Rozmowa

03.02.10, 20:56
zdarza się, że z ekscytacją i radością na nią czekamy, oczekujemy, że jej
pragniemy, a potem gdy już się dzieje mówimy nie to, co planowaliśmy
powiedzieć, nie tak, nie tym tembrem głosu. Wszystko robimy na opak. Dlaczego?
Czy to z powodu wyczekiwania?
    • 7stefan7 Re: Rozmowa 03.02.10, 21:42
      Nie wiem czy z powodu wyczekiwania czy dlatego, że mocno sie do tego
      przyszykujemy. Ja z reguły nigdy nie planuję takich rzeczy, działam
      bez przygotowania, wiem że powiem to, co mam powiedzieć i myślę, że
      rozmowa toczy się w sposób spontaniczny, nie możemy przewidzieć
      tego, co powie dana osoba, a jak nas zbije z tropu - to wtedy
      kaplica heh smile
    • sebtrom Re: Rozmowa 03.02.10, 21:56
      bo rozmowa zazwyczaj nie polega na przygotowaniu, no chyba ze rozmowa
      kwaifikacyjna smile
      to o czym piszesz to wyuczona rola, wyreżyserowana scena....jeżeli nie jesteś
      dobrą aktorką to może nie wyjśc tak jak chcesz...
      poza tym w stuce każdy zna swoją rolę, w rozmowie tylko Ty planujesz, druga
      strona po prostu rozmawia i stą d problem nie zgrania ról..
      nie planuj, rozmawiaj po prostu jeżeli sprawia ci to przyjemnosć
      i nie przejmuj się tembrem głosu, głos oddaje emocje wiec jak rozmowa będzie
      przyjemna i głos się dostosuje smile
      • kruz7 Re: Rozmowa 14.02.10, 13:38
        Kiedyś planowałem, zastanawiałem się co i jak powiedzieć i nici wyszły z tego
        wszystkiego. Pisząc jest mi łatwiej wypowiedzieć własne słowa. Piszę co akurat
        mam na myśli, natomiast mówiąc już muszę panować nad tym. Zresztą zawsze jest
        pod ręką "delete".
        Pisałem też jakiś czas temu w przypływie uczuć, głębszych emocji. Nie wiem co
        spowodowało mną, że zainteresowały mnie Twoje posty. Wchodząc na forum czytałem
        wybiórczo tylko te wątki, gdzie coś napisałaś, cokolwiek chociażby, od samej
        siebie. Dziś "postanowiłem" napisać do Ciebie, raczej odezwać się w jakikolwiek
        sposób. Przypominałem sobie co pisałaś na forum, dla lepszego wyglądu
        sprawdziłem archiwum wypowiedzi i ... klapa. Doszedłem do wniosku, że nie
        napiszę stamtąd nic, nie będę sztucznie niczego podnosił. Kiedy jednak czytałem
        stare posty, coś mną bujało. To jest chyba ta cholerna niepewność, obawa.
        Czytałem, że lubisz bajkę Tom i Jerry - ja też. Lubisz spacery i nie masz z kim
        iść na spacer do parku. Miałem wrażenie jakbym czytał o sobie, o kimś, kto jest
        stworzony dla mnie. Przeczytałaś mój post na sąsiednim forum i od tamtej pory
        zaczepiałem Cię delikatnie i nieśmiale. "Facet ciapa to nie dla mnie", więc
        muszę zebrać więcej odwagi w sobie. Mimo tego, może dasz mi trochę szansy i
        nauczysz mnie chodzić po górach - delektować się widokami a nie biegać. W góry
        jeżdżę bardzo rzadko obecnie, ale jak już przyjadę, może nie będziesz musiała
        sama pić kawy. Napisałaś, że "facet potrzebny jest tu i teraz. Wirtualny nie
        przyniesie zakupów kiedy zachorujesz". Nie robię sobie nadzieii na coś aż tak
        wielkiego. Czasami jednak możesz wejść na forum i napisać coś. Dzięki temu
        wejdzie tu trochę światła, oślepi śniętę oczęta co niektórych i bardziej
        kolorowo i z nadzieją będą patrzeć w przyszłość.
        • taalija Re: Rozmowa 14.02.10, 13:54
          Kruz, Ty może jej to tak ładnie na priva napisz, już zacząłeś więc brnij w to, nie masz już odwrotu wink

          Też kiedyś czytając forum nie widziałam niczego poza postami jednej osoby... tropiłam każdą literkę, każdą kropkę. Fascynacja literkami... taaaa... a może człowiekiem(?)

          /Tak mnie naszło na wspomnienia, sorki.../
          • czarny.onyks Re: Rozmowa 14.02.10, 13:57
            brnij....
            a my będziemy trzymać kciukismile

            fascynacja literkami bywa zabójcza....wink
            • taalija Re: Rozmowa 14.02.10, 14:01
              eeee tam, mnie nie zabiło...
              Człowieka nie poznałam (i nie poznam) a za literkami tęsknię nadal...
              ale żyję wink
    • samysliciel Re: Rozmowa 24.02.10, 01:57
      z_oddali napisała:

      > zdarza się, że z ekscytacją i radością na nią czekamy, oczekujemy, że jej
      > pragniemy, a potem gdy już się dzieje mówimy nie to, co planowaliśmy
      > powiedzieć, nie tak, nie tym tembrem głosu. Wszystko robimy na opak. Dlaczego?
      > Czy to z powodu wyczekiwania?

      Zasadniczo rozmów towarzyskich planować się nie powinno gdyż to jak rozmowa się potoczy zależy od tego jak ludzie wzajemnie się "nastroją" podczas spotkania a tego przewidzieć się nie da. Jedynie jak można/warto się "przygotować" do rozmowy to wejrzeć w głąb siebie i sprecyzować swe oczekiwania, światopogląd. Normalne jest jeśli rozmowa nie usatysfakcjonuje stron z powodu rozbieżności, niedosyt pozostaje wtedy gdy nie udało się porozumieć z powodu wewnętrznego miotania...
Pełna wersja