i o swoich obawach mów jak najwięcej. Pytaj co jeżeli po spotkaniu będzie w dany sposób ta osoba będzie tak i tak się zachowywać. Domagaj się ustaleń, rozwiązań i sama pomyśl czego oczekujesz i zaproponuj rozwiązanie, otwierając się jednocześnie na propozycje pzycje innych w celu ustalenia wspólnych działań.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 20:02
        Rozumiem, dobrze że można zapytać co jeśli się nic nie zmieni. To dla mnie istotne.
        • klaramara33 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:29
          Idź do psychologa pracy, tylko jakiegoś dobrego z dobrej kliniki, teraz dużo online przyjmuje. Powinnaś otrzymać wsparcie.
          Ja w trudnym momencie życia korzystałam z kliniki Dialog, mają tam wielu fachowców, również na stronie ww, możesz poczytać w czym się specjalizują i jakie szkoły tylko nie jestem pewna czy mają psychologa pracy.
          • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:19
            Bardzo dziękuję 🙏
    • mayaalex Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 20:20
      A moze wlasnie dlatego, ze do tej pory nie bylo oficjalnych skarg, nic sie nie dzialo? I teraz wreszcie szef mogl zaproponowac mediacje? A jak po mediacjach znow bedzie jakis konflikt, to bedzie mozna isc dalej? Krok po kroku, az szef/HR będzie mial wystarczajace papiery zeby go zwolnic? Przy takich osobach czasem trzeba dzialac dosc powoli i zbierac materialy bo inaczej bedzie problem w sadzie pracy. Trzymam kciuki, moze uda sie jakos sprawe rozwiazac.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 20:29
        Czyli jeśli po mediacjach ten pan będzie nadal toczyć konflikty ze mną i innymi osobami, to może to być powodem do dalszych, bardziej radykalnych działań pracodawcy? Dobrze zrozumiałam?
        Bardzo dziękuję za cenne sugestie
        • tania.dorada Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 23:27
          leonowamama123 napisała:

          > Czyli jeśli po mediacjach ten pan będzie nadal toczyć konflikty ze mną i innymi
          > osobami, to może to być powodem do dalszych, bardziej radykalnych działań prac
          > odawcy?

          Rozumiem że najpierw muszą hyc skargi, montować mediacje nie mają tu nic do rzeczy.
      • klaramara33 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:31
        Oczywiście, że dla kierowników i menedżerów głosy grupy się liczą i wtedy mogą działać bo opinia jest obiektywna bardziej niż jednego pracownika.
        • klaramara33 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 23:10
          Mają: www.psychiatrzy.warszawa.pl/naszeporadnie/poradnia-psychologii-pracy-oraz-wypalenia-zawodowego/
    • 3-mamuska Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 21:44
      Kupic body kamere i nagrywać wszystko z panem.
      Moga cos dac wytlumaczyć panu ,zeby nie bral wszystkiego personalnie i ze praca to tylko miejsce zarabiania kasy, a nie personalne wycieczki.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:21
        Dzięki 👍
    • cottonrose Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 21:58
      Korpo-linia powinna wygladac mniej wiecej tak
      -Skarga
      -Mediacje
      -Skarga, ze po mediacjach nie pomaga
      -Mediacje znow
      -HR powyzsze zapisuje
      -osoby dotkniete jego zachowaniem pisza do HR ze nadal jest problem i przez to nie moga wykonywac nalezycie swoich obowiazkow ( ta informacja jest kluczowa)
      -HR ustala z nim plan naprawczy
      -plan nie dziala
      -Wylot z roboty

      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:22
        Już teraz nie mogę wykonywać dobrze swojej pracy. Zwolnienie mi to uniemożliwia. Ale ta ścieżka brzmi rozsądnie. Wielkie dzięki
    • madame_edith Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:10
      A musisz go wysłuchiwać, jak Cię zaczepi? Nie można za każdym razem jak otwiera usta „właśnie zaczynać spotkania”?
      • klaramara33 Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:36
        Ja to bym już wiedziała co takiemu powiedzieć ale autorka to raczej delikatna i nie umie.
    • princesswhitewolf Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:27
      Dorosle dziewczynki nie szantazuja placzem. Co to za "doprowadzil mnie do płaczu" . Ksiezniczka jestes czy co? Praca to nie miejsce na ryki tylko na profesjonalne zachowania.

      A jak kolega jest trudny we wspolpracy to się zgłasza szefowi czy w kadrach dlaczego masz racje i by cos z tym zrobili. a nie pozalowania godne sceny placzu w pracy urzadza.
      • taki-sobie-nick Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 23:19
        princesswhitewolf napisała:

        > Dorosle dziewczynki nie szantazuja placzem. Co to za "doprowadzil mnie do płacz
        > u" . Ksiezniczka jestes czy co?

        A co to za głupie pytania? Nie każdy ma skórę jak princess... jak nosorożec.

        I ona nie szantażuje, tylko stwierdza fakt.

        A co do profesjonalnych zachowań, to najbardziej nieprofesjonalny jest kolega.
        • hrasier_2 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 21:46
          taki-sobie-nick napisała:

          > princesswhitewolf napisała:
          >
          > > Dorosle dziewczynki nie szantazuja placzem. Co to za "doprowadzil mnie do
          > płacz
          > > u" . Ksiezniczka jestes czy co?
          >
          > A co to za głupie pytania? Nie każdy ma skórę jak princess... jak nosorożec.
          >
          > I ona nie szantażuje, tylko stwierdza fakt.
          >
          > A co do profesjonalnych zachowań, to najbardziej nieprofesjonalny jest kolega.
          Mylisz się Princessa to bardzo wrażliwa osoba. Bez przesady.
      • trampki-w-kwiatki Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 08:20
        To już okazywanie własnych emocji jest zakazane?
        Człowiek reaguje płaczem gdy zalewają go różne emocje, to może być złość, to może być lęk.
        Nie każdy jest z żelbetonu 🙄
        • cottonrose Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 21:48
          Wlasnie opuscilam watek "chodzicie juz na krotki rekaw" zatem spiesze z mala korekta
          Chyba sie mowi
          Zelazobeton lub zelbet. "matki budowlanki" moze poprawia.
        • pruszynkaaa Re: Konflikty w pracy 09.03.25, 05:18
          Więc idąc za Twoim tokiem, pan również okazuje swoje emocje... To w końcu można czy trzeba jednak jakoś nad nimi panować?
    • feldmarszalek.duda Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:28
      Znam takiego. Osoby wrażliwe, do których się najbardziej dochrzania mają od szefostwa zakaz rozmawiania z nim osobiście. Nie wyleci, bo pracuje w komórce, z której każdy ucieka, a do tych zadań nikt się nie pali, a poza tym mało kto się zna.
      Jeśli nie potrafisz się nie przejmować to przynajmniej udawaj, że cię to nie rusza. Dla takich osób doprowadzenie cię do stanu roztrzęsienia to sukces, jeśli do tego opuścisz to przegrałaś, już ci nie da spokoju.
      U nas mediacje prowadzą zwykli pracownicy po krótkim przeszkoleniu - to raczej bez sensu, chyba że jako formalność do odbębnienia.
      • princesswhitewolf Re: Konflikty w pracy 07.03.25, 22:30
        >Osoby wrażliwe, do których się najbardziej dochrzania mają od szefostwa zakaz rozmawiania z nim osobiście.

        Przynajmniej szefostwo rozsadne ze wie co to za czlowiek i ostrzega
        • cottonrose Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 01:41
          Kiedys pracowalam z idiotka.... ale naprawde idiotka. W innym dziale pracowala. Po jednej rozmowie, kiedy zabila mnie kosmiczna glupota, zadzwonilam do szefowej i sie autentycznie poplakalam... ze nie umiem z takimi debilami. Dostalam zakaz rozmow z nia. Szefowa rozmawiala zawsze sama. Ale ona miala jakies nieludzkie poklady cierpliwosci....
          Tyle, ze to byl niezwykle grzeczny i mily kompletny baran.
          • princesswhitewolf Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 22:28
            >Po jednej rozmowie, kiedy zabila mnie kosmiczna glupota, zadzwonilam do szefowej i sie autentycznie poplakalam..

            Nie masz powazniejszych powodow do płaczu?
            • cottonrose Re: Konflikty w pracy 09.03.25, 01:49
              Najwyrazniej nie.
              Bardzo zle znosze interakcje z kims zupelnie pozbawionym tzw. lotnosci w rozumowaniu.
              Kazdy ma swoje slabe strony.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:07
        Niestety też uważam że w tej sytuacji są bez sensu jeśli to agresor w białych rękawiczkach. Zastanawiam się po prostu co mają nam dać, jak wyglądają, czym mogą się skończyć i co potem. Dziękuję za Twoją historię.
      • tania.dorada Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 19:23
        Hy, myślę ze większość osób skazana na pracę od której wszyscy uciekają by była wredna smile
    • trampki-w-kwiatki Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 08:22
      Za każdym razem gdy cie spotyka i coś od ciebie chce, mów mu, że nie masz teraz czasu na rozmowę, spieszysz się do swoich spraw i żeby streścił swój problem w mailu.
    • la_mujer75 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 08:49
      Ostatnio musiałam z takim trudnym rodzicem rozmawiać.
      Przygotowałam się, czyli wydrukowałam wszystkie wiadomości, które ode mnie dostawał.
      Z datami i opisem sytuacji.
      Plus miałam notatki. Też szczegółowe. Bo liczyłam się z tym, że facet będzie się wydzierał (tak rodzice robią!) i ja się zdenerwuję . A stres źle dziala na pamięć.
      Miałam punkt po punkcie wszystko opisane.
      Bardzo ułatwiło mi to prowadzenie rozmowy. Nie dałam się sprowokować, obaliłam jego argumenty i koles musial przyznac mi rację.

      Ustal na mediacjach, że nie będziecie rozmawiać bez świadków/nagrywania rozmowy etc.
      Czyli gość Cię łapie na korytarzu, a Ty mówisz: "Ustaliliśmy na mediacjach, że nasze rozmowy odbywają się na takich, a takich zasadach". I odchodzisz.
      Piszesz mail'a z informacją do szefa, że w dniu takim i takim X łąmał zasady ustalone na mediacjiach"
      O każdej sytuacji z dupkiem informujesz szefa.
      Niech zbiera papiery.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:01
        Dziękuję to cenna sugestia
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 10:07
      Nagrywać typa
    • 1matka-polka Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 10:20
      Mediator powinien rozpoznać wariata.
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:15
        Na początku też tak myślałam. Ale jak patrzę na konflikty swoje i koleżanek (nigdy nie atakuje mężczyzn), to ta agresywność jest w pleciona w wypowiedzi. Niby nie krzyczy, ale to jest napastliwy, ostry ale jednak granicy krzyku nie przekracza. Szuka zaczepek a jak już znajdzie to się rozkręca. Na mediacjach, pewnie tę godzinę wytrwa w byciu profesjonalnym. Wtedy trudno wyłapać agresora. Z drugiej zaś strony nawet jeśli ten mediator wyczuje jego intencje to co to da? Mediacje kończą się ugodą, nie oceną rozmowy.
        • 1matka-polka Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 15:11
          Kto jest mediatorem? Jeśli doswiadczony terapeuta, to bez trudu rozpozna agresora. I jak niby maja sie te mediacje skonczyc ugodą bez rozpoznania stron i przyczyn konfliktu? I bez ustalen na dalsze postepowanie stron? Boisz sie, ze jakas czesc winy jest po twojej stronie?
          • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 21:04
            Nie wiem jak wyglądają mediacje po prostu. I oczywiście że nie zakładam że w ogóle nie jestem winna. Może jest coś co mogłam zrobić inaczej. Nie wiem. Bo nie wiem czy i co zrobiłam źle. Ale nie zakładam że jestem bez winy. Nie boję się też absolutnie jeśli na tych mediacjach wyjdzie że gdzieś popełniłam błąd. Wtedy za niego przeproszę. Jak normalny człowiek. Ale bez agresji, ataku i szukania powodów do kłótni.
    • ophelia78 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 14:28
      Podluzcie mu jakaś świnie.
      Najlepiej z kategorii skutkujących dyscyplinarka...
      Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubamczykom
      • leonowamama123 Re: Konflikty w pracy 08.03.25, 21:07
        Dzięki ale ja tak nie działam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka